Mentionsy Mentionsy
Bezpiecznie Rowerem
Bezpiecznie Rowerem

Czego nie wiemy o kaskach rowerowych?

28.02.2023 ·25 min 2 s

Bardzo byśmy chcieli aby wszyscy rowerzyści jeździli w kaskach rowerowych. Z drugiej strony są też przeciwnicy tego podejścia i oczywiście szanujemy ich zdanie. W dzisiejszym odcinku odpowiemy na takie pytanie w Polsce są jakiekolwiek przepisy nakazujące korzystanie z kasku rowerowego (np. przez dzieci i młodzież). Powiemy też jakie są plany Ministerstwa w tym temacie. Odniesiemy się też do wyników pewnych badań (lub teorii) wskazujących, że kierowcy podświadomie zachowują mniejszą uwagę podczas wyprzedzania rowerzystów w kaskach rowerowych. Podobno wynika to z podświadomego poczucia, że rowerzysta w kasku jest lepiej chroniony. W tym odcinku dowiemy się także nieco więcej o współprowadzącym podkast - Romanie Nowaku z PORD w Gdańsku. Link do webinaru o kaskach rowerowych: https://youtu.be/3Dk-egCYmQI Link do filmiku instruktażowego o prawidłowym noszeniu kasków pojawi się wkrótce. Podcast tworzą: Roman Nowak - Pomorski Ośrodek Ruchu Drogowego w Gdańsku Sebastian Gruszka - Fundacja Na Rowerze Wesprzyj nas - odwiedź stronę https://fundacjanarowerze.pl/wspieram i zobacz jak możesz nam pomóc aby na drogach było bezpieczniej. Kontakt i więcej informacji: FundacjaNaRowerze.pl Facebook: @fundacjanarowerze oraz @PORDwGdansku mail: [email protected] Zachęcamy do wysyłania maili w formie pisanej oraz audio - możesz nagrać się na dyktafon i załączyć nagranie do maila lub skorzystać z linka na końcu opisu każdego odcinka. music: “A Simple Life” by scottholmesmusic.com — Free Creative Commons License

Witajcie w podcaście, w którym rozmawiamy o bezpieczeństwie rowerzystów oraz innych uczestników ruchu drogowego. Moim gościem jest dyrektor Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego, Roman Nowak. Roman, chciałbyś się przedstawić, powiedzieć coś więcej o sobie? Jak najbardziej, chętnie skorzystam z tej możliwości. Bardzo proszę. Bardzo dziękuję. Tak jak wspomniałeś, nazywam się Roman Nowak i jestem obecnie dyrektorem Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego, czyli instytucji, która przede wszystkim zajmuje się egzaminowaniem kandydatów na kierowców oraz szkoleniem kierowców, którzy chcą uzyskać dodatkowe uprawnienia, kompetencje. Ale chciałbym, żebyście wszyscy słyszeli, że nie jestem tylko i wyłącznie tą osobą, która kieruje tym ośrodkiem, ale i dlaczego występuję tutaj z tobą Sebastianie.

Ze względu na to, że takie doświadczenie, które już swoje zdobywam od Można powiedzieć ponad 20 lat, ze względu na to, że zaczynałem jak najbardziej jako kierowca swoją przygodę z przepisami ruchu drogowego. W momencie kiedy, jak tylko przepisy mi pozwalały, po 3 latach od uzyskania uprawnień do kierowania pojazdem, mając lat 20 postanowiłem zrobić uprawnienie instruktora nauki jazdy i rzeczywiście instruktorem nauki jazdy byłem przez prawie 5 lat, realizowałem się w tym zakresie.

Ucząc kandydatów na kierowców podstaw przepisów ruchu drogowego, techniki, taktyki jazdy i tak dalej. Bardzo przyjemna uważam praca, ale również i ciężka. Natomiast będąc instruktorem już dążyłem do tego, by no usiąść z tej drugiej strony, by jednak poszerzyć troszeczkę swoją wiedzę i W 2007 roku zostałem egzaminatorem i zatrudniłem się w Pomorskim Ośrodku Ruchu Drogowego. Początkowo rzeczywiście egzaminowałem tylko i wyłącznie w zakresie kategorii B, ale na przestrzeni myślę, że krótkiego czasu Zdobyłem uprawnienia w zakresie egzaminowania na wszystkie kategorie, począwszy od motocykla, przez samochód osobowy, ciężarowy, autobus i samochody z przyczepami.

