Mentionsy Mentionsy
CHŁOP I BABA
CHŁOP I BABA

#35 PROPAGANDA BIEDNEGO CHŁOPA? PEDRO PASCAL, CHRIS EVANS, DAKOTA JOHNSON "MATERIALIŚCI" [RECENZJA]

15.07.2025 ·1 godz 15 min

SPIS TREŚCI:00:00-6:00 Jakie były nasze oczekiwania w stosunku do filmu "Materialiści"?6:05-11:30 Kim jest główna bohaterka?11:35-17:15 Poznajemy dwóch amantów: Johna i Harry'ego17:15-28:30 Transakcjonalność dzisiejszego randkowania28:30-32:30 Jak bogaci nie płacą podatków? Jeff Bezos32:40-37:05 Czy kobiety nie chcą się spotykać z "biedakami"? To nie o to chodzi!37:05-38:35 WAŻNE OGŁOSZENIE40:05-43:10 Kim jest idealny mężczyzna? Czego pragną kobiety?43:11-51:40 Wprowadzamy wątek przemocy51:40-1:04:15 Zwrot akcji: Harry poddał się operacji!1:04:16-01:15:46 Kontynuacja krytyki drugiej części filmu (miłość!!!)

A ty kogo byś wybrał? Pedro czy Chrisa Evansa? Chyba Pedro. Słuchaj Kaja, byliśmy ostatnio w kinie, nie wiem czy pamiętasz, na filmie Materialists. Tak, byliśmy na naszej pierwszej podwójnej randce, to było bardzo ekscytujące. I jestem zaskoczony, jak ten film mi się podobał. No, bo ogólnie ten film jest ciśnięty raczej. I też jak dzisiaj rozmawiałem ze znajomymi, bo byłem na kawie, to też im się bardzo nie podobał ten film. To jest mega ciekawe, ponieważ ja też zakładałam, czy ten film będzie ci się nie podobał, bo rozmowa generalnie wyglądała w ten sposób, że mówię, ej, chciałabym obejrzeć materialistów, ale Dawid nie chce ze mną pójść, w sensie po prostu chciał coś innego oglądać, był taki, ludzie chodzą na Formułę 1, a my musimy iść do jakichś materialistów, ale mówię, dobra, jakby zapytam Szymona, może on jest zainteresowany.

Okazało się, że Szymon ma analogiczną sytuację, że Kasia chciała pójść na materialistów, więc w momencie, kiedy jakby stwierdziliśmy, że idziemy w czwórkę i będzie z tego event i będzie z tego praca, to się udało pójść do kina. Tak, znaczy ja nie zakładałem, że z tego będzie praca, ale no jest tutaj dużo do rozgrzebania wydaje mi się w tym filmie, bo od razu trzeba sobie szczerze powiedzieć, jak oglądaliście trailery tego filmu, to on zapowiadał, te trailery trochę zapowiadały, że to jest taka komedia romantyczna dla starych ludzi, nie? Czy nie? Jak ja dowiedziałam się, że będzie komedia romantyczna, gdzie głównymi protagonistami męskimi będzie Pedro Pascal i Chris Evans, to powiem ci szczerze, że się mega podjerałam, a nie czuję, że jestem jeszcze taką mega starą osobą. Ja się czuję bardzo stary, jak drzewo, ale w każdym razie ten film to nie jest, moim zdaniem, komedia romantyczna.

Ma elementy, kind of. W sensie, moim zdaniem, to jest... Ten film się psuje kiedy próbuje być komedią romantyczną. Rzeczywiście, masz rację, no. No, to prawda, to prawda. Więc słuchajcie, no jak, pewnie jak wy to oglądacie, no film powoli schodzi z kin. Tak, on już był długo w kinach, więc myślę, że możecie nam wybaczyć wszystkie spoilery i tutaj na pewno one się pojawią. Tak, więc można jeszcze sobie skoczyć. Ja polecam. Nikt nam nie zapłacił za ten odcinek. Sami sobie kupiliśmy bilety do kina i popcorn większy niż moja głowa. No i teraz tak. Ja dopiero sobie zdałem sprawę, jak oglądałem ten film, Mamy wymienione pociągi. Już dobra, niech będzie.

