Dwa Światy – Zbigniew Niemasik
Jezus przyszedł na ten świat – to znaczy skąd przyszedł? Anioł Gabriel przyszedł do Maryi, aby przekazać jej wiadomość – to znaczy skąd przyszedł? Jezus łączy w sobie dwa światy: ten dobrze nam znany oraz ten duchowy, Boski. Boży Syn wkroczył w tę rzeczywistość, aby uczynić realną dla nas Jego rzeczywistość.
Co powiedziałeś, Artur? No ale dlaczego nas to interesuje? Co? Wiedza, wpływ, historia. Prawda? Czasami to inne jeszcze pytanie z tego zbioru pytań. A kto z was był kilka razy na tym samym koncercie tej samej grupy, zespołu jakiegoś? Był ktoś? Byliście. Dlaczego? bo są dobrzy, bo ciekawi. Nawet ten sam koncert, te same utwory, ale idziemy drugi raz, trzeci raz, prawda? Bo chcemy coś przeżyć, bo chcemy posłuchać i przeżyć. Ile razy słyszeliśmy już o tym, jak anioł coś powiedział Marii?
Bo u Boga żadna rzecz nie jest niemożliwa. I rzekła Maria, oto ja służebnica pańska. niech mi się stanie według słowa Twego. Łukasz opisuje te wydarzenia na wstępie swojej księgi. Nazywamy tę księgę Ewangelią Łukasza, czy Ewangelią według Łukasza. Ale po co ją napisał? Dla kogo ją napisał? Czy ktoś wie? Widzę jednego uczonego w piśmie. Dla Teofila.
Jezusa, który chodził po tej ziemi, żyli. Teofil też mógł to sprawdzić, a Łukasz, jak taki dziennikarz, taki, który sprawdza, czy tak, aby się rzeczy miały, sprawdził i napisał Ewangelię. Po to, aby umocnić wiarę Teofila. Aby on wiedział, hej, ja wierzę w coś, co jest pewne, prawdziwe. Jak trudno dzisiaj o prawdziwe i pewne rzeczy. Coraz trudniej. Z dnia na dzień trudniej. Wtedy widać, różne historie krążyły i możemy poczytać takie różne Ewangelie, tak zwane już niekanoniczne o małym Jezusku, który ptaszki tam wskrzeszał i różne rzeczy robił, ale tego nie ma w Ewangeliach. Łukasz pisze do Teofila, chciałbym, abyś wiedział, w co uwierzyłeś, w kogo uwierzyłeś.
Istnieje jakaś inna rzeczywistość, jeszcze inny świat niż ten materialny, który znamy dobrze. Oto pojawia się istota nie z tego świata. Czyli istnieje inny świat. I moje pytanie, które chciałbym, by dzisiaj mocno wybrzmiewało. Czy wierzysz naprawdę, że istnieje inna rzeczywistość, która ma jakiś związek z tą rzeczywistością i wpływa na tą rzeczywistość i kiedyś zmieni tą rzeczywistość? Czy chodzisz w świadomości i pewności, że istnieje inna jeszcze rzeczywistość niż tą, którą... czujemy, dotykamy, słyszymy, widzimy, że istnieje inna. Oto pojawia się postać anioł.
I to, co jest dziwne, nie dla nas, bo kto z was się zdziwił, że anioł pozdrowił Marię? Jest to dla was zadziwieniem? Nie, bo my się pozdrawiamy, mam nadzieję. Chociaż na naszej ulicy, jak czasami widzę dzieci z sąsiadów, I mija. I po pozdrowieniu. Nie wiem, kiedyś to się dzień dobry mówiło. Teraz z tym pozdrowieniem trochę gorzej. Ale w tamtej kulturze, po pierwsze, obcy mężczyzna, gdyby to był mężczyzna obcy, choćby, nie pozdrawiał obcej kobiety. Nie robiono tego w tej kulturze. Nie z braku szacunku. Nie robiono tego. Dwa, wyższej rangi jakiś dostojnik nigdy nie pozdrawiał kobiet.
W tamtej kulturze. Czyli tak, Maria gdzieś jest na osobności, pojawia się postać, wydaje się mężczyzna. Gabriel miał na imię, stąd wnioskujemy, że coś koło tego będzie bardziej. I pozdrawia Marię i ona reaguje zdziwieniem. I słusznie. Gdzieś na osobności jakaś postać pozdrawia ją. No i teraz treść pozdrowienia. Treść pozdrowienia brzmi Bądź pozdrowiona łaską obdarzona Pan z Tobą.
Wyborem okazał jej łaskę. Ona nie zasłużyła, ona nie robiła jakichś specjalnych postów, żeby anioł do niej przyszedł. Ona nie odbywała pielgrzymek, ona nie chodziła codziennie do kościoła. Ona nie robiła tego, Bóg ją wybrał. I na tym polega łaska. Jeżeli jesteś osobą, która doświadczyła tej przemiany w sercu, spotkała żywego Boga, to nie jest zasługa ani moja, ani twoja. Czasami patrzymy na rodziców i dzieci i myślimy, jak będziemy bardzo dobrymi rodzicami, to nasze dzieci, co? Będą zbawione. Muszę wam powiedzieć, że to tak nie działa. Że my mamy być bardzo dobrymi rodzicami, ale my nie zbawiamy dzieci.
