Mentionsy Mentionsy
Bieguny Ameryki Podcast
Bieguny Ameryki Podcast

LUDZIE W DETENCJI UMIERAJĄ Z GŁODU, ZYSKI ROSNĄ, BOGACI SIĘ SAM TRUMP

05.09.2026 ·43 min 36 s · 6 rozdziałów

W najnowszym odcinku podcastu Eliza Sarnacka-Mahoney i Robert Walenciak podejmują temat detencji i deportacji, który nieco się w ostatnim czasie w mediach przykurzył. Przykurzył nie znaczy jednak wcale, że znikł. Wręcz przeciwnie. ICE wciąż terroryzuje amerykańskie ulice, zaś raporty o zarobkach amerykańskich koncernów więzienniczych odpowiedzialnych za obsługę i rozwój także branży detencji, pokazują, że „złota era” zapowiadana Ameryce przez Trumpa, do niej zawitała na pewno. Tylko jakim kosztem: dla podatnika, a zwłaszcza samych imigrantów?Dwie największe, prywatne spółki na rynku więzienniczymw USA, Core Civic oraz Geo Group odnotowały w ub. roku odpowiednio 69 procentowy i 700 procentowy skok przychodów, czyli 2,2 i 2,63 miliarda dolarów. W tym roku obie też dostały od ICE kontrakty opiewające na ponad miliard dolarów każda. Informacja z lipca tego roku, która w szykującej się do wyborów połówkowych Ameryce przemknęła poza radarem wielu, może nawet większości jej obywateli, to doniesienie, iż w lipcu mieliśmy do czynienia z największą ilości „pojmanych” nielegalnych imigrantów, bo aż 30 tysiącami osób. Podniosło to tym samym średnią liczbę osób przebywających w ośrodkach do 70 tys. osób, najwięcej w historii. Wiemy jednocześnie z komunikatów samego Białego Domu, że celem Trumpa jest osiągnięcie pułapu 100 tys. przetrzymywanych dziennie w tych placówkach. Od stycznia 2025 roku z USA ubyło szacunkowe 2.5-3 miliona imigrantów, 600 tys. na skutek deportacji, reszta poprzez tzw. autodeportację. Amerykańskie społeczeństwo, nie tylko wyborcy MAGA, poczytują to za sukces Trumpa, używając argumentów Białego Domu, że Trumpowi udało się skutecznie zamknąć granice, a także „oczyścić” amerykańskie ulice z kryminalistów. Jak jednak donoszą ośrodki monitorujące los imigrantów lądujących w detencji, od samego początku tylko 30 procent z nich to osoby, które mają na koncie popełnienie przestępstwa. Są wśród nich dzieci i niemowlęta. Informacje, które nie docierają do statystycznego Amerykanina – i świata – to fakt, że prywatne koncerny stojące za obsługą miejsc detencji, traktują je przede wszystkim jako biznes, która ma przynosić dochody. Za gigantycznymi zyskami, jakie wypracowały sobie w ub. roku stanął realny dramat ludzi, którym w imię cięcia kosztów nie zapewnia się godnych warunków bytowych, a także zmusza, pod groźbą odbierania im posiłków i dostępu do opieki medycznej, do niewolniczej pracy. Dochodzi tu więc nie tylko do łamania praw człowieka, ale i samej konstytucji. Wiemy też, że w ostatnich kilkunastu miesiącach w tych miejscach zmarło już 50 osób, choć niezwykle trudno jest prowadzić tu dochodzenie, bo rząd blokuje audyty i pracę adwokatów zasłaniając w związku z kwestiami bezpieczeństwa narodowego.Niewygodne dla rządu informacji przedostają się jednak do publicznej świadomości, choćby dzięki takim osobom jak Lauren Berlin z Teksasu, która stworzyła stronę internetową z informacjami o tym, jakie dokładnie firmy i w jakim wymiarze wspierają działania ICE oraz współpracują z Core Civic oraz GEo Group. Choć korzystała z publicznie dostępnych danych, rząd zaklasyfikował jej stronę jako „zagrożenie”  a ją samą jaką „wewnętrzną terrorystkę”. Jej działanie odniosło jednak zamierzony skutek. Wzmogło świadomość za co dokładnie płacą amerykańscy podatnicy i doprowadziło m.in. do obywatelskiego bojkotu banków obsługujących ICE.Ale najbardziej szokująca ze wszystkich jest być może informacja, że wśród udziałowców dorabiających się na obecnej bonanzie koncernów więzienniczych znajduje się … sam Donald Trump. Tuż za nim zaś, jego była prokuratorka generalna Pam Bondi, która przed pracą w Białym Domu występowała na Kapitolu w roli lobbystki na rzecz branży więzienniczej. I wreszcie Tom Homan, naczelny „strażnik graniczny” USA. Lista innych prominentnych osobowości z kręgów obecnej administracji Donalda Trumpa czerpiących profity finansowe z rozwoju amerykańskiego więziennictwa i detencji jest prawdopodobniej dużo dłuższa.

