257. Project Zero / Fatal Frame (2001) – Najstraszniejszy growy horror?
Tego się nie spodziewaliście! Podcast Bez dyskusji inicjuje swój romans z kolejną serią growych horrorów. W pierwszym odcinku poświęconym pierwszej odsłonie serii Tecmo Ola, Karol i Adam zadają sobie pytania, co straszy w duchach, jak straszy survival horror oraz czy Miku Hinasaki często umyślnie nie pakowała stroju na wuef.Pomóż nam w tworzeniu programu – https://patronite.pl/bezdyskusjiNasz Discord: https://discord.gg/eyCGYBrx9fWpadaj na naszą grupę! - https://www.facebook.com/groups/520144846333243Chcesz nam coś kopsnąć? - https://buymeacoffee.com/bezdyskusji
Remake remake'u dwójki tak naprawdę, bo już drugi. I my sobie postanowiliśmy, że... Każda okazja jest dobra, żeby zagrać w horror, prawda? Dlatego zostali tutaj wezwani specjaliści. Została wezwana ta, która w horrory prawie gra. To jest wciąż za dużo. Od jakiegoś czasu rzeczywiście gra. W sensie za każdym razem, jak coś jest przebiane, to gra w jakiś sposób. Zaraz o tym powiemy. Został wezwany człowiek, który stał się nieoficjalnym Jak by to powiedzieć? To jest stały punkt programu. Jeżeli jest horror, to ludzie się spodziewają Karola Kubiaka. Nasz najbardziej uwielbiany, regularny gość specjalny, nasz dobry kolega Karol jest tutaj z nami.
Fatal Frame, u nas Project Zero, ukazują się w 2002 roku. Natomiast wielką przyjemność mam w rozmawianiu o tej grze z wami, bo Już od jakiegoś czasu naprawdę chciałem, żebyśmy mieli tutaj coś innego, growego, z tych powiedzmy klasyków, poza tą taką klasyką ultrażelazną. No bo Silent Hill i Resident Evil to są serie, które być muszą, jeżeli się mówi, o tekstach cyfrowych grozy, a Fatal Frame, no to właśnie, to już jest pewnego rodzaju druga fala survival horroru, o czym sobie za chwilę powiemy. I to tak już różnie. A często jest wymieniana jako albo jedna z najstraszniejszych gier wideo, albo też według np.
takiego nieodżarowanego kanału kultowego polskiego, który się nazywał Recenzje Horrorów, najstraszniejszym horrorem w historii. Być może nie jedynka, nie pierwowzór, o którym będziemy mówić sobie teraz, tylko dwójka, ale pierwowzór też jest jakby tam wysoko, blisko podium. Ja pozwolę sobie, wybaczcie moi drodzy prowadzący, po prostu walniemy tutaj taki wstęp historyczny, żebyśmy mieli to z głowy i potem rozpoczniemy już tak na dobre taką prawdziwą pełnoprawną rozmowę. 2001 rok to jest moment, w którym PlayStation 2 istnieje już w pełni na rynku. To jest też moment, w którym horror ma się bardzo dobrze, jeżeli chodzi o gry wideo, bo to już jest po trylogii Resident Evil.
Które ja na zajęciach o horrorze prowadzonych przeze mnie na uniwersytecie łącznie wrzucam do takiego woreczka, który nazywamy sobie New Asian Horror, żeby to nie było J-Horror, bo to ten, wiecie, te J na początku często Japończycy odbierają jako, nie wiem, jakieś takie... Lekko obraźliwe, więc wolę to nazwać nowym azjatyckim horrorem. I ta fala sobie tak poleciała w latach zerowych i rzeczywiście przez kilka lat, jeżeli możecie pamiętać, dużo się mówiło o kręgu, o klątwie. Jeżeli się miało konsolę, to o Forbidden Siren, to o Fatal Frame. Pojawiło się dużo zachodnich, amerykańskich remake'ów, zwłaszcza filmów. No i przez kilka lat było to rzeczywiście na topie.
