Mentionsy Mentionsy
Akademia Płodności
Akademia Płodności

#046 – U ginekologa – dr Strus [cz. 2]

20.07.2021 ·48 min 35 s

Styl życia, insulinooporność, metformina – to tylko niektóre z tematów, jakie omawiamy w tym odcinku. O tym wszystkim opowie lekarz Michał Strus, którego znacie już z naszej poprzedniej rozmowy. Ten podcast jest jej kontynuacją. Szykujcie się na kolejną solidną porcję wiedzy. Plan odcinka Styl życia i jego wpływ na płodność Dieta, insulinooporność, metformina – co […] Artykuł #046 – U ginekologa – dr Strus [cz. 2] pochodzi z serwisu Akademia płodności.

Tak, bo to jest pierwszy wynik, który pacjentka dostaje, wynik rezerwy 1,5. Wydawałoby się, że dobrze, że powyżej 1. Nie ma tragedii. Ja zawsze każę ten wynik za jakiś okres czasu powtórzyć. Określamy sobie, czy za 3 miesięcy, czy za pół roku, żeby się nie okazało, że po 6 miesiącach z półtorej mamy 0,5. Bo my tempa spadku tego... Rezerwa jadnikowa będzie spadać, to na pewno. To znaczy, ona czasem rośnie, to też pacjentów zaskakuje, że pan doktor miał kłamą, bo nagle widzimy wynik rezerwy 1,2 albo 1,1 i ja zalecam te wszystkie... Piotr Strus.

Dodała aktywność fizyczną 150 minut w tygodniu, nagle zobaczyła, że sprawdziła to, co je, co wkłada do tego i nagle odstawiła papierosy całkowicie. Ale mnie pan doktor nastraszył, moja rezerwa, ja jestem super kobietą, moja rezerwa nie spadła, tylko rośnie. Dobrze, cieszmy się tym wynikiem, ale chciałbym zwrócić uwagę, że trochę biegam, jak pan doktor kazał, to biegam, więc rzeczywiście takie sytuacje też mają miejsce i to też trudno wytłumaczyć pacjentom. Więc w przypadku rezerwy jajnikowej spadek jest najważniejszy. I to zalecam zawsze, żeby po jakimś okresie czasu powtórzyć. Natomiast w przypadku wyniku badania nasienia mężczyzna jest w tej uprzywilejowanej sytuacji w porównaniu do kobiety, że jego możliwości prokreacyjne są odtwórcze.

To znaczy rezerwa jajnikowa to jakaś pula komórek, która została dana przez To już w zależności od światopoglądu przez kogoś na górze albo przez kogoś innego i to rezerwanie nikogo będzie nam spadać do momentu całkowitego jej wygaśnięcia i rozpoczęcia menopauzy. Natomiast Prematogeneza, czyli powstawanie nowych plemników, trwa mniej więcej co 80 dni. Więc życie jest ogólnie bardzo niesprawiedliwe, bo rzeczywiście jeżeli poprawi mężczyzna swój styl życia, odstawia alkohol, papierosy i przeprowadzimy go przez taką pełną diagnostykę, to po trzech miesiącach właściwie ten wynik badania nasienia nagle nam wystrzelił. Wow, ale jestem super, super hiper. No tak jest, no bo te możliwości są ogromne. To znaczy jakby ja jako lekarz już widzę to też wśród Twoich pacjentów,

Uwaga, porozmawiając z pacjentem, że palenie papierosów to zabija całkowicie i to pacjent odstawi i nagle po trzech miesiącach zalecamy powtórzenie tego seminogramu i ten seminogram to jest zdecydowanie lepszy, naprawdę. Stylu życia ma wpływ na oboje, więc najpierw używki, używki w podobnym stopniu. Podobne stopnie, więc jeżeli się uda, to ten okres takich pierwszych 3 miesięcy diagnostyki odstawiamy, niwelujemy, zmniejszamy. Super. Jakby się udało całkowicie odstawić palenie papierosów? Jasne. Jak się uda przejść na plastry z nikotyną czy na gumy z nikotyną? O wiele lepiej, bo to już jest jakiś krok naprzód, bo niwelujemy substancje smoliste. A co do e-papierosów? Bo to jest też częste pytanie, które ja dostaję. Nie ma badań w chwili obecnej.

