Marek Niewiadomski: Astorino. Od pasji do rewolucji w edukacji robotyki
Zaczęło się od migającej diody i ciekawości, a skończyło na certyfikowanym ramieniu 6-osiowym, które łączy szkolną ławkę z halą produkcyjną. Razem z Markiem Niewiadomskim, głównym konstruktorem, wchodzimy za kulisy Astorino – robota edukacyjnego stworzonego na bazie przemysłowych standardów, który z biurka przenosi uczniów i inżynierów w realia fabryki. To historia o wyborze prostoty zamiast przerostu formy, o częściach rynkowych zamiast egzotyki, i o dokumentacji, która waży tyle co stal.Przeprowadzimy Cię przez kluczowe etapy: pierwsze prototypy, przesiadkę z garażu na linię produkcyjną, twardą szkołę certyfikacji TUV i moment, gdy produkt zaczął spełniać normy bezpieczeństwa. Zajrzymy do Akashi, gdzie japońska skrupulatność i hierarchia spotkały się z polską elastycznością.Astorino – robot edukacyjny z przemysłowym DNA już dzisiaj zdobywa zaufanie Kawasaki, trafia na targi IREX w Japonii i pomaga oswoić lęk przed robotyzacją. W Polsce i na świecie.W rozmowie pojawiąją się także: • studenckie początki i pierwsze prototypy• filozofia prostoty i użycie części rynkowych• od hobby do produktu i pierwsze wdrożenia• edukacja jako rynek i most do przemysłu• certyfikacja TUV i dojrzałość dokumentacji• współpraca z Kawasaki i standardy jakości• Osaka, IREX i reakcje odwiedzających• zainteresowanie Toyoty i potencjał szkoleniowy• skalowanie produktu, serwis i wsparcie• lekcje wytrwałości dla twórców technologiiOpowiadamy, dlaczego Astorino działa: jest małe, bezpieczne i wiernie odwzorowuje logikę przemysłowych robotów. Nauczyciele dostają praktyczną platformę do mechatroniki i automatyki, studenci – rzeczywisty kontekst programowania i bezpieczeństwa, a firmy – prostą ścieżkę onboardingu i pokonanie strachu przed robotyzacją. Ten „most” nie jest metaforą: to zestaw mechaniki, sterowania i materiałów, który skraca dystans między nauką a produkcją. A znak Made in Poland pokazuje, że polska myśl inżynierska potrafi przejść najtwardsze normy i zdobyć uwagę najbardziej wymagających partnerów.Chcesz usłyszeć, jak pasja staje się procesem, a proces produktem, który skaluje się globalnie? Włącz odcinek, subskrybuj nasz podcast i podziel się opinią – który etap drogi Astorino najbardziej Cię zaskoczył?
To jest Biznes i Produkcja Podcast, spotkania z liderami, inicjatorami i ekspertami od zmian. Opowiadamy o technologiach, które usprawniają procesy i rozwijają ludzi. Jeśli pracujesz w przemyśle, zarządzasz firmą produkcyjną i chcesz wprowadzać innowacje w twojej fabryce, to ten podcast jest właśnie dla ciebie. Zapraszam, Renata Poreda. Dzień dobry, witajcie, cześć. Kolejne spotkanie w ramach Biznes i Produkcja Podcast. Dzisiaj kolejne szczególne, bo tych szczególnych momentów w naszym podcaście mamy sporo. Jednak to, co dzisiaj będzie istotne, to to, że jesteśmy w Astor Robotics Center, w centrum robotyki Astor i zarówno tej robotyki klasycznej, przemysłowej, ale też tej mobilnej.
Natomiast zasada była podobna. Czy możemy powiedzieć, że jeżeli ktoś nauczy się programować Astorino, rozłoży na części pierwsze Astorino, to potem idąc do przemysłu będzie mógł działać na dorosłych, poważnych robotach Kawasaki? Cały koncept Astorino jest zrobiony W taki sposób, że faktycznie odzwierciedla to, jak są skonstruowane roboty przemysłowe. Czyli tam nie ma takich, że jak powiem, hobbystycznych, jak to czasami teraz można znaleźć w internecie, robotów. Typu open source, gdzie tam ludzie faktycznie kombinują jak zrobić część najtaniej.