Czasami są takie, wiesz, karty źle wydrukowane z Pokemonami albo znaczki pocztowe na odwrót, to one są wtedy mega dużo warte. To tak w tym odcinku jest, że jak mamy na odwrót te naklejki, to to będzie dużo warte. Ja oglądając ten film, sobie zdałem sprawę, że coś te wątki mi przypominają tutaj jakiś taki... Nostalgia za związkiem, który już był, ale się rozpadł z jakiegoś powodu mi coś przypomina. No i dopiero sobie zdałem sprawę, że to jest film Celine Song, czyli reżyserki koreańskiej i scenarzystki, która zrobiła POPRZEDNIE ŻYCIA, taki film. I jest to film wspaniały. Ty nie widziałaś chyba, tak jak rozmawialiśmy. Tak, nie widziałam go, ale też… POPRZEDNIE ŻYCIA, o tak się nazywa.

No nie dziwi mnie to, bo ja nawet dzisiaj jak właśnie byłem ze znajomymi z Agnieszką Matan i Janem Naszewskim na kawce i sobie gadaliśmy o tym filmie, no to im się nie podobał ten film, mi się no podobał, ale też jest fajne to, że jakieś dyskusje mogą się wokół tego toczyć, no i są tam elementy, o które Które na przykład intuicyjnie... Pierwsza twoja myśl jest, co to są za bzdury, ale na przykład jak ja już siedzę w świecie inceli, trochę w takim tym właśnie manosferze, no to stosunek dziewczyn, kobiet do wzrostu wydawałoby się intuicyjnie, że dobra, no bez przesady, nie? W sensie na pewno nie jest tak, że wzrost jest najważniejszą rzeczą po prostu jaka jest.

Słuchajcie, no... Okazuje się, że jednak chyba tak. Ok, to powiedzmy w ogóle o czym jest film, żeby wszyscy słuchający wiedzieli o czym rozmawiamy, a potem przejdziemy sobie przez te takie największe nasze punkty sporu i rzeczy, które nas uruchomiły w tym filmie. Więc poznajemy Lucy, główną bohaterkę, która grana jest przez Dakotę Johnson. Lucy mieszka w Nowym Jorku i pracuje w takiej agencji Ador, która zajmuje się po prostu łączeniem ludzi w pary, jest taką nowoczesną fancy swatką. I Lucy widać, że jest bardzo taka połączona ze swoją pracą. To znaczy, że jej jakieś tam wartości, które reprezentuje w pracy, wpływają na jej życie osobiste. To jest dziewczyna, którą poznajemy trochę w takich okolicznościach, że ona idzie po ulicy, jakiś gość na nią patrzy i ona mu daje wizytówkę.

No i widać, że ona bardzo jakby wplątuje ten swój zawód w swoje życie i potem to będzie miało różne konsekwencje. Ten film zaczyna się trochę jak taka... Ten film, jestem tak podekscytowana, żeby rozmawiać, że mówię za szybko i się gubię. Ten film zaczyna się jako taka analiza postaci Lucy i to jest postać, która mi przypomina trochę Carrie Bradshaw, Seksu w Wielkim Mieście, ponieważ to jest postać kobieca, która jest bardzo wadliwa. Nie mam wrażenia, że ta postać została napisana po to, żebyśmy ją polubili, tylko żebyśmy mogli krytycznie się przyjrzeć różnym rzeczom w sobie za pomocą Lucy. I to mi się podoba.

