Costello i Warlikowski | Jacek Poniedziałek
Dziś Międzynarodowy Dzień Teatru! 🎭 Witamy się z Wami w programie #gdziekolwiekwTeatrze, który prowadzi Tomasz Domagała 🙏🏻 Z tej okazji porozmawiamy o teatrze Krzysztofa Warlikowskiego w przedzień jego najnowszej produkcji "Elizabeth Costello: Siedem wykładów i pięć bajek z morałem", której premiera w Nowym Teatrze w Warszawie już 11 kwietnia 📍 Wrócimy do czasów legendarnego "Kruma", żeby spróbować uchwycić fenomen jego twórczości artystycznej. A pomoże nam w tym Gość, wieloletni towarzysz Krzysztofa Warlikowskiego w tej niezwykłej podróży, jego ikoniczny aktor, znakomity tłumacz, JACEK PONIEDZIAŁEK 🔥
Jesteśmy w NUR.pl na stronie i będzie dzisiaj piąty odcinek programu Gdziekolwiek w Teatrze. A porozmawiamy o jednym z najważniejszych, najbardziej fascynujących zjawisk polskiego teatru, drugiej połowie, właściwie końca. To wszystko dlatego, że już 11 kwietnia premiera nowego przedstawienia Elisabeth Costello, opartego na prozie Johna Maxwell'a Cocego. W Nowym Teatrze w Warszawie, oczywiście w reżyserii Krzysztofa Walikowskiego, a moim gościem jest właściwie współtwórca sukcesu całego tej artystycznej podróży, tej artystycznej drogi, aktor Nowego Teatru w Warszawie, Jacek Poniedziałek.
Dzień dobry, witam serdecznie. Jacek, bardzo dziękuję, że w tym natłoku już, że tak powiem, pracy przedpremierowej w ogóle zechciałeś znaleźć czas i się tu pojawić. Wszystkiego najlepszego z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru. Dzisiaj jest nasze święto. Na początek chciałem cię właśnie zapytać o Elisabeth Costello. Co takiego spowodowało, bo może tak, zacznę od tego, że wiem, że w procesie powstawania przedstawienia wszyscy bierzecie czynny udział, bardzo czynny, jesteście współtwórcami, bo często aktorzy czy artyści mówią, no to może by były to pytania do reżysera, ale wiem, że akurat w waszym przypadku, w przypadku przedstawień Krzysztofa Warlikowskiego, wszyscy jesteście bardzo zaangażowani. Nawet powiedziałeś w jakimś wywiadze, że przynosicie na próby filmy, kawałki muzyki, jakieś teksty i to wszystko jakby cała ta suma waszego, że tak powiem zaangażowania jest potem widoczna w efektach, które my oglądamy.
Chciałem Cię zapytać o Elisabeth Costello w ogóle, bo to jest niesamowity wątek w biografii Krzysztofa i w ogóle w biografii Waszego teatru. Przynajmniej w dwóch przedstawieniach to pamiętam, że Elisabeth Costello już się pojawia. To był bodajże koniec i w Apolonii. W Odysei. W opowieściach afrykańskich Fedru Krzyśpira. I we francuskim przedstawieniu Krzyśka, czyli Fedrze w Odeonie z Izabeli Pair, Andrzejem Chyrą i Agatą Buzek. Też jest nawet jedna ze scen, która pojawi się w najnowszym przedstawieniu.
Że on tyle razy wraca do tej postaci i że teraz postanowił poświęcić jej chwała Ci Panie na wysokości i ja się bardzo cieszę. Cały spektakl. No właśnie to było moje pytanie, które nie zadałem. No właśnie, to nie będzie montaż z wielu różnych źródeł, wielu różnych autorów, z wielu różnych epok, tylko montaż kilku tekstów, głównie powieści Elisabeth Costello, ale też kilku innych Utworów Noblisty. Oczywiście to są z życia zwierząt, czy żywoty zwierząt po polsku. Nie mamy żywoty zwierząt, mamy tam powolnego człowieka. Tak, tam się pojawia w życiu, jakby w epizodzie. I wydań po hiszpańsku, najpierw, a potem dopiero po angielsku. Siedem bajek z morałem. Ja dzisiaj odkryłem jeszcze po drodze... To są opowiadania. A, to być może, że to jest, bo wyczytałem na Wikipedii, chyba tobie z południowoafrykańska, że jeszcze w opowiadaniu lies, czyli kłamstwa, ale być może one są właśnie częścią tego zbioru.