W grach aż nie kończy się moda na survival horror i nie rodzi się Resident Evil 4. Tyle gwoli takiego wstępu, który nas tutaj usadowi z tą gieleczką, z tą premierą od studia Tecmo i od reżysera Makoto Shibaty, jeżeli dobrze pamiętam. Już sprawdzam. Makoto Shibata, tak. Człowieka, który wcześniej tworzy gry z serii Deception i który być może czytaliście w jakichś tekstach Karol, Ola, że no też dość ciekawa postać. Jeżeli wierzyć w to wszystko, co on tam paplał przez lata, no to on sam jest w ogóle bardzo jakiś taki, on czuje w ogóle jakieś byty duchowe, coś tam.
Bo ja znam ludzi, którzy w ogóle na takie zjawy, duchy kompletnie zupełnie nie reagują. A ja właśnie na jakieś analogowe horrory. Na tego typu zjawy, które są takie bardzo... Działają tak bardzo... Jak za pierwszym razem się zgadaliśmy, że ja generalnie jestem bardzo zafascynowana tematyką horrorów, tylko tyle, że ich nie mogę oglądać i ogrywać, to powiedziałam Adamowi, że jest taka jedna gra, w którą ja wiem, że ja nigdy nie mogę zagrać.
Ale my, chyba już ten plan mieliśmy wcześniej ustalony jeszcze, zanim ten remake chyba był na poważnie zapowiedziany, to my już chyba o tym Fatal Frame gadaliśmy, mam wrażenie. Czyli my mieliśmy to w planach, zanim to było modne. My we troje ustaliliśmy, że na pewno po Silent Hillu 3, jak w podcastzie będzie Silent Hill 3, to że potem pomiędzy jakimiś horrorami na pewno będzie tutaj u nas Fatal Frame. No właśnie, więc moja teoria jest taka, możecie się nie zgadzać, że Po prostu poszła plotka w internet, że my będziemy robili o tym odcinek i wtedy zapadły decyzje o remake'u dopiero dzięki nam, więc nam powinniście podziękować drodzy słuchacze i słuchaczki za właśnie za tę możliwość zagrania i chciałem zaznaczyć też...
Natomiast grałem tylko tak na zasadzie sprawdzenia, wyczajenia. Wtedy to był już taki moment, że dla mnie ten klasyczny survival horror z mapką, szukaniem kluczy i tak dalej, wieloma notatkami, to ja to tam wiecie, fiu fiu. Ja miałem wtedy barnauty w głowie SSX-y przede wszystkim. Dla mnie to był taki moment, że ja jestem nastolatkiem i ja potrzebuję dobrej muzyki w grze, nie? I to wszystko ma się ruszyć w 60 klatkach. Tutaj się na szczęście akurat... Karol, Adam, Tecmo, Ola
To znaczy inaczej, że klimat będzie to się można było spodziewać, tylko czy właśnie fakt, że grafika się tak strasznie zestarzała, czy od niej przyćmi w ogóle tego całego strachu, który jednak w horrorze jest najważniejszy. No i powiem szczerze, bardzo się obawiałem tego. A jednocześnie nie wiem czy pamiętasz, podsyłałem ci taką informację jeszcze jak my zaczęliśmy gadać o nagraniu tego odcinka, że jest tam przez internautów gdzieś na niektórych jakichś głosowaniach ten Fatal Frame 1 wymieniany jako, no może nie, że najstraszniejsza gra w ogóle, ale na pewno tam zawsze gdzieś tam się przewijało w pierwszej dziesiątce, nie?