I to jest na plus. Ona jest bardzo transakcjonalna. My widzimy kulisy jej pracy, widzimy, jak rozmawia z klientami, ma taką listę okienek, którą ludzie muszą spełniać, żeby nadawać dla drugiej osoby. I nie tylko widzimy Lucy jako trochę taką złą postać, ale również widzimy tych klientów, którzy właśnie wprost... Kobiety pytają na przykład, no jeżeli nie ma więcej niż 1,80 m, no to niech spada. A mężczyźni mówią, no słuchaj, dla mnie max 27 lat. Już 29 to jest za dużo, ale generalnie to spotykam się z 21 i z 22-latkami. Więc widzimy generalnie taką część społeczeństwa, która jest taka bardzo szczera, autentyczna, trudna, może dla niektórych przerysowana i aż trudna do uwierzenia, ale uwaga, rozmawiałam z anonimową koleżanką na temat tego filmu i powiedziała mi, że stara, jak ja czasami wychodzę trochę poza nasze środowisko i rozmawiam z takimi dziewczynami, które randkują w Warszawie, to serio tak jest, że jakby ten hajs

Jest tak ważne, jak w tym filmie. No tak samo, jak są te różne uliczne sądy, nie? W sensie, ile tam powinien zarabiać twój chłop, no i tam, nie wiem, mówi baba, że tam, nie wiem, 150 tysięcy złotych rocznie na przykład. No i spoko, w sensie, tylko że... No ludzie nie... W sensie, często oczekiwania... No tak, ten film to idealnie pokazuje. Nasze oczekiwania wobec drugiej osoby są zbyt wygórowane i tak. Tak, no więc... Obie się dzisiaj, za dużo kofeiny dzisiaj przyjęło. Oboje jesteśmy po prostu, słuchajcie, my się tutaj, my wejdziemy w ten rytm. Nie powiedziałeś najważniejszej rzeczy o tej Lucy i jej pracy. Ona jest... Super w tej pracy. I zajebista. Ona, słuchajcie, ona już miała 9 ślubów.

Jej pary miały 9 ślubów, co ten film nam pokazuje, że to jest bardzo dużo. Bardzo dużo. I to jest najważniejsza dla swadki, największy sukces po prostu, jak jest właśnie ślub, wtedy jest tort, jest szampan, jest... Trochę tam taki jest vibe'ik w tej firmie, jak Kasia ogląda moja Selling Sunset. Ja czasami tam siedzę w pokoju, jak to leci. No to taki jest vibe'ik, że po prostu dużo dziewczyn trzymają za siebie kciuki, ale trochę wrogaciółki pewnie tam momentami, więc taki jest vibe'ik. I teraz zdałam sobie sprawę, że ja trochę o tym filmie będę mówiła właśnie najpierw o pierwszej połowie, która moim zdaniem jest bardzo dobra i która ma potencjał na zajebisty film.

Taki, że po prostu bym tutaj siedziała teraz i jarała się niczym baby girl. Słuchaj, dosłownie teraz pomyślałem o filmie Baby Girl, bo dzisiaj właśnie w czasie rozmowy ze znajomymi pojawiło się właśnie, że te filmy są bardzo do siebie podobne w takim sensie, że to są troszkę bajunie, w takim sensie, że to nie jest prawdziwy świat taki stricte jeden do jednego, że to jest taka bajkowa wersja prawdziwego świata i rzeczywiście trochę się z tym zgodzę, bo są pewne, no w sensie to, że One sobie nagle robią wszystkie przerwy w pracy i robią imprezę, bo ktoś tam się komuś oświadczył z ich swatanych ludzi. Jest tam dużo takich rzeczy pomieszanych z bardzo realistycznymi rzeczami typu mieszkanie tego Chrisa Evansa z jakimiś spółlokatorami i pokazanie jak to naprawdę wygląda życie w Nowym Jorku, że jest bardzo drogi.

Ale to też jest podkręcone. Też jest podkręcone trochę, no tak, w sensie, że podkręcone takimi gagami bardziej, ale między Baby Girl, nie wiem, na pewno nie wszyscy oglądali nasze omówienie tego filmu, zachęcamy, ale mi Baby Girl sprawił ból oglądanie go, a tutaj jednak się Przez 90% filmu bawiłem bardzo dobrze. Tak, ja też. Środkowe 10% pewnie było najgorsze. Dobra, no i mamy właśnie tą Lucy, no i oczywiście jak mamy komedię romantyczną, to muszą być w niej mężczyźni w tym przypadku, bo to jest taka hetero komedia romantyczna, trochę nawiązująca do tej nostalgii lat dwutysięcznych, trochę mająca być taka subwersywna wobec niektórych tropów, które się pojawiają.

