Mentionsy Mentionsy
Bez Tajemnic
Bez Tajemnic

"JEŚLI UKRAINA PRZEGRA Z ROSJĄ CZY POLSKA MOŻE BYĆ NASTĘPNA?- POWIEM CO SŁYSZAŁEM PROSTO Z FRONTU"

08.10.2026 ·1 godz 13 min · 10 rozdziałów · 1 sponsor

Trzydziesty pierwszy odcinek dziewiątego sezonu podcastu "Bez Tajemnic" w którym rozmawiałem z Damianem Dudą, który jest medykiem pola walki. Pamiętajcie, że podcasty możecie odsłuchać również na YouTube.

0:25 · DB Media 14

Ta Rosja tam jest, Rosja się wgryzła w Donbass, wgryzła się w Zaporoże, wgryzła się w Charkowszczyznę, Słuszczyznę, I trzeba byłoby ogromnych zdolności, by wypchnąć ją poza dawne granice Ukrainy. Z pewnością teraz Ukraina nie ma do tego zdolności. No to jeżeli wymieniłeś wszystkie te obszary, dołożyłbym do tego jeszcze Krym, to możemy powiedzieć, że te tereny pozostaną już na zawsze, na tyle na ile oczywiście na zawsze można powiedzieć, rosyjskie? Na pewno przez długi, długi, długi czas i Ukraińcy się z tym zwyczajnie liczą. Tutaj wiele rzeczy wchodzi w grę, bo nie tylko i wyłącznie kwestie Militarne, ale kwestie też geopolityki.

Jak widzimy tutaj pewne układy potrafią się chwiać, potrafią się wywracać do góry, no nie powiem kopytami, paragrafami, bo to jest bardziej ta rzeczywistość prawna, która jest poddawana weryfikacji w rzeczywistości. I nie wykluczam żadnego scenariusza, że ten ład międzynarodowy może się obrócić o 180 stopni, natomiast na chwilę obecną nie zapowiada się, żeby Rosja, która dalej jest mocarstwem, pomimo tego, że propaganda obu stron nie tylko rosyjskiej ale i ukraińskiej działa pomimo tego że pokazuje się słabość rosji to dalej rosja jest mocarstwem no co my bardzo mocno odczuwamy na froncie bo wiesz ilość tego co nam spadało na głowę rok temu czy dwa lata temu jest

Niepomiernie mniejsza od tego, co nam spada na głowę teraz. No nie widać, że to państwo traci pazur. Nie widać, że to państwo jest osłabione sankcjami. Widać, że ta gospodarka wojenna Rosji, która się nakręciła, no ale mamy nie mówić o przeszłości, mamy mówić o tym, co jest teraz. Teraz ma niesamowitą prędkość i nie zapowiada się, by ona malała. Na temat pola walki, w którym uczestniczysz, na pewno sobie porozmawiamy, ale jeszcze krótką chwilę na temat tego, co jest lub co będzie. Jakiś czas temu był u mnie Zbyszek Parafianowicz, który mówił o tym, Kraje nadbałtyckie powinny się mocno liczyć i jakieś tam, powiedzmy, to przecieki idą, że to może być potencjalnie teren ataku Federacji Rosyjskiej.

Lat, bo te przekroczenia naszej przestrzeni powietrznej nieśrodkami bojowymi, balonami meteorologicznymi czy samolotami Federacji Rosyjskiej, które wylatywały w naszą przestrzeń i wylatywały w naszą przestrzeń od wielu, wielu lat jest całe mnóstwo. Teraz te rakiety i środki bojowe są większym realnym zagrożeniem, dlatego o tym głośni w mediach i dlatego też reakcja państwa czy systemów ostrzegania musi być Tutaj zdecydowanie bardziej wyrazista. Natomiast ta próba testowania naszego systemu ochrony przeciwpowietrznej i testowania naszego państwa, jak nasze państwo sobie poradzi w sytuacjach kryzysowych czy czasów wojny, mamy w zachowaniu Federacji Rosyjskiej czy Agentury Federacji Rosyjskiej od wielu, wielu lat.