Takich najstraszniejszych serii w ogóle. Co do tego, to wolałbym się nie wypowiadać, ponieważ uważam, że za mało horrorów ograłem, żeby robić taką listę. No ale powiem szczerze, że klimat jest dość mocny, więc to jest też powód, dlaczego nie mogę się doczekać, aż sprawdzę remake, bo jeżeli przy tak już Pytasz jak się grało, a dla mnie jednak granie w horror jest na logikę po to, żeby się jednak trochę tam bać. Więc tutaj nie mogę złego słowa powiedzieć. No nie jest to może poziom wiadomo Silent Hilli,
Ale jest nieźle. Ja bym tutaj właśnie... Tak, to będzie hot take. Remake Fatal Frame 2 nie będzie tak straszny, ani jak oryginalne Fatal Frame 2, ani jak pierwowzul, o którym mówimy sobie dzisiaj. Dlatego, że japońskie horrory z kamerą TPP Jeden z nich masz na swojej koszulce. Dzisiaj Karol, jak zawsze, w konkurencyjnej koszulce, więc jest Devil Within. Japońskie horrory z kamerą TPP po prostu gorzej straszą. Ja mam takie wrażenie, że one zazwyczaj po prostu nie są też skoncentrowane na straszeniu. Owszem, są wyjątki.
Ta kamera jest dosyć blisko w Resident 4 i ja sobie tak czasem myślę ile można, czy naprawdę nie można spróbować dla odmiany trochę od góry złapać tego ujęcia, czy trochę właśnie dalej za tym postacią. Nie podoba mi się, żeby to szło w tę stronę, że wszystko jest, wiesz, no identyczne, nie? Ty masz ten problem, że ty jeszcze w mainstreamowych horrorach nie lubisz też kamer FFP, więc tobie się w ogóle robi tak ciasno, nie? Tak, ale wiesz, ale to nie jest tak, że no umówmy się, no też nie chodzi o to, żeby w ogóle z tego zrezygnować, nie? Moje zdanie znasz. Mi się podoba w tę stronę, co poszło właśnie w Rezidencie 9, że dać ludziom wybór.
To w Rezidencie 10 poprosimy jeszcze trzecią kamerę statyczną, czyli statyczne ujęcia. Tak, do wyboru. Dziękuję bardzo. Bardzo proszę. Na szczęście Karol. Ja czekam na ten moment, w którym ty po prostu zobaczysz, że istnieje scena niezależna i będziesz miał takie... O, to wszystko tam jest! To nam nie czekało! Mam tutaj 10 świetnych horrorów do grania z taką kamerą, jakiej właśnie potrzebuję. Czy to od góry, czy to statyczne ujęcia jakieś wyreżyserowane, czy to nawet 2D od boku. Też zdarzają się bardzo dobre horrory swoją drogą, więc... Ja muszę ci po prostu trochę popodsyłać tytułów na skopiku. I jeszcze poproszę o wydłużenie doby.
Więc co myślisz o walce? I w ogóle, czy grałeś na słuchawkach, tak jak cię prosiłem, i zwróciłeś uwagę, jak dobrze jest przestrzenny dźwięk zrobiony, że rzeczywiście słyszysz, z której strony duch się zbliża. To jest ważna rzecz w ogóle w dewelopmencie tej gry. Oni mocno szli w tym kierunku, żeby to było słyszalne, tak. No, okej. To zacznę od końca, od ostatniego pytania. Tak, od jakiegoś czasu już zawsze gram na słuchawkach. Prawie wszystko, a w horrory zawsze już na słuchawkach. I tutaj anegdotka. Zacząłem już się trzymać tej zasady odkąd o zgrozo najpierw Silent Hill 2 remake przeszedłem bez słuchawek za pierwszym razem, a później jak grałem za drugim razem na słuchawkach, bo już miałem takie słuchawki powiedzmy lepsze, no to zobaczyłem, że to była zupełnie inna gra, nie?
Oczywiście na plus, więc od tego czasu... No jest duża różnica po prostu, więc tutaj może nie apel, ale rada dla tych, którzy właśnie może tych słuchawek tak często nie używają, że akurat w horrorach faktycznie warto. Warto, szczególnie jeżeli ten dźwięk jest po prostu super zaprojektowany. A tutaj jak najbardziej te słuchaweczki przydają się, przydają się, bo rzeczywiście jeżeli nie wiemy skąd przeciwnik się zbliża, a często nie wiemy, Dźwięki pomagają się połapać, chociaż umówmy się, nawet gdyby nie to, to tam ta kamera też ma taki czujnik, gdzie w zależności po której stronie jest duch, tam się zapalają te, nie wiem co, jakieś diody załóżmy i my jesteśmy w stanie się mniej więcej połapać w którą stronę się obracać.
