Jutronauci: Kto będzie spowiadać się u awatara Jezusa?
W kościele w Szwajcarii w konfesjonale od kilku miesięcy jest awatar Jezusa. Można z nim rozmawiać w 100 językach przede wszystkim na temat wiary i chrześcijaństwa, ale też szukać pocieszenia lub dzielić się przemyśleniami. Awatar odpowiada wiernym za pomocą generatywnej sztucznej inteligencji. AI jest katalizatorem zmiany - powstaje prężny sektor faith-tech, usług technologicznych dla osób wierzących. Jakie usługi można tam znaleźć? Ile jest warty? Kto korzysta z faith-tech? I czy sztuczna inteligencja sprawi, że wrócimy do wiary i do kościołów? O tym wszystkim rozmawia Joanna Sosnowska z "Wyborczej" z badaczkami trendów i przyszłości - Monika Borycką z TrendRadar i Joanną Kurkowską z G2A. Więcej tekstów i rozmów o przyszłości znajdziesz w najnowszej edycji programu "Jutronauci": https://wyborcza.pl/jutronauci
W kościele w szwajcarskim mieście Lucerna, w konfesjonale, można porozmawiać z awatarem Jezusa. Tę rozmowę można toczyć w stu językach i odpowiada nam sztuczna inteligencja wytrenowana na tekstach teologicznych. Ten projekt nazywa się Deus in Machina, ale to nie jest jedyny projekt, który wykorzystuje sztuczną inteligencję do zastosowań około teologicznych, nazwijmy to, bo jest też chatbot, który nazywa się Cathy. I to jest chatbot wyszkolony w doktrynie kościoła anglikańskiego, z którym można porozmawiać o wierze, o życiu wierzących w XXI wieku. Czy tego typu usługi, awatar Jezusa, albo taki nazwijmy to księżobot, to przyszłość usług związanych z wiarą i z kościołami?
to może ja zacznę, jak już tak wywołujesz do odpowiedzi z tą przyszłością, to myślę, jest po prostu taki kolejny etap poszukiwań, rozwiązań dla, no właśnie, jakiegoś sektora, jakiegoś obszaru w technologii. Czyli po prostu... zagospodarowanie tej potrzeby albo tego pomysłu, bo tak jak wspominałaś o tym chociażby Bocie, Książę Bocie, czy Jezusie, to są często pierwsze eksperymenty, czy w ogóle to możemy wykorzystać, do czego to służy, ale też takie eksperymenty, powiedziałabym, mocno filozoficzne, bo na przykład w projekcie tym Deus Ex Machina No obserwowano też, jak wierni rozmawiają z tym Jezusem, z tym botem. Zresztą tam twórcy, to był trochę taki projekt na pograniczu społeczno-religijno-eksperymentalny, sztuka, trochę sztuka.
Też jakby zastanawiano się, kto powinien być tym botem, w sensie jaki wizerunek wykorzystać i jakby wszyscy zgodnie doszli do tego, że to powinien być właśnie Jezus, więc też takie... trochę zbadanie tego, jak my jako wierni albo osoby wierzące będą zachowywały się w obecności Jezusa, który jest prawie jak żywy, tak? Czy będziemy z Nim rozmawiać? O czym będziemy z Nim rozmawiać? Więc ja to czytam jako kolejną fazę eksperymentu. Z drugiej strony jako kolejną ciekawą odnogę trendu związanego z ezotechem, tak? Czy z fejttechem, czyli po prostu... Z fake techem ja od razu wyjaśnię, że chodzi o fake, czyli o wiarę, czyli o wszystkie usługi technologiczne, które służą w jakiś sposób do wyrażania wiary.
w wielu obszarach przed praktycznym wykorzystaniem, ale z kolei właśnie stawiamy sobie trudne, takie filozoficzne pytania. A wiecie, co mnie intryguje? Czy to jest ważne z punktu widzenia odbiorcy, kto odpowiada? Czy to jest człowiek, czy to jest maszyna? Bo... W wypadku tych dwóch zastosowań, o których mówiłam na początku, czyli tego awatara Jezusa i czatbota księdza, to przenosimy na maszynę odpowiedzialność, która przeważnie była na człowieku. Jakiegoś takiego zapewniania empatii, zrozumienia, pocieszenia. I trochę trudno tego oczekiwać od zer i rydynek. No właśnie to badanie, ten eksperyment pierwszy, ten wspomniany z Lucerny, to on też eksplorował ten wątek, na ile na przykład my będziemy ufać właśnie takiej maszynie, czyli AI-owi i czy nie będziemy skłonni...
