28. Hellraiser Clive'a Barkera (1987) - nasza recenzja
NIE PŁACZCIE, już wróciliśmy! Sezon na horrorki uważamy za otwarty. A skoro w tym tygodniu debiutuje reboot kultowej gdzieniegdzie marki Hallraiser, przypominamy sobie (i Wam) jej najpierwszejszą inkarnację. W którym innym filmie widzieliście jump scare z Jezusem? Czy oryginał ROZRYWA DUSZĘ NA STRZĘPY, czy był, jak twierdził Roger Ebert, "bankructwem wyobraźni"?Pomóż nam w tworzeniu programu – https://patronite.pl/bezdyskusjiNasz Discord: https://discord.gg/eyCGYBrx9fWpadaj na naszą grupę! - https://www.facebook.com/groups/520144846333243Chcesz nam coś kopsnąć? - https://buymeacoffee.com/bezdyskusji
Dzień dobry. I dzisiaj będziemy sobie rozmawiać chyba kulturalnie o filmie, o filmie, który wyszedł w 1987 roku. Wszyscy wiecie, bo kliknęliście w tytuł odcinka, to wiecie, że będzie dzisiaj Hellraiser oryginalny Clive'a Barkera. I nagrywamy ten odcinek troszeczkę jakby zachęceni perspektywą remake'u, który ukaże się 6 października na platformie Hulu. Siódmego października. Siódmego października na platformie Hulu, czyli Hulu nie ma w Polsce, to zatem trzeba będzie pohulać po innych źródłach, jeżeli będzie chciało się zobaczyć w dniu premiery. Ale to czasem nie będzie na Disneyu? Bo Predator też był na Hulu, a się pojawił na Disneyu.
No powiem, ale najpierw zanim się dowiemy o uczniach, to zanim w ogóle wejdziemy w jakiekolwiek mocniejsze tematy, to zapytam się was panowie o wasze wrażenia, żeby to już się stało i żebym w końcu wiedział jakby jaki będzie miał charakter ten odcinek. Bartek? Ty widziałeś film Hellraiser kilka lat temu, wtedy ci się nie podobał i teraz na potrzeby remake'u, na potrzeby odcinka powtórzyłeś go sobie i co? Jak to się zmieniło, czy się nie zmieniło? To znaczy tak, ja widziałem ten film ponad 4 lata temu i faktycznie miałem dosyć średnie odczucie. Powtórzyłem go sobie bodajże przedwczoraj, mając takie dosyć mocno pozytywne nastawienie ze względu na to, że podobają mi się te trailery, co już wcześniej
Wspomniałeś, nie remake'u, tylko reboot'u, to ma być reboot serii. To nie ma nic wspólnego z tą oryginalną historią, tam nie dostaniemy postaci Franka Cotton'a, ani... Okej, remake'o reboot, tak? No bo w zasadzie to jest po prostu Hellraiser, który ma być jakby nową jedynką. No szacun, to reboot, tak, tak, tak. I jeżeli chodzi o moje odczucia, tym razem były one prawie takie same. Niewiele się tutaj zmieniło. Ale ty jako jedyny widziałeś następne części. Tak, ale od razu sobie pomyślałem, że obejrzę sobie kolejne dwie części. Planowałem sobie do podcastu jeszcze obejrzeć dwójkę, ale tak się stało, że wczoraj w nocy mi się nudziło i obejrzałem jeszcze trójkę.
Także jestem świeżutko po trzech częściach Hellraisera. I jedynka mi się podoba... Powiem tak, podoba mi się ten film ciut bardziej niż podobał mi się za pierwszym razem. Nawet trudno mi powiedzieć dlaczego ten film mi się nie podoba tak jakbym chciał, żeby mi się podobał, bo ja nie widzę w nim... Albo inaczej. Trudno mi powiedzieć, że któreś elementy tego filmu są jakieś naprawdę złe, poza miernym aktorstwem. O Jezu, miernym to mało powiedziane. Właśnie o to chodzi, ale jestem w stanie przymknąć na to oko, bo te horrory z lat 80. dosyć często mają takie sobie, te aktorstwo, nie? Więc, ale widzę plusy tego filmu, natomiast myślałem, że mnie bardziej porwie jednak ten klimat, że on będzie bardziej przytłaczający, a nie czułem tego aż tak mocno.