Więc jeżeli włączamy aktywność fizyczną jakąkolwiek, wspólnie, jako para, starajmy się zmotywować, nie mówimy tu o jakichś, że nagle zaczniemy triatlon czy biegać maratony, nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby wyciągnąć się wieczorem na romantyczny spacer, gdzie zrobimy 10 tysięcy kroków. Chodzi o to, żeby razem wsiąść na rower w weekend. Chodzi o to, żeby jakąkolwiek aktywność fizyczną włączyć, bo jasne, ja gdzieś potem jestem w stanie nakreślać, jaka aktywność fizyczna, kiedy i tak dalej, bo też mam pacjentki, które borykają się z problemem niepłodności, chodząc codziennie rano na crossfit albo nawet dwa razy dziennie. Rzecz najpiękniejsza i najprzyjemniejsza – dieta. To jest piękny temat.

Czy tam jest nutka krzpiny, czy absolutnie mi się przesłyszało? Nutka, bo nie wiem jaki macie odbiór, ale ja mam odbiór w dalszym ciągu taki, że jednak ta dieta to jest marginalizowana kompletnie przez pacjentów. Więc jak gdyby im się wydaje, że jak ja powiem dieta, ale też jeszcze nie rozwinę tego słowa, tylko rzucę tą dietę, która też jest takim słowem dieta. Dieta i bawcie się dobrze. I tyle po 20-minutowej wizycie. To też jak nie rozwinę tego słowa, co ja myślę o tej diecie, to... To w ogóle, jak ja zrobię wizytę kontrolną... Panie Kasiu, ja jeszcze o diecie mówiłem. Czy państwo coś zrobiliście? Jakieś zmiany?

Owładnąć czy opanować samą dietą? To nie zawsze się da. To nie zawsze się da. To jest bardzo indywidualne. To znaczy, kiedy my wiemy, że to się da zrobić dietą? To znaczy, jeżeli po wywiadzie, po ocenie pacjenta, to znaczy pacjentki wzrost, masa ciała, BMI i po wywiadzie takim rodzinnym. To znaczy, jeżeli mamy bardzo obciążony wywiad rodzinny, mamy cukrzycę w rodzinie, mamy pacjentkę, która od wielu lat boryka się z problemem już nie nadwagi, a otyłości i rzeczywiście powie nam, że No ona się starała, że próbowała, że jak nie je to chudnie. Jak nie je to każdy chudnie. To nie jest zasada, którą my chcemy w momencie diagnostyki niepłodności. To jest moja ulubiona zasada. Jak mi pacjentka na odchodne rzuca,

Że ona od jutra przestaje jeść i widzimy się za trzy miesiące. Nie to chcę osiągnąć w gabinecie. Ja mówię pacjentkom w ogóle, że ja bardzo nie lubię diet, dieta w ogóle nie lubię tego słowa, ale w ogóle diet z ograniczeniem bilansu kolorycznego. Z tym takim chorym liczeniem, odejmowaniem. Jakby to nie jest nasz cel w leczeniu jej płodności. Może w ten sposób. Wtedy mówię zawsze pacjentce, że proszę te kalkulatory, wagi na razie chowamy i staramy się edukować jak gdyby w tych produktach, które powinna Oraz rzeczywiście uzależniamy od tego rozpoznania insulinooporności czy od tego podejrzenia. I to jest jakby, jeżeli mówimy o kobiecie, bo niestety w przypadku diety kobieta i mężczyzna będą się zasadniczo różnić.

