„Nawrocki ubrudził wizerunek prezydenta RP”. Wieliński i Imielski komentują
Dziś rozmawiamy o ostrzeżeniach Tuska o możliwych akcjach rosyjskich wobec Polski. O tym, że Karol Nawrocki chce być królem i żąda w sejmie materiałów dotyczących Macieja Berka. Porozmawiamy o sondażach wyborczych i roli kobiet w przyszłorocznych wyborach. Nie zabraknie tematu korupcji Trumpa, który chce przekupywać wszystkich dorosłych amerykanów. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected]. [Autopromocja] Wejdź na https://wyborcza.pl/WYBORCZA12 i wpisz kod WYBORCZA12, aby uzyskać bezpłatny dostęp do Wyborczej Premium aż na 12 tygodni* *Pierwsza płatność: 0 zł za 12 tygodni, kolejne płatności to 36 zł co 4 tygodnie. Możesz zrezygnować z autoodnowienia w dowolnym momencie. Oferta dla osób, które w ciągu ostatniego roku nie posiadały prenumeraty w serwisie Wyborcza.pl. Dostępność do 31.12.2026 r. Szczegóły na stronie zakupu.
Dzień dobry, Roman Imielski. A dzisiaj będę rozmawiał z moim przyjacielem i redakcyjnym kolegą Bartoszem Wielińskim o ostrzeżeniach Tuska o możliwych, już nie prowokacjach, tylko akcjach rosyjskich wobec Polski. O tym, że Karol Nawrocki chce być rzeczywiście królem i żąda dokumentów w Sejmie dotyczących Macieja Berka. Ale też porozmawiamy o sondażach. Bardzo ciekawe ostatnie sondaże i roli kobiet w wyborach przyszłorocznych. Oraz o korupcji wyborczej Trumpa, który chce przekupywać wszystkich dorosłych Amerykanów. Płacąc im po prostu. Od czego zaczynamy? Od Trumpa. Od Trumpa może krótko. Właśnie trwała konwencja republikanów w Stanach Zjednoczonych.
Oczywiście największą gwiazdą był Donald Trump. Na koniec w ogóle powiedział, że wszyscy tu obecni powinni przyrzekać wobec najlepszego prezydenta Stanów Zjednoczonych, że pójdą głosować i zabiorą wszystkich znajomych i swoje rodziny, bo bardzo boi się tych wyborów, które są w listopadzie. Może stracić, raczej straci na pewno Izbę Reprezentantów, nie wiadomo czy Senat. Ale wcześniej zaproponował, co zszokowało obserwatorów i analityków w Stanach Zjednoczonych, że jeśli wynik wyboru będzie po myśli Republikanów, każdy dorosły Amerykanin dostanie, uwaga, 5 tysięcy dolarów do swojej kieszeni. Czyli dywidendę. Bilion dolarów by to kosztowało amerykański budżet. Mniej więcej tyle bilion dolarów to jest tyle, ile wynosi cały budżet Pentagonu.
W ogóle wiemy, że Trump działa, mówiąc delikatnie, standardowo, ale to, przyznaję, pokazuje, że tam jest pożar w B. Pożar w domu publicznym, mówiąc krótko. Tak, drodzy Państwo, jeżeli Trump straci Senat i Izbę Reprezentantów w listopadzie, aczkolwiek jeżeli, bo ciągle mówimy, że nie wiemy, ale są sondaże, które już to jakoś tak dosyć wyraźnie rysują, to wtedy stanie się... Czymś, co nazywamy kulową kaczką, lame duck, czyli prezydentem, który właściwie już tylko panuje, ale nie do końca rządzi, ponieważ Senat będzie w tych kwestiach, które Trumpa najbardziej interesują, polityki zagranicznej, polityki handlowej, jego sprawczość po prostu maksymalnie ograniczać, poddawać pod właśnie różnego rodzaju restrykcje.