Nigdy. To jest łaska, to jest dar Boga, to Bóg wkracza w życie. Po prostu. My powinniśmy świadczyć o tym Bogu, troszczyć się, kochać, służyć, ale my tego nigdy nie zrobimy. To jest łaska. Pan z tobą, czyli Bóg władca z tobą. Bóg wkracza w tą rzeczywistość. Bóg wkracza w tą rzeczywistość. Bóg trzyma tą rzeczywistość. Wszystkie siły, jakie znamy, grawitacja choćby, jest czymś, co stworzył Bóg i podtrzymuje. Wiecie, w ogóle w Biblii, w czasach, kiedy czytamy w tych biblijnych czasach, słowo kojarzone było... Nie tak jak dla nas, coś powiedział, coś napisał.
Ona zatrwożyła się tym słowem i rozważała, co by mogło to znaczyć. Zakłopotała się. Zaczęła się zastanawiać, co to znaczy? Co ja mam z tym zrobić? Oto posłaniec nie z tego świata, tak Bóg wybrał, w imieniu Boga pojawia się w tej rzeczywistości, wkracza i mówi. Maria słyszy o Bożej przychylności, łaskawości wobec niej. Bóg zapowiada cud. Bo Bóg czyni, co chce, kiedy chce i wobec kogo chce. Jeśli jeszcze raz pomyślmy chwilę, pomyślmy naprawdę, niewielka wioseczka, nieznacząca kompletnie nic.
Bóg jest zainteresowany. I dzieło chce wykonać takie, jakie On zamierzył. I nie myśl, że jest mniejsze, mniej ważne od czyjegoś. To jest Jego dzieło przez Ciebie. Jesteś Jego dzieckiem i On chce Ciebie używać. Bo Pan czyni, co chce. I wtedy rzekł anioł i tu jest punkt kulminacyjny tego spotkania. Mówi do niej tak. Nie bój się, Mario. Znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Drugi raz powtarza o łasce. Nie bój się. Oto poczniesz w łonie i urodzisz syna i nadasz mu imię Jezus. Ten będzie wielki i będzie nazwany synem najwyższego.
Mam prawo do odpoczynku. Mamy takie prawo? Tak niepewni jesteśmy, że mamy jakieś takie prawo. No życie czasami pokazuje, że ciągle go nie ma i zastanawiamy się to, co z tym prawem zrobić. A kiedy Bóg wkracza w życie ludzi, a tak chcemy tego doświadczenia, bo to jest piękne i wspaniałe doświadczenie, nie tego świata, Bóg wkracza w tą rzeczywistość, wkracza w moje i twoje życie i On je zmienia. I na pewno jest błogosławione, to nie znaczy, że jest łatwe. Nie znaczy, że nie ma wyzwań, nie znaczy, że się zastanawiamy, co teraz. I co teraz? Boże, co teraz? Dawid został powołany na króla. Jakie miał życie?
Łukasz tego nie opisuje. Co się mogło wydarzyć? Jak ta historia się mogła skończyć, jeśli Józef dowiedziałby się, że jemu obiecana już w tym procesie bycia żoną jego kobieta jest w ciąży i nie z nim? Jak to się mogło skończyć? Ukamienowaniem. No ładna wizyta anioła. Bóg przemówił, wkroczył. A ona się zastanawia, co teraz? I naprawdę Bóg wkracza w nasze życie. W moje kiedyś wkroczył. Nie żałuję. Choć służba bycia pastorem okupiona bywa i cierpieniem, i radością, i cierpieniem, i radością.
Bycie ojcem, matką. Powiedzcie mi. Same radości? Tylko takich pytam już dojrzałych. Chociaż ci, którzy mają małe, też wiedzą, że im bywa ciężko. Bóg daje łaskę, powołuje i naprawdę są wyzwania. Ale On nie powołuje do cierpienia. On pomimo cierpienia powołuje do tego, by z Nim być i żyć. Jego słowo. I co On powiedział do Marii? Porodzisz Syna. Nazwiesz Go Jezus, to znaczy Bóg zbawia. Bóg zbawia. Będzie wielki i potężny. To jest tytuł. To jest godność. Słuchajcie, jeszcze raz. Nic nieznacząca wioska. Kobieta 16-14 letnia, która jeszcze mniej znaczy niż ta wioska na świecie. I przychodzi Boży Posłaniec i mówi urodzisz kogoś takiego, kto będzie potężny.