1:36 · Zarobki firm obsługujących więzienie 1

Obsługują i budują również centra detencyjne. Otrzymały od amerykańskiego rządu kontrakty warte miliarda dolarów. Każda. Czy w Europie temat imigracji, taktyk stosowanych przez policję ICE to dalej jest temat, czy to ucichło tam u was? Ucichło. Ucichło. W Europie tematy się nudzą. Tak ma ta Europa rozbestwiona do siebie. W związku z tym mówiono bardzo dużo o AIDS, zwłaszcza o tych morderstwach na ulicach miasta, o tych łapankach na ludzi, które były organizowane. Ta kobieta w Minnesota, czy ten mężczyzna w Minnesota, to było pokazywane i wywoływało szok i zgorszenie.

5:15 · Konflikt interesów i polityka 6

Tak jak powiedziałam, dzisiaj zajmiemy się sprawą działalności służb ICE z naciskiem na to, kto z nimi współpracuje i jakie kolosalne zyski koncerny obsługujące ośrodki detencyjne, deportacje zarabiają na tej działalności. Eliza, nie boisz się, że od razu trafisz na listę, czarną listę wewnętrzną, jako terrorystka i wróg narodu? Wiesz, Robercie, przeszło mi to przez głowę, bo chciałam rozpocząć ten odcinek od informacji, która wpadła mi w oczy i to jakoś zaintrygowało mnie. Zaczęłam troszeczkę więcej czytać. Właściwie ja też nie miałam. Takiego poczucia, że te działania gdzieś tam się wręcz nasiliły w lipcu, zwłaszcza w lipcu tego roku.

No mówię, no jakoś tak akurat mieszkam w miejscu, gdzie nie ma zbyt wielu imigrantów, chociaż ta policja i do mojego miasta w Colorado dociera. W Colorado zresztą jeden z koncernów więzienniczych Ma zamiar budować największy w Ameryce, jeżeli powstanie ośrodek detencyjny, 1200 łóżek. Przeogromne protesty są w mieście, w którym ma ta inwestycja powstać. No ale zainteresowała mnie wiadomość, która się pojawiła właśnie o mieszkance Teksasu, kobieta zajmująca się domem, zajmująca się dziećmi, Która, bazując na informacjach powszechnie dostępnych w sieci, nie mówimy tutaj, że ona jest jakimś szpiegiem, że współpracuje z kim tam.

W momencie, gdy ta kobieta, a ona mówi, ona podawała informacje, tam nie było żadnych opinii, tam nie było skarżania. Zebrała te informacje? Zebrała informacje, tak to jeszcze powiem, kobieta nazywa się Lauren Berlin, można ją sobie sprawdzić i jak mówię mieszka w Teksasie. I ludzie, gdzieś to zaskoczyło w pewnym momencie. Ludzie zaczęli odwiedzać tę stronę coraz częściej. I na przykład właśnie ten bank, Citizen Bank, spotkał się z dużym pushbackiem, reakcją ze strony swoich własnych klientów. W pewnym momencie zanosiło się na to, że ludzie wyciągną z tego banku Dzień dobry. Dzień dobry.

