Mentionsy Mentionsy
Biznes na szpilkach
Biznes na szpilkach

Jak przekonać szefa do awansu? #5

13.11.2024 ·46 min 8 s · 3 rozdziały

Dzisiaj porozmawiamy o awansach - jak przeprowadzić i kiedy rozmowę z przełożonymi, aby dostać awans. Zmierzymy się z największymi błędami, jakimi popełniamy w takich rozmowach - "bo ja chcę", "od lat tu pracuję" oraz "jestem gotowa". Pokażemy Wam jak przygotować się do takiej rozmowy, jak dobrać argumenty oraz co zakontraktować z przełożonymi, aby pojawiła się szansa na awans.

6. Jak przekonać szefa do awansu? 7. Jak przekonać szefa do awansu? 8. Jak przekonać szefa do awansu? To jest też związane z tym, że niektórzy z nas zakładają, że wysługa lat, tak ładnie nazywę, albo wysługa jakichś obowiązków uprawnia ich do tego, żeby chcieć awansować i teraz znajdź mi szefie miejsce, organizacjom znajdź mi miejsce, bo ja chcę, ale też, bo ja czuję, że jestem już gotowa, nie? Takie mam na zasadzie wstałam z łóżka, tam przeczesałam włosy i mówię, nie no, Iwona jest już managerem, Halinka jest managerem, to ja też już w sumie czuję, że mogę być managerem, nie? Tak. I tu pojawia się pierwszy problem, który ja bardzo często widzę przy awansach, a mianowicie przychodzę do pracy, mówię, że ja chcę, a oni mówią, że ale my nie chcemy, prawda?

21:24 · Awans i menedżerska rola 2

No i wiesz, przychodzi, otwiera maskę i jest zdziwiony, że silnik jest z przodu. Ale to jest niesamowite, bo zobacz, my tak w Polsce nie dajemy, wydaje mi się, nie dajemy prawa do nie. To znaczy tego, że ja mogę nie chcieć awansować, albo ja mogę nie czuć tej roli. Ja mogę w ogóle być najlepszym na świecie, nie wiem, kurczę, sprzedawcą, ale w ogóle nie mogę być trenerem, bo ja w ogóle nie mogę szkolić. Tak jakby my zakładamy, że ten człowiek nie ma własnej woli, że to my wiemy lepiej jako szef, I on mi tak opowiada, Iwona, awansuj, że będzie w ogóle czadowy.

Nie wiem, chociaż pensję dostałeś wyższą. A on tak siedzi i myśli, w sumie to nie wiem, bo żona obsługuje konto. Szanuję gościa. I żonę. Ja też. Także są i takie sytuacje, że możemy zostać awansowani właśnie tak na siłę, dlatego że taka jest koncepcja w tej firmie. No bo też zobacz, często w firmach jest tak, że nie ma kogo po prostu awansować. Jest taka śmiejąca misja specjalna, nie wiem, nagle, nie? Azerbejdżan. No i mówimy, kurde, kogo tego Azerbejdżanu wysłać? No nie ma kogo wysłać, nie? Kurczę, kogo? O, Iwona, Iwona idzie koordażem. Iwona jeszcze nie była kierownikiem. Chodź, Iwonka, chodź. No Iwonka przychodzi. Słuchaj, jest taka, Iwonka, misja, słuchaj. To jest w ogóle idealne dla ciebie stanowisko. Bo wiesz, ty jesteś taka konkretna, kontaktowa, miła, klienci cię lubią.

25:56 · Awans na siłę 2

Iwonka, od jutra Azerbejdżan. I załatwiliśmy temat. Uff, załatwiony temat. Iwonka się zgodziła, nie? To jest jedna rzecz, ale ja ci powiem lepszą historię. Ta na pewno zapamiętasz ją do końca życia. Jestem sobie u klienta. Idę sobie korytarzem i on mówi do mnie, pani Janno, w tym pokoju siedzi dwóch dyrektorów. Ja mówię, wow, dwóch dyrektorów, a jakich działów? On mówi, no tego samego działu. Ja mówię, macie dwóch dyrektorów tego samego działu? Jak przekonać szefa do awansu? 5. Jak przekonać szefa do awansu? 5. Jak przekonać szefa do awansu?

Ja się nie zastanawiam w ogóle nad tym, co ci ludzie mają robić bardzo często. Nie robię takiego opisu tego zakresu zadań, zakresu obowiązków. I potem trochę właśnie z tej łapanki łapię kogoś, bo mówię, no Iwonka taka miła, to się nada na ten Azerbejdżan, nie? Czyli też jest taki problem trochę, że przy planowaniu przez tego szefa, przez tego menedżera, on też... Powinien stanowić się, w jakiej firmy jest sytuacji teraz i to nowe stanowisko, ten awans, co ma mu zapewnić. Bo to nie tylko chodzi o to, żeby kogoś łapiąc kordażem awansować. I jeszcze jedna rzecz, że ludzie też nie chcą awansów bardzo często, bo one się wiążą z takim nie wiadomo czego będą ode mnie oczekiwali w tym stanowisku. Jak przekonać szefa do awansu? 6. Jak przekonać szefa do awansu? 7. Jak przekonać szefa do awansu?

