#071 – Nasza głupota podczas starań
Pora otwarcie przyznać się do tego, co głupiego robiłyśmy podczas starań. Całkiem możliwe zresztą, że nie jesteśmy w tym osamotnione i ty również posunęłaś się do takich kroków. W jakie skrajności popadała Zosia? Dokąd uciekała Ania i w co ślepo wierzyła? Co Michał przywiózł Zosi z Ukrainy i dlaczego podarował jej akurat coś takiego? Niektóre […] Artykuł #071 – Nasza głupota podczas starań pochodzi z serwisu Akademia płodności.
Tak, nie mlaskać, nie mlaskać. No i nie mruczyć, Karol, krzyczę też. Nie wiem, o co chodzi. Nie wiem, o co chodzi. Ja muszę mówić w ten sposób, że otwieram buzię i mówię do ciebie. Wręcz w karykaturalny sposób. Tak, no, będziesz o tym pamiętać? Nie. Cześć, tu Ania i Zosia. Wspólnie tworzymy Akademia Płodności. Miejsce, w którym towarzyszymy Wam podczas starań. Dzień dobry, dzień dobry w kolejnym podcaście. W kolejnym odcinku, w kolejny wtorek. Kolejny ważny temat do omówienia. Bardzo, bardzo, bardzo, bardzo. Będziemy rozmawiały sobie o tym, co głupiego robiłyśmy podczas starań.
Może ktoś nie zrobi tych głupot więcej niż ja. Otóż, proszę Państwa, Zosinek, czego ma tendencję do dzisiaj, popadał w skrajności. Ja jestem człowiekiem skrajności. Szczególnie jak robię jakieś takie rzeczy, na których mi zależy. I w przypadku starań to było tak, że... Aniu się zaraz Wam pewnie opowie swoje wspomnienia z tym związane, bo też powiedziała, że ma wiele przemyśleń. Że albo robiłam coś na 100%, a nawet bym powiedziała 101%, albo nie robiłam wcale. Nie było takiej zdrowej Za takich zdrowych zasad gry na zasadzie, no na przykład weźmy sobie na tapet trzymanie diety. To nie było tak, że ja sobie trzymałam zdrową dietę i podchodziłam do tego spoko, na zasadzie trzymam dietę powiedzmy w 85% i na 15% sobie daję jakiś tam luz, żeby wpadł ten kepsik.
To dawało mi ukojenie wtedy. Ja tak czułam to. Ja tak czułam to, bo to była Ania, która bardzo potrzebowała gdzieś tej ucieczki. Ja musiałam gdzieś, ja musiałam gdzieś, słuchajcie, uciec w pewnym momencie. I wybrałam forum internetowe. Nie rozmawiałam z nikim o swoich problemach. Nie rozmawiałam o tym, co czuję ze swoim mężem. Ja w ogóle, słuchajcie, nie potrafiłam rozmawiać. Nie, nigdy nikt w życiu nie pytał, jak się czuję, więc nie spodziewałam się po sobie, że nagle zacznę... Wiecie, że się rozmawia o uczuciach. No, ja tego nie znałam. Skąd miałam wiedzieć? Skoro nikt nigdy w życiu nie zapytał się, Ania, jak się z tym czujesz? Ja nie potrafiłam w ten sposób budować związku na początku.
Jesteśmy różni, potrzebujemy totalnie innych rzeczy. Ale podczas starań większość naszych pacjentek, jak prowadziłyśmy indywidualne konsultacje, to po prostu było tych suplementów za dużo, zdecydowanie. A niektóre pamiętam sytuacje, gdzie te suplementy się kumulowały Substancje z jednego suplementu były brane jako kolejny i ilość na przykład później wychodziło to we krwi. Za dużo było tego wszystkiego. Też pamiętam taki kwas foliowy. Dużo, dużo. Także na to trzeba uważać. Aniusia miała tutaj jeszcze jeden punkt, ale stwierdziła, że to jest temat do rozwinięcia na szeroki podcast.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Pora otwarcie przyznać się do tego, co głupiego robiłyśmy podczas starań. Całkiem możliwe zresztą, że nie jesteśmy w tym osamotnione i ty również posunęłaś się do takich kroków. W jakie skrajności popadała Zosia? Dokąd uciekała Ania i w co ślepo wierzyła? Co Michał przywiózł Zosi z Ukrainy i dlaczego podarował jej akurat coś takiego? Niektóre […]
Artykuł #071 – Nasza głupota podczas starań pochodzi z serwisu Akademia płodności.