Zamachy, hipotetyczne zamachy bombowe, ostrzeganie, że te ładunki gdzieś są podłożone, kwestia Szperania systemami walki radioelektronicznej na naszym terenie, po tak naprawdę przekroczeniu działania tych systemów w naszej granicy, to już występuje od wielu lat. Walka w przestrzeni informacyjnej, całe mnóstwo kampanii informacyjnych, dezinformacyjnych rosyjskich. Jest taki trend, Że Rosjanie kalkulują sobie na kilka lat do przodu, że oni sieją pewną informację, pewna informacja pojawia się w przestrzeni informacyjnej, pojawia się pewna operacja dezinformacyjna i świetni analitycy, mamy w Polsce jednych z najlepszych w Polsce, jak i na świecie, analityków infosfery,

Oni dopiero po paru latach zauważają, co puszczenie pewnego newsa, czy co pewien trend w mediach prorosyjskich czy mediach rosyjskich miał zrobić w przestrzeni tych paru lat. Jak pewne ruchy społeczne na tych kampaniach informacyjnych wyrosły bądź wyrastają, jak to teraz Rosji owocuje. I to, że nie mieliśmy skutecznych form walki z tymi kolejnymi naruszeniami naszej przestrzeni powietrznej, naszej infosfery, sprawiło, że Rosjanie pozwolili sobie na pójście krok dalej, krok dalej, krok dalej.

Dronów jest po prostu więcej, to po pierwsze. A po drugie, drony i ciągła obecność dronów ogranicza możliwość artylerii. Artyleria niskiego zasięgu praktycznie znika z pola walki, bo nie dolatuje. Musiałaby być naprawdę bardzo blisko strefy śmierci, by to doletowało na zaplecze czy w ugrupowania wojsk rosyjskich, a na to nie pozwalają drony. I słyszymy, że ta artyleria po jednej i drugiej stronie działa bardziej aktywnie wtedy, kiedy jest gorsza pogoda i nielotna pogoda. I wtedy może sobie ta artyleria pozwolić na to, żeby popracować więcej. Ran postrzałowych teraz, aktualnie, praktycznie nie mamy. Zdarza się, że na tytuł poszkodowanych mamy jedno go poszkodowanego od ran kulowych, dwóch poszkodowanych od ran kulowych. Bo ten konflikt stał się konfliktem dalekosiężnym?

W dużej mierze to nie jest zależne od mnie. A dlaczego pojechałeś tam, zgodziłeś się na to, założyłeś fundację? Nie jest to konflikt polsko-rosyjski, jest to konflikt ukraińsko-rosyjski. Oczywiście gdzieś tam, patrząc bardzo daleko w przód, my też jesteśmy jakąś stroną w tym konflikcie, natomiast nie taką bezpośrednią. Jakie były motywy twojego działania? Inną motywację miałem w 2014 roku, kiedy zaczynałem, kiedy byłem młodszym człowiekiem, młodym wykładowcą, akademickim osobą z bardzo szczątkowym doświadczeniem z zakresu medycyny pola walki i wyszkolenia wojskowego, będąc jeszcze przed służbą W armii osobą, która ocierała się w organizacje paramilitarne proobronne, a inna moja motywacja jest teraz.

Nasycała się tym doświadczeniem z Ukrainy i zmieniała się w stronę współczesnego konfliktu zbrojnego. I teraz powiedziałem nasza obecność w sensie polskich obywateli, a nie polskiej armii. Bo tak jak zaznaczyłeś, na chwilę obecną to nie jest wojna, otwarta wojna Polski z Rosją. Jestem przeciwny temu, Polska armia oficjalnie w tym konflikcie uczestniczyła, ale nie możemy zamknąć oczy i udawać, że tej wojny nie ma. Nie możemy czekać z pewnymi zmianami, z chwilą, kiedy but pierwszego rosyjskiego żołnierza Przekroczy linię naszej granicy. Oczywiście, że tak. Ale nie wiem, czy to pytanie, kiedykolwiek ktoś tobie zadał, zważywszy na to, że jesteśmy w takim programie, a nie innym, to myślę, że ono będzie jednak zasadne.

Więc wierzę w to, że jest pewna granica. Jest pewna granica zdolności do obrony i zdolności do Zabicia drugiego człowieka z chwilą, kiedy on jest realnym zagrożeniem, a kiedy tym zagrożeniem przestaje być. I kiedy my udzielamy pomocy jeńcom, oni dla nas już tym zagrożeniem przestają być. A patrząc na to trochę z punktu takiego bardziej ekonomicznego, wiesz, to jest waluta. Rosjanin, któremu udzielimy pomocy, który będzie żył, to jest waluta, którą można wymienić na Ukraińców przebywających w więzieniu rosyjskim. Ukraińców, którzy czekają na zwolnienie z tego więzienia rosyjskiego,

żeby żaden młody Rosjanie nie mógł wyjechać z państwa. A zatem, odradzając teraz to i konkludując działania prezydenta Rosji, jacy to są ludzie, jak tak na nich patrzysz, na Rosjan, których widziałeś, młodzi, niedoświadczeni, doświadczeni, starzy? Ja miałem do czynienia z Osobami zarówno młodszymi, jak i starszymi. Jeżeli starszymi, to byli to ludzie jednak z Republik Ościennych. Jeżeli to byli ludzie młodzi, to bardziej z tej Rosji kontynentalnej. Natomiast to byli ludzie, którzy zgłosili się w pełni świadomie do Armii Rosyjskiej za pieniądze i oni wprost mówili, że tak, byli głupi, że podpisali ten kontrakt.