Ten film powstał na podstawie noweli jego autorstwa. The Hellbound Heart. U nas przetłumaczono jako Powrót z piekła. No, bo Hellraiser, nie? Jestem ciekaw, jak wypada ta nowela. Ja bym sobie chętnie ją przeczytał kiedyś i porównał do tego filmu. Niestety ją trudno dostać. No ale to ja bym był w stanie nawet tam pobrać, znaczy pobrać, ściągnąć z jakiegoś Ebaya, wiesz, anglojęzyczną wersję i chociaż w taki sposób bym sobie to sprawdził. No Clive Barker poruszał się też w grach komputerowych. Niestety. W filmach jest go całkiem sporo. Tak Bartek akurat Clive'a Barkera coś przerabiał. To jest taka osoba w stylu, jak już znasz Jakiegoś współczesnego twórcy horrorów, czyli gdzieś tam miałeś styczność ze Stephenem Kingem, no to Clive Barker będzie w tej drugiej lidze osób, które można by było poznać.
Zazwyczaj te serializowane slashery przemieniają się w coraz śmieszniejsze filmy. A dla mnie to nie jest minus. Bo tutaj czasami ciężko jest w tych filmach w 100% zachować powagę. I czasami te filmy zbyt poważnie chcą się traktować i to się nie zawsze udaje. I słyszałem, że w przypadku Hellraisera jest trochę inaczej, bo ten film stosunkowo poważnie chce się traktować i jemu się to udaje. I ja nie jestem pewien, czy to się do końca udaje. Czy to cały czas działa. Bo moim zdaniem na przykład Jak już pojawiają się Cenobici, to ja mam takie wrażenie, że oni zajebiście fajnie wyglądają, bardzo mi się to podoba, ale dwóch z nich mnie bawi.
Tylko o tym, że ktoś kto uciekł Cenobitą próbuje powrócić na świat. Powrócił z piekieł. Hellraiser. I wykorzystuje do tego swoją kochankę, a przy okazji żonę swojego brata, bo w ogóle postać Franka to jest paskudna rzecz. No straszna i też aktorsko. Jezu, no come to daddy, nie? No nie, straszny on jest, straszny. A jeszcze twarz, wybrali aktora po prostu, no to jest taki Don Pedro de la Vega. Don Pedro de la Vega, come to daddy. Właśnie w postaci Franka też trzeba, są takie drobinki, jakby zdjęcia, które znajduje Julia, czyli jego kochanka, która zrobiła wszystko dla niego i robi to wszystko w zasadzie w tym filmie.
Dwójka jest bezpośrednią kontynuacją jedynki. Dzieje się praktycznie zaraz po. Natomiast tak, Trójka się już dzieje jakiś czas później i to jest już inny film, dosyć mocno inny film. Z tego co wiem, to od Czwórki już w ogóle będzie inaczej, że to już tak będą bardziej samodzielne opowieści, tak sądzę. Tak więc mamy też jakieś sygnały tego, że wydarzyło się z filmem czy w ogóle z serią nie to, co pierwotnie planował twórca, że publiczność wybrała sobie, co będzie symbolem, ikoną i z czym Malka Hellraiser będzie związana i wybrała sobie Pinheada.
Powiedz, jak to było? Ty poszedłeś do kina... Nie, Boże, przepraszam. Oglądaliście sobie na kole filmowym, tak? Hellraisera. Tak, oglądaliśmy na kole filmowym Hellraisera. Ja chciałem powtórzyć... Żeby im dać Hellraisera, gdyby mieli ochotę zobaczyć remake, jeżeli się okaże, że to będzie film, który zbierze dużo pozytywnych opinii. Nie będą chcieli. No już teraz raczej nie. No i chciałem przy okazji sobie powtórzyć ten film przed naszym nagraniem. No i ja już w trakcie filmu, jak ktoś wyszedł po kawę, bo zasnął, To już wiedziałem, że nie będzie łatwo, no i potem tylko usiadłem, wiesz, włączyłem film i usiadłem przed nimi, no i ja nie za bardzo potrafię nawet wam obronić tego filmu, a tam były takie oczy nienawistne, patrzyły na mnie tak na zasadzie i po to zostaliśmy w szkole dłużej, w piątek.