Na pewno prezydent nie będzie miał już takiej wolnej ręki, żeby Siać chaos na Bliskim Wschodzie. Nie będzie miał już takich możliwości, żeby wystąpić z NATO. Ciągle nad nami to wisi. Biden odchodząc z urzędu stworzył jakiś taki bezpiecznik w postaci wymogu zgody parlamentu na zmianę pewnych traktatów. Tutaj to będzie jeszcze bardziej zapewnione. Trump będzie mógł rządzić decretami. No i może wycofywać, wiesz, jednostki wojskowe. On dowodzi, tak. Dzisiaj będę przypominał o kolejnych miesięcznicach wpisu Trumpa o tym, że będzie 5 tysięcy więcej żołnierzy amerykańskich w Polsce. Z żadnych szczegółów. Najgorsze jest to, że miała być przywrócona rotacja. I też jej nie ma. 4 tysiące żołnierzy. Ciągle płynie.
A ze wschodu, o tym porozmawiamy za chwilę, informacje są coraz mniej przyjemne i mniej ciekawe. Przyjemne nie były nigdy, ale są naprawdę już bardzo, bardzo Niepokojący. Więc będziemy mieli prezydenta USA, który będzie się miotał. Ograniczony przez parlament. No i oczywiście wielu prezydentów było w takiej sytuacji, że traciło obydwie władze w obydwu izbach. No i zaczęli robić politykę. Trzeba się było dogadać, zawierać kompromisy. Ja zrobię krok w bok, wy zrobicie dwa kroki w bok. Nawet Trump z pierwszej kadencji to nie jest Trump z drugiej kadencji. To jest posunięte już do granic absurdu czasami. Jeżeli facet zapowiada gigantyczną korupcję polityczną. Bo to jest korupcja. Kupowanie głosów jest w każdym demokratycznym systemie generalnie nielegalne. Nie może być tak, że ktoś płaci za to, że zagłosujesz.
Możemy obiecywać zmiany w prawie, ulgi podatkowe, dodatki, jakieś świadczenia socjalne. Jakąś inną linię w polityce, ale nie po prostu pieniądze do kieszeni wyborców. To jest coś niesłychanego. Możemy też się zrzucać na szaleństwo Donalda Trumpa, które chyba zdoby się już generalnie oczywiste, ale w tym amerykańskim systemie, gdzie demokracja jest pod taką gigantyczną presją, gdzie mamy ataki na sędziów, gdzie mamy ataki na niezależność stanu, w uniwersytety, prasę. Brutalność icing, która poluje na nielegalnych imigrantów. I zabijanie winnych ludzi. Pomieliśmy przecież te dwa przypadki. I mamy jakąś klikę tych technobaronów, którzy robią wszystko, żeby rozszerzyć swoje panowanie nad ludzkimi umysłami.
W Stanach Zjednoczonych i na całym świecie jest przymierzenie z Donaldem Trumpa. Mamy tą sprawę z handlowaniem informacjami poufnymi Po to, żeby zarabiać na wahaniach kursu na przykład ropy naftowej. Trump sprzedaje dostęp do swojego konta za 100 tysięcy dolarów na jego platformie społecznościowej. Po to, żeby ludzie, którzy zapłacą wiedzieli wcześniej, że on coś ogłosi, żeby wtedy można było kupić. To samo jest z obiadami w Mar-o-Lago, na które są zapraszani, jeśli sowicie zapłacisz, różni biznesmeni z całego świata. Coś tam ci powiedzą i zaraz będziesz mógł dokonać odpowiedniej manipulacji. Czy myślę sobie, że po zakończeniu tej haniebnej prezydentury, po prostu maksymalnie haniebnej, Już nie chcę mówić o okrętach, o pancerniku Trump, czy lotniskowcu Trump, o pancernikach, które mu się marzą.
