Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

Jak biznes może wspierać sztukę?

12.11.2024 ·25 min 55 s

Patrycja Maciejewicz, dziennikarka i redaktorka serwisu Wyborcza.biz, rozmawia z Karoliną Greś i Michałem Janowskim z Fundacji Artystyczna Podróż Hestii o tym, jak wyglądają relacje świata sztuki ze światem biznesu, a także o II edycji Ogólnopolskiego Programu Dotacyjnego Artystyczna Podróż Hestii prowadzonej pod hasłem „Czas otwarcia”. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

To jest ósma dziesięć. Podcast Gazety Wyborczej. W dzisiejszym odcinku mówimy o relacji biznesu ze sztuką. Ósma dziesięć. Podcast Gazety Wyborczej. Dzień dobry, nazywam się Patrycja Maciejewicz, jestem dziennikarką i redaktorką Działu Gospodarczego Gazety Wyborczej i Serwisu Wyborcza BIS. Dzisiaj Państwa i moim gośćmi są pani Karolina Greś i pan Michał Janowski, którzy zajmują się koordynacją programu dotacyjnego i innych działań Fundacji Artystyczna Podróż Hestii. Dzień dobry. Dzień dobry Państwu. Pierwsze pytanie na rozgrzewkę. Bunkier czy olśnienie?

A co za tym idzie? Chyba dążymy do rozmowy o tym, dlaczego istotne są projekty edukacyjne i dlaczego istotne jest to, żeby właśnie często projektom artystycznym nadawać jakiś kontekst i ułatwiać ich zrozumienie. I wydaje mi się, że to jest właśnie jedną z rzeczy, które jest bardzo istotne dla nas w Fundacji Artystycznej Podróż Hestii, żeby ułatwiać, edukować i upowszechniać... Z jednej strony pewnie rozumienie sztuki, ale z drugiej strony też poznawanie szerokiego kontekstu całego projektu, a nie tylko ograniczać się do tego, co widzimy na pierwszy rzut oka. Z pewnością temat sztuki wysokiej, bądź przynajmniej wyższej trafił do mainstreamu, bo dyskutują o tym nie tylko elity i sfery wyższe, ale też ulica. Więc jak najbardziej wpisuje się to w kontekst naszej rozmowy, rzeczywiście przybliża to, o czym będziemy rozmawiać.

Ja zajrzałam sobie na Państwa stronę i przeczytałam, że misją fundacji jest ułatwianie dialogu między światem sztuki i światem biznesu. Co w takim razie chce powiedzieć świat sztuki, światowi biznesu? I odwrotnie, oczywiście następne pytanie będzie, a co mówi świat biznesu, światowi sztuki, tak? Ja myślę, że tutaj powinniśmy to pytanie skierować bezpośrednio do osób artystycznych, do osób tworzących szeroko pojętą kulturę, prowadzących różnego rodzaju instytucje artystyczne. Ja mogę podzielić się moją opinią na temat relacji pomiędzy biznesem a sztuką.

I dla mnie jest to zawsze relacja pełna twórczej wymiany. Ja zawsze te relacje interpretuję jako taką pełną energii, pełną twórczych spięć i olśnień, jeżeli już od olśnień rozpoczęliśmy. To, co ja uwielbiam w tej relacji, to to, że ten element sztuki wnosi do relacji wolność, kreatywność, poszerzanie horyzontów, przekraczanie granic, zupełnie nowe spojrzenia na nasze codzienne sprawy i nie tylko. Natomiast biznes jest taką platformą, który w projektach artystycznych, w tych projektach, w którym wspólnie działamy, wspólnie zderzamy te dwa środowiska, jest tym czynnikiem, jest tym żywiołem, który wnosi uporządkowanie, systematykę, buduje taki fundament, pomaga budować fundament pozwalający na realizowanie wizji artystycznych.

Więc ja osobiście uwielbiam takie projekty, uwielbiam współpracować z osobami artystycznymi i osobami tutaj reprezentującymi biznes, bo każdy z tych światów jest zupełnie inny, ale okazuje się, że w projektach te dwa czynniki doskonale się uzupełniają, znajdują wspólny język i jakoś tak z mojego doświadczenia wynika, że oba te światy mają bardzo dużo dobrej woli, by zmieniać, by mówić, by pokazywać, by angażować coraz szersze grono odbiorców. Więc ja nie chciałabym przedstawiać tej relacji jako procentowo podzielonej na udział w jakimś projekcie, ale jako taką mieszankę wybuchową, która dąży do zmieniania naszej rzeczywistości.

współpracownikami i może wzajemnie mogą sobie pomóc i mogą doprowadzić do tego, że świat, który nas otacza wraz z jego wszystkimi wyzwaniami będzie trochę prostszy, może będzie trochę łatwiejszy. Państwa Fundacja Artystyczna Podróż Hestii od lat wspiera działania artystyczne artystów w Polsce, natomiast drugi rok prowadzicie program dotacyjny, który dofinansowuje działania mające na celu doprowadzenie do powstania wystawy indywidualnej bądź zbiorowej. Proszę powiedzieć więcej o idei, która stoi za tym programem. Czym się kierujecie, tworząc ramę tego projektu? Nie mówię tutaj jeszcze w tym momencie o kryteriach, które trzeba spełnić, takich formalnych czy bardzo szczegółowych, tylko jaka idea przed wami stanęła, co wam zaświtało w głowie i jakie wartości chcielibyście wspierać dzięki temu projektowi?

