Mentionsy Mentionsy
Cafe AZS
Cafe AZS

#110 CAFE AZS - MATEUSZ LEWANDOWSKI

05.12.2025 ·16 min 37 s · 1 rozdział · 1 sponsor

A może porozmawiamy o siatkówce od drugiej strony? Jak to jest obsługiwać medialnie jeden z najważniejszych polskich klubów siatkarskich? Jak to jest pracować w utytułowanym klubie obchodzącym jubileusz 75-lecia, czyli AZS UWM Olsztyn? O tym wszystkim w 110. odcinku CAFE AZS, którego gościem jest Mateusz Lewandowski, dziennikarz sportowy, press officer klubu Indykpol AZS Olsztyn.

To jest Cafe AZS. Ja tylko się cieszę, że my w Olsztynie mamy klub z tradycjami i kibice chcą przychodzić na nasze mecze. No my w tym sezonie zagraliśmy chyba cztery spotkania. Wiadomo, że o zdrowie to jest przede wszystkim. Musiałem siąść tą piłkę, którą mi wystawiłeś. No dobrze. Jeden zero dla Ciebie. Rozmawiamy tak, że czemu było brąz, a nie złoto, a nie tak jak to było kilkanaście lat temu, czemu odpadliśmy na fazie pierwszej albo drugiej. To tylko się należy z tego uważam cieszyć.

Cześć, tu Bartek Wasilewski. Witam Cię w kolejnym odcinku Cafe AZS. Tym razem gościmy Mateusza Lewandowskiego, dziennikarza sportowego i press-officera klubu Indykpol AZS. Witaj Mateuszu. Cześć, witam Cię serdecznie. Bardziej dziennikarz sportowy czy druga strona medalu, czyli ten press-officer? Druga strona medalu, druga strona lustra, jak to żartobliwie mówiąc, press officer, no bo jednak Indykpol AZS Olsztyn to jest moje pierwsze główne miejsce pracy. Gdzieś te wątki poboczne typu radio i tak dalej, to jest bardzo miła odskocznia, przyjemna, ale jednak, tak jak to się mówi, druga strona barykady. Ale z drugiej strony jesteś dowodem na to, że można być po dwóch stronach. Bardziej po tej drugiej, ale i w tej pierwszej też być troszkę zanurzony.

Jeżeli dla kogoś to jest przyjemność działania na tych dwóch obszarach, tak jak dla mnie, no to to się wszystko idealnie łączy i nie mam z tym problemu. Ale co jest przyjemnego w użeraniu się z mediami, będąc w świecie sportowym? Dobre pytanie. Wręcz nie nazwałbym to użeraniem się, bo to jest przyjemna praca. Fakt, czasami, kiedy źle idzie, kiedy są jakieś problemy, no to te kontakty są nasilone, ale dla mnie to jest przyjemna praca. Jak to się mówi, czasami w tym sporcie, jak się siedzi, to trzeba mieć pasję, bo wtedy jest praca z przyjemnością. Jak się ma pasję, to wszystko idzie zupełnie inaczej, płynnie i lepiej. Rozmawiamy z Mateuszem Lewandowskim. No ale Mateusz, to przedstaw się może i tak powiedz, gdzie ciebie można usłyszeć i co robisz w klubie Indykpol AZS.

To zacznijmy od Indykpola AZS Olsztyn, siatkówka. Dobrze, zacznijmy. Wiesz, ja jako człowiek związany z radiem zawsze stawiam na pierwszym miejscu radio, tak? Ale no dobrze, dobrze. Indykpol AZS Olsztyn, czyli to jest ta moja główna, podstawowa praca, tak jak wspomniałeś, press officer, kontakty z mediami, ale też odpowiadam za media społecznościowe, za nagrywanie filmów, za ten obszar komunikacyjny, który kibice widzą w internecie czy na stronie internetowej, na social mediach. No ale też tutaj mamy, jako że nasz klub jest akademicki, 75 lat w tym roku świętujemy, Więc mamy też silne powiązania między innymi z radiem UWM FM. Tam mamy swoją audycję AZS na fali raz w tygodniu, gdzie rozmawiamy o tym, co się dzieje w klubie.