PEDRO PASCAL, CHRIS EVANS, DAKOTA JOHNSON Oni do życia Lucy wchodzą, bądź wracają w przypadku tego drugiego podczas imprezy weselnej, tej dziewiątej, o której wspomniał Szymon. Harry jest bogatym finansistą, który po prostu jest bratem pana młodego i zagaduje do Lucy na imprezie, a John podaje jej piwo z kolą, ponieważ na tej imprezie jest kelnerem i równocześnie byłym facetem Lucy, z którym dowiadujemy się, że była 5 lat. Więc w ten sposób dwaj mężczyźni pojawiają się w jej życiu, no i potem już wiemy, że będą się działy jakieś perypetie, że będzie musiał pojawić się pewnego rodzaju wybór.

I tutaj możemy na chwilę pomyśleć o tym, jak zwykle konstruowane są tego typu wybory, ponieważ znamy je bardzo dobrze. Na przykład z Tytanica, gdzie mamy bogatego, ale złego i biednego, ale dobrego. Generalnie trzeba... Generalnie trzeba sprawić, że z jakiegoś powodu ten bogaty będzie zły. W sensie trzeba dać mu negatywne cechy i pomimo biedy ten drugi musi być lepszy dla bohaterki. To można zrobić na różny sposób, bo albo właśnie można zniszczyć tego bogatego, czyli nadać mu jakieś negatywne cechy, źle traktuje, albo można sprawić, że ten dobry jest po prostu właściwy dla tej bohaterki. Czyli generalnie nie jest tak, że tamten bogaty jest jakiś zły, ale dla tej bohaterki ten dobry jest po prostu najlepszy i to jest miłość. Albo we Władcy Pierścieni Księżniczka Arwena i... jak się nazywała ta... Księżniczka Rohanu.

A wiem, o którą ci chodzi. No to trochę ten case, że to nadal jest Księżniczka Rohanu, ale tutaj mamy Księżniczkę Elfu, więc to jest... Tak, tylko że tam nie ma aż tak bardzo tego statusu ekonomicznego. Bo to baby. Okej, whatever. W każdym razie. Pierwszym problemem dla mnie tego filmu jest to, że on tak naprawdę nie zrobił żadnej z tych rzeczy, o których powiedziałam. To znaczy, że ci mężczyźni są tak narysowani, w szczególności ten grany przez Pedro Pascala, że my w sumie nie za bardzo cokolwiek o nich wiemy. Jest bogolent. Wiemy, że jest bardzo bogaty. Bardzo bogaty. Jest bardzo bogaty. I lubi spędzać czas w bogaty sposób.

W dobrych knajpach. W dobrych knajpach. I też nawet nie w takich, że nie wiem, ma jakiś wysublimowany gust. To jest jego pasja. Tak, że jak w Debert podróżuje, bo po prostu tam, gdzie bogole jedzą, to on tam je. I to jest jego całe życie w sumie. No i jest z drugiej strony ten John, wiemy, że byli razem 5 lat, wiemy, że to się działo w latach 20-tych, ich życia, a on ma teraz 37 lat, więc ja sobie to wykalkulowałam i to znaczy, że nie widzieli się co najmniej, mogli nawet nie widzieć się 7 lat na przykład, nie? Czyli generalnie taki były po prostu from the back, from the back. Wiemy, że oni PEDRO PASCAL, CHRIS EVANS, DAKOTA JOHNSON

