Mentionsy Mentionsy
Analizy Live
Analizy Live

Inflacja pękła?

01.08.2025 ·59 min 40 s

Polska inflacja w granicach normy, amerykańska nieco podwyższona, ale bez wpływu na stopy. We wrześniu wciąż jest szansa na obniżkę, ale... nie w strefie euro. Big techy pokazują wyniki, cła wchodzą w życie, a pieniądze z PPK dalej będzie można wypłacać, jak zapewnia resort finansów. Poza tym Rafał Bogusławski i Robert Stanilewicz mówią też, dlaczego w najbliższym czasie rynkom akcji może przytrafić się korekta. Zapraszamy!!

No i proszę bardzo, Amazon w handlu posuzyjnym minus 7%. Tak, i tutaj główny problem to nie wyniki za drugi kwartał, bo one były dobre, nawet pokonał oczekiwania. Były wzrosty, jeżeli chodzi o wyniki. Natomiast co się stało? Zyski operacyjne, prognozy zysków operacyjnych na trzeci kwartał. I tu jest rozczarowanie i ta reakcja rynku... czyli prawie 7%, to jest wyłącznie prawie to, że się inwestorzy obawiają, że jednak będzie presja na marża i zysk operacyjny też nie będzie tak dobry, jak rynek do tej pory zakładał i niestety ta reakcja jest bardzo silna. Apple... w przeciwieństwie do Amazona, nie przestraszył, wprost przeciwnie, jeżeli chodzi o sprzedaż iPhone'ów, no to tam było bardzo pozytywne zaskoczenie, natomiast ja bym zwrócił uwagę na to, że to był drugi kwartał i ci, którzy chcieli kupić iPhone'y, słysząc ile będą korzystowały iPhone'y, jak już będą te cła obowiązywały, które w tej chwili Trump wprowadza, czyli, że tam na przykład 1000 dolarów więcej, ja tego nie liczyłem, tak, ale w mediach, w mediach...

Jak chodzi o sierpień, to statystycznie na giełdach najgorszy miesiąc, z jego zdaniem przynajmniej. Jeżeli chodzi o wyniki dla SP500, to wrzesień. Znaczy tam statystycznie wrzesień, jeżeli cały miesiąc liczymy... to wrzesień ma ujemną stopę zwrotu, natomiast sierpień potrafi być bardzo zmienny i też były miesiące, które w sierpniu, ja pamiętam świetnie 2011 rok, 1 sierpnia zaczęły się spadki, w 2 tygodnie było 18% na SP500, na 17%, na WIG-u 20% było ponad 20% w 2 tygodnie. bez jakichś wielkich informacji takich typu, nie wiem, tak jak ostatnio Trump prowadził cła. Natomiast faktem jest, że to jak ja w tej chwili widzę, to widzę po prostu to, że rynek się schłodzi, być może to potrwa kilka tygodni, być może potrwa nawet dwa miesiące, być może dopiero w październiku rynek zacznie się podnosić.

I ta inflacja była nieco wyższa rok do roku, ale czy to może mieć jakiś tam wpływ na decyzje w Stanach o stopach procentowych? Ta inflacja ogólna, bo bazowa była tak, jak zgodnie z oczekiwaniami, natomiast ta ogólna inflacja PCI, ten indeks był o 1 dziesiątą wyższy. Natomiast miesiąc do miesiąca zmiany 0,3% i to jest taki poziom, którego rynek się spodziewał. Jak popatrzymy na to, co się dzieje w tej chwili, jeżeli patrzymy na zmiany cen w gospodarce amerykańskiej, to biorąc pod uwagę, że jeszcze... Półtora miesiąca temu były obawy, że cła, które wprowadza Trump, bardzo szybko podniosą inflację. Ta inflacja trochę wzrosła, ale zdecydowanie mniej niż rynek się obawia. Oczywiście jest jeszcze kwestia tego, jak to będzie rozłożone w czasie, bo na razie firmy amerykańskie badają grunt, to znaczy nie podnoszą cen wynikających z tego, że im koszty rosną, bo poszły cła w górę, znaczy częściowo podnoszą, ale sądują rynek, ile mogą przerzucić na konsumenta, a ile muszą wziąć, jak to się kolokwialnie mówi, na klatę.