Już wam powiem dlaczego. Natomiast to jest pytanie, gdyby... Mówię, edukuję na temat tego indeksu glikemicznego. Natomiast to jest pytanie do Was. Czy Wy też zwracacie uwagę, komponując to, co Wy przygotowujecie na indeks glikemiczny? Czy raczej wybieramy produkty zdrowe? Ogólnie norma zdrowych produktów jest raczej znana. Czy raczej zwracacie uwagę? Czy tak, czy nie? To z mojej ciekawości. To już Ci Michale odpowiadamy. Zawsze zwracamy na indeks glikemiczny, bo to daje taki pogląd naszym z kolei pacjentkom, że w tej puli produktów z niskim indeksem glikemicznym są najczęściej właśnie te zdrowe produkty, więc dzięki temu, że my bazujemy na niskim indeksie, one sobie też same komponują później te diety, sięgając po te produkty właśnie.

Piotr Strus. Tak zupełnie, tak całkowicie. Staramy się znaleźć złoty środek. No i to jest właśnie coś, czego ja potrzebuję w moim uzupełnieniu pracy, którego przez okres pewien mojego życia szukałem. Czyli kogoś, kto ma wiedzę, ma doświadczenie, zaopiekowałby się moimi pacjentkami a propos diety, gdzie mógłbym je po prostu skonsultować. Więc mówię, to gdzieś nasze jakieś wspólne marzenie, żeby stworzyć zespół. Więc insulinooporność...

Powoduje problemy z zajściem w ciążę, bo powoduje problemy związane z naszym układem hormonalnym. Hiperinsulinemia w ogóle poranna może powodować zaburzenia z pikiem owulacyjnym, więc to jest ogólnie, czyli może powodować hamowanie owulacji lub nawet doprowadzić do braku tej owulacji, no i rzeczywiście może w konsekwencji prowadzić do poronień w pierwszym trymiastrze. Więc tutaj trzeba wspólnie z lekarzem podjąć decyzję, czy to już jest etap na włączanie leku. Lekiem pierwszego wyboru jest ta wspaniała według mnie i fantastyczna metformina. Tylko tą metforminę też trzeba umieć włączyć. Jak ja tak w pierwszych miesiącach swojej pracy zachwyciłem się metforminą i tak dawałem pacjentkom trzy razy 500 do największych posiłków, to potem jak wróciły z bólami brzucha i z biegunką, stwierdziłem, że coś z tą metforminą

Dzięki za oglądanie! Nie no, kurczę, naczytałem się tyle fantastycznych prac do tej metforminy, a tu mi na jakąś zrzędę trafiłem. O co tu chodzi? Ale jak zrzęda była pierwsza, druga, piąta, piętnasta, to wiedziałem, że nie z rzędu jest problem, tylko jest problem z lekarzem, który, że tak powiem, tą pacjentkę obsługuje. I rzeczywiście troszkę się zacząłem więcej edukować w kwestii korzystania z tej metforminy. Jasne, jak są do niej wskazania, to trzeba ją stosować. Natomiast... Żadnemu organizmowi, który boryka się z problemem insulinooporności, a jak chcemy włączyć leczenie, to już ten problem jest zaawansowany.

Żadna tabletka nie zastąpi diety. Żadna tabletka nie zastąpi diety. Jeżeli nie będziemy rzeczywiście stosować produktów z niskim, nawet średnim indeksem glikemicznym, ta nasza dieta nie będzie zbilansowana, a będziemy łykać tony metforminy, to ten ból brzucha będzie, bo to jest normalna klasyka gatunku. Ostatnio miałem taką pacjentkę, która przyszła, że Kolejny odcinek. Dzień to zaczynam od kawy, taką dobrą kawkę sobie walnę, taką dobrze posłodzoną, bo wie pan doktor ja zaraz idę do pracy, więc ja muszę mieć siłę i energię.

No potem w pracy to mamy takie stołówkowe jedzenie, to różnie, tam różnie, panie doktorze, to naleśniki z serem, zasmażone, to jakiś gulasz, to ten... Wiecie, tak wsiadłem z kartką o papier, no niestety straciłem... Niestety. No straciłem czas, żeby pacjentce zobaczyć, zgłębić to, co ona je. I tak pomyślałem, że ja do tych produktów, które ona je i wrzucam jej tą metforminę do tego, robię jej taki koktajl, to nie ma takiego żołądku na świecie, który by to wytrzymał, czy takich jelit. Nie ma takiej opcji. No i posłuchajcie, bo ta historia, z niej też płynie pewien moral. A morał na końcu. I pytam Pani Kasi, Pani Kasiu, proszę mi powiedzieć, no to daliśmy leczenie i tak dalej, jakiś tam drobny efekt Pani po pierwszym leczeniu osiągnęła i teraz jest niefajnie.

