Mentionsy Mentionsy
Bez Uników
Bez Uników

Posiedzenie RBN wokół SAFE. Komorowski: prezydent mnoży wątpliwości

12.02.2026 ·33 min 33 s

Najwięcej czasu podczas środowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego zajęły dyskusje na temat programu SAFE. - Prezydent będzie mnożył pewne wątpliwości po to, żeby umocnić przede wszystkim u swoich amerykańskich koalicjantów oraz koncernów zbrojeniowych, że on jest głównym obrońcą interesu ekonomicznego Stanów Zjednoczonych - ocenił w "Bez Uników" były prezydent RP Bronisław Komorowski.

Bez Uników. Rozmowa polityczna w trójce. Zaprasza Renata Grochal. Dzień dobry. Z nami w studiu jest Bronisław Komorowski, były prezydent. Witam pana. Dzień dobry. Witam pana, panią i państwa. Panie prezydencie, prawie sześć godzin trwało wczoraj posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty napisał ustawka się nie udała. To dobrze, że kwestia Czarzastego i jego kontaktów ze Wschodem była poruszana podczas RBN? Nie, dlatego, że nie do tego jest powołana Rada Bezpieczeństwa Narodowego, bardzo szerokie gremium, które jednak powinno zajmować się takimi problemami stricte związanymi z bezpieczeństwem, z obronnością.

Byłoby prościej. Mogą być różne powody. Nie te, które są sugerowane przez otoczenie pana prezydenta. Ale pan uważa, że ma coś do ukrycia, skoro nie chce wypełnić tej ankiety w komisji do spraw służb specjalnych? Ja uważam, że ma jakieś powody, dla których takiej ankiety nie wypełniał w przeszłości, ale dzisiaj, kiedy nie wchodzi w grę żadnego, tak powiem, grillowanie przez obecne służby, które i tak go sprawdzają, myślę, że takie wypełnienie ankiety by... Było jednak jakimś rozwiązaniem tego węzła gordyjskiego. Prezydent powiedział wczoraj, że marszałek jest o jedno bicie serca od prezydentury, czyli zastępuje prezydenta, który na przykład by umarł i że to uzasadnia to wyjaśnianie na RBN-ie.

Rzecznik koordynatora służb Jacek Dobrzyński napisał, że obecnością szefa BBN-u Sławomira Cenckiewicza na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego zajmie się ABW, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Sławomir Cenckiewicz, jak twierdzą służby, nie ma dostępu do informacji niejawnych, do tajemnic państwowych. To dobrze, że ABW będzie wyjaśniać, czy on powinien tam być, czy nie? Wie pani, trochę, tak powiem, po fakcie. A fakt był znany, nim się wydarzył. To można było się spodziewać, że Pan Cenckiewicz będzie na sali i był. I chyba strona rządowa jakoś nie była na to jakoś przygotowana odpowiednio. Ale co powinni zrobić? Bo był już nie pierwszy raz. Szef RPN-u jest sekretarzem, szef BBN-u jest sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

No bo po to dostaje się albo nie dostaje certyfikat bezpieczeństwa, żeby była jasność, że ten człowiek jest dopuszczony do tajemnic. Więc wydaje mi się, że tu ABW co może zrobić? No pewnie może trochę płakać nad rozlanym mlekiem. Ale u pana szefem BBN-u był generał Stanisław Kozi. Pan wziąłby osobę, która nie ma dostępu do informacji? Nie, absolutnie nie. Ja uważam, że to co zrobił pan prezydent Nawrocki, biorąc pana Cenckiewicza, o którym było wiadomo, że nie ma dopuszczenia i że raczej nie dostanie tego dopuszczenia, to był jakiś zasadniczy błąd i powiedziałbym lekceważenie dla zasad. które powinny gdzie jak gdzie, ale w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego funkcjonować w pełni, jeśli chodzi o postępowanie z dokumentami niejawnymi.

Jest jednak kryterium formalne. Albo jest przedstawicielem jakiegoś środowiska politycznego, które znalazło się w Sejmie w wyniku werdyktu demokratycznego, werdyktu wyborców, albo nie. Myślę oczywiście, zachowanie tego pana bardzo, ale to bardzo nie podoba i myślę, że służby też pewnie obserwują tego pana w sposób może nawet bardziej intensywny niż innych. Czyli pan też by go wpuścił na posiedzenie RBN-u? Albo bym robił w innej formule posiedzenie RBN, żeby go ominąć, jeżeli miałbym jakieś istotne poglądy i istotne podejrzenia. No tak, albo bym dopuścił, tylko wtedy to trochę pewnie może być elementem krępującym swobodę dyskusji.

Panie prezydencie, czy Polska powinna wchodzić do rady pokoju Donalda Trumpa? Premier powiedział wczoraj, rozpoczynając posiedzenie rządu, co było transmitowane, że w obecnych warunkach Polska nie przystąpi do rady. Zdaje się, że ośrodek prezydencki jest rozczarowany. Po posiedzeniu RBN-u współpracownicy prezydenta twierdzili, że nie ma jasnego stanowiska rządu w tej sprawie. No bo nie ma. No bo nie ma, bo pan premier to powiedział w sposób taki nieformalny, nie sformalizowany może tak. Powiedział, że Polska nie przystąpi do prac w ramach, co otwiera też pewną furtkę Do jakiejś innej formy obecności.

Więc drugim takim mankamentem, no to jest dla mnie symbolem, będzie to kucanie przez prezydenta Dudę przy biurku prezydenta Trumpa, razem podpisują jakiś dokument, Trump siedzi rozparty za biurkiem w fotelu, a Duda kuca. Bo mu krzesła nawet nie dali. To jest godzenie się na tego rodzaju zachowania drugiej strony amerykańskiej. Jak można Polaków tak traktować? Trzeba by nie potraktować. Tak rozumuje ogromna część amerykańskich urzędników. To jest typowe dla wszystkich mocarstw. Panie prezydencie, wracając do Rady Bezpieczeństwa Narodowego, jak pan był prezydentem, to czy Jarosław Kaczyński wtedy przychodził na posiedzenia RBN-u?

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.