Mentionsy Mentionsy
Aneks Kryminalny
Aneks Kryminalny

Zabójczy lunch Erin Patterson

07.10.2026 ·47 min 3 s

Robiąc zakupy w sklepie TaniaKsiążka.pl poprzez ten link, możesz okazać wsparcie dla kanału: https://webep1.com/go/31a40d527e Powyższy link jest linkiem afiliacyjnym. Niewielki procent ze sprzedaży trafia do mnie. Wesprzyj mnie na Patronite: Spotify: https://open.spotify.com/show/00bR40E... Instagram: @agnyeshka kontakt: [email protected]źródła: https://1drv.ms/w/c/bac46d350fdf9f05/IQAmcktmc26KTo8CEkA9H37SAY-KM99ZZbcSsjo-3OZ1xm4?e=3oTe0iTa sprawa jest rozwiązana.

Erin Patterson zaprosiła swoich bliskich na lunch. Okazja nie była wesoła. Zasugerowała im już wcześniej, że chce podzielić się z nimi poważnymi wiadomościami o swoim zdrowiu. Taka zapowiedź nigdy nie jest zwiastunem oczywiście dobrych wieści. Nikt nie zaprasza bliskich na lunch, żeby im powiedzieć, że jest zdrowy. Erin miała dla nich złe wieści. Jednak kilka godzin po zjedzeniu lunchu, goście zaczną skarżyć się na bardzo poważne zatrucie pokarmowe, przez które wlądują w szpitalu i które okaże się być śmiertelnym otruciem muchomorami. Czy Erin Patterson celowo otruła swoich gości? Czy może, jak ona twierdzi, był to tylko nieszczęśliwy wypadek? Dzień dobry i witam ponownie w Aneksie. Miło mi, że znów do mnie dołączyliście, a jeżeli jest to wasz pierwszy raz tutaj, witajcie.

Erin Scatter i Simon Patterson poznali się w roku 2004. Byli rówieśnikami, mieli po 30 lat wtedy i poznali się, ponieważ oboje pracowali w samorządzie miasta Monash. która wchodzi w skład całej tej dużej aglomeracji Melbourne w południowej Australii. On był z wykształcenia inżynierem, a ona wcześniej pracowała, by to ciekawe, jako kontrolerka lotów na lotnisku w Melbourne. Jednak właśnie niedawno zmieniła pracę zatrudniając się w samorządzie miasta. Nie wiem dlaczego taka zmiana właśnie. Oczywiście praca kontrolera lotów jest bardzo stresująca i odpowiedzialna, jest czasem nazywana najbardziej stresującą pracą na świecie, więc może dlatego zdecydowała się zmienić pracę. Nie wszystkim to odpowiada oczywiście. Ale coś, co na pewno chciałabym tutaj podkreślić, to to, że Erin właśnie przeszła rekrutację, przeszła całe długie szkolenie, spełniła wszystkie wymagania i została przyjęta i dopuszczona do pracy jako kontrolerka lotów, co świadczy o jej dużej inteligencji.

Znałam kogoś, kto ubiegał się właśnie o taką pracę i wiem, że wcale nie łatwo jest przejść wszystkie etapy rekrutacji. Zmierzam więc do tego, że Erin była bez wątpliwości inteligentną osobą i zmotywowaną, co jest interesujące, bo jej kolejne akcje, jej czyny w późniejszym życiu zdają się tej inteligencji przeczyć. Para pobrała się trzy lata po tym, gdy się poznali i pobrali się w roku 2007 i zamieszkali na początku razem na obrzeżach Melbourne. Chyba też decyzja z tego, aby się pobrać akurat w tym momencie wynikała też między innymi z tego, że rok wcześniej zmarła babcia Erin, która zostawiła swoim wnukom niemały spadek. Więc Erin było stać na to, aby kupić dla pary dom. I tutaj też nie wiadomo za wiele o ich życiu w tym czasie, czy o jej życiu dokładniej, ale zdaje się Erin miała jakiś konflikt z rodzicami, czy była przez nich z jakiegoś powodu wykluczona z rodziny.