No i tłumaczę Pani Kasi, że no nie ma takiej siły na świecie, że tabletki bez diety jakoś popłyną. No nie ma takiej opcji. Jeżeli będziemy te tabletki niestety łączyli z nieodpowiednią dietą, to konsekwencje będą takie, jak Pani sama odczuwała, czyli biegunki, bóle brzucha, obniżony komfort życia i tak dalej. Proszę im powiedzieć Pani, to już pacjentka była troszkę zakończona, te plany prokreacyjne, starsza z dwójką dzieci. Body positive, zupełnie body positive, bardzo dobrze się czuła sama ze sobą i ja jakby niczego nie robię na siłę i pytam Pani Kasiu, poprosz mi tak szczerze powiedzieć, to co my robimy, no jest nam w ogóle do czegoś potrzebne, tak? Czy Pani w miarę jakby prowadząc Twój styl życia, kontrolując swoją masę ciała, jakby patrząc też na inne choroby układowe, czy Pani się ogólnie dobrze czuje sama ze sobą?

I nam, pewnym osobom, wyda się to, co ta baba gada w ogóle, że zmiana diety to jest najprostsza zmiana w życiu. Ale nie jesteśmy w jej butach i nigdy w jej buty nie wejdziemy. Nie próbujmy tego nigdy robić, bo nie wiemy jak wygląda jej życie, jej funkcjonowanie, na co ona ma czas, czemu chce się poświęcić, jakie ma swoje cele. Naszym zadaniem jest edukowanie, to znaczy pokazywanie rzeczywiście, że możemy wybierać zdrowe produkty, diagnozować insulinooporność, leczyć insulinooporność, ale nikomu nie robimy niczego na siłę. Więc jakby w tej sytuacji odstawiliśmy metforminę. Pani ma wrócić na kontrolę za 3-4 miesiące. Niczego w medycynie nie robimy na siłę, więc... I to jest morał z tej historii, tak? To jest morał z tej historii, dokładnie tak. Niczego nie robimy na siłę. To znaczy, to troszkę inaczej oczywiście wygląda w przypadku pacjentek, które borykają się z problemem niepłodności.

Pacjentom tłumaczę, że to, co pan zjada, jest magazynowane w postaci tkanki tłuszczowej. Nie ma tego wyrzutu hormonów, nie ma czegoś, co nam potnie to i przekaże panu w postaci energii. Jesteśmy zmęczeni, ospali, senni gdzieś tam w drugiej połowie dnia, bo tak z reguły wyglądają pacjenci borykający się z problemem insulinooporności, no i mamy problem z masą ciała. No i to nawet nie jest główny problem, tylko główny problem jest to, że mamy nadmiar tej tkanki tłuszczowej. To powoduje do zwiększonej produkcji estradiolu, czyli tego żeńskiego hormonu, co automatycznie powoduje na obniżenie poziomów testosteronu. Jak mamy niski poziom testosteronu, no to jakość tego nasienia będzie zła. No i tak to niestety wygląda. Więc to troszkę w innych mechanizmach to wszystko działa u kobiety i mężczyzny, jeżeli mówimy o diecie. Natomiast mogą się, tak jak ja zawsze tłumaczę, mogą się spotkać we wspólnym punkcie i wspierać się w wyborze tych prawidłowych produktów, prawidłowej diety.

