Mentionsy Mentionsy
Cafe AZS
Cafe AZS

#45 CAFE AZS - DARIUSZ PIEKUT

16.09.2022 ·23 min 45 s · 8 rozdziałów

To nie był łatwy czas, ale nikt nie mówił, że będzie lekko. Za nami półmetek kadencji władz AZS. Co za nami, a co przed nami? O tym opowie Sekretarz Generalny AZS Dariusz Piekut! Bartek Wasilewski zapraszam!

0:06 · Wprowadzenie i przedstawienie gościa 1

To jest Cafe AZS. Cześć, tu Bartek Wasilewski. Witam Was dzisiaj z innego otoczenia. Witam Was z siedziby, z samego serca AZS-u, czyli z ulicy Kredytowej 1A w Warszawie. Jest ze mną sekretarz generalny AZS-u Dariusz Piekut. Cześć. Cześć, witam Was wszystkich serdecznie. Ciężko tutaj się wchodzi? Zazwyczaj korzystasz z windy, czy na to czwarte piętro pieszo wchodzisz? No to trudne pytanie, bo wypadałoby powiedzieć, że chodzę po schodach. Czasami chodzę, ale rzeczywiście częściej korzystam z windy, ze względu chyba na pośpiech i trochę spraw, które czasami trzeba nawet wnieść na górę. To gdzie ten czas na kulturę fizyczną i na sport? No, to jest, jak to mówią, najciemniej pod latarnią, prawda, więc zawsze go brakuje. Ja bardziej sezonowo się angażuję w sport, żagle, narty.

0:24 · Historia AZS-u 1

Ostatnio przywracam trochę moje zmagania z tenisem. Czyli czas wolny, czyli uprawianie sportu, czyli żagle, czyli tenis, czyli sporty sezonowe i jak z tego wszystkiego, i narty oczywiście, jak z tego wszystkiego narodził się AZS w Twojej głowie i kiedy to było? Historia jest bardzo specyficzna, długa i nie wszyscy pewnie w to uwierzą, ale zaczęła się na pierwszym roku studiów tak naprawdę. Trafiłem chyba trochę przez przypadek do AZS-u, bo tak naprawdę zostałem zachęcony do tego, żeby przyjść kandydować do samorządu studenckiego. Tam się okazało, że byli fajni ludzie z AZS-u, no i najpierw zostałem członkiem AZS-u. No a potem kolejne osoby, kolejne zdarzenia. No i tak od drobiazgów, mam taką swoją teorię, od WPZ do WPZ, czyli od wynieś, przynieś, pozamiataj, w konsekwencji do wiceprezesa, no a teraz sekretarz generalny, więc to droga trochę już trwa, bo chyba ze 26 albo 7 lat, no ale chyba wszystkie etapy, wszystkie szczeble solidnie odrobione po drodze.

1:54 · Zmiany w AZS-ie 3

Stąd też jakby taki chyba najszerszy obszar mojej działalności ze sportem wytrzynowym. Cały czas byłem przy okazji AZS-u, ale obok. Dopiero od czasu, kiedy jestem sekretarzem generalnym, kiedy te obowiązki się rozszerzyły na Koordynację i również tego obszaru zacząłem ten sport poznawać. Natomiast myślę, że na przestrzeni lat przede wszystkim AZS się bardzo mocno sprofesjonalizował, że jakby czasy wymagają tego, że to nie może być taki tylko poryw serca, bo to jest już dużo za mało. To on jest oczywiście niezbędny po to, żeby była ta atmosfera, zabawa, ale żeby był sport musi być profesjonalne działanie i myślę, że to jest taki chyba obraz, Z mojej perspektywy zmieniającego się AZS-u. Z mojej prywatnej, ale też mojej takiej pozycji działacza, że AZS cały czas wchodzi na wyższy poziom.

