Sprawa 49: Samia Shahid
W kulturze pakistańskiej aranżowane małżeństwa nie są niczym nadzwyczajnym. Dlatego kiedy rodzice Samii Shahid wybrali dla niej męża, Samia przystała na ten związek. Mimo że wychowała się w Anglii, Samia bardzo poważnie traktowała swoje pakistańskie pochodzenie i była gotowa zrobić wszystko, by jej bliscy byli z niej dumni.Jednak aranżowane małżeństwo Samii z jej kuzynem, Choudhrym Shakeelem, okazało się zupełnie inne, niż się spodziewała. Samia była zdeterminowana, by zbudować dla siebie lepsze życie — ale jakim kosztem?Przetłumaczone z Case 262: Samia Shahidhttps://casefilepodcast.com/case-262-samia-shahidProdukcja:Holly Boyd - przygotowanie materiału, scenariuszMike Migas - narracja, dźwięk, muzykaJarosław Grabias - tłumaczenie Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.
Rodzina szachidów była dobrze znana w Bradford. Rodzice Samii prowadzili firmy oferujące usługi limuzynowe i transportowe. Jeden z jej wujków był właścicielem lokalu, który serwował ryby z frytkami, a inny wujek posiadał kwieciarnię. Drzewo genealogiczne szachidów sięgało również ich rodzinnego Pandori, małej wioski w regionie Punjab w Pakistanie. Samia i jej młodsza siostra Madiha miały dość dużą swobodę, jeśli chodzi o wychowanie w zachodnim stylu. Choć tylko do pewnego momentu. Szachidowie pozostawali wierni sunnickiemu islamowi i pakistańskiej tradycji. W 2012 roku, kiedy Samia miała około 25 lat, jej rodzice uznali, że nadszedł czas, by się ustatkowała i wyszła za mąż.
Chociaż wiara sunnicka nie wymaga aranżowanych małżeństw, są one zalecane, jeśli nie wręcz oczekiwane, zgodnie z pakistańską tradycją. Samia chciała uszczęśliwić rodzinę i sprawić, że będą z niej dumni, więc była otwarta na ten pomysł. Mohamed Shahid wybrał dla swojej córki mężczyznę o imieniu Chodry Shakil. Samia nie była tym zachwycona. Shakil mieszkał w Pandorii dopiero co wyszedł z więzienia, gdzie trafił za postrzelenie innego mężczyzny w wyniku sporu o ziemię. Był również kuzynem Samii. Małżeństwa między kuzynami pierwszego stopnia nie były niczym niezwykłym w brytyjsko-pakistańskiej społeczności. Rodzice sami również byli kuzynami i mieli trwałe, pełne miłości małżeństwo.
W tygodniach poprzedzających wyjazd wysłała do znajomych wiele wiadomości, w których dzieliła się z narastającym poczuciem rozpaczy. W jednej z nich napisała Umieram. Przysięgam. Moje życie to żart. Samia przyleciała do Pakistanu w połowie lutego 2012 roku. Zdeterminowana, by nie zawieść swojej rodziny, rzuciła się w wir przygotowań do ślubu. Kupiła suknię i biżuterię na pakistańskim bazarze i dopracowała każdy szczegół uroczystości. Ojciec pokrył wszystkie koszty. Samia poślubiła Czodraego Szakila podczas czterodniowej ceremonii w obecności setek gości. Jako prezent ślubny dla nowego zięcia, ojciec Samii podarował Szakilowi dom znajdujący się tuż obok rodzinnego domu szachidów w Pandorii.
Ali i Samia pozostali w kontakcie i szybko zbudowali bliską, platoniczną relację, w której dzielili się wszystkimi aspektami swojego życia, a także niechcianym małżeństwem Samii. Z czasem ich uczucia przerodziły się w romans i do 2014 roku byli w sobie zakochani. Mniej więcej w tym samym czasie wniosek o wizę dla męża Samii został odrzucony. Samia wiedziała, że jej rodzina będzie od tej pory oczekiwać, że będzie spędzać więcej czasu w Pakistanie. Nie chciała takiego życia. Mając nadzieję, że Shakil zrozumie, że ich małżeństwo nie ma przyszłości, Samia poprosiła go o rozwód. On odmówił. Samia zaczęła szukać pomocy w wierze islamskiej.