Natomiast tak, oni przyszli dla pieniędzy. Teraz mieliśmy podczas ostatnich działań Dwóch jeńców, jeden koło 24, drugi koło 23, może dwóch lat. Oni twierdzili, że byli na froncie od trzech miesięcy i że zostali wysłani na rozpoznanie w grupie dwuosobowej i generalnie tak ich wyrzuca się za linie ukraińskie po dwóch co jakiś czas, wrócą z informacją, to wrócą, nie wrócą, to nie wrócą, wysyła się kolejnych, więc oni też zdali sobie sprawę z tego, z chwilą kiedy dostali się do armii rosyjskiej i z chwilą kiedy się ich No takie działania rozpoznawcze, gdzie rozpoznanie osobowe tak naprawdę znika z pola walki, bo jest takie duże na scenie, środkami obserwacji z powietrza, że nie ma sensu albo jest generalnie prawie nie do zrealizowania, że oni zdali sobie sprawę z tego, że ich życie nie znaczy nic i te pieniądze, po które przyszli, najprawdopodobniej oni ich nie zobaczą, jeżeli już to ich rodziny w formie

Rekompensaty za ich śmierć na linii frontu. Więc motywacje tych ludzi są różne. Spotyka się też ze strony Rosjan więźniów. Tych więźniów jest sporo, dlatego że zgłaszając się do armii rosyjskiej mogą pozwolić sobie nie tylko na wyjście z rosyjskiego więzienia, ale także, jeżeli przeżyją, na skasowanie wyroków i prowadzenie dalej życia raczej przestępczego, bo ci ludzie bardzo często, jeżeli uda im się przeżyć, wracają do społeczeństwa, tam znowu trafiają do świata przestępczego, z powrotem trafiają do więzień, zdarza się, że z tych więźniów znowu zgłaszają się na front, Takie sytuacje się zdarzają, więc ten profil tego żołnierza rosyjskiego jest naprawdę bardzo różny.

I pracowali w propagandzie rosyjskiej i prorosyjskiej. Więc to, że Rosja mi się i w jakiś sposób mechanizmy służby Rosji przyglądają, wiedziałem. To, że dosadnie się to skrystalizowało w formie właśnie zagrożeń, czy stron z najemnikami, jak tutaj deklarują Rosjanie, czy wykazem najemników. Było czymś, co już wcześniej się pojawiało. Nie było to dla mnie jakieś wybitne zdziwienie. No i wiesz, po wybuchu tego konfliktu pełnoskalowego w 2022 roku już od samego początku ochotnicy zachodni dostawali się w ręce Rosjan.

51:27 · Zmiany w perspektywie po wojnie 4

które pokazują, jak my mocno musimy wychodzić ze strefy komfortu, jak żołnierze ukraińscy, ale i rosyjscy mocno muszą wychodzić ze strefy komfortu, by w takich warunkach funkcjonować. Jak mocno to odbiega od ciepłych baz, klimatyzowanych kontenerów, czy dobrze zaopatrzonych stołówek Iraku i Afganistanu. To prawda. Natomiast teraz chciałbym, abyśmy pogadali chwilę o tym, jak się na innych mówi. I jeżeli przytoczyłeś Powstanie Warszawskie, to w sumie bardzo dobrze, bo to będzie jedno z porównań, które chciałbym zastosować. O Niemcach po II wojnie światowej mówiono okrutni osoby, które stworzyły obozy śmierci, obozy koncentracyjne.

Raczej te postaci, które chciały wyniszczyć naród, dokonać całkowitej eksterminacji, żeby tylko rasa aryjska funkcjonowała. Natomiast na Rosjan, już powiemy tą nomenklaturą dzisiejszą, wiemy o kim mówimy, mówiono, że to są osoby pozbawione żadnych emocji, nie mają żadnych emocji, przede wszystkim gwałciciele, wykorzystujący kobiety, młodych mężczyzn. Czy dzisiaj jest jakieś takie słowo, które by pasowało do dzisiejszych Rosjan, jakie tobie przychodzi na myśl? Czy te, które były kiedyś powielane, one dzisiaj pasują? Bezwzględnie to się powtarza, dlatego że motyka funkcjonowania rosyjskiego żołdaka jest taka sama. Dochodzi do gwałtów, dochodzi do mordów i to nie jest propaganda.

