Cicha hossa, WLFI i hyper-efektywna giełda
Bitcoin Radio — „Cicha hossa, WLFI i hyper-efektywna giełda”Dziś łączymy makro i krypto w trzy mocne historie. Po słabych danych z amerykańskiego rynku pracy FED ląduje w narożniku, a rynek wycenia cięcie stóp — co to znaczy dla Bitcoina i S&P 500? Schodzimy też do gorącego case’u WLFI: zamrożone portfele (m.in. Justina Suna), spadek ceny i token burn w projekcie firmowanym przez „czterech Trumpów”. Na koniec Hyperliquid — 11 osób, miliard+ rocznych przychodów i dominacja na DeFi-perps. Do tego szybki przegląd rynku: „cicha hossa”, Fear & Greed = 41 (blisko „fear”), Altseason Index ~53 i neutralne RSI w top-100.W odcinku:FED, rynek pracy USA i scenariusze dla BTC & S&P 500WLFI: blacklisty, reputacja i czego szukać w smart-kontraktachHyperliquid: jak zbudować „maszynkę” do wolumenów on-chain„Cicha hossa” vs. stare wzorce FOMO — co może ją wybić?Krótki outlook i wnioski dla strategii (bez porad inwestycyjnych)Słuchaj odpowiedzialnie — emocje to nie strategia.
Co to oznacza dla Bitcoina S&P 500? Po drugie, WLFE, World Liberty Financial. Projekt, który miał być nowym symbolem amerykańskiego kryptoimperium, a już na starcie budzi ogromne kontrowersje. Zamrożone portfele, m.in. portfel Justina Sunna. Spadki cen, token burn, no i oczywiście cztery jeźdźcy apokalipsy o nazwisku Trump stojący za tymże projektem. I po trzecie porozmawiamy sobie o Hyperliquid, giełdzie, która w sierpniu podbiła wszelkie rekordy efektywności. 11 osób zatrudnionych, miliard przychodów rocznie i absolutna dominacja na rynku. A na koniec spróbujemy wyciąć jakieś tam wnioski i oczywiście zobaczymy sobie, jakie są perspektywy rynkowe na przyszłość. Zapraszam Was bardzo serdecznie do odcinka, ale zaczniemy klasycznie od zobaczenia, co dzieje się na rynku.
Przede wszystkim spojrzeć musimy na to, że sytuacja na rynku kryptowalutowym nieco się ochłodziła. Ale czy to ochłodzenie faktycznie realne? Bo ostatecznie mówimy o Bitcoinie za 110 tysięcy dolarów, o Etherze za 4300 dolarów i altach, które trzymają się relatywnie dobrze. Można powiedzieć, że w tym swoim hedonizmie, czy tej adaptacji hedonistycznej, o której będziemy rozmawiać zresztą za chwilę, już obecne wyniki, które są bardzo dobre i o których zdaje się, że w maju nawet byśmy nie pomyśleli, nie są już tym, co inwestorów detalicznych, czy w ogóle rynek kryptowalutowy tak bardzo mocno grzeje. Aktualny Fear and Greed Index ustanowiony jest na 41 punktach.
Artykuł przede wszystkim zaczyna się od tego, że przywołuje historię HOS-cy 2017 i 2021 roku. Wskazuje, że 2017 rok był przykładem w zasadzie bardzo podręcznikowej manii detalicznej. Główne wzrosty i euforia nowych uczestników rynków kulminowały się w spektakularnym szczycie, który później równie spektakularnie spadł. Co dalej się wydarzyło? Widzieliśmy również hossę 2020 i 2021 roku. Ona przyniosła pierwsze, trochę poważniejsze wejścia w rynek kryptowalut spółek notowanych na giełdach. Na przykład... poprzez stworzenie specjalnych skarbców. To jest również okres powstania rezerwy Tesli stworzonej przez Ilona Muska, ale to również jest czas bardzo ciekawego zainteresowania detalicznego, chociażby w formie produktów takich jak NFT czy Metaverse, bardzo takich technologicznie odreagowujących buzzwordów, po pandemicznie powiedzmy, czy w trakcie.