I nagle okazuje się, że ten AZS w zasięgu ręki, że te najwyższe nazwiska, największe sławy polskiego sportu stają się nagle naszymi kolegami. Z jednej paczki AZS-owskiej, ale również też w tym obszarze, w którym AZS myślę, że ostatnio bardzo się wyspecjalizował w szkoleniu dzieci i młodzieży. Nie wiem, czy wszyscy to wiedzą, ale prowadzony jest taki ranking, gdzie jest sklasyfikowanych w ostatnim czasie, w ostatnim roku ponad 5 tysięcy klubów, no i w pierwszej dziesiątce jest 8 klubów AZS. Czyli szkolimy sobie kadry na przyszłości. Wyłapujemy młode talenty, zachęcamy ich do sekcji AZS-owskich, rozwijamy po to, żeby potem mieć mistrzów olimpijskich. No i tak było w Tokio w 2021 roku, te opóźnione Igrzyska Olimpijskie, 69 reprezentantów AZS-u w kadrze narodowej z 16 klubów AZS-u.

Najpierw była dwuletnia kadencja, kiedy musieliśmy trochę się pozmagać z, powiedzmy, poukładaniem się po poprzednich wyborach, ułożeniem pewnych pracy, zbudowania narzędzi i w momencie, kiedy chcieliśmy tak naprawdę ruszyć pełną parą, Przyszła pandemia, zatrzymała nas w sposób, pewnie jak wszystkich, całkowicie na początku nieprzewidywalny. Pewne ograniczenia, które zostały potem wprowadzone, niestety nas dotknęły bardzo mocno. Boleliśmy, że świat ten administracyjny nie zrozumiał, że AZS nie jest typową organizacją. Polskie Związki Sportowe mogły działać, my jako stowarzyszenie działające w oparciu o inną ustawę nadal byśmy zablokowani. Sport był tym jednym z elementów, który tak naprawdę w tej pandemii mógł pomagać, bo nadal mógł jednoczyć, łączyć ludzi, przełamywać pewne bariery, no i przede wszystkim aktywność fizyczna zawsze jest jakimś elementem dążenia do zdrowia.

9:58 · Pandemia i jej wpływy 1

To było naprawdę ciekawe, duże wydarzenie, duże święto sportu akademickiego. I patrząc na te wszystkie jeszcze pozamykane wydarzenia, to to była jedna z największych imprez sportowych, może przesadzę, że w świecie, w świecie akademickim na pewno, No, myślę, że mało imprez mogło mieć podobną skalę. To to już jest odpowiedź także na pytanie, jaki największy sukces, jak rozumiem, tych dwóch lat, a największa porażka? Coś, czego żałujesz? Coś, co można byłoby lepiej zrobić? Szczerze mówiąc takich spektakularnych, które można by zauważyć i pokazać i nie wiem, jako przykład do wyciągnięcia wniosków na przyszłość, to chyba tak naprawdę nie mieliśmy. To były naprawdę mimo wszystko udane lata, może nie samych sukcesów, ale trudno naprawdę mi jest znaleźć coś, co mógłbym wskazać jako niepowodzenie większe.

13:12 · Planowanie na przyszłość 8

Natomiast tak AZS-owsko, jesteśmy parę dni przed zjazdem sprawozdawczym, mamy trochę planów takich porządkowych, musimy trochę poprawić nasz statut, to bardziej kosmetycznie niż merytorycznie, tam nie ma rewolucji. Ale też narzędzia w zarządzaniu strukturą są nam po prostu bardzo niezbędne. Przychodzą ciężkie czasy, bo mamy świadomość sytuacji, jaka jest ekonomiczna i ona na pewno się przeniesie na to, ile pieniędzy na sport będą przeznaczały uczelnie. A wiadomo, że jeżeli tam będą obcięcia, to my będziemy mieli trudniej działać, więc też jakby zacieśnienie i współpracy z partnerami prywatnymi. To jest taki filar, który budujemy od paru lat. Grupa LOTOS, która, jak wiemy, z przyczyn obiektywnych przestała istnieć.

