Marcinkiewicz: Andrzej Duda nie jest prezydentem Polski
Gościem programu był Kazimierz Marcinkiewicz. Były premier mówił o życiu prywatnym, jak i zawodowym. Zdradził okoliczności mianowania na urząd szefa rządu. Nie zabrakło gorzkich słów pod adresem swojego byłego patrona politycznego, Jarosława Kaczyńskiego oraz prezydenta Andrzeja Dudy.
To prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie Orlenu, więc pewnie się dowiemy tego niedługo. Panie premierze, chciałbym trochę teraz nawiązać do przeszłości, ale i z teraźniejszością. Jak by pan porównał Sejm, w którym pan był, z Sejmem dzisiejszym? Jak się zmieniła mentalność polityków? Jeśli prześledzimy w ogóle 30 lat, To widać bardzo wyraźnie, że ten pierwszy sejm, jeszcze okrągłostołowy i następny, to były sejmy osobowości. Tam była cała masa ludzi z charakterem, ludzi o własnych poglądach, ludzi wolnych, ludzi chcących zmieniać Polskę i nawet bym powiedział tak, i ludzi znanych.
My wtedy znaliśmy większość posłów, my wtedy znaliśmy większość nazwisk. Już za moich czasów zaczęło się to zmieniać i trzeba było być dobrym posłem, żeby wyrobić sobie jako takie nazwisko. Ja byłem 10 lat posłem, trzy razy świętej pamięci redaktor Paradowska Nazwała mnie w swoim rankingu jednym z najbardziej pracowitych posłów na 10 lat trzy razy. Całkiem, całkiem nieźle. Ale my mieliśmy swoje też jeszcze zapatrywania. Już byliśmy bardziej partyjni niż w tych pierwszych sejmach, ale
Ja jeszcze potrafiłem zagłosować za trzy razy piętnaście Balcerowicza na przykład, albo tym podobne rzeczy. Nie byliście tak podzieleni na pół, tak? My posłów nie znamy. Znamy ich kilku, kilkunastu, może kilkudziesięciu. Oni się w ogóle nie liczą, dlatego że liczy się, liczą się tylko liderzy tych partii. To oni podejmują decyzje, to oni wyznaczają trendy, a Sejm tylko i wyłącznie to przegłosowuje. W Sejmie nie ma Tak naprawdę takiej ostrej, prawdziwej, realnej debaty o Polsce.
Więc ja myślę, że jest jakaś szansa na to, żebyśmy zmienili nawet ten dzisiejszy Sejm, że tam są ludzie, z których można wydobyć dużo więcej niż wydobywa dzisiejszy system sejmowy, polityczny i partyjny. Jakie były okoliczności, gdy dostał pan ofertę zostania premierem? Został pan zaproszony do gabinetu Kaczyńskiego? Pamięta pan ten moment? Tak, ale to się dłużej toczyło. Pierwszy moment to był taki, że ja byłem na Na szkole w Londynie przyleciał do mnie Adam Bielan i powiedział, że wszystkie badania pokazują, że jeżeli wygramy wybory i Jarosław Kaczyński zostanie premierem, to Lech przegra wybory prezydenckie.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Robert Fonteroldan przedstawia gościa podcastu, Kazimierza Marcinkiewicza, byłego premiera Polski.
Marcinkiewicz opowiada o swoim przejściu z fizyki do polityki i opisuje swoje decyzje polityczne, takie jak start w pierwszych wolnych wyborach.
Marcinkiewicz opowiada o swoim doświadczeniu jako nauczyciel fizyki i matematyki, podkreślając, że nie było to trudne zajęcie.
Podczas rozmowy Marcinkiewicz odpowiada na trzy zadania matematyczne i fizyczne.
Marcinkiewicz krytykuje rząd PiS, particularly Kaczyńskiego, za kłamstwa, manipulacje i roszczenia na korzyść Rosji. Rozmowa skupia się na kwestiach politycznych i społecznych w Polsce, w tym kwestia demokracji i korupcji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gościem programu był Kazimierz Marcinkiewicz. Były premier mówił o życiu prywatnym, jak i zawodowym. Zdradził okoliczności mianowania na urząd szefa rządu. Nie zabrakło gorzkich słów pod adresem swojego byłego patrona politycznego, Jarosława Kaczyńskiego oraz prezydenta Andrzeja Dudy.