Mentionsy Mentionsy
Ale to Ty dzwonisz
Ale to Ty dzwonisz

1. NAJGORSZE OPISY NA TINDERZE

05.04.2024 ·22 min 49 s · 11 rozdziałów

Hej! Nasz podcast otwieramy odcinkiem, na którym czytamy i analizujemy opisy tinderowe! Dajcie znać czy Wy również macie jakieś zabawne sytuacje związane z tą aplikacją? Jeśli chcesz podzielić się z nami swoją historią - napisz do nas na instagramie lub wyślij wiadomość na maila [email protected]! Znajdziecie nas również: INSTAGRAM: @aletotydzwonisz_podcast TIK TOK: @aletotydzwonisz_podcast NASZE PRYWATNE KONTA IG: @basia_piotrowska & @monikagronkiewicz

2:05 · Opisy na Tinderze z Poznania 3

No i właśnie zmierzamy do tego, o czym będzie dzisiejszy odcinek. Tak i będzie to zaskakująca treść, ponieważ zaczynamy od... A że ja mam doświadczenie, bo to jest jeden z moich związków pochodzi z Tindera. I to nie taki krótki, bo aż dwuletni. Ja na Tinderze byłam chwilę, ale przez tą chwilę miałam nawet wersję premium. Ale wiecie mnie dlaczego? Bo stwierdziłam, że totalnie muszę poswipować sobie lokalizację i zobaczyć czy poznań, no bo wiesz, możesz sobie zrobić tylko Polskę chyba z tego co kojarzę. Kojarzę w ogóle, że podczas pandemii było tak, że właśnie miało się tam taką jakby wersję premium, że tak powiem za darmo.

O to nie wiedziałam o tym. Można było w różnych chyba zakątkach świata brać, znaczy tak mi się wydaje. Bo wtedy właśnie miałam epizod z moim byłym już chłopakiem, z którego właśnie poznałam na Tinderze, że my rozstaliśmy się na jakiś czas i to było podczas pandemii. Więc wiem, bo chyba tam zerknęłam, bo ja wydaje mi się, że raczej zerknęłam tam. Okej. No to ja zrobiłam premium tylko i wyłącznie dlatego, naprawdę, że chciałam zobaczyć jak się ma sprawa na innych kontynentach. Byłam ciekawa, więc to było w celach naukowych. Daj się, tylko po to, żeby z tej podstawy pobrać typów. Bez kitu, zrobiłam to raz w moim życiu i czy było warto, nie wiem.

Jakby, no ja nie miałam żadnej relacji. Nie pamiętam. Stosunkowo wydaje mi się, że... Znaczy, było to warte tych pieniędzy? Raczej nie, bo używałam to może dzień albo dwa, ale... No, powiem tak. Nie były to jakieś tysiące, nie? To były po prostu chyba stówka? Nie wiem, poprawcie mnie, bo już nie pamiętam tego naprawdę długo. No my w celach naukowych dla naszego dzisiejszego podcastu założyłyśmy sobie Tindery. Dokładnie. Ale nie znajdziecie nas, dokładnie, tylko fake konta, którymi się posługujemy. Na szczęście nie są jeszcze zablokowane. Na szczęście nie. No, założyliśmy to właśnie po to, żeby móc Wam przeczytać cringe'owe opisy na Tinderze.

5:53 · Opis Jerzego 1

Prawdopodobieństwo, że napisze pierwszy, wynosi mniej niż 10%. Co to w ogóle ma być? Trochę taki mysterious bardzo. Takie, nie wiem, zakładanie, że jestem takim. Maczo, że nie napiszę. Co to w ogóle ma być? Nie mam pojęcia. Ja jestem mega wstydziochem, więc nie wiem, czy ja kiedykolwiek napisałam do kogoś pierwsze w sensie na Tinderze, bo... Ja myślę, że ja bym to mogła zrobić, bo ja lubię sobie tak żartem zarzucić czasami na początek, ale no opis, w którym już od razu sugerujesz, że raczej nie będziesz do nikogo wychodzić z inicjatywą, no nie jest jakoś super też zachęcający. Powiem Ci jakąś szkłą historię a propos pisania pierwszych

12:46 · Opis Jareka 1

Start 22.03 w piątek. Mamy już 40 osób. Jeśli jesteś chętna, napisz. Tak brzmi jakby Dan Bilzeria, dobrze mówię? Dan Bilcerian? Ja nie wiem. To brzmi jakby Dan szukał sobie dziewczyn. Ja myślę, że on nie musi szukać. I wiecie, poszukiwanie dziewczyn na Tinderze na jakąś obcą imprezę w jakimś apartamentowcu to brzmi po prostu jak czysta droga do kłopotów. Kłopotów strasznych. W sensie ja bym się bardzo bała. W ogóle bałabym się, żeby ktoś mi coś dosypał czegoś. Zważając na to, że ja mam historię z tym, że ktoś dosypał mi I mojemu byłym chłopakowi czegoś do wina czy tam innego napoju na openerze.

16:51 · Opis Wojciecha 1

Dobrze, ode mnie to jest ostatni opis na dziś i mamy tutaj Witolda, lat 47. Uprzedzając pytania, nie mam i nie miałem ani dzieci, ani żony, nie używam zdrobnień, nigdy nie kłamię. Tylko pełna szczerość i bezpośredność. Ja mam chyba zapisany dokładnie ten sam opis. W sensie, ja czuję koncept, może on po prostu nie chce, żeby jego partnerka właśnie wystraszyła tego, że on jest zobowiązany tutaj w jakikolwiek sposób. Nie wiem, to dobrze też, że jest na Tinderze i nie ma żony, bo chyba o to chodzi. No właśnie mam takiego jednego gagatka, który od razu napisał, że jest w związku i szuka jeszcze kogoś tutaj. Ale jak to była wspólna decyzja, czy...? Piszę tak.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.