Zondacrypto pogrąży PiS?! To ma być drugie Amber Gold!
W najnowszym odcinku podcastu „Bitwa o władzę” Jan Kwietniewski rozmawia z Łukaszem Pawłowskim, szefem Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, o politycznej układance przed wyborami parlamentarnymi 2027.Czy afera związana z Przemysławem Królem może uderzyć w prawicę? Czy Donald Tusk wykorzysta temat kryptowalut w kampanii? Jak może wyglądać wspólna lista KO i PSL? Czy Lewica połączy siły? Co dalej z PiS, Mateuszem Morawieckim i Przemysławem Czarnkiem?W rozmowie także o roli Karola Nawrockiego, możliwym pakcie senackim prawicy, przyszłości Jarosława Kaczyńskiego, politycznej pozycji Donalda Tuska oraz o tym, czy po 2027 roku Polskę czeka niestabilna koalicja prawicowa.
Polacy lubią takie afery, duże pieniądze, polityka, to zawsze się dobrze klika i ogląda. Donald Tusk zjadł przystawki, więc tam naprawdę już nie ma czego jeść. Jarosław Kaczyński jest trochę jak Logan Roy z Sukcesji. Był taki serial i tam on rywalizował z tymi dziećmi, ale za każdym razem to on wygrywał z tymi dziećmi. Ja sobie nie wyobrażam, że Morawiecki startuje samodzielnie do Sejmu. Ale to on wróci jako stryb marnotrawny do Prawa i Sprawiedliwości? A myślę, że taki jest scenariusz. Skoro to środowisko jest tak podzielone, to jest tam pewna wola do tego, żeby jednak je jednoczyć w jakiś sposób. Jakiejś wspólnej listy. Mając właśnie prezydenta jako patrona tego wszystkiego. Bo to będą najważniejsze wybory przed wyborami parlamentarnymi. Taka próba generalna. Jak na targu, jak przekupy politycznego samobójstwa PiS-u.
W każdym razie PiS już nie jest takim hegemonem, jeżeli chodzi o polską prawicę. Wyrosła jedna, druga konfederacja, więc pytanie, czy to straszenie PiS-em pomoże w kampanii w 27 roku, twoim zdaniem? No tak, ale to nie będzie... Po kolei. Po pierwsze PiS ma 22%, bo tyle miał w naszym sondażu, a ja lubię odnosić się do naszych sondaży, bo jak historia pokazała, ona zawsze dosyć dokładnie pokazywała rzeczywistość. Więc ten PiS ma tam powyżej 22%. Po drugie, to nawet nie chodzi o straszenie PiS-em czy Kaczyńskim, chodzi o straszenie Prawicom, Brownem, Polexitem, tym wszystkim jako całości. I zawsze po tamtej stronie jest grupa wyborców, która idzie. Ta grupa wyborców nie jest wystarczająca do tego, żeby mieć większość, to znaczy większość głosów.
Z tym wszystkim zastanawiam się, jak patrzysz na dane i zastanawiamy się właśnie, ile może być ostatecznie mandatów z takich, a nie innych wyników wyborów, wiadomo, że to na razie jest w różynie z fusów, jeszcze przed nami cała kampania wyborcza, ale jak dzisiaj patrzysz na sondaże, też na wasze badania i patrzysz na to, co dzieje się na prawicy, to jeżeli ta prawica by się skonsolidowała po wyborach w 27 roku, rzeczywiście, to prawica przejęła władzę. To czy uważasz, że dzisiaj pozycja Jarosława Kaczyńskiego jest na tyle silna, że to on mógłby stanąć na czele rządu albo desygnować kandydata na premiera, czy tutaj raczej musiałby pójść na jakieś ustępstwa i na przykład pozwolić Konfederacji wyznaczyć premiera? To są pewnie dwa tematy. Po pierwsze nadal Prawo i Sprawiedliwość jest tą dominującą partią na prawicy, bo nawet przy tym takim rozdrobnieniu, odejściu Morawieckiego dalej ten PiS ma 22%, a Konfederacja ma 15%.
Po drugie, na pewno nie powtórzyć jest sytuacja, kiedy PiS rządzi samodzielnie i może podejmować wszelkie decyzje samodzielnie. No to ta sytuacja już się nie powtórzy. Trzeba zakładać koalicję z kimś i się dogadywać i negocjować. Więc wydaje mi się, że jest tak po środku. Na pewno to nie jest koniec Jarosława Kaczyńskiego w polityce. To jest moim zdaniem mocno przesadzone. Dalej duża część wyborców, szczególnie tych starszych, to są wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Ale z drugiej strony to już nie wróci. Dzisiaj w tym momencie jest Donald Tusk, czyli jego pozycja dzisiaj po stronie liberalnej jest tak silna, jak kiedyś była silna Jarosława Kaczyńskiego. A dzisiaj Jarosław Kaczyński jest w pozycji właśnie tej platformy, która musiała się z tymi rozmowcami dogadywać, tworzyć koalicję, chociaż ostatecznie i tak potem wygrała całość, znaczy przejęła tych wyborców.
