Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

Poczobut tłumaczy dlaczego chce wrócić na Białoruś

02.06.2026 ·31 min 5 s · 8 rozdziałów · 1 sponsor

Gościem dzisiejszego odcinka jest Andrzej Poczobut – więzień Łukaszenki, dziennikarz „Gazety Wyborczej” w kwietniu uwolniony z białoruskiego więzienia, w którym spędził ponad pięć lat. W osobistej rozmowie ze swoim przyjacielem, wicenaczelnym „Wyborczej” Bartoszem T. Wielińskim, Andrzej Poczobut opowiada o swoich pierwszych dniach na wolności, o spotkaniu z żoną, o Grodnie, o planach na najbliższe tygodnie i o powrocie na Białoruś. 29 maja 2026 roku Andrzej Poczobut otrzymał nagrodę specjalną Człowieka Roku „Gazety Wyborczej”. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

1:43 · Opowieść o doświadczeniach w Białorusi 2

Także człowiek do wszystkiego się przyzwyczaja i Bałtyk był całkiem przyjemny, nie zauważając na to, że ludzie patrzyli na mnie troszkę tak zdziwacznie, no bo woda zimna. To jeszcze ma jest, to morsowanie u nas się nazywa. Ja już daleko nie popłynąłem, ale mógłbym dalej popłynąć, ale już nie chciałem takich eksperymentów robić. No w ogóle chciałem zacząć naszą rozmowę od takiego komplementu, że trochę przytyłeś od tego ostatniego razu. Dokładnie, dokładnie. Jest ten moment, kiedy można to powiedzieć. Znaczy wiesz, no dbają bardzo o to. I jakby ja już nawet nie wiem, znaczy to swoją drogą, Jan Borysiewicz z zespołu Lady Punk powiedział, żebym się nie rozpędzał za bardzo. W sensie szeroko. Tak, dokładnie, że to łatwo idzie w odwrotnym kierunku.

A jak Jan Borusewicz? Spotkałeś się właśnie z zespołem Lady Punk przed koncertem. To jest dla nas legenda. Ja myślę, że żaden polski zespół Na Białorusi nie był tak popularny jak Ledzi Panki. Myślę, że raczej już nie ma takiej możliwości. Dlaczego? Właśnie... Wiesz, Polska zawsze była... Bo ja mówię nie tylko o popularności wśród Polaków na Białorusi. Mówię generalnie o popularności na Białorusi. Być może nawet szerzej należy spojrzeć na popularności na obszarze postradzieckim. Polska była takim oknem na zachód dla wtedy sowieckiej strefy. I polska kultura, polski rock. W czasie kiedy grał Ledzi Pank, u nas takich legalnych zespołów rockowych to jeszcze nie było.

5:17 · Spotkania z Polakami na Białorusi 2

I mówię, no drugi raz próbowaliśmy zorganizować koncert Lady Punk na 30-lecie Związku Polaków na Białorusi, już były afisze, już sprzedawano bilety, ale w ostatniej chwili władze po prostu zablokowały tą imprezę i wtedy Lady Punk wystąpił na Rynku na placu w Białymstoku, a my dowodziliśmy ludzi, tych kto kupił bilety autokarami. I taki koncert był na 30-lecie Związku Polaków. No ale mówię, no ja im mówiłem i jakby oni deklarowali swoją chęć przyjechać jeszcze raz do Grodna i zagrać prawdziwy koncert. Mam nadzieję, że to się kiedyś odbędzie. Też mam taką nadzieję. A powiedz, a jak koncert w ogóle?

To jest to samo co wtedy? Słuchaj, znaczy wiesz, no Lit Punk to prawdziwa maszyna. No oni grają, rozumiesz, jakby no potrafią ciągle. Są żywi. No i dzięki Bogu i trzymam kciuki, żeby jak najdłużej byli na chodzie. Bo wiesz, oczywiście jak zdasz sobie sprawę, że nikt z nas nie robi się młodszy. Zespół 45 lat. A nie uważając na to, są w stanie wycisnąć z publiczności siódmy pod. Pamiętają ten koncert w Grodniu? Tak, oczywiście. Właśnie rozmawialiśmy. Oni mówili, że była niewielka sala i musieli pod rząd grać koncerty, siedząc w Grodniu. Zresztą Jan Borusewicz, jego rodzina pochodzi z Trog i on wykorzystał ten pobyt, żeby odwiedzić miejscowość, z której pochodzili jego przodkowie.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.