29. Hellraiser Davida Brucknera (2022)
Minęło 35 lat, a ci dalej nie rozróżniają bólu od rozkoszy. Dlatego wpadamy w najświeższą premierę ze świata horrorów i sprawdzamy, jak nowoczesny makijaż pasuje tej serii, jak nowa aktorka (!) wypada w roli Pinheada oraz dlaczego Czarny i tak woli "Gremliny".Pomóż nam w tworzeniu programu – https://patronite.pl/bezdyskusjiNasz Discord: https://discord.gg/eyCGYBrx9fWpadaj na naszą grupę! - https://www.facebook.com/groups/520144846333243Chcesz nam coś kopsnąć? - https://buymeacoffee.com/bezdyskusji
No taka prawda jest, Bartosz. To są takie dwa filmy, ale to są tak inne filmy, że ciężko zdać takie pytanie, który podoba się bardziej, czy oryginalny, czy ten. Ciężko jest w ogóle tak... Czemu ciężko? Oryginał Cię bardzo podobał. Ja bym Ci mógł powiedzieć, czy na przykład Hellraiser na płaszczyźnie innych powrotów starych serii mi się podobał, czy nie. Ale w przypadku porównania z oryginałem z 1987 roku, to tak jak Marcin powiedział, to kurczę, ciężko jest, wiesz, jakkolwiek Ożywić ATEEZ-owatość, nie? Magia oryginalnego filmu to jest jego kicz, a ten nowy film nie idzie w ogóle w kiczowatą stronę. No nie. Gdyby na przykład Doug Bradley miał zagrać Pinheada w tym filmie, czy uważasz, że miałoby to ręce i nogi?
Oczywiście, że tak. Tu by się odnalazł, tylko że pytanie, czy przez to, że on grał... Ile z tych filmów on łącznie miał jako Pinhead? Osiem, dziewięć? Osiem chyba. To jest trochę tak, że on, nie chcąc na pewno, ale w jakiś sposób zszargał siebie w roli tej ikony. To jest trochę jak z oryginalnym Freddiem Krugerem, że z jednej strony masz ikonicznego aktora w ikonicznej roli, ale który już tyle razy jakoś tak na mieliznę osiadał, że nagle wracając w takim super poważnym filmie, Czy to się by skleiło? No może tak, w sensie, no nie wiem, Brad Dourif jako laleczka Chucky dalej działa, mimo tego, że minęło 40 lat.
No widzisz, no moim zdaniem Doug Bradley by nie pasował do tego filmu. Kompletnie. Tak jak oglądałem... Fakt, że te filmy kolejne w serii Hellraiser się od siebie różnią, ale właśnie łączy je to, że one zazwyczaj mają w sobie dość dużo takiej kiczowatości, a ten film najnowszy raczej stara się być troszeczkę bardziej poważny. I ten Pinhead Daga Bradley'a moim zdaniem No nie pasałoby do tego klimatu, który był w tym filmie. A ty czarny? A jak w ogóle wam się podobał kobiecy Pinhead może? O tak. To już nie jest Pinhead, tylko podkreślmy, że to jest postać, która nazywa się Hellpriest teraz, nie? No nie wiem, na wiki... Boże, na tym jest Pinhead.
Było podawane. Na Filmwebie też jest Pinhead. Wszędzie widziałem Pinhead. To był podcast Bez Dyskusji. Nie, dobra. Marcin? Ale co, ja mam powiedzieć, czy to był Hellpriest czy Pinkhead? Nie mam pojęcia! Nie, nie! Jak ci się podobała bobeczka? W porządku! Kurczę, powiem tak, no ja już wspominałem to ostatnio, ja nie jestem jakimś wielkim fanem tego typu filmów. Nie no, oni wypadli akurat w tym nowym... Bardzo fajnie już abstrahując od tego, że ich tam było chyba z 500, bo w jedynce było 3 chyba, bodajże, czy 4 z tego co ja pamiętam, a tu już było chyba z 500. W żadnej części nie było tak wielu cenobitów jak w tym rebootie. Tu była cała armia. Właśnie się podobało. Właśnie, bo Marcin powiedział, że on taki film nie lubi.
