Podcast Ojca Jakuba Waszkowiaka na temat Pisma Świętego. Zapraszam. Szczęść Boże. Dzisiaj chciałbym nawiązać do dość kontrowersyjnych słów Pana Jezusa, które są zarówno w Ewangelii Mateusza, jak i Łukasza, Łukasza dwa razy, a mianowicie... Kiedy Jezus mówi o trudnościach, ucisku, jakie doświadczą chrześcijanie w przyszłości, uspokaja mówiąc, że nie mamy się czego obawiać, ponieważ tak jak to czytamy w 12 rozdziale, mówię wam, przyjacioło moim, nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic więcej uczynić nie mogą.
Co Jezus chciał nam tu powiedzieć? Bo oczywiście jest to pozorna sprzeczność. My wiemy, że wiara w Piśmie Świętym jest niemalże synonimem zaufania. I do tego tutaj odnosi się Pan Jezus, szczególnie w tym pierwszym fragmencie, kiedy mówi, kogo się należy bać. I wspomina tutaj o wróblach, o których Bóg pamięta. A mówiąc o ludziach, mówi, a u was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Chcę w ten sposób powiedzieć nam, że najdrobniejszy element naszego życia jest pod kontrolą Pana Boga.
Że będzie się działo źle w przyszłości, bo nie tylko włosy, ale i głowy spadały w chrześcijaństwie z powodu wiary w Jezusa. ale wszystko to, co się dzieje w życiu człowieka, który wierzy Bogu i ufa Mu, wszystko jest kontrolowane. Pan Bóg nie dopuści do tego, żeby coś przypadkiem Ci się stało, o czym Pan Bóg by mógł nie wiedzieć lub coś by się wymsknęło. Bóg będzie kontrolował Twoje życie i co więcej, Pamiętamy te słowa z listu do Rzymy. Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra. We wszystkim. Jeżeli ktoś jest blisko Boga, wówczas Pan Bóg troszczy się o to, żeby każda sytuacja w Twoim życiu ostatecznie była na Twoją korzyść.
To znaczy, żebyś Ty... odnosił czy odnosiła korzyści z każdej sytuacji. Korzyści mam na myśli coś, co będzie twoją korzyścią na wieczność. Czyli Bóg chce po prostu, aby twoje życie było dobre, owocne. Bo te korzyści w rozumieniu ludzkim Często kojarzą nam się po prostu z komfortowym życiem, z brakiem problemów, czy po prostu z zdolnością przezwyciężania ich. Tymczasem wiemy, że Pan Bóg myśli w innych kategoriach. On się odnosi do naszego życia wiecznego i Pismo Święte mówi, że będzie odwrotnie, że Bóg jeśli kogoś sobie upatrzy i umiłuje, to życie takiego człowieka nie będzie łatwe.
Pamiętacie właśnie z Apokalipsy, to kilka razy przywoływałem te słowa, że wszystkich, których, gdzie Jezus mówi, ja wszystkich, których kocham, karcę i doświadczam, że których kocham, że polskie powiedzenie, że kogo Pan Bóg miłuje, tego krzyżuje. I tak jest, że Pan Bóg chce, aby człowiek miał dobre życie, żeby schodząc z tego świata był zadowolony i żeby te dobre owoce jego życia po prostu były wypłacane mu, że tak powiem, przez całą wieczność, żeby ten człowiek był naprawdę zadowolony z miejsca, które zdobędzie w niebie. I dlatego też Pan Bóg tak naprawdę poprzez te słowa o tym, że włosy są na naszej głowie policzone, żaden z nich nie spadnie bez jego wiedzy, tak naprawdę zaprasza nas do ufności.
Abyśmy ufali Bogu, bo pamiętacie te słowa św. Faustyny, gdzie napisała, że Boga bardziej boli nasza nieufność niż nasze grzechy. To, że człowiek po prostu nie ufa Bogu, nie wierzy w Jego dobroć, odrzuca tę dobroć i to bardziej rani serce Boga niż nasze grzechy. Trudno to zrozumieć, ale tak właśnie napisała. I myślę, że Pismo Święte może nie tak w sposób bezpośredni, ale mówi o tym. Mówi o tej ufności, że nie było niewierzących w starożytności. Każdy był wierzący, to dzisiaj mamy zdeklarowanych ateistów, ale było wielu ludzi, którzy nie ufali Bogu.
Byli tacy, którzy całkowicie zawierzali Mu swoje życie i tu myślę przede wszystkim o prorokach, którzy mieli bardzo trudne życie, bardzo często byli niezrozumiali z powodu swojej dojrzałości duchowej i nie rozumieli ich po prostu. I to poczynając od Amosa i Ozeasza, słynnego Ozeasza, ósmy wiek, gdzie on mówi, że Bóg mówi miłości pragnę, nie ofiary, bardziej poznania Boga niż całopaleń. Wtedy, kiedy ofiary na ołtarzu spalane ze zwierząt, wydawało się, że to było centrum życia religijnego dla Żydów, to on nagle, tutaj jakiś prorok wyskakuje, że Pan Bóg nie, mówi, że nie, nie te ofiary są najważniejsze.
Najważniejsza jest właśnie ta bezpośrednia, osobista relacja, jaką Pan Bóg chce z nami zawiązać, bo wielu ludziom na tym nie zależy i nie tylko w starożytności nie zależało, ale i dzisiaj przychodzą do kościoła, ale tak naprawdę Nie szukają osobistej relacji, wręcz chcą tego Jezusa trzymać trochę na dystans, bo boją się, że to małe szczęście, które sobie wypracowali, być może Pan Bóg, który jest wymagający, jeszcze im to zabierze. I nie ufają Jego dobroci i wierzę, że to jest trudne dla nas wszystkich. zawierzyć Panu Bogu tak realnie w życiu, w różnych trudnych sytuacjach. To jest wyzwanie, ale z pewnością człowiek, który zaufał Panu Bogu, nie zawiedł się. I warto podejmować te wyzwania, dlatego że jak nam się życie skończy, drugiej szansy już nie będziemy mieli.
No to jest jednorazowy pakiet. Nie ma reinkarnacji. Czytamy w liście do hebrajczyków, że postanowione jest człowiekowi raz umrzeć, a potem sąd. Więc myślę, że w tym życiu warto podejmować różne wyzwania dla Pana Boga, gdyż Bóg nie jest krótkowidzem i widzi, że ktoś, kto z takim drżeniem serca wręcz czasami podejmuje jakieś wyzwania, żeby przypodobać się Bogu, Może to ludzie w ogóle tego nie widzą. To ma na pewno ogromną wartość w oczach Pana Boga i też niemałą nagrodę. Dlatego zapraszam i was, i siebie do tego, żebyśmy próbowali po prostu na miarę naszych możliwości na tyle, na ile nas stać, żebyśmy Ufali Panu Bogu w tym życiu. Nawet jeśli to nas wiele kosztuje i nie zawsze mamy taką postawę, jaką byśmy chcieli mieć, to myślę, że wyrywać się i próbować warto.
Wszystkich serdecznie pozdrawiam. Szczęść Boże.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
o. Jakub Waszkowiak OFM