Bo mówię, nie chodzi o zmniejszanie kalorii. To nie tak, że pacjentka wyjdzie i utnie sobie 500 kalorii po wyjściu z gabinetu ginekologicznego. Nie, nie może pani przede wszystkim chodzić głodna. Kolejna, że tak powiem, puenta, bo ja sam borykałem się z dość długim problemem, sam się borykałem z problemem insulinooporności, sam się długo borykałem z problemem nadwagi i otyłości, ale nie za bardzo rozumiałem jakby tło tego problemu, co jest, że tak powiem, w tym wszystkim leży. Natomiast nie lubiłem najbardziej w tym wszystkim, że chodziłem głodny. To jest najgorsze uczucie, jakie wam to może komukolwiek towarzyszyć w ciągu dnia, że wiecie, że jesteście głodni, zalewacie tu litrami wody mineralnej, bo wiadomo, że trzeba jakoś ten organizm oszukać,

Na pewnym etapie po zgłębionym wywiadzie, wynikach badań, historii medycznej, no nie jesteśmy w stanie wszystkiego zrobić z dietą. To znaczy, może inaczej, nic bez diety nie osiągniemy, Ale nie zawsze dieta jest wystarczająca. My mamy takie nowe powiedzenie w Akademii, że czasami ta dieta gra pierwsze skrzypce, a czasami gra drugie. W tym całym leczeniu niepłodności. I mamy też takie pacjentki, wiecie, ja teraz właśnie mówię do was dziewczyny, bo wy się tak czasami panicznie boicie tych leków i tak bardzo byście już się chciały tak wyżyłować na tej diecie, już nie bardzo my mamy co zrobić i czasami ta metformina jest po prostu niezbędna i ona nie jest jakimś takim, nie wiem, ryczącym wilkiem strasznym, którego się trzeba bać, tylko właśnie trzeba o niej mówić tak pluszołyk.

Dlatego też uważam, że co do wszystkiego, to do niczego. Jeżeli dana osoba zajmuje się problemem endokrinologii, niepłodności i ma wiedzę, to do takiego specjalisty się udajmy. Ja nie zajmuję się na przykład ginekologią onkologiczną. Mam wiedzę zupełnie podstawową. Pewne podstawowe rzeczy potrafię zdiagnozować, ale jeżeli wymaga to... Dalszego postępowania, nawet pewne rzeczy, że potrafię zaoperować, ale jeżeli wymaga to głębszej diagnostyki, głębszego leczenia, to kieruję do moich kolegów, którzy są pasjonatami, czy koleżanek, które są pasjonatkami ginekologii onkologicznej i nie mam z tym... No wiecie, jejku, tracę pacjentkę, tracę pacjentkę, co ja zrobię, no dajcie spokój, no przestańmy jakoś tak myśleć, nie wiem, no to jest mi obce, no nie umiem tego opowiedzieć, dlaczego jakby takie postępowanie jest obce, no.

Ja się cieszę, jak wyjdę, pamiętam, że dzisiaj nie przyjdą ostatnie dwie pacjentki, fantastycznie, ja na 18 idę na piłkę z kolegami, to jeszcze jakbyśmy to przesunęli, to, no nie, nie, no dobra, normalnie. I z perspektywy pacjenta wydaje mi się, że ja na przykład bezpieczniej się czuję u specjalisty, który jest jakby wyspecjalizowany w wąskiej dziedzinie. W sensie jestem bardzo okej z tym, kiedy ty mi mówisz, to nie jest mój ogródek, który ogarniam od lat. Ja się czuję super specem w tym, ale polecam ci super mojego kolegę, który robi to od lat. Jak ty mi coś takiego mówisz, to ja nie chcę, żebyś ty był właśnie... Tak mi się wydaje, ja tak mam, że ja wolę iść naprawdę do takiego człowieka, który na przykład w ginekologii onkologicznej działa od lat X, I wtedy ja się czuję super zaopiekowana, a nie tak, wiecie, że no przywiązałam się do swojego lekarza, to prawda, ale to jest fair, kiedy on w pewnym momencie powie, że moje zdolności koniec.

