Mentionsy Mentionsy
Amici Sportivi
Amici Sportivi

🍝 Spaghetti Polognese #51 | ZIELU TO ZA MAŁO

10.03.2026 ·30 min 43 s

Podcast o Polakach w Serie A. Mimo dobrego meczu w swoim wykonaniu, Zieliński nie pomaga Interowi w derbach Mediolanu. Zalewski z ważną asystą w starciu z Udinese Jakuba Piotrowskiego. Buksa bliski kolejnego gola. Skorupski opuszczony przez partnerów z obrony w starciu z Hellasem Verona. Spaghetti Polognese serwuje Kacper Staszczyszyn.

Cześć drodzy Amici, ja nazywam się Kacper Staszczyszyn i zapraszam Was na kolejny odcinek podcastu z serii Spaghetti Polognese. W tym odcinku oczywiście podsumujemy sobie wydarzenia z 28. kolejki serii A. No i w tym odcinku przede wszystkim skupię się na występie Nikoli Zalewskiego, a w zasadzie między innymi na jego asyście w spotkaniu z Udinese. Już trochę wyprzedzając fakty. Przy okazji pomówimy sobie o dobrym meczu Piotra Zielińskiego. No i korzystając z tego, że w tym odcinku również nieco mniej wątków nas czeka, no to porozmawiamy sobie trochę o Jakubie Piotrowskim i wspomnę o kilku dygresjach w kierunku Janka Ziółkowskiego. Także, żeby już nie przedłużać tego wstępu, zapraszam Was do odsłuchu.

I zaczniemy właśnie od meczu Atalanty z Udinese, w którym to padł remis 2-2, a z kolei w tym spotkaniu wystąpiło aż trzech Polaków, przy czym od pierwszej minuty jedynie mogliśmy oglądać Jakuba Piotrowskiego. Adam Buksa i Nikola Zalewski weszli dopiero z ławki rezerwowych w drugiej połowie. Tych zawodników będę omawiał w kolejności patrząc pod kątem liczby rozegranych minut, czyli na początku Jakub Piotrowski, później Nikola Zalewski, a dopiero na samym końcu Adam Buksa, który dostał około kwadransa. Zaczynając od Jakuba Piotrowskiego, no to był to kolejny dobry mecz takiej typowej ósemki na boisku. Solidny piłkarz ligowy, można że tak już powoli się wyrażać mam wrażenie, bo w tym Udinese naprawdę całkiem nieźle się Piotrowski zaadaptował.

Oczywiście nie jest to sezon, po którym będziemy mówić o jakimś niesamowitym transferze Jakuba Piotrowskiego do Udinese, ale mam wrażenie, że on do tego klubu pasuje zarówno jeżeli chodzi o Zieliński, Inter, Milan. A patrząc na to, że dosyć często występuje w pierwszym składzie, to jednak o czymś świadczy. Mimo tego, że powiedziałem, że to był całkiem niezły mecz, no to trochę trzeba ponarzekać, bo pierwsza połowa w wykonaniu Jakuba Piotrowskiego moim zdaniem była trochę niemrawa.

Ten schemat pojawia się drugi raz w ciągu dwóch ostatnich spotkań, ale też już kilka razy w tym sezonie można było go zauważyć. Ogólnie w Udineze najczęściej to tak wygląda, że jeden z tych trzech środkowych pomocników pomaga napastnikom w konstruowaniu akcji. Aktualnie jest to właśnie Jakub Piotrowski i uważam, że całkiem ciekawie to zaczyna wyglądać, chociaż też akurat w tym spotkaniu ta współpraca na niewiele się bezpośrednio zdawała, bo bramki padały w innych okolicznościach. O tym pressingu i przesuwaniu to jest coś o czym wspominałem chwilę temu, ale warto o tym wspomnieć ponownie, bo po raz kolejny w tym sezonie był on jednym z tych najbardziej wybieganych zawodników. W tym meczu z tego co pamiętam na koniec pierwszej połowy był nawet najbardziej wybieganym zawodnikiem na boisku, co pokazuje z jakim zaangażowaniem do tego meczu podszedł.