Ciężko powiedzieć. Wiadomo natomiast, że Jej rodzice, rodzice Erin, ani jej matka, ani ojciec nie byli na jej ślubie z Simonem. Coś więc w tej relacji było mocno nie w porządku. Erin odziedziczyła blisko 2 miliony dolarów australijskich, co oczywiście uczyniło ją bardzo zamożną kobietą. Niedługo później też małżeństwo przeniosło się na drugi koniec Australii, do Perth, gdzie Simon pracował w rzędzie miasta, a Erin otworzyła sklep z używanymi książkami. Tam też przyszło na świat ich pierwsze dziecko, syn. Niedługo później jednak rodzina wraca na wschód Australii, osiadając się znów na wsi około stu kilometrów od Melbourne. W następnych latach, to jest w roku 2011 i 2019 kolejno, umiera najpierw ojciec, a potem matka Erin.

Ona i jej siostra dziedziczą wtedy po śmierci matki więcej pieniędzy i nieruchomości. I cóż, wszystkie źródła mówią o tym, że Erin jest bardzo hojna ze swoimi pieniędzmi, kupuje dla swojej rodziny ładny duży dom oraz również pożycza duże sumy pieniędzy, bez oprocentowania, rodzeństwu swojemu męża, tak aby ci mogli kupić swoje pierwsze domy dla swoich rodzin. Po prostu pożycza im je bez odsetek. Także nie musieli brać kredytu z banku, no i zaoszczędzili dziesiątki tysięcy na oprocentowaniu. Niedługo później na świat przychodzi ich drugie dziecko, córka. Jednak gdzieś po tym właśnie, gdy rodzą się ich dzieci, sialanka pryska zdaje się. Simon i Erin przechodzą przez szereg kryzysów w swoim małżeństwie, problemów, których nie mogą rozwiązać i kilkakrotnie lądują w krótszych i dłuższych separacjach.

Nie jestem pewna, kto tutaj częściej inicjował te rozstania i separacje, ale widziałam kilka relacji o tym, że Erin wyrzucała Simona z domu. I było wiele rzeczy, w których nie mogli się dogadać i dojść do porozumienia. W końcu para dostaje się na dobre gdzieś w roku 2015, lecz pozostają w przyjacielskim kontakcie, nie będą rozwodu. Na papierze zostają dalej małżeństwem. Bo mieli razem dzieci, które wychowywali i właśnie wychowaniem nad nimi się dzielili. Pomimo rozstania się właśnie próbowali robić razem z tymi dziećmi różne rzeczy, jak rodzina na przykład, nawet jeździli na przykład tam raz w roku razem na wakacje. Mieszkają więc i żyją osobno, widują się jednak od czasu do czasu właśnie jako rodzice. I na papierze pozostają małżeństwem.

Nie wiem, któremu z nich tutaj może bardziej na tym zależało, żeby tym małżeństwem zostać. Może chodziło też o to, że w wypadku rozstania, rozwodu, gdyby podzielili majątek, to jakaś duża część spadku, który dostała Erin, przypadałaby Simonowi, czego oni może nie chcieli robić, albo może po prostu woleli zostać na papierze małżeństwem. Kto wie? Przez wiele, wiele lat po tym, gdy się rozstają w 2015 roku, relacje między nimi są w miarę dobre, można powiedzieć. Jak na parę w separacji, które są obecne i w swoim życiu nawzajem. Jednak w roku 2022 dochodzi między nimi do jakiegoś konfliktu. Erin wścieka się bardzo na Simona i miało zacząć się od tego, że Simon zaznaczył w jakimś swoim zeznaniu podatkowym za ten rok, że nie są już parą, że są w separacji, że się rozstali czy coś takiego.

Po prostu rozliczył swoje podatki jako singiel. On powie, że to był błąd. To był błąd jego księgowego, a nie celowe działanie. Wcale nie prosił o to, żeby to tak zmienić. Po prostu błąd. Powiedział, że w przyszłym roku może to poprawić. Ale z tego co rozumiem, to, że oni teraz rozliczali się jako single jakoś wiązało się z tym, że Erin tam straciła sporo ulg podatkowych. Musiała tych podatków chyba zapłacić znacznie więcej. Tam ona traciła jakieś dofinansowanie dla dzieci, nie jestem pewna jak to dokładnie działało. Była o to na niego wściekła. Kto wie, może też, mimo że na co dzień nie żyli razem, nie chciała się oficjalnie rozstać z Simonem z jakiegoś powodu, nie chciała na papierze brać rozwodu na przykład i nie wiem, była po prostu o to wściekła i zraniona w jakiś sposób. Więc ta ich wcześniej przyjacielska relacja rozpada się zupełnie.