Zgodnie z prawem szariatu małżeństwo jest ważne tylko wtedy, gdy obie strony wyrażą na nie dobrowolną zgodę. Musi być ona wolna od jakiejkolwiek presji – fizycznej, psychicznej, finansowej czy emocjonalnej. W przeciwnym razie związek może zostać uznany za wymuszony i nieważny. Samia udała się do meczetu w Bradford i porozmawiała z przewodnikiem modlitwy, znanym również jako imam. Wyjawiła, że została zmuszona do małżeństwa przez swoją rodzinę. Imam próbował skontaktować się z Czodrym Szakilem, by poznać jego wersję wydarzeń, ale Szakil nigdy nie odpowiedział. W rezultacie małżeństwo Samii z Szakilem zostało uznane za nieważne. Samia nie powiedziała o tym rodzinie i po cichu zaczęła planować przyszłość z Alim.
Nieco ponad cztery miesiące później para wzięła ślub. Zgłosili się do imama z Bradford, który unieważnił wcześniejsze małżeństwo Samii. Podczas ceremonii Samia śpiewała, była szczęśliwa i uśmiechnięta. Siedemnaście dni później nowożeńcy dopełnili formalności prawnych w Wielkiej Brytanii, podpisując akt małżeństwa. Ali wkrótce musiał wrócić do pracy w Dubaju, a Samia poczekać na zatwierdzenie swojej wizy małżeńskiej, zanim mogła do niego dołączyć. Tymczasem została w Bradford z rodziną, sądząc, że nie wiedzą, co zrobiła. Nieco ponad miesiąc po ślubie z Alim, Samia szła nocą przez miasto, gdy podszedł do niej mężczyzna. Miał przy sobie metalowy pręt, którym uderzył ją w nogi.
Gdy trafiła do szpitala, uda miała pokryte dużymi, czerwono-fioletowymi siniakami. Zrozumiała, że jej sekret wyszedł na jaw. Atak był aktem zemsty. W tym samym czasie imam, który udzielił ślubu Samiji i Aljemu, został ostrzeżony, że poniesie konsekwencje za swój udział. Groźby pochodziły od rodziny szachidów, własnej rodziny Samiji. W kolejnych miesiącach coraz bardziej ją odtrącali. Matka Samiji wyrzuciła jej wszystkie rzeczy. Rodzina szachidów zaczęła też grozić Aljemu, domagając się, by zerwał kontakt z Samiją. Policja została poinformowana i podjęła odpowiednie działania, ale napięcie między Samiją a jej rodziną stale rosło. Dziewczyna coraz bardziej bała się o swoje bezpieczeństwo.
Pod koniec maja 2015 roku, 8 miesięcy po ślubie z Alim, Samia otrzymała wizę małżeńską. Już następnego dnia uciekła do Dubaju. Jej szczęście było widoczne na zdjęciach i wiadomościach, które wysyłała znajomym w Wielkiej Brytanii. Jednak brak kontaktu z rodziną bardzo ją bolał. Niemal codziennie próbowała się z nimi kontaktować, prosząc o wybaczenie. Matka i siostra czasami odpowiadały, ale ojciec całkowicie ją ignorował. Jego milczenie głęboko raniło Samiję. Kiedy Ali próbował porozmawiać z Mohamedem Shahidem, ten zażądał, by Ali zakończył małżeństwo z jego córką. Ali odmówił. Samija i Ali chcieli mieć dzieci.
Mając to na uwadze, Samia wróciła do Bradford, by wyciągnąć rękę do swojej rodziny. Matka odebrała ją z lotniska i przywiozła do domu, by mogła zobaczyć się z ojcem i siostrą. Samia pocałowała ojca i błagała go o przebaczenie. Wszyscy płakali i przez krótką chwilę Samia miała nadzieję, że zostanie przyjęta z powrotem. Jednak pakistańska tradycja, oparta na reputacji i szacunku dla rodziny, była głęboko zakorzeniona w Mohamedzie Shahidzie i jego bliskich. W ich oczach Samia przyniosła rodzinie wielki wstyd, wychodząc za mąż za Aliego. Nie tylko nie był członkiem rodziny, nie należał nawet do tej samej wspólnoty religijnej. Rodzina Samii była sunnicka, natomiast Ali i jego bliscy byli szyitami.