Ale zgodzicie się chyba, że to co mówisz w sumie, to to jest chyba ten sam case co Silent Hill 1, gdzie ta grafika, przez to, że ona jest taka z innej epoki zupełnie, to działa na korzyść tej atmosfery, że wszystko jest takie surrealistyczne. Wiecie co? To jest takie mocno miliczne. Moja teoria jest taka, że kiedy grafika jest zbyt fotorealistyczna we współczesnych horrorach, to one stają się filmami. A filmy nas mniej straszą po prostu, że horror cyfrowy, który wygląda jak właśnie, wiecie, jak pierwszy Silent Hill. To jest trochę tak, jakbyśmy znaleźli jakiś taki software w jakimś takim dark webie na zasadzie, jakby wiecie, coś tutaj absolutnie nic nie działa, coś jest nie tak, jakby czuje się bardzo creepy.
To może być albo to, albo to może być fakt, że po prostu my wracamy do tytułów, które są zbudowane w technologii, kiedy jeszcze nas straszyły gry. Tak. Myślę, że kombinacja tych dwóch rzeczy. Prawdopodobnie tak. Ja wolę tą pierwszą wersję, bo to jest dużo ciekawsze, że to po prostu nie chodzi o to, że jesteśmy starzy. Trochę teraz mi się też przypomniała taka gierka, może horror to do końca nie jest i nie moja bajka, bo ja w to nigdy nie grałem, ale pamiętacie taką gierkę, może Manhunt? I tam były też te kamery takie, VHS-y. To ten klimat właśnie tych starszych gier graficznych trochę mi tak się kojarzy właśnie z Manhuntem, bo tam był też taki duszny klimat dosyć. Manhunt jeszcze ma taką, ma pomysły z takich snuff movies, z tych takich nagrań, z prawdziwych zbrodni i prawdziwych jakichś takich aktów bestialności.
I to wszystko jest takie... Może nie, że takie zasyfiałe, tylko takie właśnie... Kurczę. To jest bardzo proste. Takie rdzawe. Łatwo jest to sprawdzić. Znajdujecie nagranie, na którym ktoś... Przypadkowo znajdujecie, tak? Jakby nagranie, o którym myślimy i nie znaleźliśmy. Ktoś kogoś na tym nagraniu bije w nocy. Bardzo dziwne to jest. Ale nagrane współczesnym iPhone'em kontra nagrane kamerą, tą taką wiecie, jeszcze na kasetki, co nie, w 2001 roku. Które was to nagranie bardziej przerazi? Ale to na tym się w ogóle opiera cały analogowy horror, nie? Co nie? Bardzo dużo tego jest. Chyba cię Adam wysyłałam jakiś parę lat wstecz. Był taki film z kina Maring i mnie przeraził absolutnie trailer.
Najstraszniejszy zwiastun horroru XXI wieku. Przerażające to absolutnie. Poza zwiastun bym w życiu nie przeszła, ale puszczałam to ludziom, którzy mówili, Boże, jaka nuda. Kompletnie to na nich nie działało. Więc to musi dotykać Jakichś takich bardzo konkretnych rejonów. Musicie mi to wysłać. Ja jestem ekspertem. Shinji Mikami portalu Bez Dyskusji musi się wypowiedzieć. Podeślę ci. Nie wiem czy to jakkolwiek zobaczysz w całości. Nie wiem czy jest dostępne. I w następnym odcinku wrócimy do tego i ja stwierdzę, czy to zrobiło wrażenie. Widziałeś go w całości? Nie, nie widziałem.