Rzeczywiście, gdy człowiek troszkę bardziej pogrzebie i poszuka, Dowiadujemy się niesamowitych rzeczy. Więc od czego zaczniemy? Czy zaczniemy od zarobków tych firm? Czy zaczniemy od zarobków tych firm? No to dobrze. Powiedziałam, że obie te firmy, koncerny więziennicze. A dlaczego w ogóle w Stanach Zjednoczonych mamy prywatne więzienia? Bo to jest też ciekawe, prawda? Oni tłumaczyli pewnie, że są tańsze niż federalne. Oczywiście, tak. Tak, to ja może przypomnę naszym słuchaczom, którzy są z nami od troszkę, no już od dłuższego czasu, że wiosną tego roku, mniej więcej sześć miesięcy temu, zrobiliśmy odcinek pod tytułem, jak dorobić się na nielegalnych i tam jest w większych szczegółach przedstawiona historia tego właśnie, jak to się stało, że Stany Zjednoczone zdecydowały, że taka, to nie wiem, czy to jest usługa publiczna, no to jest, no niestety to jest instytucja, która

No i tutaj wkroczyły dużo różnych, było jakichś tam różnych firm, się przewinęło przez te kilka dekad. No ale zostały te dwie największe, Geo Group i Core Civic. I to są dzisiaj również te firmy, do których rząd federalny zgłosił się po pomoc. W obsługiwaniu i w budowaniu nowych ośrodków detencyjnych. Chociaż te firmy były zaangażowane właśnie w prowadzenie czy w działania jakieś tam na jakimś poziomie, w pomaganiu rządowi federalnemu w obsługiwaniu tych centrów detencyjnych, więc to nie jest tak, że one nagle teraz weszły. No tylko gdy popatrzymy na zyski tych firm, to nam również uzmysławia skalę

No i Tom Homan, który w tym momencie pełni rolę szefa Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego. To są wszystko udziałowcy w tych firmach. To już coś nam mówi, prawda? To jest gigantyczny konflikt interesów oczywiście, bo tak na logikę, no to oni są wszyscy zainteresowani tym, żeby coraz więcej osób wsadzać, żeby tam ich zasądzać, wyroki im łoić jak najmocniejsze, no bo jak będzie państwo potrzebowało miejsc w więzieniach, to proszę bardzo, firmy zarobią, tak? To chyba jest bardzo proste. Nie jestem zainteresowany tym, by Ameryka była państwem ludzi wolnych.

16:38 · Imigracja i deportacje 6

Dziesiątki milionów nielegalnych imigrantów się przedostały, właściwie to zostały wpuszczone, tam w ogóle nic nie trzeba było robić. To jest w narracji, która została przedstawiona przez Donalda Trumpa w jego drugiej kampanii i która się przyjęła. Wiesz, to jest dramat, ponieważ ta narracja się przyjęła i mówię, masa krytyczna potrafi sprawić to, jeżeli nie będzie odporu argumentów z drugiej strony, że to, co twierdzi ta masa krytyczna przytłaczająco, Stanie się obowiązującą narracją. Fakt jest faktem, że rzeczywiście mieliśmy do czynienia z kryzysem migracyjnym. Nie zaprzeczymy tego, nikt temu nie zaprzecza. Fakt, że dostało się do Stanów Zjednoczonych mnóstwo osób, które rzeczywiście

W Ameryce Południowej nie dzieje się dobrze. Jest mnóstwo państw, które są bardzo biedne, mnóstwo ludzi, którzy rzeczywiście, tam są przecież wojny kartelowe, wielu ludziom dzieje się bardzo źle. Wiele osób stwierdziło, że to fantastyczna okazja, nie ma na co czekać. Tam po covidzie myśmy mieli przeogromny chaos na całym świecie, ale ludzie o tym zapominają. Więc te kolumnady ludzi, które ciągnęły pod amerykańską granicę, również, a może przede wszystkim osób, które rzeczywiście miały powody, by myśleć, że dostaną azyl, one przyszły i przeszły przez tą granicę. Więc ta cała narracja o tym, że Biden sobie wymyślił, że nawpuszcza ludzi kolorowych z Ameryki Południowej, bo to będą jego wyborcy, to jest propaganda, gorszej nie ma. No ale fakt, że tych ludzi napłynęła rzeczywiście duża liczba, więc te sądy się jeszcze bardziej zakorkowały, ale ta masa ludzi weszła do Stanów Zjednoczonych.