Tego nie wiem, nie wiem bardzo wielu rzeczy, także nie spodziewaj się rzeczy. Nie, nie, tak wysłuchaj, no to... Posłużajmy się teoretyczną wiedzą. Natomiast co innego, chciałem powiedzieć, że sama ta postać jest dosyć paradoksalna, intrygująca, choćby przez sam fakt, Bierze się ją czasem w niektórych gremiach za postać autentycznej pisarki. John Maxwell Coetzee albo Coetzee'a, bo to jest afrykanerskie nazwisko, stworzył w pewnym momencie gdzieś w latach 90. postać, taką fikcyjną postać Elizabeth Costello na potrzeby dwóch wykładów Na uczelniach w Stanach Zjednoczonych. Tematem tych wykładów była postać pisarki Elizabeth Costello, która została zaproszona do wygłoszenia dwóch wykładów na uczelniach w Stanach Zjednoczonych.
Obsesyjnie wraca do tej postaci w różnych utworach, nawet wtedy, kiedy tego nie planował. Na przykład sam zresztą to przyznał, że pisząc tę powieść Slow Man, Powolny człowiek, którego fragmenty pojawiały się w naszym przedstawieniu, ona, Elisabetka Costello, nagle pojawiła się, żeby zinterweniować I żeby w jakimś sensie wpłynąć na losy głównego bohatera, osoby, który zajmuje się fotografa, artysty fotografa, który w wypadku rowerowym stracił jedną nogę. I ona nagle zjawia się w jego życiu, więc w sposób, który zaskoczył samego autora. A on jeszcze zarzuca jej, że zrobi to tylko dlatego, że chce go opisać w swojej najnowszej powieści. Tak, że chce go skompromitować i wykorzystać go bez jego zgody. Chciałem kontynuować te myśli a propos Kucji i Krzyśka.
Tu się nie boję tego powiedzieć, no feministyczną. Chociaż ta postać i sam Kucja niekoniecznie są turbo-feministami. Tam jest chyba ten epizod w samej powieści Elizabeth Costello, że przychodzą do niej młode dziennikarki, jeśli dobrze pamiętam. I pytają właśnie o tę perspektywę feministyczną, a ona w ogóle nie podejmuje tematu. Właściwie nawet pomyślałem, że jak dzisiaj zapytam o jakieś historyczne rzeczy, to mi powiesz, jak Elizabeth Costello, że nie chcesz mówić o tym wszystkim, co już było, bo to w ogóle już dawno było. Nie ma znaczenia. Te książki, które ona pisze, właściwie przeminą i wszyscy o nich zapomną. I to dobrze, że o nich zapomną i to dobrze, że one przeminą, bo to jest właściwie kolej rzeczy i tak powinno być, powinniśmy jeść. Dalej. Ona rzeczywiście, to co jest w niej takiego przekornego i co jest w niej takiego może też gorzkiego i takiego czasami chropowatego, trudnego, to jest to w tym jej zgorzknieniu, że ona jakby nie ulega, nie lubi komplementów, wręczenia nagród, wygłaszania mów, spotykania się z publicznością, jest w jakimś sensie odludkiem, jest takim mizantropem, mizantropką można by było powiedzieć.
Z tego, co wiem, postać Elisabeth Costello gra kilka aktorów, czy aktorek? Aktorek i jeden aktor. Aha, no właśnie. Czy to jest związane z ukazaniem jej jakby... Takiej wieloznaczności, różnorodności, różnych kondycji, różnych momentów w życiu, czyli młodości, dojrzałości, starzenia się i starości. Trochę różnych w jakimś sensie. Może nie zawodów, ale takich momentów zawodowych, bo czasami jesteś krytykiem, ale często prowadzisz panele, czyli jesteś można powiedzieć akademikiem, jesteś rozmówcą, jesteś nawet master of ceremony, jesteś konferancierem. Czasami jesteś pisarzem, eseistą, piszesz eseje, prawda?
Chciałem Cię zapytać, nawiązać do tego, co powiedziałeś, Krzysztof zawsze dawał rzeczywiście twarz i głos obcym, jakimś ludziom wykluczonym i tak dalej. Podejmował też takie najbardziej palące problemy, jakieś takie kontrowersyjne. No i w dzisiejszych czasach trochę się zmieniła optyka. To znaczy, to co było kontrowersyjne, moim zdaniem, może w społeczeństwie jeszcze trochę jest, ale na pewno w teatrze już nie, bo teatr już przerobił różne rzeczy. Czy tutaj zmienia się perspektywa? Bo zauważmy, że na przykład Elisabeth Costello wygłasza słynny monolog, który był już u was w przedstawieniu o Holokauście, porównywanym z Holokaustem zwierząt. W powieści to wywołuje bardzo dużą kontrowersję, ale wprost nie przyjście na kolację profesora żydowskiego pochodzenia.