bo sytuacja jest niepewna, tak, znaczy boją się, że mogą stracić rynek, więc na razie tych ruchów jeszcze nie było, więc prawdopodobnie ta inflacja w okolicach 3%, troszkę poniżej albo w okolicach 3%, może się utrzymywać w Stanach Zjednoczonych w kolejnych miesiącach, bo to jest niestety właśnie rozłożone w czasie, znaczy efekt tego, co robi Trump... będzie jeszcze wpływało na ceny w gospodarce amerykańskiej, zakładam, że do końca roku, chociaż ten wpływ prawdopodobnie nie spowoduje, że inflacja pójdzie powyżej 3,5% czy powyżej 4%, to jest mało prawdopodobne. Natomiast to, co zobaczyliśmy, no to oczywiście już wcześniej widzieliśmy tą zwykłą inflację CPI, to też nie jest specjalne zaskoczenie, te odchylenia nie były duże i znowu tendencja jest taka, że inflacja w Stanach Zjednoczonych

Wygląda na to, że takie zawirowania, jeżeli chodzi o konsumpcje, które były w maju, już są za nami i to jest pozytywna informacja. Pozytywna informacja jest też taka, że dochody Amerykanów rosną też o 0,3%, czyli konsument amerykański, pomimo tego, że wskaźniki sentymentu były na niskich poziomach i oni, ci Amerykanie, te biedne gospodarstwa domowe cały czas się bały, że polityka Trumpa spowoduje, że ich nie będzie na nic stać, to oni nadal kupują, a w dodatku im jeszcze rosną dochody. Konsumpcja w Stanach Zjednoczonych to jest grubo ponad 2 trzecie PKB, więc jeżeli konsument amerykański nadal ma się dobrze, to znaczy dochody mu rosną, a ja podkreślam, często o tym mówiłem, ale dla osób, które mogły to przeoczyć, to powtórzę.

Cła Trumpa nie wykończą gospodarki amerykańskiej, będzie trochę wyższa inflacja, będzie przyhamowanie wzrostu prawdopodobnie jeszcze dwa kwartały tego roku, ze względu na to, że konsument będzie się zastanawiał... czy kupować, czy nie kupować, no bo trochę ceny jednak pójdą w górę. Natomiast przyszły rok i 2027 prawdopodobnie będzie bardzo dobry dla gospodarki amerykańskiej, więc konsument amerykański też pewnie mu się optymizm poprawi i zobaczymy, że ta gospodarka rozpędza się i pewnie rośnie powyżej 2% w przyszłym roku. Tuż przed 1 sierpnia Donald Trump i jego ludzie ujawniają całą serię nowych informacji na temat handlu. 1 sierpnia mamy dzisiaj rzeczywiście lista krajów, które są obłożone tymi...

z sankcjami celnymi tymi słowami jest długa w Bloombergu mamy pełną listę na www.bloomberg.pl nie trzeba mieć terminalu takiego jak mają ludzie w dealing roomach czy tam w instytucjach finansowych i tu jest pełna lista i ta lista możemy sobie tak Afganistan 15 Algieria 30 Tutaj zwrócił uwagę na Brazylię z 10%, bo przedłużył Trump negocjacje z Brazylią od 90 dni. I to jest news wczoraj. To takie mniejsze kraje, o których się rzadziej mówi, ale faktycznie stało się tak.