Kto będzie władał. Będzie jako potomek Dawida królem na wieki. Spełnienie obietnic tysiąc lat wcześniej dane przez proroka Natana. Bóg wysłał to proroctwo do Dawida mówiąc mu... że twój potomek zasiądzie kiedyś na tronie. Siódmy rozdział II Księgi Samuela, 12 do 16 wersetu. Zapowiedź tysiąc lat wcześniej i teraz przychodzi Bóg do takiej dziewczyny, kobiety, w nic nieznaczącym miejscu i mówi, i ty urodzisz. Nie przyszedł do Heroda, nie przyszedł do cesarza, nie przyszedł do możnych tego świata, powiedział, stąd będzie pochodził mój syn. Nie, przyszedł do bardzo ubogiej rodziny. I powiedział, z niej będzie mój syn.
Mówi przez słowo. Co mówi? Jak cię porusza w różnych sytuacjach, zatrzymaj się, nie puszczaj tego. Bóg jest Bogiem żywym. Nie bój się. Duch Święty, moc Najwyższego Ojciec sprawi, że Boży Syn stanie się człowiekiem. No i przyszedł i moglibyśmy powiedzieć, i czy to się stało? No i patrzymy wkoło, mówimy, no i gdzie jest to panowanie? Oczywiście to jest początek Ewangelii, wiemy jeszcze po drodze, co czynił Chrystus Jezus, aby pokazać, kim jest, że umarł i zmartwychwstał, że zesłał Ducha Świętego, poprzez którego jest Ojciec i Syn w nas i że On wróci.
Jak to jest możliwe? Wiecie, że w mitologiach, na przykład greckiej czy hinduskiej, są zawarte opowieści o bogach przyjmujących ludzkie postaci. Są. Bogowie przyjmują ludzką postać, ale nie jest to tożsame z tym, co uczynił Jezus we wcieleniu. Tam przyjmują jakieś postacie, a tutaj w pełni 100% Bóg, 100% człowiek. Tam tego nie ma. 100% natura Boga, 100% natura człowieka. Nie ma czegoś takiego w żadnej religii. W mitologii są półbogowie, na przykład Herakles. On dopiero po śmierci staje się Bogiem.
Czy Teofil umocnił się w wierze, słysząc tę historię? Czy w Jezusie człowieku widział Syna Najwyższego, Bożego Syna? Władcę nieśmiertelnego, który przyszedł nie z tego świata na ten świat? Czy Teofil się umocnił? Czy był gotowy oddać życie za tego Jezusa? Jak ta prawda wpłynęła na jego codzienne życie? Na jego pracę, relacje z żoną, z dziećmi? To, że Jezus stał się człowiekiem, jak to wpłynęło? Że Bóg stał się człowiekiem? Jak wpłynęło na jego życie?
Czy doświadczyłeś przemiany i doświadczasz? Oczywiście narodzenie jest jednorazowym aktem, ale to doświadczanie przemiany, wzrostu jest czymś ciągłym. Czy tego doświadczyłeś? Jeśli nigdy nie, proszę, wołaj do Boga, aby wkroczył. On wie, jak to zrobić. On z tamtej rzeczywistości wie, jak wkroczyć w twoje życie i moje. On wie, jak to zrobić. Wie, jak nas podnieść. Wie, jak nas przeprowadzić. On wie. My często nie wiemy i czujemy się w niektórych sytuacjach zupełnie bezsilni, ale On wie. Nie możemy na to zasłużyć, a skoro to łaska, to warto prosić tego, który jest dawcą, aby wkraczał w nasze życie, bo u Boga nie ma rzeczy niemożliwych.
Co to znaczy? że jesteśmy bardzo przyzwyczajeni w tej części świata do tego, że nauka jest w stanie wytłumaczyć wszystko. Pod hasłem nauka rozumiemy dotknąć, powąchać, zbadać. A jak doświadczyć poczęcie Jezusa? Jak je zbadać? Jak to możliwe? A jak to możliwe, że człowiek rodzi się na nowo? Wewnątrz. Jak to zbadać? Jaki... lunetę jaką wziąć, czy jakiekolwiek inne narzędzia, żeby zobaczyć w środku, co tam się zmieniło. Jak to zobaczyć? A widzimy, kiedy ktoś się narodzi na nowo. Widzimy? Widzimy!
Non-stop. Czy wierzysz w to? że właśnie Jezus przyszedł, żeby nam to pokazać. Przyszedł z tamtego świata i stał się w pełni w tym świecie. Po to, żeby ci, którzy w Niego uwierzą, zostali z tego świata przeprowadzeni w nadziei do innego. Bo to przeminie. To życie się skończy. Ale może trwać wiecznie z Nim. błogosławieństwie. A zatem, czy wierzysz w to? Bo u Boga żadna rzecz nie jest niemożliwa, odwracając to zdanie tak skomplikowane, powiedzielibyśmy, bo Bóg może wszystko.
Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jezus przyszedł na ten świat – to znaczy skąd przyszedł? Anioł Gabriel przyszedł do Maryi, aby przekazać jej wiadomość – to znaczy skąd przyszedł? Jezus łączy w sobie dwa światy: ten dobrze nam znany oraz ten duchowy, Boski. Boży Syn wkroczył w tę rzeczywistość, aby uczynić realną dla nas Jego rzeczywistość.