W społeczeństwie, w którym dla wielu wciąż ważna jest dominacja mężczyzn oraz skromność i uległość kobiet, większość ofiar zabójstw honorowych to dziewczęta i kobiety zabijane przez męskich krewnych. W Pakistanie zahańbiące dla rodziny może zostać uznane wiele działań, m.in. zawarcie małżeństwa bez zgody rodziny. Chociaż prawo szariatu zakazuje takich praktyk, tak zwane karokari, czyli zabójstwa honorowe, nadal mają miejsce w Pakistanie, szczególnie na obszarach wiejskich. Samia wiedziała, że podróż do Pakistanu może kosztować ją życie. Jej były mąż, Chadry Shakil, nadal tam mieszkał, a on i jego rodzina z pewnością żywili wobec Samii silne negatywne uczucia z powodu jej nieobyczajnego zachowania.
Po długich rozmowach z Alim, Samia zdecydowała, że wyjazd do Pakistanu nie jest rozsądny. Kilka dni po pogrzebie ciotki Samia otrzymała wiadomość od matki i siostry. Podczas ich pobytu w Pakistanie stan zdrowia ojca Samii znacznie się pogorszył z powodu powikłań związanych z cukrzycą. Obawiały się, że zostało mu niewiele czasu. Rodzina zachęcała Samię, by przyjechała go odwiedzić. Mimo bolesnego odrzucenia Samia nadal kochała swojego ojca. Wciąż jednak nie była pewna, czy Pakistan jest dla niej bezpieczny. W wiadomości do przyjaciółki napisała, Chcę pojechać, ale nie mam żadnych gwarancji. Choć jej mąż i przyjaciele zgodzili się, że Samia nie wybaczyłaby sobie, gdyby ojciec zmarł, a jej przy nim nie było, byli też przekonani, że powrót do Pakistanu wiązałby się z ogromnym ryzykiem.
Funkcjonariusze delikatnie go odsłonili, ujawniając zamknięte oczy Samii i pianę na ustach. Było jasne, że nie żyje. W pobliżu leżały jej klapki i torebka, którą ktoś postawił obok jej stóp. Czodry Shakila nie było na miejscu i nikt nie wiedział, dokąd poszedł. Tego samego wieczoru Ali Kazim otrzymał telefon od Shakila, który poinformował go, że Samia miała atak serca i zmarła. Case File wróci za chwilę. Dziękujemy za wspieranie nas poprzez wysłuchanie sponsorów tego odcinka. Dziękujemy za wysłuchanie reklam.
Wspierając naszych sponsorów wspieracie Case File w produkcji nowych odcinków. Przyjaciele Samiyi w Wielkiej Brytanii zaczęli otrzymywać sprzeczne informacje na temat przyczyny jej śmierci. Niektórzy słyszeli, że miała zawał serca lub ciężki atak astmy, inni, że spadła ze schodów. Ani przyjaciele Samiyi, ani jej mąż nie wierzyli w tę wersję ani przez chwilę. W ciągu 72 godzin od śmierci żony Ali Kazim poleciał do Pakistanu, by osobiście zbadać sprawę. Natychmiast napotkał poważny problem. Jeśli śmierć nie budzi wątpliwości, prawo szariatu nakazuje szybki pochówek. Rzekomo na ciele Samiji nie było żadnych widocznych obrażeń ani oznak przemocy.
Dlatego policja nie uznała jej śmierci za podejrzaną. Ciało zostało błyskawicznie wydane rodzinie, a Samija została pochowana na wiejskim cmentarzu w ciągu kilku godzin od zgonu. Ali poinformował funkcjonariuszy lokalnego posterunku policji w Pandorii o groźbach i atakach, jakich doświadczyła Samia z powodu ich małżeństwa. Dzięki tym nowym informacjom policja zaczęła brać pod uwagę możliwość, że Samia padła ofiarą Karo Kari, zabójstwa honorowego. W Wielkiej Brytanii przyjaciele Samii niestrudzenie starali się nagłośnić sprawę jej śmierci, wierząc bez cienia wątpliwości, że została zamordowana. Sprawa dotarła do lokalnej posłanki z okręgu West Bradford, Nas Shah.
Tak jak Samia, Nas Shah była brytyjską obywatelką pochodzenia pakistańskiego i natychmiast zauważyła, że wszystko wskazuje na zabójstwo honorowe. Bez zwłoki napisała list do premiera Pakistanu, domagając się rzetelnego śledztwa w sprawie śmierci Samii. W rezultacie zaczęła otrzymywać groźby od rodziny szachidów mieszkających w Bradford. Dwóch krewnych Samii, 32-letnia kobieta i 37-letni mężczyzna zostało aresztowanych. W Pakistanie Ali Kazim zdobył kopię raportu z sekcji zwłok Samii. Jego treść go zszokowała. Natychmiast zorganizował konferencję prasową, by ujawnić prawdę. Na szyi Samii znaleziono brunatno-czerwony siniak o długości 19 centymetrów.