Przed nami rozmowy z Orlenem, który wchłonął LOTOS, zobaczymy jak będzie. Liczymy na to, że być może pokazując to, co wypracowaliśmy przez te cztery lata współpracy, Co zrobiliśmy jakby w kontekście współpracy z dużą firmą, nie z branży sportowej, gdzie w zasadzie promocja marki jest dosyć ważna. Liczę na to, że uda nam się tutaj wypracować nową współpracę na lepszym poziomie, może jakieś nowe Obszary tej współpracy. Dużo sobie, że tak powiem, obiecujemy w rozwijaniu dwutorowej kariery studentów sportowców. To jest rzecz, która w Polsce niestety systemowo nie jest rozwiązana. Uczelnie Wyższe, Polskie Związki Sportowe, AZS, pewnie jeszcze parę innych podmiotów, oczywiście przy ogromnej pomocy ministerstw, bo tutaj bez nich nie damy rady,

Szukamy rozwiązań, ale tak naprawdę nie ma w tej chwili systemowego rozwiązania. W jednej uczelni jest lepiej, w drugiej gorzej. My szukamy też pomysłów. Myślę, że to jest bardzo ważne, żeby tym studentom, którzy łączą swój rozwój edukacyjny z rozwojem sportowym, a w ostatnich czasach też nie szukają na przykład swojego miejsca w Akademiach Wychowania Fizycznego, bo tam powiedzmy jeszcze z natury rzeczy jest dobrze. Chociaż jest wiele uczelni już niezwiązanych ze sportem, które też bardzo mocno, że tak powiem, angażują się w sport, widzą w tym szanse i promocyjne, ale też wiedzą, że to musi iść w parze, rozwój właśnie sportowy z edukacyjnym, więc to jest jakiś obszar, który na pewno chcemy rozwijać. Mamy na pewno trochę spraw związanych z podniesieniem standardu naszych ośrodków, tak, znaczy one są naprawdę na niezłym poziomie, ale no, pracujemy w tej chwili nad dużą koncepcją przebudowy ośrodka w Zieleńcu,

Więc to są wyzwania czy przystani wioślarskiej AZS AWF Kraków nad Wisłą i paru innych miejsc. W zasadzie w wielu ośrodkach mamy taką sytuację, że albo brakuje obiektu, albo go trzeba w jakiś sposób zmodernizować, dobudować, nadbudować, przebudować. No a to są pieniądze. To są dosyć duże pieniądze dzisiaj też ze względu na w ogóle koszty takiej pracy, na koszty materiałów, na dostępność. Więc tych obszarów oczywiście jest bardzo dużo, no bo sport powszechny, sport młodzieżowy, mógłbym wymieniać w kółko, bo to nie jest tak, że coś jest zrobione i już możemy sobie odpuścić, odhaczyć. Nie, nie, to jest tak, że to jest żywa materia i cały czas bez inwestycji, bez rozwijania, bez ulepszania, udoskonalania, gonienia czasami dobrych wzorców ze świata, z Europy,

No nie można, jak odpuścimy to od razu spadamy daleko, więc jednym z elementów, na którym też mi osobiście bardzo zależy, ale to jest, że tak powiem, taki głos całego naszego środowiska, bardzo chcemy zacieśnić współpracę z Polskimi Związkami Sportowymi. W wielu związkach jeszcze brakuje nam takiego zrozumienia, jak ważnym elementem i etapem jest ten sport akademicki, który często się miesza z tym sportem już absolutnie najbardziej wyczynowym, zawodowym, bo to ci sami zawodnicy tylko w różnym innym układzie funkcjonują często na najwyższym poziomie, ale będąc studentami, startując w akademickich mistrzostwach świata, w akademickich mistrzostwach Europy, w uniwersjadach,