W pewnym momencie byłem najmłodszym instruktorem nauki jazdy w województwie pomorskim, bo miałem lat 20 i tak samo najmłodszym byłem egzaminatorem, bo Kiedy uzyskałem te uprawnienia i zatrudniłem się miałem 25 lat. No i po uzyskaniu tych uprawnień, po kilku latach pracy w Pordzie trafiłem do Ośrodka Doskonalenia Techniki Jazdy Autodrom Pomorze w Pszczółkach, którego to zostałem w 2015 roku kierownikiem. Co również spowodowało, iż uzyskałem uprawnienie instruktora techniki jazdy, który to realizuje zajęcia przede wszystkim na płytach poślizgowych.

Czyli już kształtowanie i szkolenie, no nie kandydatów na kierowców, ale już kierowców. No a teraz to całe doświadczenie, które zebrałem w ciągu tych lat, rzeczywiście chcę się jak najbardziej z wami pochwalić i przekazać. No ale pamiętam, że kiedy przeszedłem ze szkolenia na egzaminowanie, to brakowało mi takiego nauczania, mowy o przepisach ruchu drogowego, brakowało mi tej edukacji, bo na nauce jazdy rzeczywiście można było sporo zawsze powiedzieć, przekazać, natomiast przy egzaminowaniu no to ta praca troszeczkę inaczej wyglądała.

No a to sobie zrekompensowałem w pewnym sensie takim prowadzeniem w czasie weekendowym przede wszystkim zajęć na kursach dla kandydatów na instruktorów nauki jazdy, kandydatów na egzaminatorów i tak praktycznie przez lata taki bagaż doświadczeń się zebrało. A dzisiaj jesteśmy tutaj i przekazujemy to co wiemy dalej w świat. I robimy to najlepiej jak potrafimy. Ja nie bez powodu poprosiłem ciebie, żebyś się rozwinął w tej kwestii, bo chcę, żeby też nasi słuchacze zrozumieli dlaczego taka organizacja jak ta, którą ja reprezentuję, czyli Fundacja Na Rowerze, po co my w ogóle współpracujemy z Pomorskim Ośrodkiem Ruchu Drogowego?

I może to nie jest temat na to spotkanie, bo w dzisiejszym temacie będziemy poruszać kwestie kasków rowerowych, to jednak w dwóch zdaniach chcę powiedzieć, że kiedy zaczynałem myśli o tym, by założyć Fundację Na Rowerze, nie wyobrażałem sobie, żeby tej współpracy z Pomorskim Ośrodkiem Ruchu Drogowego nie było. Zwłaszcza, że głównym działaniem Fundacji Na Rowerze jest edukacja rowerzystów poprzez praktykę w ruchu drogowym w ramach rowerowych lekcji jazdy. A zatem, żeby móc to robić dobrze i prawidłowo, zgodnie ze sztuką wręcz bym powiedział, no to ta współpraca jest tutaj bardzo istotna. No i jesteśmy jedyną organizacją, która działa na rzecz poprawy bezpieczeństwa rowerzystów, współpracując jednocześnie z Pomorskim Ośrodkiem Ruchu Drogowego.

Mówiłem, że tematem dzisiaj będą kaski rowerowe. Mam taką listę trzech pytań, które napłynęły do nas od naszych słuchaczy i też osób, z którymi mieliśmy okazję się widywać np. w ramach wykładów edukacyjnych, które realizujemy w firmach i instytucjach. To też na marginesie wspomnę, że gdyby ktoś z Was miał ochotę zaprosić nas, żeby w zamkniętym gronie przedstawić taką wiedzę w formie bardzo praktycznej, to zapraszamy do kontaktu. Na końcu odcinka podamy oczywiście adres mailowy. Wszystko też będzie w opisie do odcinka. Kaski rowerowe. Czy zawsze trzeba jeździć w kasku? Jeżeli chodzi o przepisy ruchu drogowego, Roman, zacznijmy od przepisów.