Wcześniej dzielili się opieką nad dziećmi i mimo właśnie, że dzieci mieszkały na stałe z Erin i to ona była ich główną opiekunką, powiedzmy, Simon był w ich życiu obecny, w ich życiu, w ich wychowaniu, również tam ułożył na nie finansowo, mieli tam, jakoś się dogadali. Nie znale są szczegóły, no ale mieli jakąś umowę ze sobą, nigdy nie musieli, nie wiem, kusić się po sądach czy zatrudniać adwokatów, po prostu dogadali się. I przez wiele lat to funkcjonowało. Teraz jednak, zdaje się, Erin złana Simona wrzuca tę całą ich umowę do kosza, wnosi do sądu o alimenty i na takiej wojennej ścieżce, powiedzmy, upływa im około rok. Tutaj też dochodzi trochę właśnie do podziału Erin i rodziny Simona. To znaczy tutaj, zdaje się, właśnie były jakieś konflikty, w których Erin uważała ma rację i liczyła na to, oczekiwała, że

Rodzina Simona, którym oczywiście ona znała od dekad i była z nimi również blisko, ona uważała, że oni powinni tutaj wziąć jej stronę, na przykład jego rodzice, bliscy i tak dalej, ale gdzieś tam chyba czuła, że nie otrzymywała tego wsparcia od nich. Więc Erin czuje się zraniona. Słusznie czy nie, ciężko powiedzieć, bo nie wyszło zbyt wiele szczegółów na temat tych konfliktów i ich datury dokładnie. I teraz jest lipiec 2023 roku. Oni właśnie są w tym konflikcie od gdzieś tam ponad roku. Mają po 48 lat. Erin Patterson mieszka wtedy ze swoimi dziećmi w domu w Leon Gata, niewielkim mieście liczącym sobie kilka tysięcy mieszkańców. To miasto znajduje się około 130 km od Melbourne. I teraz w tym roku, na początku tego roku Erin zaczyna sugerować swojej rodzinie, że ma jakieś problemy ze zdrowiem.

Pisze wiadomości do swojej teściowej, do mamy Simona, Gail Patterson, że odkryła dziwnego guzka pod pachą i że w najbliższym czasie będzie przechodziła z tego tytułu rezonans magnetyczny, a później również biopsję. I że właśnie, i później właśnie pisze w czerwcu 2023 roku, wysyła wiadomość mówiąc, że czeka na wyniki. Erin rozsyła wiadomość do bliskich, tj. do swoich teściów, rodziców Simona, czyli do Gail i Donna Pattersonów oraz również do młodszej siostry Gail, czyli ciotki Simona, Heather i jej męża, Jana Wilkinsona. Pisze również do Simona, właśnie swojego męża, z którym jest w separacji. Jego rodzice Gail i Don Pattersonowie mają wtedy po 70 lat, są małżeństwem od uwaga blisko już 50.

Simon był ich najstarszym z czwórki dzieci i właśnie Gail miała młodszą siostrę Heather, która miała lat 66 i jej mąż Ian Wilkinson miał lat 69. I Erin zaprasza tę piątkę na lunch w jej domu, który ma się odbyć 29 lipca. To jest sobota. Pisze właśnie, że ma informacje, którymi chce się z nimi podzielić i potrzebuje też pomocy, porady jak podzielić się tą informacją z ich dziećmi. Chciałaby właśnie urządzić lunch, spotkać się z nimi i porozmawiać. Na początku wszyscy te zaproszenie przyjmują. Jednak 28 lipca, wieczór wcześniej, w piątek, Simon wysyła Erin SMS-a.