Piotrowski zszedł z boiska w 63 minucie, za ten mecz zdecydowałem się mu wystawić wyjściową szóstkę. Mimo tego, że naprawdę doceniam jego wkład w to spotkanie, szczególnie ten wkład w grze bez piłki. W Sky było to tylko 5,5, z czego totalnie nie rozumiem, bo schodził z boiska, gdy Udinese prowadziło 2-0, więc bezpośrednio nawet nie przyczynił się do tych traconych bramek. No i tak w tym serwisie akurat nie docenili jego gry, natomiast w tych lokalnych serwisach internetowych w Udinese przez kibiców czy tamtejszych powiedzmy dziennikarzy już bardziej doceniony, to była ocena najczęściej 6,5, gdzie zwracali oni przede wszystkim uwagę na tą walkę o każdą piłkę i to mądre bieganie, bo biegać można mądrze i głupio.

Myślę, że ten kto kiedyś grał w piłkę coś o tym wie, a mam wrażenie, że to bieganie akurat Piotrowskiego dobrze koordynuje się z tym jak Kostar Niajć chce, żeby jego zespół się na boisku ustawiał. Z kolei w 56 minucie na boisku pojawił się Nikola Zalewski, który po raz kolejny wchodząc z ławki, ale nie tylko, wniosł do Atalanty sporo ożywienia. Po raz kolejny trzeba chwalić świetną grę na małej przestrzeni, grę w tłoku. Wprowadził Zalewski tym swoim wejściem sporo świeżości w ataku Atalanty, który był mocno przewidywalny i nie był w stanie sobie skonstruować większego zagrożenia pod bramką Udinese. Po raz kolejny ta współpraca z Bernaskonim, o której już nie raz wspominałem, moim zdaniem daje spore korzyści i naprawdę apeluję do trenera Palladino o to, żeby Zalewski na stałe wychodził w tej pierwszej jedenastce.

Ale niestety trochę za daleko wypuścił sobie piłkę w ostatnim momencie i uprzedził go karne sekki, a szkoda, bo dwie bramki w dwóch spotkaniach jako ten zawodnik wchodzący z ławki to byłoby naprawdę coś. Mimo wszystko ja tę sytuację raczej traktuję jako plus patrząc na to, że do niej w ogóle doszedł. Tym bardziej, że nie była ona wcale taka prosta, ale no trzeba przyznać, że jednak napastnik musi z takich sytuacji zdobywać bramki. Za to spotkanie zdecydowałem się mu również wystawić wyjściową szóstkę, tak samo jak było to w przypadku Jakuba Piotrowskiego. W Sky nie otrzymał oceny, ale i tak uważam, że ta zmiana naprawdę całkiem niezła. Powalczył, dał kolejny raz argumenty, żeby częściej na niego stawiać. Trochę niesmak po tej zmarnowanej sytuacji, ale też z tego co widziałem, to w tych lokalnych mediach, tak samo jak w przypadku Jakuba Piotrowskiego, raczej go doceniali te starania i walkę o każdą piłkę.

To już wszystko co dla Was Amici na dziś w tym odcinku przygotowałem. Mam nadzieję, że odcinek Wam się podobał. Mimo tego, że tych wątków w ostatnim czasie znowu troszeczkę mniej, to mam wrażenie, że tych dygresji wplatam tutaj całkiem sporo i że te odcinki są całkiem treściwe. Takie mam, przynajmniej ja, odczucie. Mam nadzieję, że Wy również. Też cieszy mnie to, że Polacy są w naprawdę niezłej formie, bo czy to Jakub Piotrowski w całkiem niezłej dyspozycji, Sebastian Walukiewicz, Nikola Zalewski, Piotrek Zieliński to już w ogóle w świetnej formie. W dodatku też ci gracze z Polski występujący poza Włochami, oczywiście to nasze trio w FC Porto. Które się tam utworzyło, więc mam nadzieję, że te baraże, które będą właśnie w marcu będą dla nas przyjemne do oglądania również z perspektywy samej gry i przy okazji oczywiście też wyniku.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.