Mentionsy Mentionsy
AUTO RADIO - MOTO RADIO
AUTO RADIO - MOTO RADIO

Coraz częściej wybieramy auta z salonów, zamiast używanych

24.09.2026 ·20 min 10 s · 8 rozdziałów

W 2025 roku padł historyczny rekord sprzedaży nowych aut osobowych w Polsce. Zgodnie z danymi Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego w ubiegłym roku z salonów wyjechało blisko 600 tys. samochodów osobowych. Dla porównania w 2009 roku sprzedaż nowych „osobówek” wyniosła 262 tys. Jednocześnie wyraźne zmiany nastąpiły w liczbie używanych samochodów sprowadzanych do Polski zza granicy. W 2025 roku na jedno nowe auto sprzedane w salonie przypadało 1,4 używanego sprowadzonego zza granicy, a w 2009 roku wskaźnik ten wynosił aż 2,6.W 2009 roku do Polski sprowadzono 715 tys. samochodów używanych, wobec 262 tys. fabrycznie nowych sprzedanych w salonach. Wskaźnik nowe auta vs używane z importu wynosił wówczas 38,6 proc. Inaczej mówiąc, na jeden nowy samochód zakupiony w salonie przypadało 2,6 auta używanego sprowadzonego zza granicy. W 2025 roku wskaźnik ten wyniósł już 69,7 proc., co oznacza, że na jeden nowy nabyty w zeszłym roku samochód osobowy, przypadało już tylko 1,4 używanego auta importowanego. To blisko dwa razy mniej niż 16 lat wcześniej.Eksperci Związku Dealerów Samochodów (ZDS) zwracają uwagę, że momentem przełomowym, który zapoczątkował wyraźną zmianę w tym zakresie oraz trend zmniejszającego się wolumenu importu, przy jednoczesnym szybkim wzroście sprzedaży samochodów w polskich salonach, był 2016 rok. Wówczas zaczęły być widoczne pierwsze efekty bardzo istotnych zmian podatkowo-prawnych, które weszły w życie od kwietnia 2014 roku.- W Polsce przestały obowiązywać funkcjonujące limity kwotowe odliczenia podatku VAT od zakupu aut nabywanych przez firmy i przedsiębiorców, wcześniej istniała możliwość odliczenia maksymalnie 6 tys. zł tego podatku, po zmianach wprowadzono limity procentowe 50 lub 100 proc., ale już bez ograniczenia kwotowego – mówi Waldemar Świercz, ekspert i Członek Rady Dealerów w Związku Dealerów Samochodów (ZDS), Dyrektor Zarządzający Grupy Carsed.– Wpłynęło to bardzo pozytywnie i stymulująco na sprzedaż nowych samochodów w naszym kraju, napędzaną przede wszystkim zakupami klientów firmowych. Jako branża dealerska i Związek Dealerów Samochodów intensywnie zabiegaliśmy wówczas o wprowadzenie takich przepisów, byliśmy pewni, że wpłyną one na znaczny wzrost sprzedaży nowych pojazdów, a dzięki temu na kondycję nie tylko branży dealerów samochodów, ale całego rynku motoryzacyjnego w Polsce - dodaje Waldemar Świercz.Zgodnie z analizą Związku Dealerów Samochodów (ZDS), począwszy od 2016 roku można zaobserwować wyraźny trend spadającego importu samochodów używanych oraz jednoczesny wzrost sprzedaży aut nowych. W latach 2016-2025 wolumen używanych aut sprowadzanych zmniejszył się o 9,9 proc. - z poziomu 952,1 do 857,5 tys. Równolegle, w tym samym czasie sprzedaż nowych aut w salonach wzrosła aż o 43,6 proc. - z 416,1 do 597,4 tys. w 2025 roku.Zjawisko zbliżających się do siebie coraz bardziej wolumenów samochodów używanych sprowadzanych zza granicy oraz sprzedaży nowych aut w Polsce przyśpiesza i jest coraz bardziej zauważalne w ostatnich dwóch latach.- Analizy Związku Dealerów Samochodów oraz wielu innych ekspertów rynku motoryzacyjnego wskazują, że wielkości importu aut używanych oraz sprzedaży nowych mogą się ze sobą zrównać szybciej niż nam się wydaje, być może nawet już w przyszłym roku – mówi Paweł Tuzinek, prezes Związku Dealerów Samochodów. - Nadrzędnym celem naszej organizacji jest oczywiście promowanie oraz wspieranie w Polsce sprzedaży nowych samochodów, w związku z czym bardzo cieszymy się, że na naszych oczach zaczyna dokonywać się ta historyczna zmiana na polskim rynku motoryzacyjnym. Nareszcie możemy powiedzieć, że Polacy coraz częściej decydują się na zakup samochodów nowych, zamiast używanych sprowadzanych zza granicy. Nasza organizacja od początku swojego istnienia, a więc od 2009 roku, intensywnie wspiera sprzedaż aut w salonach i jesteśmy przekonani, że mieliśmy wpływ na obserwowane obecnie, bardzo pozytywne zjawisko. Oczywiście, proces ten nie jest zerojedynkowy, a bardziej złożony. Na efekt coraz większego zainteresowania Polaków autami nowymi w opozycji do importowanych składają się jeszcze takie kwestie, jak np. dojrzewanie polskiego rynku motoryzacyjnego, dopasowane do potrzeb klienta formy finansowania samochodów ułatwiające nabycie pojazdu fabrycznie nowego, a także ekspansja atrakcyjnych cenowo marek chińskich.Mimo że od 2016 roku w Polsce obserwujemy rosnące zainteresowanie Polaków zakupem nowych samochodów, przy jednoczesnym słabnącym imporcie aut używanych, to średni wiek zarejestrowanego w naszym kraju samochodu osobowego zamiast spadać, rośnie. W 2016 wynosił 13,6 roku, w 2024 roku już 15,2, a w zeszłym roku 15,3 roku.Jak to możliwe? Eksperci ZDS wskazują, że winowajcą jest przede wszystkim struktura wieku aut sprowadzanych zza granicy. Ta pozostaje bardzo podobna od kilku lat. Zgodnie z danymi PZPM niezmiennie ok. połowa samochodów importowanych do Polski – a jest to wciąż bardzo duża liczba - jest w wieku powyżej 10, a nawet 15 lat. Dodatkowo, w zależności od metodologii liczenia, w Polsce jest obecnie ok. 21-23 mln zarejestrowanych samochodów osobowych. To powoduje, że zmiany w średniej wieku zarejestrowanego auta będą się dokonywały w sposób bardzo powolny. Co więcej, nabywanie aut nowych, nawet w większej niż dotychczas ilości, przy wciąż dużym imporcie, może w najbliższych latach nie mieć w ogóle wpływu (lub bardzo znikomy) na średni wiek auta w Polsce.Ponadto, trzeba wziąć pod uwagę, że już zarejestrowane wcześniej samochody nie znikną z rynku i baz danych. Wręcz przeciwnie, auta te będą się jeszcze przez długie lata poruszały po naszych drogach i będą coraz starsze, wpływając na statystyki dotyczące wieku pojazdów.