Inna rzecz, że żeby zmienić to prawo o azylu, które rzeczywiście, no można mieć zastrzeżenia, że zbyt prosto ono działa w dzisiejszych czasach, trzeba zmienić prawo emigracyjne. Od ponad 30 lat, pomimo wielu prób, pomimo obietnic o zmianie, Podejmowanych przez każdego prezydenta, kandydata na prezydenta nie ma zmiany, bo nie można się w tej kwestii dogadać. Ale Donaldowi Trumpowi nie można mu tego odmówić. Udało się zamknięcie granicy. Przekroczenia granicy w tym momencie są dni, że są na poziomie zero. Czy to są prawdziwe dane czy nie, bo może gdzieś tam ktoś się przedostaje, tego nie wiemy, no ale rzeczywiście spadło. Oczywiście spadła atrakcyjność Stanów Zjednoczonych i ludzi napędza zwyczajny strach, bo do wszystkich dochodzą informacje o tym, co się dzieje, jak wyglądają łapanki na ludzi, jak wyglądają deportacje i że można wylądować w kraju, którego się nawet nie zna i w którym się, nie wiem, nie zna się języka, bo przecież taka jest też technika.

Ponad 70% osób, które przebywają w ośrodkach detencyjnych, to są ludzie bez żadnego wyroku kryminalnego. Ludzie, którzy nie popełnili żadnego przestępstwa, a w świetle amerykańskiego prawa nielegalne przekroczenie granicy to nie jest przestępstwo kryminalne. To jest wykroczenie, ale to się nie kwalifikuje jako przestępstwo z rodzaju kryminalnych. Ponad 70%. 30% rzeczywiście jakieś tam mają, coś mają na sumieniu. No więc wobec czego, na czym polega problem? Problem polega na tym, że ci ludzie po tym, gdy są złapani w przeogromnych liczbach. W lipcu mieliśmy wyrobioną, no można tak to powiedzieć, najwyższą normę od początku, gdy Trump objął władzę po raz drugi.

Chodzi o ich traktowanie i tutaj ja zebrałam sobie takich mniej więcej 10 punktów, żeby uprzytomnić wszystkim, dlaczego opozycja, przeciwnicy polityce imigracyjnej Donalda Trumpa, o co nam chodzi. Co my chcemy pokazać i co my chcemy ludziom uzmysłowić? Bo tak jak mówisz, Polacy popierają politykę deportacyjną, bo patrzą na liczby, te liczby są imponujące, więc dla nich to jest argument, nikt przed Trumpem niczego nie zrobił, dopiero Trump robi to, co powinno. Przewraca na bezpieczeństwo, czyści nasze ulice z nielegalnych. A cały wymiar tego, kim naprawdę są ludzie przebywający w tych centrach detencyjnych i jakie tam są warunki i jak się tych ludzi traktuje, że tam są popełniane przestępstwa.

Tam są popełniane przestępstwa, w ogóle łamanie konstytucyjnych praw, łamanie prawa amerykańskiego w wielu obszarach, bo przecież Ameryka jest państwem cywilizowanym, państwem wysoko rozwiniętym i posiada prawo, które też reguluje. Traktowanie ludzi, którzy znajdą się w więzieniach, którzy znajdą się w areszcie. Więc ja może właśnie przytoczę kilka takich... No przytocz, przytocz. Takich hasłem, tak. O co chodzi? O co chodzi i mówię, bo bardzo wiele ludzi nie wie, bo o tym się nie mówi. Ja mówię, mnie też ten temat dzisiejszy, który chciałam podjąć, wpadł na radar, bo przeczytałam informację o tej kobiecie z Teksasu, która podjęła taki wysiłek.