Są te wszystkie określenia, których nie chcę przytaczać. Dziadem, dziaderszem. Dziadersz to jest coś innego, bo tu nie chodzi o wiek. Nie chodziło, ale teraz w miarę zaczyna być to pałka do bicia dla wszystkich. No tak, głównie starszych, starzejących się, heteroseksualnych, białych mężczyzn. Ja jestem gejem, więc mam nadzieję, że nie należy do tego. Ten obszar jest tutaj bardzo często wrażliwie odbierany przez Warlikowskiego w prozie i w postaci Costello, ale nie tylko. Są też ludzie chromi. Czy kalecy?
Czy młoda osoba pozbawiona wzroku w wyniku choroby nowotworowej? I też z tego powodu, w jakim sensie pozbawiona tej możliwości uczestniczenia w tym tańcu, które nazywa się pożądanie i seksualność, i erotyka? Czy ten beznogi Paul Raymond, główna postać Slowmana, W tej powieści, do której właśnie wdarła się Elisabeth Costello, który nie ma nogi i który zakochał się w swojej pielęgniarce chorwackiej. Miałem pytać, czy wprowadzacie też uchodźców? Już za dużo było pytań. Jest tam Marianna, nie ma Mariany, czyli tej chorwatki, jest ta ślepa dziewczyna grana wspaniale przez Magdę Cielecką.
I tutaj, i to się pojawia właśnie w Elisabeth Costello pod koniec, i tam jest taki rozdział eros tej powieści, że ona pisze tam, ona mówi, czyli on mówi, i teraz też Warlikowski, że czy my musimy już kompletnie zniedołężnić Czyli dotrzeć do tego momentu, kiedy nie możemy uczestniczyć już w tym całym tańcu, aby zrozumieć, że cały świat w gruncie rzeczy jest poruszany, porusza się, czy jest uruchamiany przez seksualność, przez pożądanie, przez pragnienie i że ta konkluzja, która pojawia się dopiero na starość jest dosyć tragiczna, bo to już jest niestety w większości przypadków za późno. Elisabeth Costello to wykłady głównie, głównym zrębem tej powieści, czyli jej w ogóle narzędziem są wykłady.
Będziemy mieć live. Słuchaj, seksualność, wygaszona seksualność, uświadomiona, że już nie działa, że ona świetnie działa, ale my już wypadliśmy. Z drugiej strony... To ja jeszcze nie wypadłem. Nie, nie, to nikt z nas nie wypadł, ale jakby Elisabeth Costello być może sobie to uświadomiła. Nie wiem, zobaczę to dopiero 11 kwietnia, potem mamy starość. Jest epizod w Elisabeth Costello, bo ona ma siostrę zakonnicę, która jest w Afryce. Wykorzystaliście, no bo to jest wprowadzony znowuż temat wiary, czyli tego, ja nie mówię o wiary w Kościół, bo to wiadomo, ale zawsze każdy z nas zastanawia się, co będzie po śmierci i te wszystkie drogi prowadzą jednak Elisabeth Costello w finale powieści do tego Sądu Ostatecznego. Ona, siostra Elisabeth Costello pokociła się z tą swoją siostrą
Nigdzie się jakby nie pokrywające światy, ale może nie zanudzajmy tym ludzi i zapraszam na spektakl, który brzmi, to co mówię, dość skomplikowanie. Jest to na pewno, nie wiem czy będzie to żmudny spektakl, nie będzie to łatwy spektakl, ale robimy wszystko, żeby był miłosko atrakcyjny i żeby nie był pozbawiony być może wysielczego, ale jednak humoru. Spektakle Krzysztofa Warlikowskiego to takie ciasta inkrustowane rodzynkami, różnymi fantastycznymi rzeczami. Elisabeth Costello zawsze była rodzynkiem, teraz jest głównym ciastem. Czy inkrustujecie Elisabeth Costello innymi tekstami, jakimiś odniesieniami, takimi zupełnie spoza literatury Johna Maxwella? Nie. Natomiast zaśpiewa Magda Zielecka bardzo pięknie.