jaki jest efektywny ten poziom cła, bo to też w przypadku nawet tych mniejszych krajów tam są produkty, które są wyłączane. Pełna analiza to jest bardzo rozbudowane. Szczerze mówiąc, czy Sri Lanka ma 20% czy 15% to nie bardzo z perspektywy inwestora, który inwestuje z Polski, nawet globalnie, to nie jest coś, co go powinno bardzo zajmować. Natomiast jest ta lista krajów. Trump Wcześniej zapowiadał, że ta podstawowa stawka będzie 10%, teraz widać, że to jest 15%, czyli rozochocił się, bo rynki akceptują to, co robi, nie ma paniki. Ekonomiści się przyzwyczaili, liczą ile to będzie kosztowało gospodarkę amerykańską, ale rozbieżność jest potężna.

Ja bym liczył, że to będzie w perspektywie tych dwóch najbliższych kwartałów, to będzie tam 2,3% wzrostu PKB mniej. natomiast prawdopodobnie w przyszłym roku już będzie więcej tego wzrostu gospodarczego, ale to niepewność jest dość duża. Natomiast w skali świata znowu, świat będzie się rozwijał trochę wolniej, to jest 0,2-0,4, to są moje szacunki na podstawie raportów, analiz, które przeczytałem, przy tych stawkach, które Trump prowadził, w perspektywie następnych dwóch, trzech, czterech lat. To będzie co roku te 0,2-0,3-0,4 trochę mniejszy wzrost dla świata, bo niestety bariery celne powodują, że gospodarka światowa rozwija się wolniej. To jest opisane w podręcznikach ekonomii i to jest akurat to, co zostało opisane w podręcznikach ekonomii, co się sprawdza.

Nie reagują bardzo nerwowo, ale zwróciłbym uwagę na to, że ta paniczna reakcja w kwietniu była przesadzona zdecydowanie po pierwszej rundzie ceł, które zaproponował Trump. Natomiast w tej chwili rynki w ogóle ignorują to, że jednak trochę problemów będzie w gospodarce amerykańskiej i światowej. Jeżeli tak będzie, no to zobaczymy, znaczy będzie paliwo do tego, żeby w kolejnych tygodniach czy w dwóch miesiącach jakaś korekta na rynku amerykańskim akcyjnym się pojawiła, ale podkreślam, według mnie to korekta, a nie jakieś gigantyczne załamanie, po prostu trochę większa zmienność wynikająca z tego, że... będzie też trochę firm amerykańskich pokaże, że ma problemy z tymi cłami, przynajmniej w perspektywie tych najbliższych dwóch kwartałów, natomiast też bardziej bym obserwował te rynki, które są oparte w dużym stopniu te gospodarki, które są oparte na eksporcie i miały duży poziom eksportu do Stanów Zjednoczonych, bo może się okazać, że te gospodarki właśnie straciły nawet pół procent PKB w perspektywie następnych kilku kwartałów.

Natomiast po ostatnich odczytach inflacji to inwestorzy stwierdzili, że chyba Europejski Bank Centralny, pomimo tego, że koniunktura w Europie nie jest rewelacyjna, ale biorąc poprawkę na to... że jest niepewność związana ogólnie z poziomem cen związanych z cłami, że Europejski Bank Centralny jednak zrezygnuje z tego. I teraz to jest dość ważne z punktu widzenia pary euro-dolar. bo jeżeli Europejski Bank Centralny nie obniża stóp procentowych, a amerykański w tym roku prawdopodobnie będzie obniżał, no to teoretycznie to powinno pomagać euro. Tylko, że euro z kolei już zdyskontowało tak dużo wcześniej, że to może nie wystarczyć. Natomiast ja... Ja patrzę na strefę euro przez pryzmat tego, że niestety według mnie to tam oczywiście ekonomici dostrzegają pozytywy, że usługi wyglądają trochę lepiej, przemysł się odbudowuje, natomiast ja patrzę przez pryzmat tego, co zrobił chociażby Trump.

