Mentionsy Mentionsy
Amici Sportivi
Amici Sportivi

🍝 Spaghetti Polognese #50 | PRZEŁAMANIE BUKSY

04.03.2026 ·29 min 4 s

Podcast o Polakach w Serie A. Samardzić zabiera Zalewskiemu asystę, a Atalanta niespodziewanie przegrywa z Sassuolo. Słabszy mecz Zielińskiego z Genoą. Skorupski w końcu pewnym punktem wracającej na właściwe tory Bologni. Buksa strzela drugiego gola w Serie A i dobija Fiorentinę. Spaghetti Polognese serwuje Kacper Staszczyszyn.

Przesunie się bliżej tej lewej strony boiska zastępując jednego z zawodników takich jak Mkhitaryan albo Petar Sucić, bo zakładam, że jednak mimo wszystko Barella w pierwszym składzie pozostanie, chociaż jego dyspozycja w tym sezonie też wybitna nie jest. Ale wracając do kontekstu tego spotkania, no to Zieliński w pierwszej połowie moim zdaniem był dosyć niewidoczny i to w takim raczej negatywnym wydźwięku tego słowa. Ostatni mecz Interu z Lecce w lidze, wówczas też wspominałem o tym, że Zieliński moim zdaniem był dosyć niewidoczny, ale wówczas miałem raczej na myśli to, że podczas spotkania, w którym Inter przeważa, Inter jest w stanie kontrolować grę, No to Zieliński jako ten rozgrywający raczej przesadnie w oczy się nie rzuca, ale generalnie wywiązuje się ze swoich obowiązków tak jak należy.

I wtedy uważałem też, że był jednym z tych mocniejszych punktów Interu, mimo tego, że Nerazzurri z tego co pamiętam zdobyli pierwszą bramkę w tamtym spotkaniu już w połowie, drugiej połowy spotkania. Z kolei w tym meczu faktycznie miałem wrażenie, że Nie widoczność Zielińskiego jest w pejoratywnym znaczeniu. Raczej rzadko widziałem go przy piłce. Też miałem wrażenie, że ta gra toczyła się raczej tą lewą stroną boiska, na której operował Federico Di Marco. Zalewski, Atalanta, Sassuolo, Genoa, Buksa, Fiorentina, Staszczysyn, Kacper.

Strata w środku pola z tego co kojarzę nawet na połowie Interu. Koniec końców z tej sytuacji nic groźnego nie wyniknęło, ale jednak takie straty się Zielińskiemu nie przydarzają. Chociaż no fakt raz na te kilkanaście spotkań no to nawet najlepsze może się to przydarzyć, ale taka drobna uwaga jaką gdzieś sobie odnotowałem. Nieco lepiej zaczęło to wyglądać właśnie po wejściu Hakana Czalonolu. Wówczas Zieliński został przesunięty na lewą metcalę. I miałem wrażenie, że w tej drugiej części spotkania odcisnął nieco większe piętno na tym spotkaniu. To oczywiście nie znaczy, że nagle ten mecz jakoś wybitnie mu zaczął pasować, ale było trochę lepiej niż w pierwszej części spotkania. Zdecydowanie częściej mogłem zauważyć go przy piłce, też kilka faktycznie groźnych zagrań w tej drugiej połowie nam pokazał.

Zrobił to co do niego należało, zrobił to samo co w zeszłej kolejce i pokonał teoretycznie istotnie słabszego od siebie rywala. Chociaż też trzeba oddać Genoi co jej się należy, bo uważam, że szczególnie po zmianie trenera naprawdę ten zespół ogląda się całkiem fajnie. Zawsze zostawiają sporo serca na boisku i też potrafią nawet tym mocniejszym rywalom trochę krwi napsuć. Zieliński w tym meczu został zmieniony w 76 minucie, prawdę mówiąc spodziewałem się, że zejdzie z boiska nawet trochę wcześniej, ale też nie chcę narzekać, ponownie wspomnę, że bardzo się cieszę, że tyle gra, chociaż tak jak mówiłem też wcześniej, trochę mnie to aż dziwi, bo jednak wydaje mi się, że można by go nieco bardziej oszczędzać, ale też patrząc na to, że Inter już w Lidze Mistrzów nie gra, no to nie jest to aż tak bardzo nadmiernie eksploatowany zawodnik.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.