Jednak ten populizm, jaki prezentował Trump, był straszliwy. Tylko, że boję się, że przy jego poziomie odklejenia, śledzimy to, widzimy to po rysunkach, jakie on zamieszcza, AI-owych. On może tej władzy tym razem nie oddać. Znaczy spróbować nie oddać, a też niestety trzeba wziąć pod uwagę, że jego następcą może zostać na przykład J.D. Vance, który... My nie możemy tego wykluczyć. No właśnie. I to też byłaby katastrofa dla Ameryki i dla świata, bo Ameryka jednak jest cały czas ogromnie ważnym graczem światowym, a z naszego punktu widzenia strategicznym partnerem w sprawie bezpieczeństwa i do tego chciałbym przejść już, bo... Ale trzeba przejść już do J.D. Vance'a jedno słowo chciałem powiedzieć, bo... Dobre słowo. Nie, niedobre.
Towarzysze Izraelscy mieli po prostu wielki dar przekonywania Trumpa. No i oczywiście na tym cierpimy my, ponieważ kwestie wojska, kwestie np. te pociski przeciwlotnicze do systemu Wisła, które miały być dostarczone do Polski, bronić polskich miast, polskiej infrastruktury krytycznej przed ewentualnym rosyjskim atakiem, właśnie poleciały sobie w powietrze nad Zatoką Perską atakować irańskie pociski balistyczne lecące w kierunku Nawet jeżeli chodzi o dostawy sprzętu wojskowego cierpimy. To nie chodzi o to, że wojna się przeciąga, że Ukraina dostaje mniejszą pomoc, ale my też nie dostajemy tego, na co się z Amerykanami umówiliśmy i za co chyba zapłaciliśmy już.
I w sojuszu. I wtedy się okazało, że Donald Trump, nasz najważniejszy sojusznik, powiedział, że to mogła być pomyłka. A nawet sugerował paradoksalnie, że mogła to być nawet prowokacja ukraińska. Tak, takie głosy poszły. Zresztą sieć była już odpowiednio obrobiona przez Rosjan i takie były wtedy przecież narracje puszczane. Potem mieliśmy atak na tory kolejowe pod Garwolinem. Wysadzono po prostu elementy torów. Gdyby jeszcze jeden ładunek zadziałał, tak powinien zadziałać. Być może mielibyśmy Znaczy nie, z katastrofą gorszą niż tak, która wydarzyła się dwa dni temu pod Radomiem, bo rozpędzony pociąg po prostu by się wykoleił na nasypie, na łuku. Straszna rzecz mogła się stać. Na całe szczęście się nie stała, aczkolwiek ta katastrofa w Radomiu też musi być sprawdzona pod kątem
A jest ósmym sędzią Trybunału Konstytucyjnym wybranym przez ten Sejm, czyli już jest większość wybranych sędziów przez ten Sejm. Tylko, że trzeba ich jeszcze zgromadzić i dokonać po prostu sanacji tej instytucji. Nie będzie oczywiście inaczej. To jest oczywiście kopiowanie Donalda Trumpa. Chociaż w historii mieliśmy... Oczywiście. Dlatego spięliśmy pięknie nasz podcast. Wreszcie się coś udało nam zrobić. Tylko prezydent nie będzie rozdawał po 5 tysięcy dolarów. Karol Nawrocki. Słuchaj, może prezydent nie ma pieniędzy do rozdawania. To jest chyba ze swojego budżetu kancelarii. Zwolnij tych uchodźców. Doradców, przepraszam. Ale ma przecież inicjatywę ustawodawczą. Może zgłosić taką ustawę, że jeśli wybory parlamentarne potoczą się po jego myśli, to każdy Polak dostanie 5 tysięcy złotych. No i potem powie, że on by dał, ale ten czarzasty komuch okropny... Z tym Niemcem Tuskiem.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa o ostrzeżeniach Tuska dotyczącego zagrożeń Rosji, akty wrogie i sygnały zbrojne na granicy Polski.
Wieliński i Imielski krytykują propozycje Nawrockiego dotyczące roli prezydenta i jego wpływ na sądownictwo, podkreślając zagrożenia dla instytucji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.