5:42 · Zmiany na rynku samochodów używanych 1

Panie prezesie, od 2016 do 2025 roku liczba sprowadzonych aut spadła o prawie 10%, a w tym samym czasie sprzedaż nowych samochodów w salonach wzrosła o blisko 44%. Branża jest zaskoczona taką zmianą? Pan jest zaskoczony? No nie, tak jak mówiłem w poprzednim wejściu, moim zdaniem jest to naturalny proces wynikający po prostu z ruchów w gospodarce. Powiem więcej, wydaje mi się, że on jest w ogóle spóźniony, bo tak jak mówiłem, mamy ten stan z roku 2004 ciągle, czyli że weszliśmy do Unii Europejskiej jako biedny kraj i jakby spozycjonowaliśmy się na rynku w ten sposób, że będziemy brać używane samochody z Niemiec i je tutaj u siebie nimi jeździć. I tak jak mówię, ten stan ciągle jeszcze u nas w dużej mierze istnieje. Nie ukrywam, że jak jestem kilkanaście lat w branży tutaj dealerskiej, to liczę, że on się jednak zmienił i on się powoli zaczyna zmieniać teraz dopiero.

10:42 · Perspektywy rynku samochodów 1

Chociażby na przykład w zeszłym roku zmieniono ustawę deweloperską, w której wykreślono zapis, że deweloperzy mają obowiązek budowania parkingów razem z mieszkaniami podziemnych, w związku z czym to będzie sytuacja taka, że będą powstawały nowe bloki, a pod nimi nie będzie miejsca, żeby zostawić samochód. Ten proces będzie coraz gorszy, bo będą właśnie powstawały bloki bez parkingów. No to naturalnie będzie powodowało to, że ludzie przestaną kupować samochody, więc no gospodarczo jakby na chwilę obecną to wszystko wygląda dobrze, że zmierzamy do tego, żeby te liczby zwiększać. Natomiast no są różne jeszcze czynniki, które nam to mogą zahamować. Na szczęście Unia poszła po rozum do głowy i powoli się wycofuje z roku 2035, żebyśmy mieli obligatoryjne napędy elektryczne. Jeszcze wrócę do tych samochodów używanych. To nadal są pojazdy kilkunastoletnie?

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.