Pisze... Erin odpisuje od razu. To rozczarowujące. Spędziłam długie godziny przygotowując lunch na jutro, co było bardzo wyczerpujące w świetle problemów, z jakimi się zmagam. Wydałam małą fortunę na wołowinę, na steki, aby zrobić beef Wellington. Chciałam, aby to był wyjątkowy posiłek, bo możliwe, że nie będę w stanie zorganizować takiego lunchu przez dłuższy czas. To dla mnie bardzo ważne, że wszyscy tam jutro będziecie i że mogę z wami odbyć rozmowę, którą muszę odbyć. Simon jednak nie ugina się, nie przyjeżdża. Decyzja, która prawdopodobnie ratuje mu życie. Jego rodzice natomiast oraz ciotka z Łykiem przyjechali do domu Erin zgodnie z planem około godziny 12.30.

Erin potraktowała wszystkich jako wyśmienite gospodyni. Oprowadziła ich po domu, bo ciotka i wujek Simona, Heather i Ian nie byli tam nigdy wcześniej, więc pokazała im swój dom. Zabawiała wszystkich rozmową, po czym podała wcześniej przygotowany przez siebie Beef Wellington. Beef Wellington, czyli popisowa podrawa Gordona Ramseya, twór kuchni brytyjskiej. Niełatwy do zrobienia, potrawa bardzo taka pokazowa. Jeżeli ktoś serwuje swoim gościom zrobiony przez siebie beef wellington, no to na pewno włożył w to bardzo dużo pracy. Beef wellington, jak ktoś nie wie, to jest polędwica wołowa otoczona zwykle farszem grzybowym lub jakiegoś takiego rodzaju i zapieczona w cieście francuskim. Z tą różnicą, że Erin nie zrobiła tego Wellingtona z polędwicy wołowej, a ze steków.

Zrobiła wiele tam osobnych, pojedynczych kawałków. Zaraz się wyjaśni, dlaczego zagłębiam się w takie detale i dlaczego ma to znaczenie. Zjedli więc ten posiłek ze smakiem, a następnie zjedli ciasto, deser przeniesiony przez gości. Wszystko było wyśmienite. Po posiłku w końcu nadszedł czas na poważną rozmowę i na przykrą informację, na którą goście czekali, której się spodziewali i dla której głównie tu przyjechali. Erin powiedziała im, że zdiagnozowana u niej raka jajnika. W zaawansowanym stanie będzie wymagała zarówno operacji, jak i chemioterapii. Przykra wiadomość, jednak spodziewali się czegoś takiego. Zapewnili oczywiście Erin tutaj, że zawsze będzie miała ich wsparcie, że zrobią wszystko, aby jej pomóc. Rozmawiali też właśnie przez jakiś czas o tym, w jaki sposób najlepiej przekazać tę wiadomość dzieciom Erin i Simona, bo dzieci jeszcze o tym nie wiedzą.

Erin mówiła też o tym, że W tym czasie, gdy będzie po operacji, czy będzie przechodziła przez chemioterapię, będzie potrzebowała na pewno więcej pomocy bliskich przy opiece nad dziećmi, co oczywiście również miało sens. Wszyscy zapewnili ją, że pomogą jej jak tylko w ich mocy, zrobią wszystko, aby jej pomóc, zrobią wszystko w ich mocy, aby jej pomóc. Na końcu pomodlili się, bo rodzina Simona była bardzo religijna, Ian Wilkinson zresztą był pastorem, po czym w końcu goście pożegnali się i weszli. Teraz jest poranek następnego dnia, 30 lipca, niedziela. Don i Gail, rodzice Simona, czują się bardzo źle od poprzedniego wieczoru. Sądzą, że dostali mocnego zatrucia pokarmowego. Na początku sądzili, że no cóż, zwymiotują, to co mają zmiotować i do następnego dnia im przejdzie.

I Simon, który jest teraz ze swoją rodziną w szpitalu, bierze telefon i dzwoni do Erin oczywiście, aby zapytać czy wszystko z nią w porządku, no bo wynika z tego, że oni wszyscy jedli to samo. Erin mówi, że ona również Ma jakieś zatrucie pokarmowe, ma biegunkę. Chociaż nie brzmi to tak poważnie jak reszta, ale mówi, że ona przyjedzie do szpitala, bo chyba potrzebuje kroplówki. Erin w końcu tej niedzieli o poranku również właśnie zgłasza się na oddział, opisując objawy zatrucia pokarmowego. I w końcu przechodzi porozmawiać z nią lekarz dr Chris Webster, który właśnie zajmował się pozostałą czwórką i to on podejrzewał, że doszło do zatrucia muchomorami. No i mówi, że sprawa jest poważna. Oczywiście martwi się o Erin w tym momencie. Mówi, że życie całej piątki jest zagrożone, no i ponieważ wie już, że to ona przyrządziła ten posiłek, no to zaczyna ją oczywiście wypytywać.

