Ray Kroc: Geniusz stojący za sukcesem McDonald’s - Biografia Sukcesu
Kto z nas nie jadł nigdy w restauracji McDonald’s? Myślę, że ciężko znaleźć taką osobę, ale czy wiemy kto stoi za sukcesem tej firmy? Oto historia Raya Kroca - człowieka, który zamienił McDonald’s z przydrożnej knajpy w największą sieć restauracji na świecie. Czym zajmował się Ray Kroc zanim odkrył McDonald’s? Czy od zawsze był świetnym biznesmenem? Jak wyglądała jego współpraca z braćmi McDonald - założycielami pierwszej restauracji? Tego wszystkiego dowiesz się właśnie w 11. odcinku podcastu Biografia Sukcesu! Nowe odcinki podcastu w każdy piątek o godzinie 19:00 Zapraszam i do usłyszenia!
Dzisiaj, tak jak słyszeliście, powiemy sobie o ciekawej postaci, jaką jest Raymond, w skrócie Ray Kroc, czyli założyciel, ojciec można by było powiedzieć. No właśnie do tego sobie dojdziemy. Sieci fast foodów McDonald's, sieci restauracji McDonald's, chyba największej sieci restauracji fast foodowych na świecie, albo jednej z największych na pewno. Ciekawa postać, bo różnego rodzaju podejścia. Biografia Sukcesu
Będzie taki troszeczkę z większą ilością powiedzmy przemyśleń, jakichś moich wstawek, więc zobaczymy. Mam nadzieję, że Wam się spodoba i będziemy ewentualnie mieli jakieś pole do dyskusji w komentarzach. Także już bez zbędnego przedłużania zapraszam Was, żebyście wzięli sobie coś do picia, do jedzenia. No i zaczynajmy. Ray Kroc urodził się 5 października 1902 roku w Oak Park, blisko Chicago w stanie Illinois, oczywiście w Stanach Zjednoczonych. Taką ciekawostką od razu wam powiem na samym początku jest to, że Ray miał mocne korzenie czeskie, czyli naszych sąsiadów, bo właśnie jego rodzice byli pochodzenie czesko-amerykańskiego, także też tutaj w Europie swoje korzenie posiadał.
Dużo nie będziemy mówić tak naprawdę o jego młodości i dzieciństwie, bo też dużo informacji nie do końca jest dostępnych, ale myślę, że to nie jest aż tak ważne w całej tej jego historii, bo na przestrzeni lat dokładnie możemy zobaczyć jego charakter i najważniejsze cechy, jeżeli chodzi o Raya. Na sam początek, myślę, że już bardzo mocno pokazujące jego charakter, determinację i taką zadziorność, nazwijmy to, był fakt, że pomimo zakazu swoich rodziców, no i myślę, że ogólnie była to taka dość odważna decyzja, w wieku 15 lat Ray Kroc skłamał na temat swojego wieku, że jest już pełnoletni, aby dołączyć do pogotowia ratunkowego Czerwonego Krzyża na pierwszej linii frontu pierwszej wojny światowej.
Został wtedy wysłany do Connecticut na szkolenie, gdzie też tak w ramach ciekawostki poznał innego mężczyznę, który szkolił się razem z nim i był to Walt Disney. No ale na tym szkoleniu tak się wyszkolił i tak długo to szkolenie trwało, że wojna się skończyła zanim zdążyli go wysłać na służbę za granicą. Także te jego chęci i kłamstwo powiedzmy, że poszło na marne, ale chociaż się przeszkolił i na pewno Na pewno zahartował, jeżeli chodzi o pracę i taką etykę właśnie pracy. Kroc poślubił swoją pierwszą żonę Ethel Fleming w 1922 roku, gdy miał tak naprawdę no zaledwie 20 lat.
Zajmował się chociażby sprzedażą nieruchomości na Florydzie, grał na pianinie, w orkiestrach i w zespołach podczas różnych audycji radiowych na żywo. Także Ray Kroc nie bał się pracy i podejmował się różnych zadań. Miał takie swoje motto, taki cytat, który chcę Wam dzisiaj przytoczyć i będziemy sobie do niego wracać. Myślę, że sprawdzał się w jego życiu kilkukrotnie. I już wam mówię co to jest za cytat. Ray Kroc mówił, że dwa najważniejsze czynniki, które przyczyniają się do wielkiego sukcesu to po pierwsze być we właściwym miejscu we właściwym czasie, a po drugie to wykorzystać tę okazję, że się w tym miejscu we właściwym czasie jest.
