Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

Jak wyglądałby Sejm, gdyby wybory były dzisiaj?

07.05.2026 ·25 min 50 s · 10 rozdziałów

Koalicja Obywatelska jest dziś jak PiS w 2023 roku – wygrywa wybory, ale nie ma z kim zbudować rządu. Ten, w sojuszu z obiema Konfederacjami, mogłoby stworzyć Prawo i Sprawiedliwość. Poza tymi partiami do Sejmu weszłyby tylko Nowa Lewica oraz „partia niezdecydowanych”, czyli wyborcy, którzy nie wiedzą jeszcze, na kogo zagłosować. Agata Kondzińska i Roman Imielski komentują nowy sondaż Opinia24 dla „Gazety Wyborczej”. Rozmawiają także o dalszych losach Łukasza Mejzy i Janusza Kowalskiego oraz odsłaniają kulisy odejścia Kowalskiego z Prawa i Sprawiedliwości. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected]. Sondaż przeprowadzono w ramach projektu Poznajmy naszą Europę, współfinansowanego przez Unię Europejską (program dotacji Parlamentu Europejskiego w dziedzinie komunikacji).

0:00 · Sondaż opinii 24 1

To jest ósma dziesięć. Podcast Gazety Wyborczej. Dzień dobry, Roman Imielski, to jest podcast ósma dziesięć. Od poniedziałku do piątku rozmawiamy o najważniejszych wydarzeniach w Polsce i na świecie. Dzisiaj porozmawiamy o najnowszym sondażu opinii 24 dla Gazety Wyborczej, ale porozmawiamy też o kasusie Janusza Kowalskiego. Wiemy, że nazwisko rozgrzewa wielu naszych czytelniczek i czytelników. Agata ma tutaj bardzo ciekawe informacje. I teraz przedstawię Agatę Kondzińską, nasza specjalistka od polityki. Specjalistka szczególnie od Prawa i Sprawiedliwości. Zacznę od tego sondażu najnowszego dla Gazety Wyborczej, opinii 24.

2:21 · Historia polityczna i frekwencja wyborcza 1

I że Przemysław Czarnek nie będzie premierem. No raczej nie, aczkolwiek tutaj też takie małe wytłumaczenie mechaniki politycznej. Kandydata na premiera desygnuje prezydent. Prezydent może desygnować kogo chce. W pierwszym kroku konstytucyjnym. W pierwszym kroku konstytucyjnym, oczywiście. Kogo chce? Nawet przysłowiowego Jana Kowalskiego z ulicy czy Annę Nowak. Może to zrobić. Ja wiem, ale mówimy tylko o pewnej mechanice politycznej. Wiemy, jak działa Karol Nawrocki. Ja wyobrażam sobie taką sytuację, że nawet kiedy na przykład PiS nie wygrywa wyboru, nie jest nawet największą, ma 22% poparcia, ale też jest silna konfederacja jedna, druga, to właśnie w tym pierwszym kroku konstytucyjnym misję powierzenia rządu prezydent powierzy właśnie komuś z Prawa i Sprawiedliwości.

7:29 · Konfederacje i koalicja obywatelska 1

Każdy z nich próbuje powiedzieć, to my, to my wam załatwiliśmy. Bo potem pojedzie do okręgu, bo pójdzie na szlak kampanijny i powie, no nie, to my. No tak, i oni biorą tam i rąbią te miejsca, sobie wyrębują, żeby jakoś zaistnieć też. I tych napięć będzie jeszcze więcej pewnie teraz przed wyborami, kiedy ta kampania już się zacznie. Napięcia są różne. Też jest saga cały czas nieskończona napięć w Prawie i Sprawiedliwości. A jedną z ofiar tych napięć jest Janusz Kowalski, kiedyś jeden z najbardziej, wręcz pretorianin Zbigniewa Ziobry. Który jednak później porzucił Zbigniewa Ziobrę i przeszedł z obiegu do Prawa i Sprawiedliwości przed połączeniem ugrupowania Ziobrystów z Prawem i Sprawiedliwością.

10:46 · Janusz Kowalski i Prawo i Sprawiedliwość 6

No a teraz sam się, jak twierdzi publicznie, wypisał z tej partii. I powiedz mi, bo masz tutaj ciekawe, zakulisowe informacje o... Janusz Kowalski. Ja nie wiem, czy mi rozczarujesz. Skąd wiesz, jakie mam oczekiwania wobec Janusza Kowalskiego? Nie ma zbyt wysokich generalnie oczekiwań wobec Janusza Kowalskiego. Powiedz, co się stało? Co to jest za historia? Jedna historia jest taka, którą opisują koledzy z Wirtualnej Polski, dotycząca jego spotkań z szefami z ondy krypto, tak? No tak, bo bardzo obciąża Janusza Kowalskiego historia Zondy Krypto. On bronił tej firmy bardzo mocno. Grazi pod z wami kolegom, mówi, że tam nic nie ma. I teraz za nim to takie ćwiczenie polityczne. No popatrz. Wyobraź sobie, czy w ogóle sobie jesteś w stanie to wyobrazić, że jest jakakolwiek partia.