To jest film, który jeżeli oryginał jest brutalny i taki mocno gore, to tobie jakby w wersji lat 80 to nie przeszkadza, ale jeżeli jest taki film już taki właśnie nowszy, który do tego podchodzi w ten sposób taki No, mroczno-naturalistyczny, to chyba tobie się to już nie podoba od razu, nie? No nie, w sensie, znaczy też tego nie było jakoś zatrważająco dużo na całe szczęście. Właśnie, znaczy tego, czy tego było dużo? Dla mnie było troszeczkę za mało, to był, to jest jakiś tam minus tego filmu, ale ja, no wiesz, właśnie ja lubię to podejście takie, jak ty mówisz, to naturalistyczne, to jest, ja lubię gore w ogóle, nie? Także, ale nie ma tego, moim zdaniem, tak sporo w tym filmie. Chociaż kilka scen... Wracając do tego pana, co grał tego starego Pinheada, to tak porównując z oryginałem, w sensie, no bo ja tylko ten oryginał widziałem, tak, o którym rozmawialiśmy tydzień temu.
Czyli kilka minut, znasz Pinheada kilka minut. Tak, ale to tu rzeczywiście może ta wersja, którą powiedzał z oryginałem, to rzeczywiście by tu nie pasowała, bo jakby tutaj on wszedł i zaczął tym grobowym głosem mówić, no to wtedy pewnie był jakby, film stracił dużo na powadze, tak, ale... Tak, no on się znakomicie sprawdza. Ja uważam ogólnie, że Doug Bradley jest bardzo dobrym pinheadem. Podobał mi się praktycznie w każdym filmie, w którym jest. Zwłaszcza tam w trójce i w czwórce ma naprawdę... Dostaje dużo czasu i wypada super. Natomiast, tak mówię, jest bardzo fajnym pinheadem, ale uważam, że nie pasowałoby do tego filmu. Tutaj tak sądzę. Dla was to był minus, że było dużo cenobitów?
Co sobie bierzesz, jaką przyjemność. Kilka jest takich śmiesznych cytatów. Było też chyba tam, że widzimy tam w tobie potencjał, tak? To tam mówi też, czy nie, czy mamy ci dużo do pokazania. O, jest też ten cytat. Jeszcze był ten cytat z przedstawieniem się Cenobitów. Tutaj znowu Pinhead mówi, że są eksploratorami, podróżnikami z innego wymiaru. Tylko nie mówi, że są demonami dla jednych, a aniołami dla drugich. Ja tylko chciałem powiedzieć, że mi Jamie Clayton jako ten kobiecy Pinhead, czy nawet jakbyśmy go tam nazwali Head Priest, absolutnie jestem zachwycony tą postacią.
I pod względem wizualnym od samego początku, jak tylko widziałem pierwsze trailery, to byłem bardzo na tak. W sumie jak widziałem te trailery i zobaczyłem tego kobiecego Pinheada, to To mnie jakoś zachęciło do tego, żeby w ogóle w tego Hellrazera brnąć i w ten reboot. No i ta postać mnie pozamiatała. Świetnie zrobiony głos i w każdej scenie... Głos, głos, głos jest po prostu mega. Bardzo fajnie przerobiła jej głos. Wiadomo, że to nie jest jej głos, tylko jest tam przerobiony jakoś na pewno, ale cała postać po prostu za każdym razem jak pojawia się na ekranie, a jest jej dość sporo, Chociaż film jest ogólnie dosyć długi, ale jak się pojawia tą całkiem sporej mamę, naprawdę mega.
Jeżeli to będzie osoba, która układała kostkę, bo zawsze jak kostka wejdzie w odpowiedni moment, to wyskakuje z niej ostrze. Osoba, która tym ostrzem się zrani, Zostaje zabrana przez Cenobitów, staje się ich ofiarą. I to jest bardzo fajna zmiana, ta nowość z tą kostką i z tym, w jaki sposób ona działa. A co jest jeszcze większą ciekawostką, to wcale nie musi być osoba, w sensie człowiek. Bo dostajemy scenę, w której kostką obrywa jeden z Cenobitów. I to nie wiem, czy to nie Nemezis. To jest niestety Nemezis. Tak, i on zostaje poświęcony. Co się bardzo podoba Pinheadce. Tak, tak, no, zdecydowanie. I fanom Magic the Gathering, którzy lubią grać czarnymi taliami i poświęcać swoje własne kreatury.