Ostatnie tygodnie to nie był taki dobry czas, żeby dodatkowo jeszcze zwiększać emisję długoterminowych obligacji, więc ja zakładam, że oni po prostu monitorują sytuację i dostosowują się do tego, gdzie jest popyt na rynku. Łatwiej jest uplasować krótkoterminowe obligacje, co Janet Yellen robiła też i... ma to tylko takie konsekwencje, że niestety później trzeba coraz więcej tego długu rolować. I w pewnym momencie może się okazać, że to jest jakieś wyzwanie. Natomiast znowu, amerykański rynek obligacji, co by Trump nie robił, pomijam odmówienie spłaty zadłużenia, ale to już jest kosmos. Jak coś takiego by zrobili, to w zasadzie cały świat inwestycji stoi na głowie. Pomijam ten scenariusz, ale amerykański rynek obligacji bez względu na to, co robi Trump i tak jest najbezpieczniejszym rynkiem obligacji na świecie.

Na razie cały handel światowy stanął na głowie, bo Trump zmienił jednak reguły handlu światowego. No tak, ale to nie jest obciążenie kogoś dodatkowymi opłatami, to nie jest odmówienie spłaty zobowiązań. To w ogóle to... to te kraje, które tak jak Argentyna, które bankrutowały i nie spłacały swojego zadłużenia, no to są traktowane tak, jak są traktowane. Stany Zjednoczone, gdyby coś takiego zrobiły, no to naprawdę wtedy musiałoby zostać przeszacowane ryzyko w ogóle, jeżeli chodzi o rynki obligacji w skali świata. Dlatego zakładam, że to naprawdę jest bardzo mało prawdopodobne, ale jest Trump, a Trump, jak wiadomo, no... Jeżeli ktoś wspiera gospodarkę, znaczy jeżeli ktoś coś kupuje, to wspiera gospodarkę, prawda?

Natomiast w krótszej perspektywie to jest, no nie, konsumpcja, konsumpcja, konsumpcja. Trzeba konsumować, żeby wspierać gospodarkę. Trzeba się zadłużyć i konsumować. Dobra, dobra, dobra. Ktoś jeszcze weźmie cię na serio, słuchaj. Naprawdę, różnie z percepcją bywa. Cały czas freestyle, jeszcze kilka minut. Wojciech pisał, ale proszę nie przesadzać z tymi wzrostami na SPX, jest tutaj to tylko 7,8%. Niewielu się załapało na dzień wyzwolenia. No właśnie, tutaj jeszcze komentarz, ja zapamiętam dzień wyzwolenia tak, że jednego dnia były trzy razy live na analizach. Serio, tak mieliśmy? Chyba panika była, a ja byłem na wakacjach. No właśnie, ale wracamy do tego źródłowego komentarza, że w sumie te wzrosty w Stanach nie są w tym roku takie wielkie, a nie każdy się załapał na tę okazję, na tą wyprzedaż, jaka pojawiła się po dniu wyzwolenia słynnym, kiedy to w kwietniu Donald Trump zapowiedział, że będzie tutaj ostro trzeba wprowadzał.

Natomiast ja na początku roku mówiłem o tym, że Stany Zjednoczone, ten optymizm, w ogóle po październiku, że ten optymizm jest trochę za duży. Wszyscy grali scenariusz Trumpa jako pozytywny dla rynku akcji. Ja mówiłem na początku roku, że Stany Zjednoczone mogą mieć korektę i miały tą korektę jeszcze przed słami. I ja w drugiej połowie marca tak naprawdę sobie fundusze akcji kupowałem amerykańskich, czyli później jeszcze miałem spadki ponad 10%, 12%. 14% mniej więcej na tych funduszach. Faktem jest, że kupowałem też w dniu wyzwolenia fundusze. Natomiast jeżeli ktoś nie kupował od początku roku, tylko kupował właśnie w marcu, kiedy już rynek wchodzi w korektę, to ma teraz zyski rzędu tam prawie 20%.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.