Wszystko się może oczywiście zdarzyć i uważam, że to jest wszystko bardzo płynne. To byłby ratunek dla Prawa i Sprawiedliwości twoim zdaniem? Nie wiem, czy dla Prawa i Sprawiedliwości wydaje mi się, że tam jest myślenie o jakiejś takiej szerszej konstrukcji, to znaczy, że skoro to środowisko jest tak podzielone, to jest tam pewna wola do tego, żeby jednak je jednoczyć w jakiś sposób, jakieś wspólne listy, mając właśnie prezydenta jako patrona tego wszystkiego. Są te elementy. Ja od początku powtarzam, że to miałoby sens w przypadku, gdyby do tego dołączyć środowisko Bosaka, Bez Bosaka to jest ten sam PiS, tylko z inną twarzą. A skoro to środowisko jest tak mocno podzielone, no to być może jakiś taki nowy twór, nawet jeżeli chodzi o jedną listę, miałoby to sens, jakieś zupełnie nowe oblicze z tego względu, że właśnie na PiS-ie ciąży te właśnie 8 lat rządów, te wszystkie afery, tematy Zondacrypto itd., itd.
Widać jak te rozliczenia idą i uważam, że będzie dokładnie tak samo. Czyli obie strony są nieudolne, jeżeli chodzi o... Tak, to nie chodzi o nieudolność, raczej chodzi o taką narrację, która jest dla takich silnych wyborców, silnych razem z jednej strony i tych... plus takich właśnie komentatorów, którzy właśnie... Roman Giertych mówił, że jak PiS przegra wybory, to będą czołgi na ulicach i tak dalej, a okazało się, że to przekazanie władzy było bardzo takie naturalne i spokojne. Antoni Dudek też mówił, że wygrana Nawrockiego to koniec demokracji. Jakby uważam, że za dużo jest takich właśnie Chóra czy optymistycznych, czy chóra pesymistycznych głosów, takich właśnie pod kliki, a statystycznie najbardziej prawdopodobny scenariusz zawsze jest taki, że się nic nie zmieni.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa o politycznych aferech, takich jak współpracę Przemysława Króla z prokuraturą i potencjalne skutki na politykę.
Analiza potencjalnego wykorzystania kryptowalut w polityce, szczególnie w kontekście Zondacrypto i Prawa i Sprawiedliwości.
Diskussja o różnych scenariuszach wyborów parlamentarnych, w tym wspólnych list i potencjalne koalicje.
Analiza potencjalnych korzyści dla Koalicji Obywatelskiej z współpracy Przemysława Króla z prokuraturą.
Rozmowa o wizerunku prezydenta Nawrockiego i jego wpływie na kampanię wyborczą.
Analiza strategii premiera Donald Tusk'a i jego wpływ na poparcie Koalicji Obywatelskiej.
Analiza wpływu afery z Zondacrypto na poparcie Prawa i Sprawiedliwości i Koalicji Obywatelskiej.
Diskussja o konsekwencjach konsolidacji obozu politycznego i potencjalnym wpływie na wyborów.
Analiza pozycji Jarosława Kaczyńskiego w polityce i potencjalnych scenariuszy jego przyszłości.
Analiza oceny kandydata na premiera Przemysława Czarnka i jego wpływu na poparcie Prawa i Sprawiedliwości.
Diskussja o potencjalnych zmianach w Prawie i Sprawiedliwości, w tym zmiany w kandydaturze na premiera.
Analiza różnych scenariuszy wyborów parlamentarnych i ich wpływu na politykę w Polsce.
Rozmowa koncentruje się na podpisach pod referendum w Krakowie i Warszawie, a także na potencjalnych wynikach wyborów w Krakowie w 2027 roku.
Analiza polityczna przed wyborami 2027 roku, w tym sytuacja Koalicji Obywatelskiej i potencjalne zmiany w polityce polskiej.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W najnowszym odcinku podcastu „Bitwa o władzę” Jan Kwietniewski rozmawia z Łukaszem Pawłowskim, szefem Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, o politycznej układance przed wyborami parlamentarnymi 2027.
Czy afera związana z Przemysławem Królem może uderzyć w prawicę? Czy Donald Tusk wykorzysta temat kryptowalut w kampanii? Jak może wyglądać wspólna lista KO i PSL? Czy Lewica połączy siły? Co dalej z PiS, Mateuszem Morawieckim i Przemysławem Czarnkiem?
W rozmowie także o roli Karola Nawrockiego, możliwym pakcie senackim prawicy, przyszłości Jarosława Kaczyńskiego, politycznej pozycji Donalda Tuska oraz o tym, czy po 2027 roku Polskę czeka niestabilna koalicja prawicowa.