Dary czy nadmiary?
To, co zabieramy i co zostawiamy, ma ogromne znaczenie – mówi Karolina Sulej, reporterka, antropolożka mody i współzałożycielka Fundacji Kraina, przywołując obrazy uchodźczyń z jedną reklamówką w ręce.W swoich książkach „Rzeczy osobiste” i „Historie osobiste” Karolina Sulej przełamuje przyjętą narrację o wojnie i skupia się na codziennych przedmiotach i rytuałach – pozornie błahych, ale stanowiących o naszym człowieczeństwie. Pisze o leczącej traumy mocy ubrań, które przywracają poczucie godności i sprawczości. Jej książki to gotowa instrukcja, jak pomagać osobom, które straciły tożsamość w wyniku wojennej zawieruchy, porzucając najbardziej osobiste rzeczy.Zdobyte umiejętności i wrodzoną wrażliwość Karolina wykorzystuje, pomagając osobom w kryzysie, lub, jak sama mówi: „w kłopotach”. „Dając ubraniu kolejne życie, możesz uratować czyjeś jedyne”, głosi manifest na odzieżowej metce w sklepie z ubraniami z drugiej ręki, gdzie walutą nie są pieniądze, ale solidarność i wspólnota. Free shop Fundacji Kraina to kontynuacja oddolnej, sąsiedzkiej inicjatywy, Centrum Pomocy Mokotów, w którą Karolina zaangażowała się wraz z wybuchem wojny w Ukrainie. Wiosną 2022 roku Puławska 20 była jednym z ważniejszych adresów w Warszawie, niosąc doraźną pomoc tysiącom osób w drodze. Rok później potrzeby są inne, ale niezmiennie ważna są działania pomocowe, które potrafią wypełnić tożsamościową wyrwę. Więcej o Fundacji Kraina: https://www.fundacjakraina.pl
I paradoksalnym efektem tego kryzysu, który nas dotyka bezpośrednio, bo ograniczymy z tym kryzysem, jest to, mam wrażenie, że ludzie się zaczęli zastanawiać nad tymi codziennymi przedmiotami i nad ich stanem. I nad tym właściwie, czym one są. Nie wiem, czy masz takie wrażenie? Ale pojawiły się takie artykuły, ale też wymiany na Facebooku, czy na Instagramie, jakie te rzeczy mają być. Tak, jakby, że to jest niegodne ofiarowywanie czegoś, co jest brudne i zużyte. I nagle ta rozmowa o odzieży zaczęła być inna, niż rozmowa o trendach i o tym, jaki kolor jest modny. To było dla mnie bardzo ciekawe. Tak, też zaczęła być rozmowa o właśnie wartościach. O dbaniu o przedmioty, o dbaniu o siebie. To jest też trochę rozmowa, która się toczy od czasów nie tylko wojny, ale już nawet właśnie pandemii i kryzysów, kryzysów bezdomności.
I zwróciło się do nas właśnie kilkoro osób z tej fundacji, czy my byśmy jako sąsiedzi nie chcieli czegoś zrobić. No i się skrzyknęliśmy, nie znaliśmy się w ogóle. Facebook, tak? Tak, Facebook, taka grupa sąsiedzka. No i w kilka osób oglądaliśmy to miejsce, ono wyglądało straszliwie, ono ma dziury w ścianach, miało graffiti na szybach, nie miało prądu, nie miało jakby podłączonej kanalizacji, jakby nic. Było totalnego odremontowania i myśmy to w tydzień odremontowali. I to nawet nie skrzyknęliśmy się wtedy jeszcze za pomocą sieci, tylko po prostu ludzie przechodzili i jedni drugi mówili i wszyscy zaczęli stopniowo przechodzić I kto przychodził, to zaczynał malować, albo sprzątać, albo zmywać graffiti, albo załatwiać właśnie coś, co jest nam potrzebne do kanalizacji, po znajomości, wszystko i tak dalej.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
To, co zabieramy i co zostawiamy, ma ogromne znaczenie – mówi Karolina Sulej, reporterka, antropolożka mody i współzałożycielka Fundacji Kraina, przywołując obrazy uchodźczyń z jedną reklamówką w ręce.
W swoich książkach „Rzeczy osobiste” i „Historie osobiste” Karolina Sulej przełamuje przyjętą narrację o wojnie i skupia się na codziennych przedmiotach i rytuałach – pozornie błahych, ale stanowiących o naszym człowieczeństwie. Pisze o leczącej traumy mocy ubrań, które przywracają poczucie godności i sprawczości. Jej książki to gotowa instrukcja, jak pomagać osobom, które straciły tożsamość w wyniku wojennej zawieruchy, porzucając najbardziej osobiste rzeczy.
Zdobyte umiejętności i wrodzoną wrażliwość Karolina wykorzystuje, pomagając osobom w kryzysie, lub, jak sama mówi: „w kłopotach”. „Dając ubraniu kolejne życie, możesz uratować czyjeś jedyne”, głosi manifest na odzieżowej metce w sklepie z ubraniami z drugiej ręki, gdzie walutą nie są pieniądze, ale solidarność i wspólnota. Free shop Fundacji Kraina to kontynuacja oddolnej, sąsiedzkiej inicjatywy, Centrum Pomocy Mokotów, w którą Karolina zaangażowała się wraz z wybuchem wojny w Ukrainie. Wiosną 2022 roku Puławska 20 była jednym z ważniejszych adresów w Warszawie, niosąc doraźną pomoc tysiącom osób w drodze. Rok później potrzeby są inne, ale niezmiennie ważna są działania pomocowe, które potrafią wypełnić tożsamościową wyrwę.
Więcej o Fundacji Kraina: https://www.fundacjakraina.pl