"Grillowanie wysokiego polityka"? Bosak krytycznie o RBN
Podczas środowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Karol Nawrocki chce rozmawiać o "wschodnich kontaktach" Włodzimierza Czarzastego. - Uważam, że można było w sposób bardziej subtelny sformułować program tej Rady, aby nie wychodziło, że spotykamy się po to, żeby grillować jednego z wysokich polityków wrogiego obozu politycznego - mówił w "Bez Uników" wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak (Konfederacja).
No i na końcu mamy koszty zutylizowania i zastąpienia, więc tych kosztów jest wiele i uważam, że nie przedstawia się społeczeństwu całościowych kosztów, na które nie jesteśmy przygotowani. W tej chwili Polskie Siły Zbrojne ma już tak wiele platform, że niedługo nikt się nie będzie w tym orientował. Ośrodek Prezydencki chce, żeby tematem posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego były też kontakty ze wschodem marszałka Włodzimierza Czarzastego. Czy to powinno być tematem rozmowy i czy Czarzasty mówi, że w takim razie też Rada powinna się zająć przeszłością prezydenta Karola Nawrockiego, jego kontaktami z pseudokibicami, tym co robił w Grand Hotelu? Pani redaktor, uważam, że o sprawach bezpieczeństwa politycy mają prawo i obowiązek rozmawiać.
Ale panie marszałku, to nie jest ośmieszanie RBN-u, bo te informacje, Które teraz podają prawicowe media o tym, że kobieta, która jest Rosjanką, jest inwestorką też w przedsięwzięciach biznesowych Włodzimierza Czarzastego. Publikowane w 2023 roku opisywał to Tomasz Piątek i wtedy szefem ABW był pan Krzysztof Wacławek, który dzisiaj jest etatowym doradcą prezydenta Karola Nawrockiego. Czyli jak były wątpliwości w 2023 roku wobec Włodzimierza Czarzastego, to może wtedy Prawo i Sprawiedliwość powinno działać, a nie wyciągać dzisiaj tę sprawę, kiedy Czarzasty jest marszałkiem.
No, trudno mi się z panią redaktor nie zgodzić. Wydaje mi się właśnie, że jeżeli te informacje były w służbach specjalnych, kiedy PiS rządził przez 8 lat, to mógł w tej sprawie wiele zrobić. Natomiast jeżeli nic nie zrobił, to pytanie, co tam faktycznie jest. Ja nie znam tej sprawy. Sam jestem zaskoczony. informacjami, że Marszałek Czarzasty wspólnie jakąś spółkę ma z panią, która jest z Petersburga, ale jest jednocześnie polską obywatelką. Jednocześnie operuje w rosyjskim biznesie i w świecie sztuki. To są dla mnie dziwne informacje, zupełnie nowe. Ja ich wcześniej nie znałem. Od tego mamy służby specjalne, żeby zabezpieczały polską politykę od infiltracji przez wrogie wpływy. Czy w ogóle wpływy zewnętrzne z każdego kierunku. Dziwi mnie też, że ta spółka, na czele której w tej chwili stoi ta pani, nie była wciągnięta na listę sankcyjną, no ale może nie było powodów po prostu.
I jeżeli prawo nie zostało złamane, no to przynajmniej sprawę naświetlić, a jeżeli zostało złamane, to wyciągać konsekwencje. Włodzimierz Czarzasty mówi, że nie ma nic do ukrycia, ale czy Prawo i Sprawiedliwość domaga się odwołania Marszałka Sejmu? Czy Czarzasty powinien być odwołany? Marszałek Czarzasty mówi, że nie ma nic do ukrycia, ale zarazem nie przedstawia prawie żadnego wyjaśnienia. Mówi tylko tyle, że minister, koordynator służb specjalnych się wypowiedział w tej sprawie, sprawa zamknięta. Powiem szczerze, mnie to nie przekonuje. Natomiast czy marszałek powinien być zmieniony? Marszałek Czarzasty nie jest człowiekiem z mojej bajki. Jesteśmy z zupełnie przeciwnych obozów politycznych. Ja mam poglądy prawicowe, antykomunistyczne. Marszałek Czarzasty jest ze środowiska postkomunistycznego, ma poglądy lewicowe.
