„Rosjanie dużo zainwestowali w Trumpa”. Wieliński i Radziwinowicz komentują
Gościem Bartosza T. Wielińskiego, wicenaczelnego „Gazety Wyborczej”, jest Wacław Radziwinowicz, były korespondent „Wyborczej” w Moskwie, Mińsku i Kijowie, ekspert od tego, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Rozmawiają o wynikach „specjalnej operacji elektoralnej” w Rosji. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
I niosą to, co się naprawdę wydarzyło. Z tym możemy wiązać pewne nadzieje na rosnącą niechęć społeczeństwa rosyjskiego do wojny. Ja traciskam hamulec, sekundkę. Gdzie ty to widzisz? Popatrzę na... Oficjalne wyniki specjalnej operacji elektoralnej i tam mamy rekordowe poparcie dla partii Władimira Putina. 355 mandatów na 450, większość konstytucyjna, a większość dominacja. Gdzie tam są dobre wiadomości? Już mamy tutaj pewien błąd, ponieważ to nie jest rekord. Rekord był w roku 2007, kiedy wyniki były i frekwencja była chyba o 6-7% wyższa niż ta, którą teraz odnotowano.
Plan, bo to była gospodarka planowa, jakby nie patrzeć. Plan wyniku wyborów miał być 50 na 50. Ten plan narzucono 50 frekwencja, 50% frekwencja, 50% głosów za jedną Rosją. I to był początkowy plan, który narzucono. Już ambitny. Moment, to są ludzie, którzy zdają sobie sprawę z tego, jakie są prawdziwe nastroje. Raczej to polegało na tym, że to był skromny plan. To był skromny plan jeszcze. Latem, kiedy widać było, ja lubię się opierać na oficjalnych, na kremlowskich źródłach, że popularność jednej Rosji i Putina spada, a zjazd był bardzo duży.
Zjazd był, jeżeli chodzi o jedną Rosję, w lutym 42% poparcia w sondażach. Pod koniec lata, lato się u nich kończy 1 września, czyli w końcu sierpnia, 32%. To jest straszny zjazd. I wtedy ograniczyli. Ten plan zmniejszyli 45 na 45, co im dawało taką większość, jaką chcieli mieć. Ale jak się włączył już Putin, no to wszyscy dostali urzędniczego kota, kto będzie lepszy i ten, i podnieśli te wskaźniki do 55 na 50, a podobno pod koniec już 60 na 60. Żeby to już było takie zdecydowane zwycięstwo, bo już się wtedy te tak zwane wybory zmieniły się w plebiscyt zaufania do Putina i akceptacji jego wojny.
Tam te wyniki są około 40%. A więc nie można mówić, że większość Rosjan powiedziała, bo duma to tam się w ogóle nie liczy. Parlament tam nie ma żadnego znaczenia, wszyscy wiedzą, że on tylko sztampuje to, co dostaje z tego. I rzeczywiście to było referendum i w tym referendum wcale większość Rosjan się nie opowiedziała za Putinem i za wojną. I to potwierdza, że rzeczywiście notowania jednej Rosji i notowania Putina dosyć szybko, jak spadały, tak i spadają i być może spadać będą. I to jest ta dobra wiadomość, z której należałoby wyciągnąć wnioski praktyczne, o czym ja myślę.
Otóż, jeżeli jest taka sytuacja, to znaczy, że jest zapotrzebowanie na inną, nie chcę powiedzieć propagandy, na inną informację niż Rosjanin dostaje. Dostaję codziennie porcje, ja od wielu lat, od 30 lat jestem poddany tej informacji, no bo ze względów zawodowych muszę tego słuchać, muszę to oglądać. To są kłamstwa, bzdury, cały czas idzie absolutny pozytyw, wszystko pięknie jest w Rosji i najfajniejsze. Ludzie się od tego odwracają. I przy takim myśleniu, że wcale nie chcemy entuzjastycznie popierać wojny i Putina, przydałaby się Rosjanom porządna informacja, nie tendencyjna, nie propaganda,
No albo drony na przykład, albo rakiety. No ale to wiadomo, że to już dużo. Nie, to już za dużo. Ja myślę, że przynajmniej na razie nie. Tym bardziej, że Wielką bronią Putina jest czas, ponieważ nasi przywódcy mają perspektywę rok, półtora, nie więcej, a on ma perspektywę do 1936, jeżeli dożyje. A jak dojdzie do 2036, a jak dożyje w formie, to sobie przedłuży jeszcze kolejne 12, 15, 100 lat. Także on siedzi na swoim miejscu, a ci odejdą. A przyjdą być może za rok, będziemy mieli zupełnie inny ten.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Wartość Wieliński i Radziwinowicz rozmawiają o sytuacji w Rosji po wyborach prezydenckich.
Radziwinowicz analizuje wyniki wyborów prezydenckich w Rosji, podkreślając fałszerstwa i manipulacje.
Radziwinowicz opisuje strategię propagandy i manipulacji podczas wyborów prezydenckich w Rosji.
Radziwinowicz omawia perspektywy społeczne i ekonomiczne Rosji, podkreślając problemy i potencjał kryzysu.
Radziwinowicz analizuje ryzyko konfliktu między NATO a Rosją, podkreślając strategię Putina.
Wieliński i Radziwinowicz podsumowują rozmowę i podkreślają niepewność sytuacji w Rosji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.