Więc idealnie ze swoim zajęciem Ray Kroc wstrzelił się w tę okazję, bo wszystkie te czynniki jeszcze bardziej zwiększyły popyt właśnie na sprzedaż produktów, którymi zajmował się Ray Kroc. I kolejna wielka okazja pojawiła się na drodze Raya podczas pracy w Lily Tulip Cup, która pośrednio przyczyniła się do tego, że później zajął się restauracjami McDonald's. Bo to właśnie rozmowa sprzedażowa z jednym z jego klientów, z firmą Prince Castle Company, ostatecznie doprowadziła do tego, że ścieżki Raya Croca i braci McDonald przetarły się kilka lat później. Już Wam mówię.
Założył wtedy nową firmę o nazwie Prince Castle Sales, żeby dystrybuować te potężne multimiksery do koktajli mlecznych. W ciągu tylko jednego roku Kroc i jego zespół sprzedał około 8 tysięcy tych maszyn, tych urządzeń, może maszyn to złe słowo, tych urządzeń właśnie okolicznym sklepom oferującym stoiska z napojami gazowanymi oraz firmom takim jak chociażby Diary Queen czy Tasty Freeze oraz lokalnym restauracjom. Zresztą z Tasty Freeze wiąże się jeszcze jedna ważna historia, w zasadzie jedna bardzo ważna Postać na drodze Ray Kroka, ale o tym powiemy sobie za chwileczkę.
Przypominam, bo myślę, że teraz dochodzimy do takiego kulminacyjnego momentu, w zasadzie zwrotnego najważniejszego. Znowu świetne wykorzystanie tego jego cytatu, że najważniejszymi czynnikami do wielkiego sukcesu jest znalezienie się we właściwym miejscu, we właściwym czasie i wykorzystać. No i właśnie, jak to zrobił po raz kolejny Ray Kroc? W 1954 roku Ray Kroc odwiedził restaurację w San Bernardino w Kalifornii, która korzystała aż z 8 jego multimikserów. I tak jak wam wspomniałem, multimiksery to były urządzenia, które mieszały kilka tych koktajli mlecznych na raz.
Tutaj potrzeba była aż na 8 sztuk. Jak na przydrożną małą restaurację, okazywało się, że musi być tam ogromny obrót. No więc Ray Kroc zainteresował się tą sprawą i postanowił odwiedzić właścicieli. Okazali się nimi bracia, Maurice i Richard McDonaldowie, którzy przy pomocy wymyślonych samych z siebie, swojej autorskiej linii produkcyjnej nazwijmy to, przygotowywali i sprzedawali ogromne ilości hamburgerów, frytek i koktajli mlecznych. Czemu mówię tylko o tych trzech produktach? No bo 5 lat przed wizytą Ray'a Kroka, więc jeszcze zanim usłyszał o nich bohater naszego dzisiejszego odcinka, bracia McDonald's okroili swoje menu właśnie do tych trzech najbardziej dochodowych i najpopularniejszych produktów.
Hamburgery, frytki i koktajle mleczne. Cały sposób na prowadzenie restauracji był innowacyjny, a w zasadzie powiedziałbym przełomowy. Ray Kroc był nim zachwycony. Co było takiego przełomowego u braci McDonald? Dzięki wyeliminowaniu kosztów, takich jak chociażby kelnerze, bo klienci składali zamówienia sami przy ladzie, mogli obniżyć bardzo mocno ceny swoich potraw. Hamburger u braci McDonald kosztował jedyne 15 centów Co było podobno połową ceny burgerów, które można było kupić u konkurencji. Mało tego, dania były serwowane niemalże natychmiastowo. Bracia gwarantowali, że swojego burgera dostaniesz w 30 sekund, co było bardzo, bardzo niestandardową i oczywiście pozytywnie niestandardową
Names mentioned by Ray Kroc. Dzisiaj wydaje się to takim dość prostym, oczywistym rozwiązaniem, no bo jest to powszechne wszędzie, w każdej sieci fast foodowej, że tak naprawdę są to już przygotowane bardzo często ciepłe potrawy, które tak naprawdę tylko się nakłada, że tak powiem skleja do kupy i wydaje klientowi. No ale jak na tamte czasy, 70 lat temu był to wielki przełom tak naprawdę w funkcjonowaniu restauracji.
Bracia nie potrafili dopilnować standardów, jakie je sami stworzyli w swojej restauracji, żeby były po prostu utrzymane u franczyzobiorców. Przez to cały ten plan Names mentioned by Ray Kroc. No, były porażką, nie oszukujmy się. Bracia mieli świetną głowę do optymalizacji restauracji, do obsługi klienta i do wprowadzania coraz to kolejnych świetnych pomysłów pod względem produktów, pod względem procesów, pod względem cen.