Czy mamy prawny obowiązek na stan dzisiejszy, czyli styczeń 2023 roku, czy mamy prawny obowiązek jeździć na rowerze w kasku? Nie lubię tego pytania. Nie lubię tego pytania ze względu na to, że nie mamy prawnego obowiązku. My możemy, ale nie musimy. Tak jak motocyklista, motorowerzysta rzeczywiście ma obowiązek poruszać się w kasku ochronnym, no tak rowerzysta może lecz nie musi. Może lecz nie musi. To jest rzeczywiście kwestia, której nie za bardzo lubimy, bo z jednej strony tak trochę przez zdrowy rozsądek wydawałoby się, że jeżdżąc na rowerze w kasku będzie nam bezpieczniej,

Ale nie w tym sensie, że nagle kierowcy przestaną nas rozjeżdżać na drogach. Tylko, że w razie jak już się coś zdarzy, to ta nasza głowa będzie ochroniona. No ale z drugiej strony, tak właściwie no co, mamy prawo wyboru, tak? To jest tylko nasza głowa. Jeżeli my tą głową przydzwonimy w kamień, to kamień się nie obrazi, a co najwyżej nas już zabraknie na tym świecie. Więc teraz kwestia do rozważenia indywidualnie, czy nam zależy na tym, żeby naszych bliskich zostawić tutaj, a my sobie odfruniemy na tamten świat, czy jednak będziemy walczyć o to życie jeżdżąc w kasku. No właśnie, tutaj musimy odpowiedzieć sobie przede wszystkim na jedno pytanie. Czy cenimy własne zdrowie i życie?

Bo tak jak już wspominaliśmy dużo wcześniej, no życie nie jest grą komputerową i jazda na rowerze łączy się z tym, że możemy napotkać innych uczestników ruchu drogowego. Niestety możemy być uczestnikiem wypadku, bo ja nie chcę mówić, że z rowerzystą może być kolizja, Bo to jest bardzo mało prawdopodobne z uwagi na zderzenie pojazdu z rowerem, to 100% takich zdarzeń równa się rowerzysta, no nie jest w stanie utrzymać równowagi na rowerze i no niestety przewraca się. No i jeżeli przewraca się i uderza głową o jezdnię, beton, kamień, cokolwiek innego,

No to niestety naraża swoją głowę. Jeżeli możemy, lecz nie musimy, no to zadajmy sobie pytanie, czy rzeczywiście chcemy dbać o nasze zdrowie i o nasze życie, by w razie takich jakichkolwiek sytuacji doznać, jeżeli już, to dużo mniejszych obrażeń, aniżeli bez takiej ochrony Jednego z najważniejszych elementów naszego ciała. Do tego pytania jest jeszcze drugi człon w kontekście takim, czy... Odpowiedzieliśmy, prawnie nie ma tego obowiązku. Gdzieś tam dodatkowo jeszcze się pojawia takie pytanie, czy to dla dzieci i dla dorosłych. Być może osoba zadająca to pytanie nie miała pewności, czy może taki obowiązek jest na przykład dla dzieci.

Dzisiaj niestety niezależnie od wieku nie mamy obowiązku by na rowerze jeździć w kasku, natomiast wiem z takich półoficjalnych źródeł, że ministerstwo pracuje nad wprowadzeniem obowiązku korzystania z kasków rowerowych. Przy czym miałby ten obowiązek dotyczyć dzieci i młodzież. Już dorosłych to nie. Znowu kiedyś w jednym z odcinków mówiliśmy czym jest korupka za młodu i być może to jest właśnie intencja ustawodawcy, żeby wprowadzić taki obowiązek, że do na przykład tamtego 16 roku życia, zakładam hipotetycznie, bo nie wiemy jeszcze jaka mogłaby to być granica wieku, Właśnie na przykład z 16 roku życia dzieciaki i młodzież mieliby jeździć w kasku, a od 16 roku życia no to już wychodzimy z założenia, że skoro tyle lat już się nauczyli jeździć w kasku, to później też będą już w tym kasku jeździć.

Ale jest jeden problem. Myślę o tym, tak wybiegam znowu, gdyby był przepis nakazujący wszystkim jeździć na rowerze w kasku, już niezależnie od wieku. No to doświadczenia kilku krajów zachodnich pokazały, że wprowadzenie takiego obowiązku przyniosło odwrotny efekt do zamierzonego w kontekście udziału rowerzystów w ruchu drogowym. Nagle rowerzyści przestali się pojawiać na drodze, znaczy nie całkowicie, ale zdecydowanie mniej ich było. No bo uznali, że albo nie chcą kupować kasku, albo być może, no trochę zgaduję, być może ich nie stać, albo po prostu nie są nauczeni, nie są przyzwyczajeni do tego, żeby w tym kasku jeździć. Nim coś Roman powiesz, ja od razu mam apel.

