Mentionsy Mentionsy
Bez Dyskusji
Bez Dyskusji

58. Podcast Bez dyskusji i Hogwarts Legacy

02.03.2023 ·1 godz 10 min · 3 rozdziały

Jeśli sądzisz, że w świecie gier AAA sztuka otwartych światów zanikła, zwłaszcza wśród czołowych wydawców, to niezawodny znak, że jesteś MUGOLEM! Rozmawiamy o najnowszym gigaprzeboju Warner Bros., o wiszącym nad nim cieniu pewnej nieprzyjemnej (eufemistycznie ujmując) pisarki oraz o nieumarłej sztuce tworzenia piaskownic. Gościnnie: Kacper Adamus z pisma "PSX Extreme".Pomóż nam w tworzeniu programu – https://patronite.pl/bezdyskusjiNasz Discord: https://discord.gg/eyCGYBrx9fWpadaj na naszą grupę! - https://www.facebook.com/groups/520144846333243Chcesz nam coś kopsnąć? - https://buymeacoffee.com/bezdyskusji

1:45 · Analiza grania w Hogwarts Legacy 2

Ja tak uważam. Ja myślę, że i tak i nie, bo Ja takich gier bardzo dużo nie ograłem, ale jak grałem w Horizon Zero Dawn, to po 10 godzinach już byłem zmęczony tym światem. Pomimo, że to moim zdaniem była bardzo dobra gra. A tutaj mam już blisko 30 godzin i wciąż ta gra mnie nie męczy. Prawie w żadnym momencie. Natomiast mi się trochę gra w Hogwarts Legacy jak w Zelda, Breath of the Wild albo Eden Ringa. Dlatego, że... W Zelda zwłaszcza miałem tak, że po prostu sobie wychodziłem na mapę i szedłem po przygodę. I w Hogwarts Legacy czuję, że mam coś takiego również, pomimo że jest tych znaczników dość sporo na mapie, ale ja po prostu od pewnego momentu gram sobie na takiej zasadzie, że po pierwsze dla mnie Hogwarts Legacy w tej chwili jest symulatorem latania na miotle i ja

Ja gram bardzo podobnie jak Ty, że właśnie wskakuję sobie gdzieś do jakiegoś tego punktu szybkiej podróży i latam sobie właśnie na tej miotle, tylko mam zupełnie inne odczucia odnośnie tego, co mnie spotyka, bo ja tam nie dostrzegam przygody. Ja po prostu widzę te takie grube szwy, którymi to jest szyte, Te mechaniki, te zagadki logiczne banalnie proste. Ja tam nie mam wrażenia, że za rogiem spotka mnie coś niezwykłego. Nie, to prawda. Ja to trochę porównałem do Zeldy czy Elden Ringa. Sam schemat, że mi się trochę podobnie w to gra, natomiast w Zeldzie to była naprawdę przygoda, przygoda o wiele większa. Tutaj to tak nie działa faktycznie, bo mało rzeczy jest mnie w stanie zaskoczyć jeszcze w tej grze, chociaż też się zdarzają jakieś pojedyncze rzeczy, które jeszcze gdzieś tam odkrywam.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.