Nawet przy cenach przekraczających 100 tysięcy dolarów wyszukiwania haseł związanych z bitcoinem pozostają niższe niż podczas wcześniejszych mani. To jest całkiem taka silna poszlaka, że obecny impuls popytowy nie pochodzi od szerokiej publiczności. Zatem wniosek, który rysuje autor w latach 2024-2025 struktura popytu przesunęła się z detalicznej paraboli ku instytucjonalnemu, systematycznemu napływowi kapitału. No właśnie, jest to bardzo, ale to bardzo ciekawy wniosek i wydaje mi się, że bardzo również prawdziwy. Jeżeli patrzymy sobie na te komentarze dotyczące tego, czy pojawi nam się altcoin season, wyczekany altcoin season, musimy pamiętać o tym, że altcoin season, jaki znamy, pojawiał się na rynku kryptowalutowym faktycznie w ostatniej fazie cyklu kryptowalutowego.
oddawać się radom różnego rodzaju internetowych guru, którzy nie byliby w stanie tak naprawdę zapewnić im bezpiecznych zwrotów, czy nawet bezpiecznego inwestowania ich środków, które przecież są ciężko zarobione i nikt pieniędzy nie chce stracić przez to, że zostanie nam polecony wadliwy produkt. W tym otoczeniu faktycznie jest to totalnie zrozumiałe, że ludzie nie chcą może wybierać bardziej ryzykownych aktywów. W końcu no przecież gigantyczny napływ kapitału instytucjonalnego, ale też opakowanego przez instytucje na rynku faktycznie się pojawił i na razie dolewa nam przede wszystkim oliwy do ognia Bitcoina, ale także Etheru. Bitcoina przede wszystkim, no bo Bitcoin jako jedyny na razie pokazał na co go stać w rynku. w tymże kryptowalutowym cyklu, przebijając dwukrotnie swoje poprzednie ATH.
2. Strategia kup i trzymaj plus hedging, eksplozja wolumenów opcji OTC i preferencja Bitcoina i ETH potwierdzają, że instytucje grają o długoterminową wartość i kontrolę ryzyka, a nie krótkoterminową alfę. 3. Zdrowa rotacja własności, stare wieloryby sprzedają, ale popyt instytucji przejmuje podaż beztrwałych szkód dla trendu. To objaw dojrzewania rynku. 4. Adaptacja hedonistyczna działa. Niskie zainteresowanie mainstreamu przy ATH pozostawia instytucjom komfort akumulacji. Euforia detaliczna może nadejść później, potencjalnie jako ostatnia fala. Jak widzicie, to troszeczkę bardziej skomplikowane wnioski. Wydaje mi się, że narracja, którą warto sobie przyjrzeć i w kontekście budowania długoterminowej strategii zastanowić się, czy jest to może nie coś, co należałoby uwzględnić przy budowaniu swojej pozycji w tej takiej niepewnej fazie rynku.
Stopa bezrobocia wzrosła do 4,3%, to jest najwyższy poziom od 2021 roku. Co ciekawe, szczególnie mocno oberwały sektory takie jak produkcja i administracja publiczna. Co jest ciekawe, bo o ile administracja publiczna jest tym sektorem, który Trump chyba chciał odchudzić, to produkcja to jest coś, co starał się odbudować chociażby przez wprowadzanie wysokich ceł. Z kolei w usługach, które dotychczas ciągnęły zatrudnienie, tempo też wyraźnie siadło. To zmienia nieco układ sił w rezerwie federalnej. Jerome Powell ma teraz faktycznie do zgryzienia bardzo, ale to bardzo twardy orzech. Przez ostatnie dwa lata Jerome Powell i spółka bowiem skupiali się na walce z inflacją, co oczywiście jest bardzo dobrym i szlachetnym działaniem.