Jest np. partia z Donaldem Tuskiem, partia z Jarosławem Kaczyńskim. Mamy takie partie. I ja jestem w tej partii i przychodzę do ciebie jako lidera i mówię tak. Posłuchaj Romek, wiesz co, jest tak, że za chwilę będzie syf wokół mnie i wszystko co tam napiszą to jest prawdą, a zatem ja zaraz wezmę zabawki i pójdę stąd. Wyobrażasz sobie coś takiego w polityce, czy raczej wyobrażasz sobie, że ktoś wzywa, ty wzywasz i mówisz, ty słuchaj Kondzińska, tam jakiś syf wokół was będzie za chwilę. Nie, słuchaj, nie, nie, nie. Tak, będą pisać, dostałem pytania, ale co ty, mówię ci Roman, ja nic nie nabroiłam, ja jestem święta. Ty mówisz, dobra, to na razie cię bronimy. Który scenariusz jest realny politycznie? Drugi, nie pierwszy. A tu nagle Janusz Kowalski... Nikt nie broni Janusza Kowalskiego. Otóż i on wziął zabawki i poszedł.

I historia ponoć wyglądała tak, To już jest twoja historia, nie z Wirtualnej Polski. To jest historia z Prawa i Sprawiedliwości, że Janusz Kowalski sam sobie tę pętlę założył. Ponieważ on stosuje raz na czas, tak opowiadają nasi rozmówcy z Prawa i Sprawiedliwości, metodę szantażu. No i idzie i mówi tak... Jak tutaj tego nie ten, to ja może zrobię to, albo tamto, albo coś. I teraz domagał się, żeby dołączyć go do jednego z gremiów. Ktoś napisał, jedna z gazet napisała, że coś tam powstanie i Janusz się zdenerwował, bo mówi, no nie, on jest doświadczony. On wie, on szlak bojowy niejeden za sobą ma i jego nikt tam nie doprasza. Więc spróbował zaszantażować tę partię. A partia mówi, a to jest ten moment.

Mejza już mykł, to teraz jeszcze Kowalski. No oni mają tam, mieli z nim podgórkę, tak? On chodza swoimi ścieżkami też i jest dość niesubordynowany i też taki, że nigdy nie wiesz co następnego dnia, mówiąc delikatnie. Więc Janusz podobno poszedł i mówi, to ja się wypisuję, bo pełnił deklarację. A myślał, że prezes ją podrze? A oni ją przyjęli i ta historia właśnie tak wygląda trochę jak, wiesz, jak te... Więc sobie założył i potem jeszcze Prawo i Sprawiedliwość wyczekało, żeby do końca reprezentował partię, bo to był taki dzień sejmowy, to był ten dzień sejmowy, kiedy też był posła Litewki. Janusz Kowalski jeszcze reprezentował w iluś punktach Prawo i Sprawiedliwość, no a potem już...

Dobrze, ale też czytam te wpisy Janusza Kowalskiego, który tam oskarża lokalnych działaczy w wództwie lubelskim. Tak, tak, bo to się nałożyło jeszcze, bo on też cały czas ponosi konflikt. Że tam przyjmują w Seregi jakiś bardzo szemrany, jego zdaniem, członków, którzy kiedyś byli związani z Januszem Palikotem i tak dalej. Więc to też jest jakaś taka rozgrywka personalna? To te dwie rzeczy się nałożyły, tak. Ta jedna próba szantażu, że niech go dołączą gdzieś tam, bo on będzie teraz... radził i doświadczeniem się swoim dzielił, a jak partia mogła o nim zapomnieć. I dwa, że ten konflikt lokalny, który on ma podobno z posłem Zielińskim, tak słyszałam, no to wszystko i to też te skargi, jak wiesz, partia Jarosława Kaczyńskiego głównie na

głównie zajmuje się pielgrzymowaniem działaczy tej partii, pielgrzymowaniem i pisaniem. Do ucha prezesa. Tak, tak, tak, żeby zawsze prezes był doinformowany, co się gdzie dzieje, w jakim zakątku Polski i dlaczego ten, który tam jest, to jest zły, a ci, którzy idą o tym opowiadać są dobrzy. No więc Janusz też Kowalski chadzał, chadzał, chadzał i płakał tam na tej Nowogrodzkiej, że w tym regionie się źle dzieje, no co jest dość zabawne i później jeszcze napisał ten swój rozdzierający manifest Dlaczego on odchodzi w imię po prostu tutaj czystych rąk, wartości i nie wiadomo czego jeszcze i tak jak już powiedziałeś, człowiek z formacji Zbigniewa Ziobry. Której liderzy są ścigani dzisiaj przez śledczych? Tak, ale przypomnijmy, że Zbigniew Ziobro, mimo tych ciążących na nim zarzutów i mimo tych informacji, że fundacja założona przez jego ludzi z jego kręgu politycznego otrzymała od przemysłowa kraja szefa zonda krypto 450 tysięcy złotych, cały czas jest wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości.

15:56 · Zbigniew Ziobro i Prawo i Sprawiedliwość 1

Od tej historii, kiedy wykorzystywał rodziny osób, dzieci chorych, bardzo ciężko chorych, oferując im wirtualną pomoc, jakiegoś, nie wiem, prawie że szamana gdzieś z Meksyku, różne inne jego wybryki. Nagle przestał być, został usunięty z klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. On nie był członkiem Prawa i Sprawiedliwości, to prawda. za to, że niby jest piratem drogowym. Ale czy ty jesteś pewna, że on się i czy też Janusz Kowalski nie znajdą się ostatecznie na listach wyborczych Prawa i Sprawiedliwości w przyszłym roku? Nie jestem pewna, no bo myślę, że nawet ci, którzy będą na tych listach wyborczych Prawa i Sprawiedliwości, nie będą pewni, czy na nich pozostaną, dopóki pełnomocnik wyborczy nie zanieśli ich do komisji.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.