Mentionsy Mentionsy
BedTalk
BedTalk

Kolektyw: Od szkolnych toalet do Transformatora

06.01.2026 ·48 min 34 s

ZAPRASZAM NA BEDTALK! Tym razem rozmawiałem z członkami kolektywu- "Kolektyw", Borem i Psylocybeat'em. Miłego oglądania

W przypadku, jeśli chodzi o te numery Bora, ja też powiem wam szczerze, że bardzo dużo jego wersów, nawet na naszej wspólnej płycie, skumałem dopiero po tym, jak ona wyszła. Niektóre nawet niedawno, więc faktycznie ja serdecznie zachęcam, jeśli macie wątpliwości, żebyście kiedyś spytali Bora o znaczenie jego numerów, bo możecie dowiedzieć się naprawdę dużo nowych rzeczy. I właśnie to chciałem też podkreślić, że może to jest właśnie taka przekmina... Kolektyw, Borem, Psylocybeat. Bo brzmią, aczkolwiek ja na przykład nie wyznaję takiej zasady, jaką też widzę teraz w muzyce, że byle rzucić w rytm, niech to sobie kurwa jakoś klika.

Elastyczni. Dokładnie. I zgodni jak zawsze. No, może nie tak zawsze. Okej. Aczkolwiek podsumowałbym to jednym słowem. Spontan. Okej. No bo to tak... Przez to uważam, że to jest szczere. Nie ma jakiegoś napinania się typu, dobra kurwa, ty tutaj pozamiatasz, ty tutaj pozmywasz naczynia, stary, nie, nie ma. Jakby co wyjdzie, to wyjdzie, co ma być, to będzie, nie? Okej, a jeśli jakiś projekt, jakiś album, czy numer jest jakoś tak głębiej przemyślany, to już nie jest szczery? Nie, to nie o to chodzi. Jak przyszła pora na robienie płyty, która wyszła zresztą z inicjatywy Bora, to faktycznie było tak, że wiecie, że obraliśmy, automatycznie po prostu domyśliliśmy się, przydzieliliśmy sobie pewne role i tak jak Bora był, mam wrażenie, taką maszyną napędzającą pracę nad naszym albumem i bez niego ten album nigdy by nie wyszedł,

Koncepcja na robienie pewnych rzeczy. Aczkolwiek tak, jeżeli pytasz o album, to jest tak. Teraz myślę, że będzie trochę inaczej przy kolejnym, aczkolwiek stary... Czyli będzie kolejny? Stary, no mam nadzieję, że będzie kolejny, wiesz, zobaczymy. Okej, no dobra. Nakładam presję. Nakłada, stwierdzam. Cześć. A jesteście w stanie stwierdzić, u którego z was jest więcej pracy? Albo talentu? Ok, prac jest dużo więcej u Bora, bez dwóch zdań. Ja myślę, że on ma więcej talentu, ja myślę, że ja mam więcej talentu i to w zasadzie czyni nasz duet bardzo udanym, bo byliśmy w stanie ze sobą bardzo zdrowo rywalizować i to nie było w żaden sposób...

Stary, no planuję, żeby już za dwa miesiące, bo mówimy na stan 23 grudnia, maksymalnie za dwa miesiące planuję, żeby już jakiś teledysk się pojawił, aczkolwiek wiadomo, kurwa, jak to bywa z tym piątym elementem. No okej. No. No dobra. Tak to jest. A powiedz mi Wojtek, jaki jest twój ulubiony numer Bora? LMS. Okej. Z nowej płyty. A, no dobra, czyli tak ciężko... Ale dobra, dobra, dobra, dobra, bo to... Daj trochę mięsa. Co z tego, co jest chwilowe. Chwilowo w internecie. Okej, okej, okej, okej. No właśnie tak o to się zapytam.

Ale to jest promocja. Lubię Fabrykę Czekolady z tego względu, że ja tam słyszę wersy, które w ogóle zdały mi sprawę, że to, co się gdzieś tam powiedzmy życiowo działo z nami i z ludźmi, z którymi wtedy żyliśmy w liceum i... Widzę, że dużo z naszych głębokich rozmów wyniosłem i ja, patrząc po moich tekstach, i Boro, patrząc po jego tekstach. W Fabryce Czekolady się to też przejawia, nie powiem w którym dokładnie wersie, ale myślę, że to był taki numer, który Podczas którego, jak słucham, faktycznie słyszę ten przełom w Boramuzyce, ten największy progres, jaki on poczynił, bo ja pamiętam, że to był gdzieś tam chyba pierwszy rok, powiedzmy, od czasu, kiedy zaczęliśmy razem się zamykać w studio, jeszcze kiedy chodziliśmy razem do liceum. No i progres, który ja wtedy widziałem, który czynił Boro, był dla mnie tak niesamowity, że ten numer jest dla mnie po prostu jego esencją.

Dokładnie. Ale o czym nauczycieli sięgały, jak przenosiliśmy, wiecie, ławki na przerwie, żeby to ogarnąć. No tak, no tak. I muza leciała. Poza tym, wiecie, oni skutecznie próbowali nas uciszyć, skutecznie próbowali po prostu gdzieś tam, no, ograniczyć nasze działania, więc te nasze koncerty w szkolnym toalecie, to wiecie, też był pewien rodzaj takiego młodzieńczego buntu po prostu, żeby faktycznie coś tam... No stary George Orwell z bągiem. George Orwell z bągiem, dokładnie, tak. Okej. Wojtek powiedzieli, że szukaliście okazji wszędzie, żeby tak wbić się z butami, żeby tak pokazać swoją muzę. Czy to właśnie, że ta szkolna toaleta, albo jak w przypadku Bora, lekcja angielskiego? Ej, dobra, dobra, dobra, no to to... To jest niezłe.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.