Chce wiedzieć, gdzie Erin kupiła wszystkie składniki na obiad, jak je przyrządziła, jak je przechowywała, no i przede wszystkim, gdzie kupiła te grzyby, skąd je wzięła. Czy zebrała je gdzieś sama w lesie? To jest jedna z jego pierwszych pytań, bo to właśnie podejrzewa. Zwykle, gdy dochodzi do zatrucia muchomorami, No to właśnie ludzie zabrali je sami. Natomiast Erin mówi, że nie. Nie pamięta. Kupiła je w sklepie. Użyła dwóch rodzajów grzybów. Jedne to były grzyby świeże, kupione w supermarkecie oraz również miała trochę starszą paczkę grzybów suszonych, które kupiła w jakimś azjatyckim markecie. Tutaj ta odpowiedź powoduje jeszcze większą panikę u niego. No bo prawdopodobieństwo, że muchomory, których nie da się od tak hodować, miałyby jakoś wylądować w paczce

Zabójczy lunch Erin Patterson. Ale Erin jest bardzo wymijająca w swoich odpowiedziach. Nie pamięta, nie jest pewna. W końcu w ogóle decyduje się wyjść ze szpitala. Mówi, że nie czuje się aż tak źle, aby zostać w szpitalu, nie potrzebuje kroplówki. Mało tego, mówi, że dała dzisiaj swoim dzieciom resztki. Z tego obiadu na lunch. Akurat nie grzyby, bo dzieci nie lubią grzybów, więc grzyby zaskrowała, ale dała im mięso. I że z tymi dziećmi wszystko okej. Więc to chyba nie były te grzyby. To chyba nie był jej lunch. To może było coś innego. Lekarz oczywiście jeszcze bardziej panikuje. Erin jest młodsza, zdrowsza od pozostałej czurki.

Co jeżeli objawy zacucia muchomorami może nie objawiają się u niej tak mocno, ale jej życia zdrowie wciąż są zagrożone. Teraz jeszcze dowiaduje się, że potencjalnie te muchomory, czy Jedzenie, które gdzieś tam mogło nimi przesiąknąć, zostało skonsumowane przez jej dzieci. No oczywiście mówią jej, że musi jak najszybciej przywieźć te dzieci do szpitala. No ale Erin mówi, że nie, wszystko w porządku. Dzieci czują się dobrze, ona też czuje się w miarę dobrze. Ma zresztą dzisiaj bardzo dużo załatwień. Ona nie może tu dłużej zostać. Wróci, później obiecuje, że wróci, ale ma dziś dużo załatwień, musi jechać. No i wyszła w końcu z tego szpitala. Dobrowolnie właśnie później wraca, kilka godzin później, aby zgłosić, że ona czuje się już znacznie lepiej i że z jej dziećmi również wszystko w porządku. Dalej, wszyscy robią z nim jeszcze dokładniejszy wywiad, bo w tym czasie zostało już potwierdzone badaniami, że faktycznie tamta czwórka, Ian, Heather, Gail i Dawn,

I tutaj w zasadzie tę sprawę poniekąd uratował ten lekarz na SOR-ze, który tak prędko zdiagnozował właśnie zatrucie mu humorami i zawiadomił policję. Bo on zaraz po tym, gdy Erin właśnie wychodzi ze szpitala po raz pierwszy, potem go o nią przepytuje i dostaje takie wymieniające odpowiedzi, I Erin nie zdaje się być jakoś szczególnie poruszona czy zmartwiona tym, że po pierwsze jej bliscy są w tragicznym stanie, po drugie, że ona może być zagrożona i jej dzieci mogą być zagrożone. On oczywiście bierze telefon i dzwoni na policję. Nie mówi wtedy jeszcze, że on podejrzewa Erin oczywiście o jakieś celowe zatrucje czy coś w tym stylu, ale mówi po prostu, że boi się o jej bezpieczeństwo i ich dzieci. Ale dzięki temu wszystkiemu, dzięki jego bardzo szybkiej reakcji i właściwej reakcji, policja zdążyła zareagować tak szybko, że zdążyli zabezpieczyć resztki lunchu, które Erin dalej miała w swoim domu.