Jakby troszkę to wyszczególnić i tak dalej jeszcze, bo to, co powiedziałem, jest dość powierzchowne pewnie, czy gdzieś tam może nie otworzę jakichś nowych drzwi. Natomiast może nakreśliłem taką przynajmniej podstawową ścieżkę diagnostyczną, to, na czym mi zależało, żeby zawsze Kierunków diainisulinooporności. I to co, jak gdyby też na co chciałbym bardzo zwrócić uwagę, bardzo, to jest ten właśnie trzeci punkt, o tym bardzo chciałbym z Wami kiedyś porozmawiać, o otyłości, o wpływie na ciążę, bo mówię, takie historie, które gdzieś tam Wam na początku wspomniałem się nam zdarzają, no te pacjentki z otyłością zgłaszają się do klinik leczenia niepłodności, są tam stymulowane ogromnymi dawkami hormonów,

No musimy w tym wszystkim jakoś odnajdywać złoty środek. Ja o tym chciałbym jak gdyby powiedzieć. A też to jest problem pierwszych tygodni, czy nawet pierwszych miesięcy ciąży, prawda? Że zupełnie inaczej, że pacjentka z otyłością jest pacjentką wysokiego ryzyka i zupełnie ta ciąża powinna być inaczej prowadzona i inaczej kontrolowana. Więc inne badania, bo ma dodatkowo pacjentka, która boryka się z problemem otyłości, ma na przykład dodatkowo echo serca płodu. Tu też jest pewne szczegóły, takie niuanse, o których warto powiedzieć, są po prostu ciekawe. I nie kończmy smutno tego podcastu, bo ja jakby się cieszę, że to będzie kontynuacja. Super, że nam się nie udało omówić tych punktów, bo to znaczy, że będziemy musieli się tu jeszcze spotkać. Albo tu, albo w Krakowie, albo gdzieś indziej. Także fajnie. Albo, to prawda, bo... Na żywo dużo lepiej. Albo właśnie nie wiecie, bo jakby to nasze kolabo, ono już trwa i my mieliśmy tyle pomysłów na tą współpracę, mieliśmy nagrywać filmiki, mieliśmy robić jakieś w ogóle takie tury po Krakowie i pokazywać różne rzeczy.

Ja też mam jakieś swoje marzenia. Chciałbym pokazać to, czego mnie nauczono. Też nie jestem idealny, bo uwierzcie mi, że bardzo trudno przekazuje się trudną informację o 5 nad ranem, jak was wybudzą albo nie wybudzą, jesteście już 16 czy 24 godziny na nogach i to są takie nasze problemy komunikacji jakby takiej ogólnej ginekologicznej, gdzie musimy przekazać trudną informację, 5 rano. Nie każdemu się to udaje. Mi też się to pewnie wielokrotnie nie udawało i za to też swoje pacjentki czy pacjentki, z którymi się spotkałem, chcę przeprosić. Natomiast też na to chcę zwrócić uwagę, jeżeli Gdzieś pacjentka poczuła, że ta komunikacja nie była odpowiednia, ten przekaz nie był odpowiedni, to warto na to zwrócić uwagę. Warto nas wyciągnąć z tego, z takiego letargu, czy z takiej bańki, czy z takiej

Ale cenne dla tej osoby, która przekazywała tą informację, Jasne. 99 osób, którym zwrócicie uwagę, wypuści to jednym uchem, a wypuści drugim. Ale tą jedną, to będzie wasz zysk jako pacjenta. Jeżeli zwrócicie uwagę, ta osoba to przemyśli i zastanowi się drugi raz, tego samego błędu nie popełni. Mimo, że wy jako pacjenci czy pacjentki poczuliśmy się skrzywdzeni, urażeni i bardzo mamy źle z tą informacją. Więc to jest taki jakby tylko komunikat na koniec, że chcemy jednak walczyć i starać się trochę poprawiać tą naszą ochronę zdrowia. Fajna rada, bardzo fajna. Trudna, myślę, do zrealizowania, żeby jeszcze pokonać ten biały kitel i powiedzieć Ci, że coś z Twojego ust mogło mnie urazić albo mogłeś zrobić to lepiej. Ale z drugiej strony też chwalmy Was.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.