Jeżeli uważacie, że wasze dzieci muszą czy powinny jeździć w kasku, nawet jak je przewozicie w fotelikach, to pomyślcie też o swojej własnej głowie, bo widuję na drogach rowerowych nierzadko rodziców, którzy jeżdżą bez kasku, a ich dziecko ma kask. Właśnie o tym chciałem powiedzieć, natomiast fantastycznym, cudownym widokiem jest, kiedy jest zorganizowana wycieczka rodzinna, I zarówno dzieci, jak i dorośli, rodzice, rodzeństwo, no wszyscy mają na głowach kaski. No cudowny, fantastyczny obraz. Natomiast również mam wrażenie, że coraz więcej nas jest rowerzystów, którzy decydują się na ten element wyposażenia naszego

Czego nie wiemy o kaskach rowerowych?. Names mentioned, Jesteśmy w takiej dobie, że utrzymanie samochodu kontra rower i jazda no powiedzmy no prawie bezkosztowa i tylko i wyłącznie kask, no to liczę na to, że nawet gdyby taki prawny obowiązek u nas się pojawił, To chyba mało kto zrezygnowałby z tego, żeby dobra, muszę jeździć na rowerze w kasku, nie będę jeździł w ogóle, wsiadam do samochodu.

Bo jeżeli podejdziemy do tego chociażby w sposób finansowy, ile wynosi jazda samochodem dzisiaj i utrzymanie tego samochodu, a jazda rowerem, no to chyba nie ma wątpliwości najmniejszych, że ten rower wygrywa. Zdecydowanie. Szczególnie, że dobry kask rowerowy nie musi kosztować 800 złotych, chociaż jeżeli ktoś uprawia np. półzawodowo czy amatorsko, ale na wysokim poziomie kolarstwo szosowe, to zdecydowanie droższy kask może w pewnych aspektach pomagać, ale taki dobry kask, który ma przede wszystkim certyfikaty, Bezpieczeństwa to jest wydatek rzędu 200, 250, no 300 złotych to już taki naprawdę musi być fajny, powiedziałbym, że na lekkim wypasie.

A wiesz co Roman, istnieją badania, nie wiem czy słyszałeś, może niekoniecznie amerykańskich naukowców, Ale podobnoż istnieją takie badania. Ja ich nigdy na oczy nie widziałem, ale gdzieś tam przeglądając zasoby internetu co jakiś czas spotykam takie komentarze. Istnieją badania pokazujące, że kierowcy podświadomie zachowują mniejszą uwagę podczas wyprzedzania rowerzystów mających kaski rowerowe, gdyż podświadomie uważają, że są lepiej chronieni. Przyznam szczerze, nie spotkałem się z takimi wnioskami i jadąc samochodem praktycznie identycznie zachowuję się w odniesieniu do wyprzedzonego rowerzysty. Zarówno czy jest w kasku, czy też nie jest w kasku, ale tak zwracam na to uwagę, czy rzeczywiście jest w kasku, bo to jest dla mnie taki dowód,

Odpowiedzialności tego rowerzysty, że jest świadomy pewnych zagrożeń na drodze no i chce ochronić siebie w razie sytuacji, kiedy będzie uczestnikiem zdarzenia i naprawdę chyle czoło wobec tych rowerzystów, którzy decydują się na to, żeby w tym kasku się poruszać, tym bardziej, że W żaden sposób nie odbierają one jakiekolwiek urody w momencie, kiedy poruszamy się na tym sprzęcie. Znam przypadki, że czasami nawet i dodają. Oczywiście, że tak. Na przykład mnie, kiedy mam zakola. Jak sobie robię zdjęcia, kiedy prowadzę chociażby bezpieczne kolarskie czwartki, to raz zrobiłem zdjęcie, kiedy zdjąłem na chwilę kask i bardzo tego żałuję.

Jeszcze to zdjęcie trafiło w media społecznościowe. Do dzisiaj pluję sobie w twarz, że pozwoliłem zrobić to zdjęcie. Od tego czasu ciągle się pilnuję, żeby tego kasku w ogóle nie zdejmować. Dzisiaj jak nagrywamy, nie mam kasku na głowie, mam słuchawki. To już wiem, dlaczego ty na każdym zdjęciu rzeczywiście Wyjaśniła się zagadka w końcu. Ja będę zachęcać do tego, żeby jeździć w kasku. Nie jestem takim wyznawcą, że koniecznie wszyscy muszą. Może nie do końca się to niektórym podoba. Uważam, że gdyby tak porównać kask rowerowy do pasów bezpieczeństwa w samochodzie, różnica jest troszkę podobna, ale w tym sensie, że mając ubrany kask na głowie, ja chronię swoją głowę.