W piątki, uch! Tak, tak, akurat często jest tak, że w piątki oglądamy po lekcjach, wiesz, o 16, czyli tam gdzieś do 18 siedzimy w szkole. A dużo osób masz? To takich regularnych osób mam koło 10. To nieźle. Myślę, że nie powinienem mieć do ciebie pretensji, ponieważ warto oglądać filmy i poznawać takie filmy jak Hellraiser też. Na pewno Warto poznawać. Nawet jak te filmy nie do końca są dobre i nawet jak się komuś nie podobają, to warto znać kino tego typu z lat 80. Żeby zobaczyć, bo nawet te sceny, które... Bo mówię, gdzieś tam scenariuszowo troszkę mi ten film nie leży, aktorsko jest fatalny. Nie będę wielkim fanem tego filmu, ale nawet żeby zobaczyć jak praktycznie robiono te sceny i że te sceny w pewien sposób na przykład mi się dzisiaj bardziej podobają mi niż wiele scen zrobionych komputerowo w dzisiejszych filmach, bo to ma więcej jakiegoś takiego swojego uroku.
To warto takie kino poznawać i to myślę, że uczniowie ci powinni raczej podziękować, że zobaczyli ten film. Wiesz co, akurat buddy horror tam był, bo w zeszłym roku oglądaliśmy Muchę i z Muchą było o wiele łatwiej pokazać dlaczego to jest wartościowe. To jest już taki top, jeżeli chodzi o ten gatunek. Jak obejrzałem Muchę całkiem niedawno, pierwszy raz w życiu, to bardzo mi się ten film podobał, bo dzisiaj nie jestem fanem takiego kina. Ale to jest ogólnie bardzo dobry film i na poziomie scenariusza to jest bardzo dobry film. I dialogów, i gry aktorskiej, to jest pod każdym względem dużo lepszy film niż Hellraiser, więc to jest inna liga w ogóle. Mogę z którego roku w ogóle? Mucha jest osiemdziesiąty... Ale też osiemdziesiąty, nie? Tak, osiemdziesiąty. Ale pewnie też większy budżet miała, nie?
Jest tylko producentem tego nowego filmu, a film zbiera... Czyli tylko wyłożył hajs, no to dobrze, bo hajsu ma dużo. Jest hajs i pewnie takie pilnowanie, czy ktoś nie przekracza jakby pewnych granic z uniwersum, żeby to się trzymało, żeby to dobrze reprezentowało Hellraisera. Pierwsze opinie już były, tak? Ale tylko jedna recenzja, czy gdzieś więcej widziałeś? Nie, są pierwsze recenzje w necie. Dostałem od Oli z Adastry właśnie taki artykuł, który tam zbiera do kupy pierwsze opinie i są raczej mocno pozytywne. No to mnie cieszy, bo mówię, trailer mi się bardzo podobał. Trailer pokazuje fajny klimat i fajnie wyglądają ci cenobici. Ta kobieta Pinhead jest rewelacyjna, moim zdaniem.
No właśnie, bo mówię, no to nie jest nasz. Na wikipedii macie supernatural horror, a ja już mówiłem tutaj wcześniej ci Bartek, jak rozmawialiśmy, że czytałem pracę naukową na temat Hellraisera, która broniła tezy, że to jest jeden z najdoskonalszych domestical horrorów, czy domestic horrorów. Gdzie ja pierwszy raz w ogóle się spotkałem z takim określeniem, gdzie naprawdę ja kiedyś czytałem artykuły o podgatunkach horrorów i tam było kilkadziesiąt i nie pamiętam nawet czegoś takiego. No, czyli horror rozgrywający się w przestrzeni domu, czyli tej bezpiecznej przestrzeni. Domestic horror. Chyba tak. Albo domestical, albo domestic. Ja myślałem, że domestic horror to jest oszukać przeznaczenie jedynka, bo tam się gościu potyka właśnie w kiblu, o coś śliskiego się przewraca i zabija, to ja myślę, że to jest domestic.