Jak gdyby to są różnego rodzaju pytania i myślę, że na przykład, wiecie, można się z tego, znowu, możemy się z tego ośmiać, ale jednak bardzo dużo pytań było na zasadzie, jak żyć, jak sobie poradzić z pewnego rodzaju problemami i zastanawiam się tutaj, czy w przypadku właśnie, jeżeli mamy Pana Jezusa jako ajaja, może tego ducha w maszynie, To czy ludziom nie będzie właśnie troszeczkę na tą drugą nóżkę łatwiej się tak kontaktować z czymś, co nie jest takim, wiecie, Panem Bogiem i tak dalej, tylko jest jakąś wróżką, nie? I być może to jest ta bariera psychologiczna łatwiejsza do przejścia. Oczywiście ciężko porównać dane, bo jak gdyby ja danych nie znam, nie? Od Pana Jezusa, ale myślę, że jak gdyby patrząc nie chcę mówić, że no turbo sukces wróżki, ale na fakt, że jak gdyby ten produkt jest coraz bardziej też rozpoznawany na polskim rynku, to pokazuje, że no coś w tym, słuchajcie, jest, nie?
Dla starszego pokolenia bardzo trudno jest im rozpoznać tą granicę i tutaj, co ciekawe, dużą popularnością cieszą się właśnie obrazki wygenerowane z postaciami religijnymi. Gdzieś na skrajności tego jest nasz ulubiony ostatnio z Frotą Mem, czyli Jezus krewetka, czyli Jezus w formule krewetek. Jest to trochę inna historia niż ta, o której dzisiaj mówimy, ale może jeszcze do tego tematu wrócimy. Ja chciałam powiedzieć, że właśnie mój Instagram jest obecnie naprawdę wypełniony Jezusem i nie wiem, czy dlatego, że zaczęłam to mocno researchować, ale tak, to, co się dzieje na Instagramie w temacie deepfake'ów, w ogóle tych takich wysyłania sobie modli, to jest ciekawe. Ja tylko muszę dodać jedną rzecz, ponieważ znowu twardy biznes. Te potrzeby, o których mówiła Monika i te potrzeby są super zagospodarowywane, nie tylko w tym właśnie segmencie Business to Consumer, czyli dla tego takiego odbiorcy końcowego, ale mi cały czas w głowie siedzi właśnie wszelkiego rodzaju usługa czy usługi, zarządzanie właśnie parafiami, zbieranie tych ofiar, tego rzutu na tacę, tylko już nie rzucamy jak gdyby, wiecie, literalnie, tylko po prostu wpłacamy.
I wydaje mi się nawet, jak sobie też robiłam taki trochę może niejakościowy, ale jak sobie też sprawdzałam po internecie, raczej to są seniorzy 35+, nie? I tego typu grupa wiekowa, która już zarządza jakąś społecznością. Seniorzy 35+, tak? Słuchajcie, ja dalej będę propagować seniorów 35+, więc stoi za tym bardzo dużo, więc możemy o tym nagrać kolejny odcinek. Natomiast to są osoby, które zarządzają jakimiś też właśnie społecznościami. I jak gdyby wychodzimy od tego, że ten Excel już nie wystarczy. Trzeba zarządzić księgowością, trzeba zarządzić tymi ofiarami, zrobić jakiś plan dnia i tak dalej. To może się nie wydawać tak sexy, jak Jezus z krewetek, czy ajaj wygenerowana najświętsza panienka, ale jest to coś też potrzebnego dla tych ludzi, więc myślę, że tutaj bardzo mocny sektor do zagospodarowania, który już widać właśnie też po rynku amerykańskim, który jak gdyby najlepiej obraca się dookoła pieniądza, że jest w tym, słuchajcie, jakaś nisza do zagospodarowania.
Na przykład nowe kościoły ejajowe i tak dalej. Więc myślę, że tutaj jest spory taki obszar do dużego namysłu, jaki wpływ dalszy rozwój takich usług będzie miał na te nasze... już ukonstytuowane ramy, w których jesteśmy, więc tutaj bym z taką ostrożnością podchodziła. A co do napięcia między racjonalnością a magicznością, no to tutaj w ogóle nie ma jakby dyskusji i widzimy, w którą stronę jest wychylony dzisiaj barometr. i całe podważanie nauki i tak dalej, to nam mówi, dokładnie też nam wyjaśnia źródła tego zainteresowania różnymi praktykami mistycznymi, wiarą w fake newsy, w Jezusa krewetkę i tak dalej.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.