33:16 · Awans jako negocjacja 5

Na zasadzie fajnej propozycji współpracy, mamy nowe tematy dla ciebie. I ten pracownik poszedł do tego swego szefa i mówi, słuchaj, bo wiesz co, dostanę takie zaproszenie do rozmowy z innym działem. Oni tam mówią, że chętnie byśmy pogadali. No i co robi jego menadżer? Dzwoni do centrali i mówi, słuchajcie, co tam się dzieje w ogóle? Tamten Mietek z konkurencyjnego działu zabiera mi tego Ziutka. W ogóle nie zrobił afera na całą organizację. I to jest też pokazanie właśnie tego zawłaszczenia pracownika. Znowu, że... My wiemy, że zaraz mu się skończy robota, nie będzie o niego pracy, ale póki u nas jest, to jest nasz i my go wykorzystamy. Tak, do ostatniego dnia. Tak. Ja jeszcze chciałam, bo będziemy powinni zaraz zmierzać do końca, chciałam tylko zapytać cię, jak zareagować na sytuację, kiedy szef ci mówi, Iwona, super, że masz pomysł na rozwój, super, że pomyślałaś, jak się przygotować, super, że zadbałaś o wszystkie rzeczy.

Ale w tej chwili my nie mamy na ciebie pomysłu. Może za pół roku, może za rok wrócimy do rozmowy. Serdecznie dziękuję ci. Iwonko, idź do pracy. Ja bym mimo wszystko spróbowała zakontraktować jakiś termin, w którym będziemy mogli porozmawiać i jakieś narzędzia, w którym będzie możliwe zdiagnozowanie moich kompetencji. Czyli ja rozumiem, że przełożony dzisiaj jest zaskoczony tą rozmową, natomiast poprosiłabym o to, żeby zastanowił się nad tym i żebyśmy się umówili na spokojnie na inny termin, aby porozmawiać nie o awansie, tylko porozmawiać o tym, w jakim kierunku w ogóle powinnam się rozwijać. Jeżeli przełożony nie wykazuje takiej chęci, jeżeli on nawet nie chce ze mną porozmawiać o perspektywach, o możliwościach moich mocnych strona, to ja bym wiała.

Ja chcę awansować, w związku z tym ja kontraktuję sobie, co powinno się wydarzyć, kontraktuję sobie kiedy. Natomiast jeżeli widzę twarde nie, jeżeli mój przełożony mówi Iwona, to w ogóle nie jest czas na to, żebyśmy gadali o Twoim rozwoju. Nawet nie awansie, tylko o Twoim rozwoju. To ja zaczynam szukać pracy. Brutalne, ale jednak tak robię. Ja jeszcze jedną radę bym dała, żeby oddzielić swojego człowieka od problemu. To znaczy to, że mi Iwona powiedziałaś, że Joanna, u nas w organizacji dla ciebie rozwój to za 12 miesięcy najwcześniej, bo bla bla bla bla bla bla bla, to chciałabym, żebyśmy się nauczyli, nauczyły tego, że to nie Iwona jest B, bo mi to mówi. I oddzielam Iwonę od tego problemu, jaki mam, czyli tego, że czuję, że jednak ja jestem gotowa.

Żebym nie brała tego słów szefa jako, bo on mi nie chce awansować, bo jest wrednym i tak dalej, tylko on nie chce mnie awansować albo nie może dzisiaj, bo brakuje mi pewnych kompetencji. Jeśli faktycznie mi brakuje i mam plan rozwojowy razem z nim ustalony, to nie obrażam się na szefa, tylko dalej pracuję i wracam do domu z pouczciem. OK, Iwona powiedziała mi, co mam zrobić, żeby się rozwijać. I jest okej, nie? Tylko jakby znowu wracamy do jednej ważnej rzeczy. Jeżeli ja przychodzę do szefa i mówię, ja chcę awansować, bo chcę, albo ja chcę awansować, bo czuję się gotowa, o już teraz jestem gotowa, wstałam rano i to zmierzyłam, to to nie zadziała. Jeżeli natomiast ja przychodzę do szefa i trochę jest taka świetna książka, bo awans generalnie to jest pewien element negocjacyjny.

A w zasadzie około 60. I też jest trochę właśnie doplanowanie, że Nie czekaj, aż już nazbierasz te swoje wszystkie umiejętności i mówisz Iwonka, jestem gotowa dzisiaj, tylko zbieraj je i chodź do tego szefa. I żeby nauczyć się takiego dbania o swoją karierę, dbania o swój rozwód, czy to jest awans pionowy, poziomy, krzyżowy, jaki tam on jest, nieważne. Dbaj o to, żeby ta droga do tego twojego rozwoju była właśnie drogą zbierania różnych rzeczy, a nie, że ty wstajesz, przeczesujesz grzywkę, mówisz, no, tam jestem, to i teraz, no właśnie. Myślę, że jeszcze jedna ważna kwestia tutaj jest to, o czym wspominałam, zaangażowanie przełożonego do tego całego procesu. Powoduje, że de facto mamy silne wsparcie od osoby, która chce się poczuć trochę ojcem tego sukcesu.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.