No ale chyba nie mieli świetnego spojrzenia na prowadzenie biznesu na szerszą skalę. No ale wiadomo, nie każdy jest od wszystkiego. No i właśnie krok pod tym wielkim wrażeniem, jakim był po odwiedzinach u braci McDonald ze swoją biznesową głową wkroczył do akcji. To co zobaczył po prostu go zachwyciło, więc zaproponował braciom McDonald Names mentioned by Ray Kroc. Obrotów w tych franczyzach, a on zajmie się po prostu otwieraniem nowych lokali z gwarancją, że dopilnuje wszystkich standardów wedle ich życzenia.
Po niechęci braci, ale koniec końców po wszystkich negocjacjach udało się. I pierwsza restauracja Ray Kroka została otwarta dość szybko. 15 kwietnia 1955 roku w stanie Illinois, więc Ray nie próżnował. W rok całą restaurację skleił do kupy i otworzył. Po otwarciu dwóch kolejnych lokali w tym samym roku sprzedaż Names mentioned by Ray Kroc, McDonald's, Richard and Maurice McDonald, Biografia Sukcesu.
Kroc kontynuował rozwój McDonald's sprzedając franczyzę pod warunkiem, że to właściciele będą zarządzać swoimi restauracjami oczywiście zgodnie ze standardami ustanowionymi przez braci McDonald. I miał w tym swoim pomyśle na franczyzę bardzo ciekawe podejście, bardzo niestandardowe, bo tak jak mówiłem, Ray Kroc miał dobrą głowę do biznesu po tych wielu latach w sprzedaży i po tych wielu przebojach, nazwijmy to, pod względem swojej kariery. Podszedł do tego niestandardowo, bo Ray Kroc sprzedawał tylko pojedyncze punkty jako franczyzy, a nie działał terytorialnie. Co było wtedy powszechną praktyką ze względu na to, że raczej franczyzobiorcy oddawało się pewien teren, on otwierał na tym terenie kilka swoich punktów, no i działał.
Ale Ray zrobił to zupełnie inaczej. Oddawał tylko jeden punkt dla franczyzobiorcy. I dzięki temu utrzymywał o wiele większą kontrolę nad tym, jak restauracja działa, jakich standardów dotrzymuje i czy spełnia wszystkie te warunki, które bracia McDonald ustalili. Ray Kroc rozliczał się z franczyzobiorcami raczej takim standardowym sposobem, ze względu na to, że po prostu pobierał od nich procentowo część przychodów, część obrotów w restauracji. Część oczywiście trafiała do braci McDonald, część do Raya Croca, który był tak jakby agentem. Names mentioned by Ray Kroc
który doradzał Rayowi Krocowi w świetny sposób jak prowadzić franczyzę i jak rozwijać ją jeszcze lepiej niż do tej pory. Zmienił on właśnie razem z Rayem sposób rozliczania z franczyzobiercami, a w zasadzie sposób pozyskiwania środków z całego tego modelu franczyzowego. Bo Harry Sonneborn wpadł na pomysł, że McDonald's nie powinien być firmami gastronomicznymi. On uznał, że Ray Kroc powinien prowadzić firmę, która zajmuje się nieruchomościami.
Bo McDonald's właśnie nieruchomościami przede wszystkim się zajmuje. Chodziło o to, że Ray Kroc kupował ziemię, którą później wynajmował dożywotnio czy też na jakiś bardzo, bardzo długi okres franczyzobiorcy, a franczyzobiorca na tej ziemi stawiał budynek, zakupował wszystkie maszyny, zatrudniał pracowników i prowadził restauracje. Natomiast cały, no nie cały, ale Naprawdę lwią część dochodu Ray'a Kroka od tej pory stanowiły ziemie. Wzrost wartości ziemi, ale przede wszystkim wynajem tej ziemi franczyzobiorcom. Oczywiście nadal pobierał od nich procent od obrotów, procent od sprzedaży, natomiast główną częścią dochodu Ray'a Kroka było wynajem ziemi, na której stawały nowe restauracje McDonald's.
I właśnie to robił Ray Kroc. Brał kredyt, kupował ziemię. Ziemia była oczywiście pod zastaw lub już później nie, no bo te obroty były ogromne. I spłacała się sama z nawiązką naprawdę wystarczającą. Więc rozwój firmy eksplodował. Dzięki temu otwierało się naprawdę coraz więcej punktów, coraz więcej restauracji McDonald's. Pojawił się pewien problem. Problemem byli bracia McDonald. Nie chcieli podobno ograniczać, znaczy właśnie, bracia McDonald nie chcieli podobno tak szybko rozwijać restauracje. Chcieli ograniczyć ich liczbę, chcieli zachować większą kontrolę.