Święcony szwebs. Suszyć się. Jesus wept. Dobre kawałek Demo Huntera. Polecam. Chyba, że pamiętacie. Jaki był Jesus Wept? A oni mają taki utwór, tak? Nie, nie pamiętam, a to ze starych czasów, nie? Jak byli tacy mocno chrześcijańscy. Ale tam nie ma lekkiego refrenu, jest pierdzielnięcie cały czas, więc jest dobrze. Nie ma taktyki lekkich refrenów? Nie, taktyka napierdzielania. Dwie minuty z kawałkiem chyba trwa ten utwór, więc tak, że wiesz. Dobra, panowie, przybijemy do brzegu. Uniwersum Hellraisera jest od Brzymie. To jest kilkanaście już filmów? Tam jest więcej niż dziesięć? Nie, dziesięć. Jeżeli się nie mylę, to jest równo dziesięć i jedenastym będzie ten reboot.
Ale też nie wiem, czy wiesz, bo też o tym nie wspomnieliśmy, dwa lata temu HBO zapowiedziało, że ma prawa i robi serial. I nie wiadomo, co dalej, czy ten serial w końcu powstanie, czy nie. Mamy jeszcze HBO serial Hellraiser. A do tego jest jeszcze najciekawsza ciekawosteczka, czyli anulowany projekt. Miał być taki film, który miał się nazywać... To jest super, to mi napisałeś przed... Tak, no mów. Miał się nazywać nie Halloween, tylko Hell-o-win, bo miało być połączenie Hellraiser i Halloween. Szak ten zespół, Halloween. Nie, to bardziej jak Edzia Górniak, która was przestrzega przed Halloween, bo tam jest słowo hell już. Jezu, nie, proszę cię, Edzia Górniak to jest po prostu... To jest black metal w najgorszym wydaniu.
W moim wielkim rankingu horrorów nie byłby w top 20 nawet pewnie, a w top 10 powinien być, nie? Zazwyczaj jest w rankingach. Mamy podranking naszego podcastu, bo jest wielki ranking popkultury, ale Bartek ma wielki ranking horrorów. A skoro o rankingu mowa, czas wystawić ocenę, zobaczyć co nam wyjdzie tutaj. Hellraiser 1987 rok. Otrzymuje ode mnie 8. Osiem czy osiem i pół? Myślałem, że osiem i pół u Ciebie będzie miał. Wydaje mi się, że osiem wystawiłem, więc zostajemy przy osiem. Tak. Od Bartka. No tak mi się dobrze rozmawiało, że dam sześć. Od Czarnego? Nie, to widzę, że się nie będziemy różnić. Mocna szósteczka ode mnie.
Na rozgrzanie. Tak myślałem, że Czarny da sześć. Ja miałem, żeby tak doprecyzować, po pierwszym seansie ponad 4 lata tam jak oglądałem to było 5,5, więc teraz podnoszę na 6. Czyli 6 plus 6 to 12, plus 8 to 20, 20 podzielić na 3 to jest niecałe 7, to będzie jakieś 6,83? Dwadzieścia podzielić na... Trzy? Sześć, sześć, sześć, sześć, sześć. Sześć, sześć, tam, coś tam w okresie. Tak, to jest sześć, sześć, sześć. Skąd mi wyszło sześć osiemdziesiąt trzy? Niepewnie ze skoków. Sześć, sześć, sześć. Liczyłem na najbardziej niedokładnym kalkulatorze w mojej głowie. To oznacza, że oryginalny Hellraiser plasuje się w tym momencie na dziewiątym miejscu wielkiego rankingu popkultury.