Przyczyną śmierci wskazaną w raporcie było uduszenie. Zdjęcia ukazujące obrażenia wyciekły do mediów. Ali pozostał w Pakistanie, zdeterminowany by poznać całą prawdę o tym, co spotkało jego żonę. W wyniku swoich działań zaczął otrzymywać groźby śmierci i musiał korzystać z 24-godzinnej ochrony policyjnej. Rosnąca presja polityczna doprowadziła do powołania specjalnej grupy dochodzeniowej, mającej zbadać śmierć Samiji Shahid. W połowie sierpnia, kilka tygodni po jej zgonie, grupa dotarła do Czodrego Shakila. Podczas przesłuchania ujawnił, że w poranek przed planowanym wyjazdem Samiji z Pakistanu przeszukiwał jej rzeczy w poszukiwaniu paszportu i biletu lotniczego.
Gdy ich nie znalazł, skonfrontował Samiję i próbował zmusić ją do pozostania w Pakistanie. Kiedy odmówiła, Szakil ją zgwałcił. Ślady nasienia znalezione w ciele Samiji zostały dopasowane do Szakila. Po napaści Samija próbowała uciec z domu, ale Szakil dogonił ją i udusił jej własnym szalem. Szakil upierał się, że działał sam, ale policja nie była przekonana. Gdy funkcjonariusze przybyli do jego domu w dniu śmierci Samiji, przywitał ich Muhammad Szachid. Powiedział im wprost, że jego córka zmarła na atak serca i trzymał się tej wersji aż do momentu, gdy Ali Kazim ujawnił wynik sekcji zwłok. Wtedy Mohamed zmienił swoje zeznania, twierdząc, że Samia popełniła samobójstwo.
Shakil był również wściekły, że utracił możliwość emigracji do Anglii jako jej mąż. Raport podkreślał kampanię gruźb wobec Samii, prowadzoną przez lata oraz strach z jakim wracała do Pakistanu. Śledczy wierzyli, że Mohamed Shahid i Chodry Shakil od początku planowali sprowadzić Samię z powrotem do kraju. Prawdopodobnie zamierzali przekonać ją lub zmusić do powrotu do Shakila. Kiedy odmówiła i próbowała uciec z jego domu, miała zostać zatrzymana przez ojca. Uznano, że to właśnie on przytrzymywał jej nogi, gdy Szakil dusił ją szalem. Po morderstwie Szakil uciekł, a ojciec Sami zrobił wszystko, by ukryć prawdę przed służbami. Grupa śledcza była przekonana, że Mohamed Shahid wiedział, iż sekcja zwłoku jawnie, że jego córka została uduszona.
Jeśli te wyniki wyciekłyby do opinii publicznej, Shahid miał rzekomo plan awaryjny – oskarżyć Shakila o morderstwo w prywatnym postępowaniu sądowym. W islamie oraz w pakistańskim kodeksie karnym istnieje koncepcja sprawiedliwości odwetowej, znana jako kisas. Jednak można ją obejść przez diat, czyli finansowe zadośćuczynienie zamiast kary. Mohamed Shahid mógł zrzec się prawa do skazania mordercy swojej córki, nawet na śmierć, jeśli ten zapłaciłby mu odszkodowanie. Tę lukę prawną często wykorzystuje się w przypadkach zabójstw honorowych. Mohamed i Czodry Szakil najprawdopodobniej planowali skorzystać z przepisów o tak zwanej krwawej zapłacie, by Szakil uniknął odpowiedzialności za zamordowanie Samiyi.
Mohamed Shahid został zwolniony. Sprawa przeciwko Czodremu Szakilowi była znacznie silniejsza, choć wciąż nie była niepodważalna. W Pakistanie zeznania złożone poza sądem nie mają mocy prawnej i nie mogą być wykorzystane jako dowód przeciwko oskarżonemu. Praktyka ta ma na celu eliminację ryzyka wymuszonych zeznań. Shaquille pozostawał w areszcie, mimo że nie postawiono mu oficjalnych zarzutów. Kiedy zbliżała się rocznica śmierci Sami i Shahid, nie odnotowano żadnych realnych postępów w kierunku procesu. W odpowiedzi na powolne działanie wymiaru sprawiedliwości, posłanka z okręgu Bradford West, Naz Shah, ponownie napisała do premiera Pakistanu, domagając się sprawiedliwości dla Samii.