Jeżeli kasku nie mam, to nie chronię swojej głowy. Zdarzy się wypadek, uderzę tą głową w cokolwiek, to tylko mnie się coś stanie, a w przypadku pasów bezpieczeństwa w samochodzie, na przykład pasażer siedzący z tyłu na drugim rzędzie siedzeń, który nie będzie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa, może nawet zabić osobę siedzącą przed nim, nawet jeżeli ta osoba siedząca z przodu miała zapięte pasy. Ale zarówno tak jak powiedziałeś zarówno pas bezpieczeństwa w samochodzie jak i kask na głowie rowerzysty mają jeden cel zminimalizować skutki zaistniałego zdarzenia. Tak jak pas ma nas ochronić

Przed uszkodzeniami naszego ciała, przed wypadnięciem nawet przed przednią szybę z pojazdu siedząc z przodu, tak kask ma ochronić naszą głowę w momencie również upadku, uderzenia głową o Twardą nawierzchnię. To jest cel i jak najbardziej każdy będzie decydował czy w tym kasku chce czy też nie chce. Ja również serdecznie do tego namawiam. Jeżeli chodzi o pasy bezpieczeństwa to mamy obowiązek zapinać pas bezpieczeństwa niezależnie czy jesteśmy kierowcą czy pasażerem. Oczywiście mit jeszcze niestety gdzieś tam krąży, że z tyłu nie trzeba. Oczywiście jak najbardziej z tyłu również trzeba, bo to niezależnie czy siedzimy czy z przodu czy z tyłu.

No niestety można zaobserwować jeszcze sytuacje, kiedy są osoby, które nie korzystają z pasów bezpieczeństwa, czego nie do końca rozumiem i pochwalam, ale mam nadzieję, że ta trend na kaski rowerowe będzie z sezonu na sezon, z roku na rok się poszerzał. Jak ktoś nie lubi jeździć w samochodzie z zapiętymi pasami bezpieczeństwa, to chyba jedynym sposobem na to jest jeździć autobusem. Jedynie tak. Zostawię na boku pytanie, które chciałem zadać. Znaczy je zadam, ale nie odpowiadajmy, dlaczego w autobusie nie ma pasów bezpieczeństwa. To tak na marginesie, pół żartem, pół serio.

Rozmawiamy o kaskach rowerowych razem z Romanem Nowakiem, dyrektorem Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Wydaje mi się, że całkiem dużo już powiedzieliśmy i za chwilę będziemy kończyć. Przemyślenia mamy takie, że starajmy się jednak pamiętać o tym, żeby kask nosić. Jeżeli jeszcze go nie mamy, to skoczmy do sklepu i kupmy. A jeżeli już będziemy w tym sklepie i sprzedawca niekoniecznie będzie chciał nam jakoś szczególnie pomóc, czy może nie będzie się jakoś kwapił do tego, żeby nam dokładnie wytłumaczyć, jak ten kask przymierzyć. No to ja zapraszam na nasz kanał na YouTubie Fundacja Na Rowerze, gdzie nagraliśmy króciutki filmik, w którym pokazuje właściwie w trzech krokach, są takie trzy główne punkty, na które warto zwrócić uwagę, właśnie przymierzając kask i później go nosząc.

Najlepiej obejrzeć właśnie film, żeby zobaczyć to na własne oczy, a w kilku zdaniach opowiem też teraz. Pierwsza zasada jest taka, że jeżeli już ubierzemy kask na głowę, nie zapinając jeszcze pasków, no to ten kask po pierwsze musi leżeć na głowie w taki sposób, żeby nas nie uwierał. Takie kaski z tyłu zazwyczaj mają takie pokrętło do regulacji, żeby dopasować kask do obwodu głowy, więc tym pokrętłem ściskamy nieznacznie. Ten kask nie musi być mocno zaciśnięty na głowie, tylko po prostu zdejmujemy nadmierny luz. I jeżeli kask jest dobrze dopasowany, to nie zapinając tego paska, obracając głowę w dół, kask powinien nam siedzieć na tej głowie cały czas, nie powinien nam spaść, nawet jeżeli będziemy tą głową delikatnie trząść, bujać się, ruszać na boki.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.