My to widzimy na materiałach, które sami Rosjanie zamieszczają w mediach społecznościowych. Likwidacja jeńców jest normą. Armia Rosyjska likwiduje jeńców. Rzadko bierze jeńców ukraińskich do niewoli. Problem alkoholowy dalej jest. Mamy całe mnóstwo materiałów, które zresztą sami Rosjanie też wrzucają Do sieci, gdzie rosyjscy żołnierze pijani, żołnierze są wrzucani do dołu w ziemi, są podwieszani na sznurku i okładani kijem przez swoich dowódców. Ukraińcy nazywają to żartobliwie rosyjską piniatą. Więc do tego wszystkiego Dochodzą nowe określenia tutaj.

Żołnierze ukraińscy najczęściej, jeżeli będą mówili o Rosjanach, to rzadko już mówią orki. Kiedyś mówiło się częściej, teraz mówi się rzadziej. Natomiast teraz częściej mówią pidary i to jest słowo, które najczęściej się pojawia na określenie żołnierza rosyjskiego czy sił rosyjskich w nomenklaturze w gwarze ukraińskiej. Masz naszą flagę na ramieniu, absolutnie powód dla mnie do dumy i patriotyzmu, którym mam wrażenie, że oboje się cechujemy trochę w innym wymiarze, ale patriotyzm jest jednak jednym ścisłym postulantem. Powiedz proszę, czy na tę flagę, a po drugiej stronie jakby była flaga ukraińska, to na którą flagę Rosjanie by zareagowali bardziej agresywnie, twoim zdaniem?

57:15 · Reakcje na flagi zagraniczne 2

Bezwzględnie na flagę polską, dlatego że oni się przyzwyczaili do tego, że walczą z narodem ukraińskim i to, że naród ukraiński jest ich przeciwnikiem, jest naturalną koleją, jak to nazywają, operacji specjalnej. Natomiast pojawienie się tam Polaków, którzy dobrowolnie, z własnej woli pomagają i opowiadają się za narodem ukraińskim, Dla nich jest niezrozumiałe i wręcz prowokacją i agresją ze strony NATO. Więc to też przekłada się na to, jak oni traktują ochotników zagranicznych. O ile jeńcy rosyjscy mogą liczyć jeszcze na jakąś szansę przetrwania, trafienia do więzienia i niewoli i później wymiany,

To, co też wychodzi na materiałach w mediach społecznościowych, które sami Rosjanie zamieszczają, jeńcy zagraniczni, ochotnicy zagraniczni są niemalże błyskawicznie likwidowani na miejscu. To taka, mówiąc szczerze, mało optymistyczna wizja. Dla nas na pewno. Natomiast to się też wpisuje w jakiś trend propagandy, rosyjskiej propagandy, która jest lansowana przez głównych propagandystów, co jest oczywiście narzucane jeszcze wyżej, z Kremla. że Rosja nie walczy z Ukrainą tylko walczy z całym NATO, a całe NATO tak naprawdę wykorzystuje Ukrainę jako marionetkę do walki z Rosją i pojawienie się ochotników z polskimi flagami czy jakimikolwiek zachodnimi flagami na ramieniu tylko i wyłącznie utwierdzałoby Rosjan w przekonaniu, że ta forma propagandy, którą przyjmują jest

59:48 · Geopolityka i przyszłość 2

Te państwa, do tych państw, mając obywatelstwo polskie, przychylisz się ku temu? Moim zdaniem bezwzględnie tak, bo z chwilą, kiedy rosyjskie rakiety, rosyjskie drony czy rosyjska dezinformacja dotyka nas i poniekąd trochę jesteśmy na tej wojnie, to będąc obywatelami polskimi, mając polski paszport czy deklarować, że jesteśmy Polakami, jechanie i w jakiś sposób bycie rzecznikiem kultury rosyjskiej na chwilę obecną Jest skrajnie nieodpowiedzialne, bo w sytuacji cichej wojny z Rosją ocieplamy wizerunek Rosji i trochę spychamy na boczny tor to, że państwo rosyjskie już wyraża jakieś formy agresji w stronę państwa polskiego.

Bardzo niebezpieczne jakby kreowanie poglądu, którym Rosjanie grają od wieków, że wojny wywołują tak naprawdę politycy, a nie zwykli Rosjanie, że zwykli Rosjanie czy naród rosyjski jest narodem kochającym balet, muzykę, literaturę. No ale jak spojrzymy na przestrzeni wieków, To ta kultura, literatura, muzyka była nośnikiem imperializmu. Pod różnymi sztandarami, ale była nośnikiem imperializmu, rosyjskiego imperializmu. To jest dla mnie ogólnie bardzo, bardzo dziwne, co tu się zaczyna dziać w tej przestrzeni, ale już pozostawmy to tym osobom, które to czynią.

Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.