No, z Shinjimikami tutaj nie jest złym skojarzeniem. Silent Hill też nie jest złym skojarzeniem, biorąc pod uwagę wygląd jednego z cenobitów, który wygląda jak taki po prostu przeciwnik wyciągnięty z żywca z Silent Hilla. Nawiązanie. I Koszmar Solicy Wiązów też mi przychodził do głowy, ponieważ bardzo fajny ten motyw, taki też Stranger Thingsowy, właśnie tak a la Wekna, sposób w jaki cenobici mogą zabijać. To jest też tak jakby... Narzucają jakby jakiś magiczny trans na swoją ofiarę i nikt tego tak na dobrą sprawę nie widzi. Oni są zamknięci w jakimś innym wymiarze, nie? Aha, no to ja nie pomyślałem o tym. Po raz pierwszy się pojawia właśnie ten kobiecy pinhead w tej scenie. Tam jeszcze chyba trzech innych cenobitów jest i też Nemezis, który tam sobie fajnie szczęka zębami.
To moja ulubiona scena tego filmu ogólnie rzecz biorąc. I na łańcuchach podnosi tę dziewczynę I tam fajnie on zagaduje ją, o co ona się tam modli, bo ona mówi, że o zbawienie. Bardzo mi się podoba taki chłód w oczach tego Pinheada. I to się dzieje w takim właśnie jakimś surrealistycznym wymiarze, do którego dostępu nie mają przecież To jest fajne skojarzenie, o którym bym nie pomyślał. Ja chciałem tutaj przywołać Hellraisera 2, który jest takim mocno zapomnianym już chyba teraz filmem. No zwłaszcza będzie, nie wiem, w naszym podcastzie już jest mocno zapomniany, bo zrobiliśmy pierwszy i ostatni, a cały środek zostawiliśmy.
I byłem zachwycony tym Reboot'o remake'iem i powinienem tak samo być zachwycony Hellraiserem, ale przynajmniej jestem nim u sytasy. Podobał mi się ten film, po prostu nie będę miał wobec niego takiej sympatii i chyba nie będę go tak często powtarzał, bo nie widzę tutaj dużo aspektów do powtarzania, nie licząc kilku scen, Dźwięków, właśnie kreacji aktorskiej Pinhead... No dobra, nie no, jest do tego, dlaczego powtórzyć. Dzwony powracają. Tylko błądki ludzkie możesz sobie przewijać trochę, skipować. Ja właśnie nie umiem oglądać filmu tak, żeby sobie skipować. A nie, ja umiem, ja lubię wchodzić do highlightów. A ty Marcin, masz jakiś powrót z lat 80., już może nawet nie tylko w horrorze, który lubisz albo którym warto by było powiedzieć?
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o podcastie, przedstawienie gości i ogłoszenie sponsorów.
Przedstawienie tematu rozmowy i podsumowanie poprzedniej rozmowy na temat oryginalnego filmu Hellraiser.
Porównanie filmów z reboota i oryginału, opinie gości na temat preferencji.
Krytyka filmu, jego struktura, fabuła i postacie, porównanie z oryginałem.
Problem z dostępnością filmu w Polsce i jego wpływ na rozmowę.
Wspomnienia o innych filmach z gatunku i ich nawiązania do filmu Hellraiser.
Wspominanie nawiązania do innych filmów i seriali, takich jak Silent Hill, Devil Within, The Strangers i Hellraiser 2.
Podsumowanie rozmowy i plany na przyszłość.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Pomóż nam w tworzeniu programu – https://patronite.pl/bezdyskusji
Nasz Discord: https://discord.gg/eyCGYBrx9f
Wpadaj na naszą grupę! - https://www.facebook.com/groups/520144846333243
Chcesz nam coś kopsnąć? - https://buymeacoffee.com/bezdyskusji