29:11 · Warunki w ośrodkach detencyjnych 4

Są podejrzenia, że mogą to być liczby dużo większe. Dlaczego ci ludzie w ośrodkach detencyjnych tracą zdrowie, a nawet umierają? Dlatego, że jeżeli mamy prywatną firmę, to prywatna firma jest zainteresowana czym przede wszystkim? Zarobkiem. Zarobkiem. I w amerykańskich prywatnych więzieniach chodzi o to, żeby zarobić na tych ludziach, którzy są tam przetrzymywani. Te firmy Nie dziś, nie w ubiegłym roku, ale wcześniej wielokrotnie miały do czynienia ze śledztwami w związku z tym, że więźniowie są na przykład niedożywiani. No bo jak najłatwiej zaoszczędzić?

Oczywiście ci przetrzymywani, to jest w zapisach, mają obowiązek posprzątać po sobie, czyli zasłać swoje łóżko, nie wiem, jakoś tam posprzątać po sobie w łazience i tak dalej. Okazuje się, i to jest preceder, który w tych prywatnych firmach więzienniczych odbywa się od bardzo dawna i w związku z czym były śledztwa, były pozwy, były kary. Ci ludzie są zmuszani do pracy, którą można uznać za pracę niewolniczą. I teraz tak. Trzynasta poprawka do amerykańskiej konstytucji, to jest przeciekawa rzecz, mówi o tym, że Przymusowa praca może być formą kary poniesionej przez osobę, która popełniła czyn kryminalny, że to amerykańskie konstytucja dopuszcza.

A jest właśnie jeszcze ta dodatkowa rzecz, że i to też to są informacje, do których spokojnie można dotrzeć, że ludzie się skarżą i są pozwy w związku z tym w sądach lądują, bo jednak ci ludzie gdzieś tam docierają do adwokatów i ci adwokaci biorą te sprawy, żeby w sądach domagać się sprawiedliwości dla tych osób. Są doniesienia, że jeżeli się nie zgodzą wykonywać jakiejś pracy za tego jednego dolara dziennie, To są groźby odmówienia im posiłków, groźby odmówienia im na przykład wizyty lekarza. Wizyta lekarza to są oddzielne rzeczy. I dlatego między innymi kongresmeni, którym udało się odwiedzić centra detencyjne, to jest też jakby oddzielna rzecz,

Ja nie wiem, czy oni są świadomi warunków, jakie tam panują. Pojawiają się głosy, że to są amerykańskie obozy koncentracyjne w tym momencie, zmuszanie do niewolniczej pracy, niedożywianie, odmawianie opieki lekarskiej, łamanie praw człowieka. Ja nie używam tego terminu, bo myślę, że Europejczycy, my mamy inne skojarzenia z obozem koncentracyjnym. Tutaj to nie mówimy jeszcze o tym, co się działo w obozach koncentracyjnych w czasie II wojny światowej. Ale myślę, że to daje do myślenia. I myślę, że trzeba o tym mówić. No oczywiście, że trzeba o tym mówić. Ja zastanawiam się nad jednym.

37:25 · Krytyka polityki deportacji 2

Otóż to trochę dziwne, że Polacy mieszkający w Ameryce cieszą się, że ICE łapie ludzi na ulicach miast amerykańskich, bo to się oczywiście kojarzy fatalnie w Polsce. Takie łapanki uliczne. To jest jedno. Ale po drugie, no przecież ja dowiem, jak pamiętam Polskę z lat 80., kiedy tysiące, czy więcej, przecież całe masy Polaków, jak mogły, wyjeżdżały do Stanów Zjednoczonych. I oczywiście na wizę turystyczną, czy jakąkolwiek, aby tylko tam się załapać. A potem się natychmiast rozpływali gdzieś tam w tych polskich miastach czy polskich dzielnicach i żyli sobie przez wiele, wiele lat.

Być może nawet do dzisiaj żyją bez jakichkolwiek oficjalnych dokumentów, no bo po co? To nie było im potrzebne. My jesteśmy tym narodem uciekinierów, narodem imigrantów, narodem ludzi, którzy musieli iść do obcego państwa i tam sobie znajdować miejsce, żyć, by ciężko pracować tymi rękami. I nagle ta brutalność, takie lekceważenie wobec innych, To jest dla mnie takie niepojęte, bo przynajmniej zrozumienie tego bym oczekiwał, a tu nie ma. Chciałam zakończyć naszą rozmowę takim optymistycznym akcentem, jeżeli chodzi właśnie o tę sprawę imigracji.

Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.