Klaus Bachmann: Jestem przeciwnikiem szukania jedności za wszelką cenę
Bartosz Wieliński, wicenaczelny "Gazety Wyborczej", rozmawia z Klausem Bachmannem, niemiecko-polskim politologiem, analitykiem i komentatorem, o polsko-niemieckiej historii oraz pojednaniu. Jak zmiany społeczne zachodzące w Polsce i w Niemczech wpływają na postrzeganie naszych wspólnych relacji? Co wiemy na temat naszej historii? Klaus Bachmann będzie gościem konferencji "Polska i Niemcy - to skomplikowane? Wspólna historia, podzielona pamięć", którą Wyborcza.pl objęła patronatem.
I co wtedy statystyczny czytelnik, pan artykuł w ogóle wiedział na temat polsko-niemieckiej historii? Ojejku, to było strasznie, jakby to powiedzieć, skażone propagandą po obu stronach. Ja mam takie osobiste wspomnienie, które jest trochę dość śmieszne z dzisiejszego punktu widzenia, dlatego to zawsze opowiadam. Mianowicie ja pochodzę z takiej, jakby to powiedzieć, liberalno-lewicowej rodziny, takiej socjaldemokratycznej, gdzie praktycznie od pokoleń wszyscy głosowali na SPD. I dla nas jasne było, że jak na przykład Hadecja mówi o innych krajach, no to uprawia propagandę, więc my wierzymy w przeciwieństwo tego, co jest. Chwalili na przykład Pinocheta w pewnym okresie, no to oczywiście było oburzające dla nas, bo myśmy patrzyli na to, co się dzieje z prawami człowieka w Chile, a nie na przykład na to, co się dzieje z rozwojem gospodarczym.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.