Więc ja bym chciał, żeby Marszałkiem Sejmu był ktoś inny. Natomiast w tej sprawie, jak powiedziałem, jest ona dla mnie nowa, nie mam wiedzy, wygląda niepokojąco. Oglądałem obszerny materiał Telewizji Republika na ten temat. Jak dla mnie ten materiał wygląda jakby ktoś, kto zbierał informacje o tej sprawie w służbach specjalnych w tej chwili te materiały po prostu wypuścił, dużą porcję materiału wypuścił do opinii publicznej. Może to dobrze, może to dobrze, bo się coś dowiedzieliśmy więcej o sobie nawzajem. Natomiast nie do końca rozumiem właśnie dlaczego teraz. Lewica apeluje do Prawa i Sprawiedliwości. Wstańcie z kolan w relacjach z Ameryką po tym, jak Prawo i Sprawiedliwość skrytykowało, właściwie przyłączyło się do krytyki ambasadora amerykańskiego Thomasa Rose'a, który skrytykował Włodzimierza Czarzastego za to, że nie chce poprzeć wniosku o Nobla dla prezydenta Donalda Trumpa.
Pan się przyłączy do tej krytyki PiSu? Ja jestem gotów skrytykować wszystkich, którzy uczestniczą w tej awanturze, tzn. pana ambasadora, marszałka Czarzastego, PiS i kogo tam jeszcze, dlatego że uważam, że ta awantura, po pierwsze, nie leży w interesie państwa polskiego, po drugie, ona wybija poza skalę jakiegokolwiek rozsądku, tzn. sprawa jest w gruncie rzeczy błaha, chodziło o jakiś gest, drobny gest z zakresu dyplomacji parlamentarnej. Wydaje mi się, że otoczenie jakieś doradcze pana marszałka i jego zmysł polityczny tutaj zawiodł. Wydaje mi się, że pan marszałek być może nie rozumie jeszcze do końca znaczenia swojej funkcji. To znaczy, że to jest funkcja nie tylko w polskiej polityce wewnętrznej, tak jest w ogóle na świecie, że marszałkowie sejmów, ci tak zwani speakerzy różnych właśnie izb parlamentarnych, oni odgrywają też rolę w dyplomacji parlamentarnej swoich państw.
Tak jest między innymi w Ameryce. Ale tak jest też w wielu innych państwach. To nie jest przypadek, że marszałkowie odbywają wiele podróży zagranicznych, są zapraszani, odbywają się wizyty trochę tak na zasadzie zamiennej jak członkowie rządu czy głowy państw. To jest po prostu element dyplomacji międzypaństwowej. I tutaj moim zdaniem ta sprawa została rozegrana źle. Ale o tym, czy marszałek Czarzasty przekroczył granicę dyplomacji, będziemy rozmawiać już w internetowej dogrywce. Serdecznie zapraszam Państwa na YouTube'a, na stronę internetową Trójki. Państwa i moim gościem na antenie był Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu Konfederacja, który z nami oczywiście zostaje. Dziękuję bardzo, dobrego dnia wszystkim życzę. Panie Marszałku, ale właściwie co ten Czarzasty powiedział takiego złego czy nieprawdziwego?
Czarzasty powiedział, że zdarza się prezydentowi Stanów Zjednoczonych łamać prawo międzynarodowe, co chyba nie budzi wątpliwości po interwencji wojskowej w Wenezueli Stanów Zjednoczonych. Panie redaktorze, ja nie nauczyłem się wypowiedzi pana Marszałka Czarzastego na pamięć, proszę mi wybaczyć, więc nie będę w tej chwili cytował. Natomiast moim zdaniem od samej treści czasem ważniejszy jest po prostu styl i sposób. Jeżeli dostaje się prośbę o wsparcie jakichś starań, a odpowiada się taką dosyć frontalną krytyką... To trudno się dziwić, że atmosfera robi się nieprzyjemna. Więc można by powiedzieć, że marszałek zagrał na swoją własną popularność czy zaznaczenie swojej, nie wiem jak to nazwać, charakterystyki politycznej krytycznie wobec prezydenta Trumpa i żeby było jasne, miał do tego prawo.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.