Czyli ma sześć, sześć, sześć. To jest... Idealnie plasuje. No, to coś znaczy. A, ale żeby doprecyzować jeżeli chodzi o ten ranking, bo bez mojej wiedzy oczywiście sobie tam trailisowaliście ostatnio i mieliście... Ale to już Czarny będzie rozczarowany jak się dowie. Nie, nie, nie, Bartek, ponieważ tamten odcinek idzie później, jakby proszę mi tutaj jeszcze. Aha, dobra, dobra, to po nagraniu. Pogadamy po nagraniu. Będzie fajt, nie... No już ustalone. Wszystko jest ustalone. Więc w tym momencie dziewiąte miejsce jest pomiędzy dwoma Marvelami, czyli pomiędzy Doctor Strange'em dwójką i Thor'em czwórką. Jebać Strange'a. Świetny ranking w ogóle. Dziękujemy wszystkim słuchaczom za poświęcenie nam tej godzinki, na posłuchanie nas i naszych dywagacji o Hellraiserze.
To było dużo ciekawsze doświadczenie, niż się spodziewałem. Bałem się bardzo z chłopakami porozmawiać. Obejrzyjcie sobie ten film, jeżeli macie zamiar za kilka dni. W momencie, kiedy ten podcast wychodzi, to Hellraiser już w zasadzie, no witamy się z gąską, to już jest za winklem. W tym momencie, jak wychodzi ten odcinek, to Hellraiser następnego dnia powinien już pojawiać się na platformie Hulu. Jeżeli będzie w dniu premiery na Disneyu, to już jutro możecie sobie go legalnie u nas poznać. A jeżeli nie będzie, to można sobie w międzyczasie nadrobić oryginał, ponieważ jak wychodzi tutaj z naszego odcinka, są powody, dla których warto tą rzecz nadrobić i zmierzyć się z jego kultowym statusem osobiście, bo słyszycie, że każdy ma zupełnie inny odbiór.
No dobra. A to co słyszycie na początku odcinka, to jakby ktoś pytał, to jest utwór zespołu Motorhead o nazwie Hellraiser z albumu March or Die, który pojawia się w filmie Hellraiser 3. Już tak, od razu dajemy, od razu się demonetyzujemy, nie. Musisz puścić teraz chociaż 10-15 sekund. Nie, bo znowu będzie problem. No tak, bo tak to zarobimy, tyle że ło. Trzeba myśleć przyszłościowo. Może to będzie nasz breakthrough odcinek, wiesz? Może właśnie tym odcinkiem zdobędziesz sławę. To, czego nie słyszeliście na początku tego odcinka, to... Dobra. Dziękuję wam bardzo, panowie, za ten poświęcony nam czas i jak zawsze byliśmy tutaj podcastem Bez Dyskusji.
Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast zaczyna się z powitaniem gości i omówieniem filmu Hellraiser z 1987 roku. Gospodarze podzielają swoje wrażenia po powtórce filmu.
Gospodarze omawiają film Hellraiser, jego miejsce w serii i porównują go z przyszłym remakiem.
Gospodarze analizują pierwszą część filmu, jego wizualne aspekty i aktorstwo.
Gospodarze podają swoje oceny filmu i omawiają perspektywy dalszych odcinków.
Gospodarze rozmawiają o historii Clive'a Barkera, jego inspiracjach i relacji z twórczością.
Gospodarze analizują postacie i motywy w filmie, w tym postacie Franka i Cenobitów.
Gospodarze omawiają kontrakt i jego konsekwencje w filmie, w tym role Cenobitów i postaci Franka.
Gospodarze podają swoje końcowe wrażenia i oceny filmu.
Rozmowa o efekcie praktycznych w filmie i jego kultowej postaci Pinhead. Dyskusja na temat rankingu horrorów i oceny filmu Hellraiser 1987.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Pomóż nam w tworzeniu programu – https://patronite.pl/bezdyskusji
Nasz Discord: https://discord.gg/eyCGYBrx9f
Wpadaj na naszą grupę! - https://www.facebook.com/groups/520144846333243
Chcesz nam coś kopsnąć? - https://buymeacoffee.com/bezdyskusji