Ja tą audycję prowadzę. I to nie jest tylko na zasadzie, że dostaję mikrofon, mam gościa i sobie rozmawiamy, ale to jest wciskanie guziczków, przełączanie mikrofonów, ustawienie głośności. Czyli jesteś także realizatorem. No i też mam tą przyjemność relacjonowania spotkań na antenie radia UWM FM, Indykpolu AZS Olsztyn w Plusidze, bo już od kilku lat na antenie radia UWM FM z moim kolegą Jankiem Silnickim te spotkania komentujemy. Więc można mnie zobaczyć, usłyszeć, no trochę tego jest. No dobrze, jak sam powiedziałeś, potrzebna jest pasja. Pasja ta, jak rozumiem, wynika z twojej miłości do sportu, a konkretnie do siatkówki. Kiedyś się śmiałem, że wróciłem do siatkówki, bo ja pochodzę z Malborka i gdzieś ten pierwszy kontakt ze sportem to była siatkówka w grupach młodzieżowych.

Praca, rodzina, a gdzieś te przyjemności czasami odstawić na bok. Ale nie chcesz chyba powiedzieć, że kosztem twojej aktywności fizycznej i dbałości o zdrowie, no bo sport to zdrowie. Wiadomo, że o zdrowie to jest przede wszystkim. Musiałem ściąć tą piłkę, którą mi wystawiłeś. No dobrze. 1-0 dla ciebie. No dobrze. Ale to czekaj. Dobra, 1-0. Chciałem powiedzieć 15-0, ale nie. 1-0. Dobrze, okej. Gramy do 25. O, to jeszcze długi set przed nami. No dobrze. No więc jak jestem? Dobrze, dziękuję. A u ciebie? Też, dobrze, dziękuję. Idę dziś do fizjoterapeuty. Może za mało się ruszam. Nie, to akurat to, że skończyłem brać wsiadkówkę, to nie ma żadnego połączenia ze zdrowiem, no bo kiedy pracuje się na takiej intensywności, to trzeba mieć wytrzymałość, także ta aktywność fizyczna jest nieodzowna, bo nawet gdzieś podczas meczu, czasami tak się śmieję, bo w 2023 roku

Mieliśmy pierwszy mecz w nowej hali Urania. Ona była po remoncie, dwa lata wyłączona, my graliśmy w innym mieście i tam naprawdę dużo było niewiadomych, bo hala co dopiero otwarta dwa dni przed naszym meczem, my się tego uczyliśmy. No i miałem zegarek z funkcją krokomierza, no i półmaraton zrobiłem w ciągu całego dnia. Latając, biegając po hali, załatwiając wszystkie różne rzeczy. Więc w czasie tych meczów, kiedy dużo się dzieje i na co dzień, to trzeba mieć tą aktywność fizyczną i wytrzymałość, bo to jest czasami praca na dużej intensywności. Siatkówka to chyba królowa polskiego sportu. Cieszę się, że tak twierdzisz. Wiesz co, tylko to nie jest opinia, wydaje mi się, że to jest fakt. Nieraz już w Cafe AZS rozmawiałem na temat siatkówki i zawsze powtarzam taką moją chłopsko-rozumną myśl, że gdyby nasi piłkarze odnosili połowę takich sukcesów, jakie odnoszą nasi siatkarze, no to bylibyśmy narodem nie do zniesienia, bo chyba jeszcze bardziej dumnym niż jesteśmy.

Indykpol AZS to drużyna, która ma już 75 lat, jeśli dobrze liczę. Tak jest. Sukcesów waszej historii nie brakuje. Jeśli dobrze tutaj wynotowałem, to mamy tak. Pięć razy Mistrzostwo Polski. Osiem razy Wicemistrzostwo Polski. Dziewięć razy Brązowy Medal Mistrzostw Polski. Siedem razy Puchar Polski i raz Prezero Grand Prix PLS z 2021 roku. Dużo tych sukcesów. Bardzo rzeczywiście utytułowana to drużyna. Jak wygląda jubileusz? Jak wyglądają obchody? Częściowo okrągłej rocznicy, 75 lat, no to robi wrażenie.

