Mentionsy Mentionsy
Amici Sportivi
Amici Sportivi

🍝 Spaghetti Polognese #42 | PRZEWROTNY WYSTĘP WALUKIEWICZA

17.12.2025 ·31 min 54 s

Podcast o Polakach w Serie A. Sebastian Walukiewicz zasługuje na asystę, ale przyczynia się do dubletu Bartesaghiego. Benedyczak nie przedłuża dobrej strzeleckiej formy i zawodzi w meczu z Lazio. Zalewski nadal jedynie rezerwowym w Atalancie Palladino. Piotrowski i Zieliński z kolejnymi dobrymi występami w sezonie. Spaghetti Polognese serwuje Kacper Staszczyszyn.

Cześć drodzy Amici, ja nazywam się Kacper Staszczyczyn i zapraszam Was na kolejny odcinek podcastu z serii Spaghetti Polonieze. W tym odcinku będzie już zdecydowanie spokojniej niż w poprzednim, bo pamiętamy, że ta poprzednia kolejka przebiegała pod znakiem polskich trafień, co się w ostatnim czasie w zasadzie rzadko zdarzało w serii A. No ale w ten weekend już wracamy do tego standardowego polskiego wydania włoskiej ligi, to znaczy trochę bardziej nudno, ale też znalazło się kilka elementów, o których wydaje mi się, że warto będzie wspomnieć i warto będzie Wam opowiedzieć, jak choćby na przykład specyficzny występ Sebastiana Walukiewicza, niezłe kolejne spotkanie w wykonaniu Jakuba Piotrowskiego i Piotra Zielińskiego. No i już z takich gorszych informacji to nienajlepszy występ Adriana Bendyczaka i krótkie wejście z ławki jedynie Nikoli Zalewskiego.

ale wyszedłem z założenia, że te błędy w defensywie jednak miały większe konsekwencje niż te zagrania ofensywne, które co prawda zmarnowane przez kolegów, ale jednak nie przyniosły zamierzonego efektu. W związku z czym zdecydowałem się Walukiewiczowi wystawić ocenę 5,5. W Sky było tak samo, z kolei na stronach poświęconych Sassuolo była to 5. No i wydaje mi się, że nie trzeba tutaj jeszcze więcej komentarzy, żeby jakoś te oceny uargumentować. Innym Polakiem, który również od pierwszej minuty wystąpił w swoim meczu swojej drużyny był Jakub Piotrowski, który po raz kolejny znalazł się w wyjściowej jedenastce u Dineza na mecz z Napoli. No i tak jak w ostatniej kolejce ten jego mecz był naprawdę udany, tak i w tym tygodniu uważam, że naprawdę dobrze wszedł on w to spotkanie z Napoli.

Zazwyczaj jest on takim zawodnikiem typowym box to box, który raczej w defensywie i w ofensywie równoważy te swoje umiejętności, jednocześnie dosyć często podłącza się do akcji ofensywnych, a w tym meczu miałem wrażenie, że dosyć często operował dosyć nisko, często cofał się, no być może nie do jednej linii z obrońcami, ale dosyć głęboko po piłkę. Często również zabezpieczał te przestrzenie w defensywie, czyli w zasadzie funkcja jaką częściej w Udinese wypełnia Karlström, a w tym meczu mam wrażenie, że Piotrowski trochę bardziej, trochę niżej ustawiony niż ma to miejsce zazwyczaj, co nie zmienia faktu, że również w te obowiązki ofensywne angażował się jak najbardziej dosyć często. Bo jeszcze w pierwszej połowie miał on kolejną okazję do uderzenia tym razem głową, nie z dystansu.

Ta próba była niecelna, ale też ciężko, żeby z takiej pozycji mógł on się pokusić o nieco lepsze uderzenie. Chociaż sytuacja, którą mógł się on naprawdę w tym meczu wyróżnić, przyszła do niego dopiero w drugiej połowie spotkania, w 59 minucie. Kiedy to uderzył z naprawdę bardzo bliskiej odległości, bo z około 7 metrów w poprzeczkę bramki Milinkowicia-Sawicia, zgadzała się w tym strzale i siła, i odległość, ale niestety zabrakło troszeczkę precyzji. Z tego co pamiętam, to również serbski bramkarz w tej sytuacji tę piłkę lekko sparował na poprzeczkę, więc również refleks golkipera tutaj miał kluczowe znaczenie. Po tym spotkaniu były jeszcze dwa elementy, które uważam, że w przypadku Piotrowskiego warto docenić.