Też nie za wiele wiemy o tym Johnny. Oprócz tego, że chce zostać aktorem. Jego pasją jest aktorstwo i że jest biedny i że mieszka ze współlokotarami. I jest chyba dobry w tym aktorstwie. Tak przynajmniej ona mówi o tym i tak też... W sensie, że to nie jest taki totalnie przegryw, który sobie wymyślił, że będzie aktorem, tylko... No to jest też chyba trochę taki zawód, że może ci zażyć w którymś momencie, że to może być tak, że zrobisz karierę w wieku 40 lat 50, jeżeli będziesz odpowiednio się gdzieś tam wystawiał. Są przykłady karier, które odpaliły bardzo późno. Chociaż trudno mi uwierzyć w to, że jak jesteś Chrisem Evansem, wiesz, w sensie, że wyglądasz jak Chris Evansa na scenie i że nikt nie przychodzi, żaden agent i mówi, proszę pana, to jest kontrakt na filmy, jedziemy do Hollywood teraz, zaraz, nie?

To są zawsze takie rzeczy, które trudno mi zawiesić i nie wiarę, że albo jak jakieś takie absurdalnie atrakcyjne osoby grają brzydule. Bo założyły okulary i mają grzywkę. I aparat na zęby. Gdzie grzywka, na przykład dla mnie, to jest plus 20 do wyglądu. No, więc znacie już głównych bohaterów, wiecie, jak jest ustawienie historii, no i więc generalnie zaczynamy z czymś w miarę ekscytującym. Casting? Zajebisty. Reżyserka? Zajebista. Pomysł, żeby komentować kulturę randkowania? Zajebisty. Wszyscy narzekamy, wszyscy wiemy, że coś się zmieniło i generalnie jako pokolenie sobie nie radzimy. Natomiast właśnie moim zdaniem ten film zaczyna się rozklejać, ponieważ brakuje w nim konsekwencji w wytrzymaniu się tego pomysłu, który w moim poczuciu leżał u podłoża tego filmu.

Więc teraz powiedz Ty, teraz kiedy nasi słuchacze już wiedzą czym jest ten film, nawet jeżeli go nie oglądali, co Tobie się najbardziej nie podobało w tym filmie? Co najbardziej mi się nie podobało. Ja nie jestem przesadnym fanem aktorstwa Dakoty Johnson. No nie jest to najlepsza aktorka na świecie. I tak sobie czasami myślę, że jak... W sensie czasami sobie myślę. Gdyby na przykład tą rolę grała... No pewnie to by musiała być, co no, osoba typu Anne Hathaway czy coś. Albo tam z młodszego pokolenia jakaś Florence Pugh, chociaż to za młoda chyba by była do tej roli. No ale w sensie ktoś, kto jest lepszym aktorem, to ten film mógłby być lepszy, bo Dakota Johnson, moim zdaniem, jej ręcz jest bardzo...

To jest ciekawe, bo ona jest uważana za całkiem niezłą aktorkę taką właśnie do komedii romantycznych. Między innymi te perswazje wyszły i ona się spotkała z całkiem takim spoko przyjacielem. Ona jest na pewno bardzo specyficzna, ale... Myślę, że Sandra Bullock na przykład w tych swoich komediach romantycznych no to zjadała, wiesz, że o wiele taki... Tutaj mam wrażenie, że ona w ogóle nie ma komediowego w ogóle timingu, może też... Ale to wszystko ogólnie jest takie bardzo letnie. Trudno mi wskazać jakąś taką konkretną rzecz, która mi się bardzo nie podobała. Wiem na pewno, że w środkowej części filmu traci rozpęd, bo zaczyna się taki duży wątek, że po prostu ona się zaczyna spotykać z tym Harrym, no bo tak jak mówiła Kaja,

I teraz po prostu chcę mieć... Spokój. No i ten Harry jej to wszystko daje, tylko to jest nudne bardzo, no bo ma wielki za 12 milionów dolarów apartament, tam sobie żyją, kulają się po tych satynowych jakichś tam pościelach. No i wszystko to jest spoko, tylko tam jakoś tak życia nie ma w ogóle, nie? No właśnie, no ale... I tutaj możemy się na chwilę zatrzymać, ponieważ jeden z takich komentarzy w internecie, jeżeli chodzi o kobiety, który był bardzo popularny, to to, że to jest propaganda biednych mężczyzn, że to jest film, który ma ich namówić, że zamiast faceta, który jest bogaty, po prostu wybierz tego biednego i ty się nim zajmuj i tego uratujesz.