Bo jak Ola mówi, nie wyjdę poza zwiastun, nie polecam, to zachęciła, więc wiesz. Ja mam z kolei tak, że ja dużo czytałem o tym filmie i on rzeczywiście w pewnym momencie był bardzo głośny. On w ogóle miał bardzo krótki run w polskich kinach. Można było zobaczyć go w polskim kinie. Ja się boję, że on nie będzie tak dobry jak zwiastun. I w sensie, że już jak go zobaczę, to już ten zwiastun nigdy nie będzie tak mocny, jak jest obecnie. A dla mnie on trwa dwie minuty i ja mam tak 10 na 10. To jest tak jak z P.T. Po prostu to było krótkie, ale to było naprawdę genialne. No i właśnie też pytanie jest, bo Jak wy do tego podchodzicie? Bo ja w ogóle filmowo w ogóle nie jestem horrorowy. Ja horrory, które obejrzałem w swoim życiu, mogę na palcach może dwóch rąk drwala policzyć.
Ja też. I raczej, co jest dziwne, bo raczej jest to mój ulubiony gatunek, jeśli chodzi o gaming na ten moment, ale filmy, ja nawet Egzorcysty nie widziałem, gdzie to jest podobny taki klasyk. Ja się nie będę wypowiadał na ten temat. Ja trochę widziałam, ale nie dużo. W sensie ja miałam, ja bardzo długo w ogóle nie oglądałam horrorów. Powoli, powoli się zaczęłam na horrory otwierać. Wiem, że są horrory, których nigdy nie obejrzę. Te bardzo popularne serie E.E. Czasami się naginam do tych takich, nie wiem, elevated horrorów czy tego typu rzeczy. To zależy, nie? Jakby, no nie wiem, ludzie się na przykład biorą obcego. Ja kocham obcego, ale mnie nie przeraża, nie? Niby jest to space horror, więc no to zależy.
Natomiast mam wrażenie, że wygraną jest tutaj Ola. Dlatego, że to jest gra, którą świetnie się doświadcza na początku. Ola to zrobiła. Doświadczyła sobie tyle, ile była w stanie, czyli dość niewiele. Dlatego ja jej prosiłem, żeby zrobiła godzinkę, dwie i żeby potem właśnie przeszła w ten tryb takiego oglądania tej gry i te fragmenty takie dwudziestominutowe, jak znowu trzeba przebiec na drugi koniec rezydencji, a Miku to no... Lubi biegać. Ewidentnie na WF-ie to była przodowniczka. Czyli jest super wolna tak naprawdę. Nie miała stroju. Nie miała nigdy stroju. To ona w zasadzie to idzie. To jest spacer. To jest horror poprzez spacer. Jest tak przerażona, że nie jest w stanie iść szybciej ponad spacer.
Ola właśnie bawiła się dzięki temu trochę lepiej niż my. Ola, czy to jest horror, który jest lepszy do oglądania? Nie. Jak myślisz? To znaczy, ja bym powiedział tak, ja widziałam jakąś czterogodzinną wersję na YouTubie, ja w pewnym momencie zaczęłam oglądać na przyspieszeniu, bo to było super przez pierwszą godzinę, półtorej, dwie nawet, ale kolejne dwie to już nie, to też już się męczyłam tak na dobrą sprawę, nie? Więc jakby tak, wydaje mi się, że masz rację, że można tę historię było zamknąć w o wiele krótszej grze, która byłaby intensywniejsza, spójniejsza i dzięki temu faktycznie mogłaby być lepiej oceniona, bo to się dłużyło nawet oglądając. Jako takie doświadczenie dwugodzinne super, ale 4 godziny to było męczące.
Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Pomóż nam w tworzeniu programu – https://patronite.pl/bezdyskusji
Nasz Discord: https://discord.gg/eyCGYBrx9f
Wpadaj na naszą grupę! - https://www.facebook.com/groups/520144846333243
Chcesz nam coś kopsnąć? - https://buymeacoffee.com/bezdyskusji