Pierwszy z nich to tak jak w przypadku Walukiewicza udział przy bramce swojej drużyny, przy czym w tym wypadku była to bramka anulowana, anulowana bramka Zaniolo. Swoją drogą dużo tych anulowanych bramek i Polaków w jednym zdaniu mam wrażenie, ale taka kolejka. Tutaj tak jak Walukiewicz to on odebrał piłkę na połowie rywala i to on tę piłkę zagrywał do Zaniolo, więc gdyby ta bramka została uznana to Piotrowski mógłby się cieszyć z asysty, ale tutaj słusznie gol zabrany w związku z faulem, który miał miejsce chwilę wcześniej na Lobotce. Drugą rzeczą, o której wspominałem przed chwilą, a którą warto zaznaczyć jest ogrom pracy, jaki Piotrowski wkłada w ostatnie spotkania swojej drużyny. W ostatniej kolejce i z tego co pamiętam jeszcze wcześniej był on jednym z tych najbardziej wybieganych zawodników w swojej drużynie.

Podobnie miało to miejsce w tym meczu. Zarówno pod koniec pierwszej połowy, jak i pod sam koniec spotkania był on zawodnikiem, który przebiegł w tym spotkaniu najwięcej. Co patrząc na to, że gra się na Napolinie jest taką oczywistością, bo jest to drużyna, która dużo biega. Też wiadomo, można mówić, że biega się mądrze, można też biegać głupio, ale wydaje mi się, że w przypadku, w którym jesteś u Dineze, czyli jednak drużyną skazywaną na pożarcie, w której w takim spotkaniu z potentatem musisz swoje wybiegać, musisz się namęczyć, to te wybiegane kilometry są... czymś, co naprawdę bardzo ważne jest, żeby doceniać i wydaje mi się, że Kosta Runiaić jest jak najbardziej zadowolony z ostatnich występów Piotrowskiego. Również wydaje mi się, że warto zwrócić uwagę na grę 1 na 1.

Wspominałem w przypadku Walukiewicza, że ta się tam nie zgadzała. Z kolei u Piotrowskiego była jak najbardziej na odpowiednim poziomie, bo na 13 pojedynków aż 8 z nich udało się polskiemu pomocnikowi wygrać. Co po raz kolejny to powiem, w grze na Napoli nie jest czymś zbyt oczywistym. Mam wrażenie, że te wszystkie elementy, takie drobne elementy, o których przed chwilą wspominałem, czyli ta gra jeden na jednego, pojedynki, dobra dyspozycja fizyczna, jeżeli chodzi o te wybieganie, jednocześnie mam tutaj na myśli też tę grę w kontakcie, grę fizyczną, ciało w ciało. To są takie drobne elementy, które pokazują, że coraz lepiej się we Włoszech odnajduje Jakub Piotrowski, że coraz lepiej tego aklimatyzacja przebiega i że wraz z kolejnymi minutami jest on coraz bardziej integralną częścią Udinezy.

Oczywiście na początku sezonu również występował w pierwszym składzie, ale mam wrażenie, że w ostatnim czasie faktycznie przynależy już do tej drużyny i rozumie jej założenia taktyczne na rozgrywanie tych poszczególnych spotkań. Jeżeli chodzi o ocenę po tym spotkaniu, to zdecydowałem się Piotrowskiemu wystawić 6,5. Lekko podwyższyłem notę za te wybiegane kilometry i za tą aktywność w ofensywie, jeżeli chodzi o te strzały. Dałbym jeszcze więcej, ale przez to, że to jego uderzenie z okolic 60 minuty nie trafiło do siatki, to jednak wydaje mi się, że nie ma sensu aż tak tej oceny wysoko podwyższać. Chociaż w Sky właśnie tak zrobili, wystawili mu ocenę 7. i też wydaje mi się, że można jakoś te decyzje wytłumaczyć.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.