Trochę wracamy do naszej rozmowy o Jane Austen i o tych wszystkich archetypach męskości. I bardzo dużo dziewczyn zareagowało na ten film w ten sposób, że proszę Cię, nawet nie zastanawiam się sekundy, kogo wybiorę. I na chwilę bym się chciała nad tym zatrzymać, ponieważ z jednej strony możemy sobie pomyśleć, że dobra, to jest po prostu o hajsie i że ta Lucy chciała żyć w luksusach, więc znajduje sobie takiego Harrego i żyją długo i szczęśliwie i są bogaci i w sumie nie wiadomo czy tam... KONIEC!

że oni po prostu tego nie zaplanowali, że on nie miał w sobie na tyle zrozumienia tego, że dla niej to jest ważne, żeby raz na jakiś czas pójść do eleganckiej knajpy, żeby pomyśleć, żeby na przykład wjechać do miasta wcześniej i zaparkować na parkingu, który jest tańszy, ale jest bliżej centrum, więc dzięki temu mogą pójść fajnym spacerem do knajpy, którą ona zabukowała. Czyli organizacja. Organizacja, że oni, często tak jest, że w związkach kłócimy się, nie wiem, o to, że ktoś nie pozmywał naczyń, ale tak naprawdę to nie chodzi o to, że ktoś nie pozmywał naczyń, tylko że ktoś na przykład nie szanuje twojej pracy, że ty starasz się utrzymać swoje mieszkanie w porządku. I w momencie, na przykład ja mam tak w moim związku, że w momencie, jak na przykład Dawid mi teraz nie posprząta jakiś tam naczyń, to szczerze mnie to tak za bardzo nie uruchamia, dlatego że ja wiem, że on mnie szanuje, szanuje moją pracę, tylko że wiem, że na pewno miał jakiś ważny powód, żeby tego nie zrobić, ponieważ jest między nami zaufanie i komunikacja.

Tylko zwróć uwagę na to, że wszystkie te problemy, które mogła mieć ta Dakota Johnson w związku z tym Chrisem Evansem filmowym, to nie ma ich, bo one nie istnieją w ogóle w świecie totalnych bogoli. Tak. W sensie, że nie ma zmywania naczyń, nie ma gotowania, nie ma przybieraczy. No nie, ale na przykład jest brak organizacji, brak brania pod uwagę, bo załóżmy, jaka mogłaby być wersja z charym tej kłótni wokół tej knajpy. Taka, że na przykład on za dużo pracuje i też nie bukuje, nie przychodzi na przykład na kolację ich... Pieniądze rozwiązują problem osoby, która niewystarczająco myśli o Tobie i o Twoim szczęściu, zadowoleniu wokół planowania rocznicy.

No okej, no ale to też... Że ktoś ci może wysłać piękny bukiet kwiatów, bo asystentka to zapisała w kalendarzu, ale ty wiesz, że to zapisała asystentka w kalendarzu i nadal jesteś wkurzona, bo twój mężczyzna o tobie i twoich potrzebach nie myśli. No tak, tylko że też ten film nam pokazuje trochę coś takiego, że on ma tyle pieniąchów, ma tyle pieniąchów, że on by mógł sobie nie pracować w ogóle już. Ale pracuje, no widzimy jak pracuje. No tak, gada z kimś przez telefon, to widzimy. Na tym polega praca bogatych ludzi, kole, spotkania. I mówi, że tam sprzedawać, kupować. No więc kontynuując dalej ten wątek, w momencie kiedy widzę, że w Internecie ludzie mówią, że to jest propaganda biednych mężczyzn, albo z drugiej strony, że to jest o kobietach, które myślą tylko o pieniądzach.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.