I to wnosimy, i ta świeżość, i to, że księg jest otwarty na to, i że daje nam ciągle uwagi, i że następuje nieustający dialog, może to sprawia, że te spektakle nie tracą na świeżości. Jacek, to tylko jeszcze ogłoś nam wszystkim, bo tego jeszcze nikt nie wie, że z Elisabeth Costello wyjeżdżacie gdzie i gdzie będziecie grali? Z Elisabeth Costello wyjeżdżamy w lipcu na słynny festiwal teatralny, święto teatralne największe europejskie do Avignonu. Jedziemy też do Barcelony w lipcu, jedziemy w czerwcu na Festiwal Epidauros, wielki festiwal w Atenach i jedziemy też do Belgii, do Liège, jedziemy do Poznania, jedziemy w wiele różnych miejsc. Zapraszam serdecznie tych Polaków i nie Polaków, którzy mogą oglądać nas za granicą, a nasze widzki i widzów tutaj w Warszawie oraz na wszelkich możliwych polskich festiwalach teatralnych, jeżeli nas ktoś zaprosi.
Od 11 kwietnia już dostępne biletów. To chyba już nie ma, jak znam życie. Nie wiem. Nie, ja tylko mniemam, że to już jest... Na pierwszym spektakle nie ma tego. Proszę Państwa, Elisabeth Costello, siedem bajek z morałem i pięć... Pięć tego nie wiem. Jest Slow Man, Powolny Człowiek. Tytuł horroru dla każdego, kto prowadzi spotkanie i musi go trzy razy powiedzieć. Ja bym nazwał ten spektakl po prostu Costello, ale się nie zgodził autor. Musi być Elisabeth Costello i też czcionka, jaką jego nazwisko się pojawi musi być na tej samej wielkości co tytuł i ta czcionka musi być większa niż nazwisko reżysera.
Pytanie 1a. Jakoś musieliście mu wysłać adaptację i tak dalej? On bardzo ufa Krzysztofowi Warlikowskiemu, ponieważ nawet się osobiście spotkali i widział też realizację FEDRY, gdzie jedną z części był fragment Costello na jakimś festiwalu teatralnym w Adelaide, bodajże w Australii. Przyszedł osobiście. I uściskał Hyra, który tam grał, i Isabelle Hipper. Bardzo się ucieszył i współpraca z nim układa się bardzo dobrze. Natomiast, jeżeli chodzi o wielkość czcionki, to tutaj pilnuję tego bardzo. To już jest jeszcze taki poziom światowy, tak jak Hollywood, wiadomo. Proszę Państwa, dziękuję serdecznie. Jacku, bardzo serdecznie Ci dziękuję. Trzymam kciuki za premierę.
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Jacek Poniedziałek przedstawia Elisabeth Costello i jej rolę w Nowym Teatrze w Warszawie.
Jacek Poniedziałek rozwija myśl o paradoksach i hipnotyzujących cechach postaci Elisabeth Costello.
Jacek Poniedziałek opisuje historię postaci Elisabeth Costello i jej rola w twórczości Johna Maxwell'a Cocego.
Jacek Poniedziałek porównuje dawne i obecne teatralne postacie Krzysztofa Warlikowskiego.
Jacek Poniedziałek omawia konwencje i popularność Krzysztofa Warlikowskiego w kontekście jego twórczości.
Jacek Poniedziałek omawia reżyserię i aktorstwo w kontekście przedstawienia Elisabeth Costello.
Jacek Poniedziałek omawia zmiany w kontekście przedstawienia Elisabeth Costello i jej reżyserie.
Jacek Poniedziałek omawia problemy starości i wykluczenia w polskim społeczeństwie.
Jacek Poniedziałek analizuje motyw pożądania w twórczości Krzysztofa Warlikowskiego.
Jacek Poniedziałek opowiada o współpracy z Krzysztofem Warlikowskim, reflektując nad twórczością i wydarzeniami ich wspólnej drogi. Mówi o refleksjach po Hamlecie, Oczyszczeniach i innych spektaklach, podkreślając ich wpływ na polski teatr.
Jacek Poniedziałek opisuje reakcję publiczności na spektakle, podkreślając, że w Warszawie i Wrocławiu widownia reagowała z szokiem, a w Poznaniu z zamkniętą reakcją.
Jacek Poniedziałek i Krzysztof Warlikowski omawiają zmiany w karierze, w tym odchód Red Batkinstra z powodu zmienionych poglądów, i podkreślają, że ich teatr nadal jest aktywny i popularny.
Jacek Poniedziałek rozmawia z Krzysztofem Warlikowskim o kontynuacji pracy w teatrze, nowych przedsięwzięciach i adaptacji spektakli do Avignona i innych festiwalów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.