Tutaj mamy faktycznie części, które są stosowane w przemyśle i tak są zastosowane w tym robocie, więc też jest taki wzór można powiedzieć w małej wersji skali tych robotów przemysłowych. Nie tylko ze względów programowania i użytkowania, ale też właśnie ze względów na konstrukcję. A co czujesz, jak idziesz przez halę tutaj w Robotics Center i widzisz całą armię Astorino? Całą armię Astorino, to jedna rzecz. Jak idę przez halę i połowa rzeczy na hali jest pod moje ręki, to inna kwestia. Unosisz się nad ziemią? No jest to pewnego rodzaju duma, tak? Że wiedzieć, że coś się zostawiło też w takim, jakaś taka spuścizna faktycznie po tobie zostanie gdzieś tam, że te części, produkty czy urządzenia gdzieś dalej funkcjonują, tak?
Zresztą on był już na tyle gotowy, że Kawasaki Robotics mogło się nim pochwalić i pokazać, że mamy produkt. Który może być takim łącznikiem między edukacją a przemysłem? No właśnie. I trochę to zaskoczyło, może powiedzieć. Z tego względu, że oni do tej pory wiedzieli, że coś takiego jest i co sobie gdzieś tam rośnie w Europie. Europa to daleko, więc niech sobie coś tam robią. Więc to było takie ciche przyzwojenie na to, żebyśmy mogli sobie pracować jako Kawasaki tutaj i sprzedawać pod marką Kawasaki. Natomiast pojawiła się Osaka, my się tam pojawiliśmy i nagle wszyscy w Japonii Zapragnęli dotknąć tego sukcesu.
Też nie była tak do końca w oderwaniu od Japończyków, bo tutaj konstruktorzy w Noise, w Kawasaki Robotics, GmbH jakby też byli cały czas w procesie, jeśli chodzi o powstanie robota i też brandowanie i cały ten proces. No to były długie lata. I to, że zawieźliśmy robota Astorino do Japonii, też przy pomocy PAIH-u i w ogóle World Expo było świetnym momentem, to było takie momentum Astorino, mogę powiedzieć, że zwróciły się oczy... Kawasaki Heavy Industry, Kawasaki Robotics japońskiego na to, że ten produkt może być też szansą na to, żeby zadziałać mocniej w Japonii.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zaczęło się od migającej diody i ciekawości, a skończyło na certyfikowanym ramieniu 6-osiowym, które łączy szkolną ławkę z halą produkcyjną.
Razem z Markiem Niewiadomskim, głównym konstruktorem, wchodzimy za kulisy Astorino – robota edukacyjnego stworzonego na bazie przemysłowych standardów, który z biurka przenosi uczniów i inżynierów w realia fabryki. To historia o wyborze prostoty zamiast przerostu formy, o częściach rynkowych zamiast egzotyki, i o dokumentacji, która waży tyle co stal.
Przeprowadzimy Cię przez kluczowe etapy: pierwsze prototypy, przesiadkę z garażu na linię produkcyjną, twardą szkołę certyfikacji TUV i moment, gdy produkt zaczął spełniać normy bezpieczeństwa. Zajrzymy do Akashi, gdzie japońska skrupulatność i hierarchia spotkały się z polską elastycznością.
Astorino – robot edukacyjny z przemysłowym DNA już dzisiaj zdobywa zaufanie Kawasaki, trafia na targi IREX w Japonii i pomaga oswoić lęk przed robotyzacją. W Polsce i na świecie.
W rozmowie pojawiąją się także:
• studenckie początki i pierwsze prototypy
• filozofia prostoty i użycie części rynkowych
• od hobby do produktu i pierwsze wdrożenia
• edukacja jako rynek i most do przemysłu
• certyfikacja TUV i dojrzałość dokumentacji
• współpraca z Kawasaki i standardy jakości
• Osaka, IREX i reakcje odwiedzających
• zainteresowanie Toyoty i potencjał szkoleniowy
• skalowanie produktu, serwis i wsparcie
• lekcje wytrwałości dla twórców technologii
Opowiadamy, dlaczego Astorino działa: jest małe, bezpieczne i wiernie odwzorowuje logikę przemysłowych robotów. Nauczyciele dostają praktyczną platformę do mechatroniki i automatyki, studenci – rzeczywisty kontekst programowania i bezpieczeństwa, a firmy – prostą ścieżkę onboardingu i pokonanie strachu przed robotyzacją. Ten „most” nie jest metaforą: to zestaw mechaniki, sterowania i materiałów, który skraca dystans między nauką a produkcją. A znak Made in Poland pokazuje, że polska myśl inżynierska potrafi przejść najtwardsze normy i zdobyć uwagę najbardziej wymagających partnerów.
Chcesz usłyszeć, jak pasja staje się procesem, a proces produktem, który skaluje się globalnie? Włącz odcinek, subskrybuj nasz podcast i podziel się opinią – który etap drogi Astorino najbardziej Cię zaskoczył?