Mają szansę po pierwsze też jakby zbudować swoją pozycję i zapracować na przyszłość, no bo wiadomo, że medal olimpijski pozycjonuje najbardziej, ale też obserwujemy, że od wielu lat to jest tych medali powiedzmy 14, 10, 11, 12 na jednak sportowców. Którzy poważnie traktują e-sport, no my w programie ACSS, czyli tam, gdzie są studenci i mają minimum pierwszą klasę sportową, my mamy ponad 1000 osób w szkoleniu, więc na tym poziomie, już nie mówię o dzieciach, tak, i trzeba tworzyć dla nich najlepsze warunki do rozwoju, budować obiekty. Środowisko akademickie jest idealnym miejscem, gdzie można się rozwijać, to jest ten czas, kiedy bardzo często Zawodnicy, zawodniczki odnoszą największe sukcesy i tu jeszcze jest takie dużo do zrobienia, żeby na przykład nie utożsamiać środowiska akademickiego tylko i wyłącznie ze studenckim, bo to też jest tak, że ta studenckość jest trochę zawężeniem tego obszaru, natomiast ten taki powiedziałbym sportowy know-how, który mamy w klubach AZS, które mają od dzieci przez studentów,

Więc jakby to jest nasza rola i to tak można by powiedzieć, rzeczywiście chcielibyśmy z czasem zrobić uniwersjadę. Mamy teraz doświadczenie po tych Igrzyskach Europejskich w Łodzi, Pięć tysięcy uczestników, tysiąc wolontariuszy. Universiado to jest raptem dwa razy większe wydarzenie. Co to jest? Co to za wyzwanie? Wyzwanie ogromne, bo to jest jednak bardzo duża impreza. Ona jest porównywalna logistycznie z Igrzyskami Olimpijskimi. Dwanaście tysięcy ludzi zazwyczaj, dużo sportów bardzo różnych, odpowiedni standard. I pewnie jest to jakaś ambicja, że fajnie może byłoby, bo nawet kto wie, czy nie prościej byłoby zrobić w Polsce uniwersjadę niż Igrzyska Olimpijskie. Wiadomo, duże imprezy zawsze mają tam swój charakter, takiej trochę dumy narodowej, trochę łączenia różnych instytucji z motywowania do współpracy.

Kto wie, czy Uniwersjada nie mogłaby być takim elementem, ale powiedzmy, że na razie spokojnie, gdzieś z tyłu głowy taki pomysł, marzenie, plan jest, ale może to nie jest dzisiaj priorytet. Tak naprawdę priorytetem jest to, żeby zapewnić stabilną pracę naszych klubów, naszych sekcji, naszych zawodów, organizacji zawodów i być elementem tego całego systemu szkolenia sportowego, przygotowań do Igrzysk Olimpijskich. A współpraca z Ministerstwem Sportu? Nie mówię tego jako plan, dlatego że tu muszę być szczery, rzeczywiście z Ministerstwem Sportu mamy bardzo dobre relacje. Ta współpraca się układa. Oczywiście chcielibyśmy mieć lepsze. Chcielibyśmy dostawać więcej zadań, więcej środków. Na pewno potencjał i wydolność mamy bardzo dużą.

21:23 · Prywatne hobbie 1

Natomiast mamy świadomość też pewnego swojego miejsca w tej całej układance sportowej. Nie możemy narzekać, choć pewnie tutaj niektórzy moi koledzy z klubów powiedzą, no tak, tak, to przydałoby się. Pewnie, że przydałoby się więcej, no ale to jest jakiś element negocjacji, pracy, zrozumienia. Natomiast tak ogólnie rzecz biorąc, to od lat nie możemy narzekać na Ministerstwo Sportu. W jakimkolwiek ono było układzie, jak się nazywało, z których rąk, do których przechodziło, to szczerze mówiąc mamy pewną ciągłość naszych zadań. Przede wszystkim w sporcie wyczynowym, program akademickich centrów szkolenia sportowego, w sporcie powszechnym, młodość pełna pasji. Te kwoty tam się różnie zmieniają, zadania się zmieniają, ale jednak jest stała współpraca i szczerze mówiąc liczymy, że z roku na rok będzie coraz lepiej.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.