Teraz jednak argument pod tytułem pełne zatrudnienie i brak problemów z rynkiem pracy. którym usprawiedliwiał nieobniżanie stóp procentowych, zaczyna się powoli sypać. Według CME FedWatch prawdopodobieństwo cięcia stóp we wrześniu wynosi niemal 100%, 90 kilka. A co więcej, rynek również zaczął wyceniać prawdopodobieństwo nawet większego ruchu, czyli nie tylko obniżenie stóp procentowych o 0,25%, ale aż o 50 punktów bazowych. To tak zwana możliwość jumbo cutu, czyli takiego większego, jest w tym momencie wyceniana jako scenariusz, który ma około 12% prawdopodobieństwa.
Jeśli spadnie niżej, widzą potencjał korekty nawet do 6150. To pokazuje, że mimo oczekiwań nacięcia, Rynek akcji balansuje na naprawdę bardzo, bardzo cieniutkiej linii, a weźmy pod uwagę to, że przecież na rynku ostatnio działo się nie najgorzej, prawda? S&P 500 faktycznie wybijał szczyty, tak samo jak działo się również ze złotem, ale o tym dalej. Co oznacza to wszystko dla Bitcoina? Jeśli Fed faktycznie zetnie stopy, dolar osłabi się, a rynek dostanie paliwo pod bardziej agresywne zagrania. Ale uwaga! 11 września dostaniemy także dane o inflacji CPI. Jeżeli CPI okaże się wyższe niż prognozy, Fed może stwierdzić, że jednak nie pójdzie w stronę 50 punktów bazowych i zatrzyma się na 25. Wtedy efekt dla Bitcoina i ETH będzie umiarkowany i będzie to klasyczna gra nerwów.
I wygląda to po prostu faktycznie jak jakiś taki obrazek wzięty rodem z czegoś naprawdę przepaskudnie, okropnie strasznego. Wygląda to jakby po prostu czterech jakichś gangsterskich bossów wyciągniętych z kryminału noir po prostu próbowało zapanować nad światem. Ja wiem, że tutaj mogę teraz godzić w zwolenników i w miłośników ruchu MAGA oraz Donalda Trumpa. No ale jednej rzeczy nie możemy sobie odmówić, że rodzina Trumpa zdecydowanie wykorzystuje swoją pozycję i wykorzystuje pozycję Donalda Trumpa jako prezydenta Stanów Zjednoczonych, żeby w nie do końca legalny, w normalnych warunkach sposób nabijać sobie kabzę. No ale... Jak już wiemy, dookoła Donalda Trumpa nie może się dziać nic bez kontrowersji, no bo po prostu ten człowiek żyje dla atencji i żyje dla show.
W końcu, jakby nie patrzeć, Amerykanie wybrali sobie prezydenta, który był wrestlerem, gwiazdą WWE, innymi słowy. Już w pierwszych dniach po debiucie WLFI na giełdzie wybuchła burza. Zespół WLFI zablokował setki portfeli, w tym adres Justina Sunna, na którym znajdowały się tokeny warte ponad 100 milionów dolarów. Oficjalny powód? Ochrona przed phishingiem, ale inwestorzy odebrali to inaczej. Jako próbę kontroli podaży i rynku. Justin Sun natychmiast zareagował. Na Twitterze napisał, to nie była sprzedaż, tylko transfer. Wzywam do odmrożenia środków. W kolejnym poście obiecał nawet zakup tokenu WLFI i ALZ za 20 milionów dolarów, by wesprzeć cenę. Mimo tego, kurs WLFI runął z okolic 47 centów do 18, czyli około 60% spadek.