I udało się to zrobić w 1961 roku za 2,7 miliona dolarów, co stanowiło kwotę miliona dolarów na głowę dla obu braci po wszystkich podatkach. Każdy z braci dostał milion dolarów. Dlaczego jest to kontrowersyjny moment? Wiele osób uważa, że Ray Kroc zmusił braci McDonald do wykupu, do sprzedaży swoich udziałów, do tego, żeby mógł je wykupić. Ale sam Ray i jego następcy, jego rodzina uważali troszeczkę inaczej. W zasadzie myślę, że patrząc tak z boku, chyba przekonuje mnie ich wersja.
No myślę, że większość z nas chociaż raz podjęło jakąś dużą, złą decyzję. Czy to, nie wiem, zły związek, wybranie złej pracy, albo właśnie zła inwestycja, czy sprzedaż udziałów w danej inwestycji. No i to samo zrobili bracia McDonald. Po prostu popełnili złą decyzję inwestycyjną, złą decyzję biznesową. Do mnie przemawia ta wersja. Oczywiście dopuszczam również do siebie opcję, że Ray Kroc faktycznie mógł wywrzeć na nich jakiś ogromny nacisk, ogromną presję, zastraszać ich, ale tego się niestety nie dowiemy. Nie dowiemy się, bo wszyscy zaangażowani już nie żyją. Działo się to 60 ponad lat temu.
No ale przypuszczam, że była to po prostu zła decyzja biznesowa. Czym była motywowana? No właśnie, to pozostawiam do oceny wam. I sobie, ale myślę, że nie najlepiej to przemyśleli bracia McDonald, chociaż może Ray Kroc miał też w tym swój udział. Natomiast zanim Ray wykupił wszystkie udziały braci McDonald, powiem Wam o takich wynikach, które osiągnął, bo założył w tym czasie przed wykupem w 1961 roku 228 restauracji i sprzedaż osiągnęła aż 37 milionów dolarów. W przeliczeniu na dzisiejsze, jakby po inflacji, po uwzględnieniu inflacji to byłaby wartość około 650 milionów dolarów.
Ogromne, ogromne kwoty. Jak na tamte, jak na dzisiejsze czasy. Ray Kroc już w pełnym władaniu firmy McDonald zdawał sobie sprawę, że franczyzobiorcy są kluczowym elementem do sukcesu firmy. Kroc opanował bardzo rygorystyczne standardy, oczywiście oparte na standardach i procedurach braci McDonald, dotyczące sposobu prowadzenia restauracji, każdej restauracji McDonald's, od przygotowania posiłków, przez obsługę klienta, po sprzątanie nawet. I aby zapewnić idealne standardy funkcjonowania placówek, w 1961 roku Stworzył taki program szkoleniowy dla franczyzobiorców, znany później jako Hamburger University, mający na celu szkolenie właśnie wspomnianych już kilkukrotnie dzisiaj franczyzobiorców z zakresu wszystkiego co dotyczy restauracji McDonald's.
Ale już wracając do tej historii faktycznie Ray'a Kroka i firmy McDonald's. W niecałe 10 lat od chwili, gdy Kroc został jedynym właścicielem, liczba placówek sieci przekroczyła 1000. 1000 ponad restauracji McDonald's otworzył Ray Kroc. Dzięki tym niesamowitym liczbom Zostały wyemitowane akcje firmy, zostały notowane na giełdzie w 1965 roku właśnie, czyli 10 lat po otwarciu pierwszej restauracji przez Ray'a. Zmiany te pomogły jeszcze bardziej pobudzić rozwój restauracji, rozwój sieci McDonald's. Bo kontynuowała ona swoją ekspansję po prostu i w kraju i za granicą, bo w 1967 roku otwarto pierwszą placówkę franczyzową w Richmond w Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie, co było tak jak już wspomniałem pierwszą lokalizacją McDonald's poza Stanami Zjednoczonymi.
Ray Kroc zmarł w 1984 roku w wieku 81 lat. I w chwili jego śmierci na całym świecie istniało około 7500 placówek restauracji McDonald's, a 3 czwarte było prowadzone przez franczyzobiorców. No bo oczywiście ta 1 czwarta, czyli całkiem spora nadal część, była własnością samej firmy, no bo nadal część tych restauracji jest otwierana po prostu przez McDonald's. Kroc sprawował pieczę nad firmą aż do swojej śmierci na najwyższych oczywiście stanowiskach w spółce, ciągle dbając o jej rozwój. Oczywiście losy McDonald's po śmierci Kroka potoczyły się bardzo pomyślnie, bo na początku XXI wieku
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.