Otrzymała zapewnienia, że sprawa zostanie potraktowana poważnie, ale wciąż nic nie robiono w jej związku. Sześć miesięcy później, pod koniec stycznia 2018 roku, Mohammed Shahid trafił do szpitala. Zmarł w wyniku niewydolności nerek. Ani jego żona Imtiaz Bibi, ani córka Madiha nie były przy nim w chwili śmierci. W Pakistanie wystawiono za nimi nakazy aresztowania. Grupa śledcza zajmująca się morderstwem Samii rozważała możliwość udziału innych osób w zbrodni. Uznano, że matka i siostra Samii mogły odegrać rolę wspólniczek w jej śmierci. Kiedy śledczy próbowali je przesłuchać, odkryli, że obie kobiety uciekły z powrotem do Wielkiej Brytanii. W 2018 roku siostra Samii, Madiha, udzieliła ekskluzywnego wywiadu brytyjskiemu tabloidowi Asian Express.
W rozmowie podtrzymywała stanowisko swojej rodziny, że małżeństwo Samii z Chodrem Shakilem było legalne i zawarte bez przymusu. Madiha wyznała, że rodzina jest emocjonalnie rozdarta i nie potrafi zrozumieć nagłej śmierci Samii. Nazwała ją tragicznym wypadkiem. a zdjęcia pokazujące ślady duszenia naszej siostry uznała za sfabrykowane. Madiha utrzymywała, że jej rodzina jest niewinna, a ich życie zostało zniszczone przez, cytat, fałszywą historię, która od początku zakładała honorowe zabójstwo. Imtiaz Bibi i Madiha Shahid wciąż są poszukiwane przez pakistańskie władze w celu przeprowadzenia przesłuchania. Śledczy znaleźli też dowody obciążające lokalnego policjanta, Mohameda Akila Abasa, który miał pomóc w wtuszowaniu zbrodni.
Abas był jednym z pierwszych funkcjonariuszy na miejscu śmierci Samii. Według doniesień przyjął łapówkę od Shakila w zamian za umożliwienie mu ucieczki z miejsca zdarzenia. Abas zataił również obecność dużego śladu spowodowanego duszeniem naszej Samii. Dodatkowo pomógł matce i siostrze Samii w opuszczeniu Pakistanu, mimo wyraźnych instrukcji przełożonych, by ich nie wypuszczać. 11 tygodni po zamordowaniu Samii pakistański parlament uchwalił ustawę zamykającą lukę prawną dotyczącą tzw. krwawej zapłaty w kontekście zabójstw honorowych. Nowelizacja kodeksu karnego Pakistanu uniemożliwiła rodzinie ofiary całkowite przebaczenie sprawcy w zamian za rekompensatę finansową.
Wniosek Shakira został odrzucony. Co roku od tamtej pory Nasrza ponawiała swoje apele do brytyjskich i pakistańskich władz o przyspieszenie sprawy przeciwko Szakilowi. Padały obietnice, ale nie podjęto żadnych działań. W lipcu 2022 roku, sześć lat po morderstwie Samii, Nasrza napisała w mediach społecznościowych. Niestety, po latach walki o tę sprawę coraz mniej wierzę w to, że pakistański system kiedykolwiek zapewni Samii należytą sprawiedliwość.
Pokazano wszystkie 24 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W kulturze pakistańskiej aranżowane małżeństwa nie są niczym nadzwyczajnym. Dlatego kiedy rodzice Samii Shahid wybrali dla niej męża, Samia przystała na ten związek. Mimo że wychowała się w Anglii, Samia bardzo poważnie traktowała swoje pakistańskie pochodzenie i była gotowa zrobić wszystko, by jej bliscy byli z niej dumni.
Jednak aranżowane małżeństwo Samii z jej kuzynem, Choudhrym Shakeelem, okazało się zupełnie inne, niż się spodziewała. Samia była zdeterminowana, by zbudować dla siebie lepsze życie — ale jakim kosztem?
Przetłumaczone z Case 262: Samia Shahid
https://casefilepodcast.com/case-262-samia-shahid
Produkcja:
Holly Boyd - przygotowanie materiału, scenariusz
Mike Migas - narracja, dźwięk, muzyka
Jarosław Grabias - tłumaczenie
Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.