Analizy on-chain pokazały, że transakcje Sun miały miejsce po spadkach, a nie przed nimi, wywołał krach. Co jest bardzo ciekawe, no wydaje się, że tutaj oczywiście będą pojawiały się kolejne kontrowersje, natomiast tak jak mówię, no spekulacja, spekulacja. Komentarze insiderów dla Coindesk były całkiem dobitne. Jeśli mogli to zrobić Sunowi, to kto będzie następny? To trafia w sedno, bo DeFi z admin key z możliwością blacklisty nie jest prawdziwie zdecentralizowane. Aby ratować sytuację, WLFI ogłosiło spalenie 47 milionów tokenów, czyli około 0,2 całej podaży jako próbę stabilizacji kursu, ale rynek nie do końca kupuje tę narrację. Na forach i twitterze dominują głosy, że raz utracone zaufanie ciężko odbudować i to jest dla mnie najbardziej niesamowite, że akurat w kontekście tego tokena i tej rodziny będziemy mówić o tym, że jakiekolwiek zaufanie w ogóle...
wcześniej było. A przypominam, że token WLFI ze świętej trójcy, czyli tokena Donalda Trumpa i tokena Melanie Trump wydaje się być chyba naprawdę najbardziej shitowy. Tak według mnie. Ale to już jest sprawa, którą każdy musi sobie jakoś tak rozsądzić wewnątrz, w sobie, w środku. Wniosek dla nas, każdy launch, każdy projekt DeFi trzeba analizować nie tylko pod kątem hype'u, ale też pod kątem kodu smart kontraktów, a jeżeli widzimy funkcje typu pause, freeze czy blacklist, to jest to sygnał ostrzegawczy, bo wtedy ktoś gdzieś zawsze trzyma rękę na guziku i może kontrolować sytuację, ale ostatecznie nie ma to zbyt dużego znaczenia. Dlaczego?
To przy garstce pracowników, to jest niesamowity wynik. Na X-ie Crypto Slate pisał wręcz, najbardziej efektywna firma świata, Hyperliquid robi właśnie taki wynik na 11 osób. To pokazuje skalę automatyzacji w DeFi i to jest benchmark, do którego inni będą teraz dążyć. Ale pamiętajmy też o ryzykach. Hyperliquid jest teraz de facto monopolistą na rynku DeFi Perpetuals. Taka dominacja to koszący cel dla regulatorów, którzy coraz baczniej przyglądają się kryptoderywatom. Historia pokazuje, że gdy jedna taka platforma rośnie zbyt szybko, prędzej czy później pojawia się próba ograniczenia jej wpływów. Tak więc zobaczymy. Ale póki co, chwilo trwaje. Moi drodzy, zobaczymy. To już wszystko w dzisiejszym odcinku Bitcoin Radio.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Bitcoin Radio — „Cicha hossa, WLFI i hyper-efektywna giełda”
Dziś łączymy makro i krypto w trzy mocne historie. Po słabych danych z amerykańskiego rynku pracy FED ląduje w narożniku, a rynek wycenia cięcie stóp — co to znaczy dla Bitcoina i S&P 500? Schodzimy też do gorącego case’u WLFI: zamrożone portfele (m.in. Justina Suna), spadek ceny i token burn w projekcie firmowanym przez „czterech Trumpów”. Na koniec Hyperliquid — 11 osób, miliard+ rocznych przychodów i dominacja na DeFi-perps. Do tego szybki przegląd rynku: „cicha hossa”, Fear & Greed = 41 (blisko „fear”), Altseason Index ~53 i neutralne RSI w top-100.
W odcinku:
FED, rynek pracy USA i scenariusze dla BTC & S&P 500
WLFI: blacklisty, reputacja i czego szukać w smart-kontraktach
Hyperliquid: jak zbudować „maszynkę” do wolumenów on-chain
„Cicha hossa” vs. stare wzorce FOMO — co może ją wybić?
Krótki outlook i wnioski dla strategii (bez porad inwestycyjnych)
Słuchaj odpowiedzialnie — emocje to nie strategia.