Kibiców, więc to tym bardziej nas cieszy. Były obchody dużo, zaprosiliśmy dużo byłych zawodników, trenerów, co nas cieszy. Mieliśmy bardzo pozytywny odzew, bo mistrzowie olimpijscy w barwach AZS tutaj do nas przyjechali. Byli siatkarze, trenerzy, także to też była gratka i frajda dla kibiców, że mogli z tymi legendami AZS-u się spotkać, zrobić zdjęcie. I po prostu porozmawiać, bo wydaje mi się, że w obecnych czasach cały czas gdzieś mamy te czasy popandemiczne i czasami ludzie, mam takie wrażenie, wstydzą się rozmowy, podejść, gdzieś ten świat online bardzo do nas przeniknął, chociaż tak jakby my teraz, bo my rozmawiamy online, ale gdzieś mam takie wrażenie, że właśnie

Po tej pandemii gdzieś troszeczkę ludzie nie śmiali się stali. Te spotkania online, komputerowe, gdzie wręcz można wyłączyć kamerkę, zostawić tylko sam głos spowodowało, że troszeczkę się od siebie oddaliliśmy, a ten mecz, ten jubileusz pokazał, że jednak ludzie pragną tego kontaktu. Z gwiazdami i to nas bardzo cieszyło. A oprócz matchu też mieliśmy chociażby quiz wiedzy o siatkówce i głównie o AZS Olsztyn. Spotkaliśmy się też właśnie z byłymi zawodnikami, trenerami, działaczami, gdzie też kibice mogli sprawdzić swoją wiedzę na temat olsztyńskiego klubu. Mieliśmy panele takie wspominkowe, więc naprawdę Bardzo fajnie, mam taką nadzieję, że to zostało bardzo pozytywnie i fajnie odebrane przez kibiców.

13:21 · AZS 3

I wiadomo, że wszystko potem boisko zweryfikuje. Boisko zweryfikuje. Zabrzmiało... A, nieważne. Jak już powiedziałeś A, to możesz powiedzieć B. Boisko zweryfikuje. Dobrze, słuchaj, to jest dobry tytuł. Boisko weryfikuje. Dobrze, przy tym zostaniemy. No a ty w ogóle zdobyłeś zielone pióro AZS. Opowiedz o tym. Bardzo miło. Bardzo miło mi było być podczas gali sportu akademickiego. Byłem zaskoczony, bo tak naprawdę 1,5 tygodnia przed galą gdzieś otrzymałem takie zapytanie, czy planuję się pojawić na tej gali. Odpowiedziałem, że nie, bo gdzieś ten natłok jednak meczów grania co 3 dni naprawdę był bardzo duży.

No ale jak lekko zasugerowano mi, że dobrze by było, fajnie by było, abym się pojawił na gali, no to już wiedziałem, że coś się może święcić. Czego oni ode mnie chcą, tak. Naprawdę bardzo. No ale to mile chcieli chyba. Oczywiście, jestem za to bardzo wdzięczny całej kapitule, która dokonała tego wyboru, postawiła na mnie naprawdę wielkie podziękowania. A dla mnie to jest nobilitacja do pracy, do jeszcze większej pracy, bo takie nagrody, wyróżnienia Mi osobiście pokazują, że warto, że ktoś to docenia, co my tutaj robimy w Olsztynie, no bo nie jest to Warszawa, duży ośrodek AZS-u, nie jest to Kraków, Gdańsk, Wrocław, czyli te większe miasta od Olsztyna, ale ktoś gdzieś też zauważa Olsztyn, ośrodek siatkarski, że tutaj wykonujemy, mam nadzieję, mam taką nadzieję fajną robotę i naprawdę to było bardzo

Bardzo miłe uczucie. Nauczyłem się piórem pisać, bo też otrzymałem pióro i nigdy w życiu piórem nie pisałem, więc to też dla mnie była okazja do nauki pisania piórem, więc powoli mi to już wychodzi. I co? Ale masz brudną rękę po pisaniu? Tak całą w piórze, czy nie? Trzeba umyć, ale podpisać się już umiem piórem. Masakra. Mateusz Lewandowski, dziennikarz piszący piórem. Tfu, jeszcze raz. Press officer klubu Indykpol AZS był naszym gościem. Dziękuję bardzo, Mateusz, za rozmowę. Dziękuję ślicznie. To wszystko na dziś. To wszystko w podcaście Cafe AZS. Bartek Wasilewski. Do usłyszenia. Cześć.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.