Jak się nie dać nabrać na wideo wygenerowane przez AI
Podcast Aleksandry Sobczak to rozmowy z dziennikarzami i dziennikarkami o ich tekstach i o najważniejszych sprawach, które dotyczą mediów - polskich i światowych, tradycyjnych i tych opartych na łasce i niełasce algorytmów. Gościem tego odcinka jest Krystian Buczek, który na co dzień wydaje na profilach społecznościowych "Wyborczej". Ale pretekstem do rozmowy jest jego tekst z Magazynu "Wyborczej" o tym, jak AI zmieniło reguły gry i nasze korzystanie z portali społecznościowych, a także o tym, że filmy - te generowane przez sztuczną inteligencję - stają się coraz trudniejsze do rozpoznania i rozróżnienia. Tekst Krystiana możecie przeczytać tutaj: https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,32373463,nie-dajcie-sie-na-to-nabrac-pies-bohater-mowi-to-samo-co-spece.html Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Ktoś naprawdę z Korei Północnej przywiózł coś, co jest warte zobaczenia. Problem mi tkwi po tej stronie, że to nie użytkownicy powinni to robić, tak? I na platformach społecznościowych są te dopiski, na przykład, że mamy materiał wygenerowany i to można zaznaczyć samemu, ale nie każdy to robi. No właśnie. I tego nie egzekwuje. Problemy są dwa. Jeden jest taki, że jest pewien standard do weryfikacji materiałów wideo, ma takie skrótce 2PA i jest w nim szereg firm, Microsoft, Adobe i parę innych firm, ale nie wszystkie, na przykład chyba Apple tam nie ma, które ustanowiły między sobą, że jest pewien rodzaj takich metadanych, które będą w tych filmach ukryte.
Żeby było o nich głośno. Żeby było o nich głośno i o tym narzędziu i żeby to było tak, robimy kolejną rzecz, którą robimy i tak dalej. A mam wrażenie, że w przypadku praw autorskich po prostu wszystkie firmy technologiczne, które biorą udział w tym wyścigu zbrojeń dotyczącym AI, mam wrażenie, że one po prostu poszły za dalej, jakby zrobiły niemal odwrotu, tak? Więc jakby to jest dokładnie taka sytuacja, patrzę kolega to robi, to ja też to robię, tak? Ktoś, kto chciałby być etyczny, by przegrał ten wyścig. Tak, dokładnie, przegrałby ten wyścig. I są firmy, może w kontekście, nie wiem jak to wygląda w kontekście praw autorskich, ale które są dosyć wstrzemięźliwe, takie jest z Apple'em,
I news sprzed tygodnia, Apple poprosiło w końcu Google'a, żeby dostarczył model Gemini i żeby robił ich sztuczną inteligencję, czyli się poddali w tym swoim ruchu. Więc jakby wzorce są słabe, wręcz się nie kryją po prostu te firmy, że na potęgę po prostu pobierają rzeczy z internetu i przytaczam się właśnie o tym, że Meta pobrała jakieś tam terabajty filmów pornograficznych. Tak, filmy pornograficzne też, żeby na nich tam trenować. Jest światełko w tunelu w tym wszystkim. Jest bardzo ciekawy, oprócz tego, że się toczą te wszystkie... sprawy sądowe i są firmy, które pozywają te duże AI-owe startupy i firmy o łamanie praw autorskich, to ciągle czekamy na wyniki tego, chociaż jak widzimy też po praktyce tego, jak się przestrzega postanowienie sądów, to może być z tym różnie.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.