Zdążyli to zrobić zanim Erin je wyrzuciła. I faktycznie późniejsze testy potwierdzą, że w tej panierce grzybowej, zmieszane z normalnymi jadalnymi grzybami, tam pieczarkami i tak dalej, znajdowały się właśnie muchomory snemotnikowe. Przez kilka miesięcy policja będzie prowadziła śledztwo, Erin pozostanie przez jakiś czas na wolności, nie oskarżona o nic, no ale historia już pojawia się w prasie. Historia o czterech osobach, które zatruły się muchomorami, z czego trzy zginęły, trafia na pierwsze strony gazet, bo jest to coś, co nie zdarza się często. No i właśnie zawsze, gdy się zdarza, to jest to taka właśnie przestroga, jak bardzo trzeba uważać, jeżeli chodzi o zbieranie grzybów. No i właśnie zaraz wychodzi ta informacja, że osoba, która potrawę przygotowała, która te ofiary nakarmiła, że ona żyła i że nie miała żadnych większych, poważniejszych objawów.

Krasa dosyć prędko odkrywa jej tożsamość. Jej dom przez jakiś czas jest oblegany przez media. Dziennikarze oczywiście zawsze, gdy Erin przyjeżdża do domu i wychodzi z samochodu, próbuje wejść do swojego domu, no to obskakują ją tam z kamerami, mikrofonami. Zadają jej pytania, próbują wyciągnąć od niej jak najwięcej informacji. I Erin udziela takiego jednego, ona w większości będzie ich tam później unikała, ale ona w jednym momencie udziela takiego dziwnego oświadczenia, kiedy po prostu stoi przed tymi dziennikarzami, Zabójczy lunch Erin Patterson. Zabójczy lunch Erin Patterson. Zabójczy lunch Erin Patterson. Zabójczy lunch Erin Patterson. Zabójczy lunch Erin Patterson.

Kochała Pattersonów i Wilkinsonów, że Gail i Don byli dla niej jak rodzice po śmierci jej rodziców i tak dalej. I z jednej strony ktoś miałby powiedzieć, że jest to bardzo takie jakieś łamiące serce. Tak, napadać tę kobietę, która straciła tylu bliskich, może w wyniku jakiegoś wypadku i tak ją tutaj dręczyć. Ale gdzie nie lubię tego mówić, nie lubię jakby oceniać, nie wiem, czyjejś reakcji i zachowania w takich sytuacjach, nieważne jaka jest prawda, czy ta dana osoba jest winna, czy nie. W różnych takich nietypowych sytuacjach traumatycznych, sytuacjach reagujemy różnie, ale nigdy chyba nie widziałam kogoś, kto tak nieumiejętnie próbował udawać, że płacze. Erin niby łka, pociera oczy, ale na jej twarzy nie widać ani jednej łzy.

Jest to tak dziwnie udawane, że lepiej by to wypadło, gdyby ona po prostu stanęła i bez żadnych większych emocji powiedziała swoją kwestię o tym, jak przykro jej z powodu tego, co się stało, że kochała Pattersonów i Wilkinsonów, że nie ma nic więcej do dodania i do widzenia. Ale Erin Patterson odstawiła taką szopkę, co spowodowało, że zanim jeszcze w ogóle większość informacji, większość szczegółów wyszła na światło dzienne, Pojawiło się coraz więcej głosów, opinii w internecie oczywiście, że Erin Patterson musi być winna tego, co się stało. I faktycznie kilka miesięcy później, na początku listopada 2023 roku, Erin Patterson zostaje aresztowana. Dom Erin został oczywiście przeszukany. Jedną z zabezpieczonych rzeczy w jej domu był m.in. tablet, na którym było dużo zdjęć, materiałów oraz zdjęcia grzybów na kuchennej wadze, różnych grzybów, które wyglądały zarówno jak ze sklepu, jak i zbierane przez kogoś w lesie.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.