Filmy wakacyjne cz. 25
W najnowszym odcinku filmów wakacyjnych Skura zaprasza na przegląd kinowych świeżynek z lata A.D. 2025, z dodatkiem w postaci omówienia
Zacznę grubo, zacznę ostro, powiem co myślę. A myślę, że jest to najgorszy film Bartosza Kowalskiego. Chyba gorszy był W lesie nie zaśnie nikt, część druga. Jednakże biorąc pod uwagę, że w sekuelu Lasu jest więcej atrakcji, to ta trzynastka dni do wakacji jest najgorszym filmem, najmniej ciekawym, pustym i pomimo czynienia przez recenzentów pewnych ukłonów co do Haneke to jest żart ta ostatnia scena to jest oczywiście ta ostatnia scena nie jest żartem jest mocna ale uważam, że taka ostatnia scena nie naprawi całkowicie przeciętnego do bólu typowego slashera który nie wnosi do gatunku nic
ale my o tej masce możemy sobie deliberować jak najbardziej. Jednakże cały film pozostaje mi prostacką gadaniną nastolatków, którzy mają jakieś problemy typowe dla nastolatków, zakochanie. I nawet ten twist jest, powiedziałbym, niedopasowany do całej slasherowej akcji. bo tutaj wracamy do tego pierwszego, najlepszego filmu Kowalskiego, czyli Playground, który wtedy rzeczywiście można było powiedzieć, że to jest taki inspirowany Haneke. Tutaj jest tylko ostatnia scena, która pokazuje nam bezsens mordu, ale ta scena też mnie troszkę rozbawiła, bo przecież w miejscu, w którym to się odbywa, trzeba uciekać i to jakby dosyć jest niebezpieczne również dla morderców.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.