Jasne. Nasza idea tak naprawdę jest bardzo prosta. To znaczy, tak jak ja to mogę podsumować po tych prawie że dwóch latach pracy w tym programie, nad tym projektem, naszą ideą było wychodzenie poza ramy i niestawianie właśnie ram. Dlatego my zadedykowaliśmy ogólnopolski program dotacyjny artystyczny Podróż Hesji szeroko rozumianym projektom artystycznym, które poruszają wyzwania współczesności. A czym są te wyzwania współczesności? Tym wszystkim, co dla osób artystycznych, artystów, artystek, instytucji kultury w ich ocenie jest najważniejsze, ponieważ my pragniemy... budować platformę twórczej wymiany. To znaczy chcemy, by nasze działania, by nasz program przyczyniał się do tego, że te osoby, które ze świata kultury, które mają ochotę wskazać punkty palące w naszej rzeczywistości, mogą zrealizować projekty, mogą podkreślić, z jakimi problemami się mierzymy, co dla nich jest najważniejsze.

Towarzyszył mu rozbudowany program edukacyjno-animacyjny, tak by różne grupy odbiorców, różni ludzie mogli zainteresować się, mogli wejść do tego świata sztuki i zastanowić się, czy mogą utożsamić się właśnie z tym problemem. Zanim dotkniemy tego tematu popularyzacji i wciągania publiczności w działania artystyczne i ich uczestniczenia w tej sferze, chciałam dopytać jeszcze, bo takim hasłem przewodnim, które towarzyszy tegorocznej edycji jest czas otwarcia. To jest coś takiego, co... brzmi bardzo szeroko. Rozumiem, jest celowe, żeby hasło, które przyświeca tej edycji było na tyle uniwersalne, że różne działania osób z różną wrażliwością, przefiltrowujące różne problemy przez swoją tą wrażliwość mogły znaleźć odniesienie?

I w ten sposób chcielibyśmy, że artyści, którzy, jak wspomniałem, wydaje mi się, że są dosyć bacznymi obserwatorami tego, co się wokół nas dzieje, wskazują problemy, które ich zdaniem są istotne i poprzez swoje działania artystyczne, ale właśnie, tak jak Karolina też powiedziała, poprzez konkretne działania edukacyjne... sprawiają, że ten problem zostaje zauważony przez szerszą publiczność, a także, miejmy nadzieję, i to jest nasza taka długofalowa nadzieja, skłoń do refleksji. Do refleksji, która może przyczynić się do tego, do jakiejś realnej zmiany świata wokół nas. Bo tak jak żeśmy już powiedzieli, Państwo stworzyliście ten program, który z założenia narzuca formułę taką, że to nie jest dotacja, pieniądze przekazane artyście za to, że tworzy i jest, tylko to ma być działanie, które na finiszu jest wystawą.

To znaczy my tworząc program dotacyjny absolutnie nie chcieliśmy nikogo i niczemu narzucać. Mamy taką nadzieję, bo bardzo długo nad tym pracowaliśmy, że w naszym regulaminie jest wszystko bardzo jasno i klarownie wyjaśnione. Ponieważ bardzo nam zależało, by rzeczywiście zaprosić do współpracy zarówno osoby artystyczne, jak i szeroko pojęte instytucje kultury. Ale od początku zależało nam, by kwestia przeznaczenia dotacji również była jak najbardziej transparentna. I my od początku, od pierwszej edycji podkreślaliśmy, że nasz budżet, tutaj wejdę w taką kwestię formalną, ale myślę, że to jest bardzo, bardzo ważne. To znaczy nasz budżet dotacji musi być podzielony na cztery części.

cztery kategorie, wynagrodzenia artystów, realizacja, promocja, działania edukacyjno-animacyjno-dostępnościowe, tak bym w skrócie to podkreśliła. I dlaczego tutaj muszę się odnieść do tej wypowiedzi? Ponieważ bardzo nam zależało... by, co jest jasne i oczywiste, każda osoba zaangażowana w tworzenie tej wystawy mogła liczyć na wynagrodzenia. To jest coś oczywistego i jasnego, ale również chcieliśmy dać taką przestrzeń, by właśnie osoby artystyczne mogły dzięki tej dotacji... zrealizować pracę wedle koncepcji pasującej do wizji tej artysty. I to już się dzieje. To nie jest tak, że ta wystawa, ten nasz program dotacyjny zakłada, że będziemy pokazywać tylko wyprodukowane prace.

I tutaj to może wydawać się detal, ale to jest bardzo ważne, ponieważ bardzo często... Artyści, artystki, osoby artystyczne nie mają takiej możliwości, po prostu budżet jest pochłaniany przez inne aspekty powstawania wystawy, więc tutaj jak najbardziej podkreślam, że jest możliwość, by wyprodukowywać pracę. Jeżeli chodzi o następne pytanie, na co będziemy zwracać uwagę... To myślę, Michale, zastanawiam się, czy się ze mną zgodzisz, ale myślę, że musimy zacząć przewrotnie, bo musimy chyba zacząć odpowiedzieć na to pytanie od tego, co się zmieniło w programie dotacyjnym w drugiej edycji, bo wtedy będziemy mogli najpełniej odpowiedzieć na to pytanie.

Co ty na to? Tak, wydaje mi się, że to jest dobry pomysł. Ja tylko chciałem jeszcze zaznaczyć, że rzeczywiście jest tak, dokładnie tak jak Karolina wspomniała, że jakieś tam, nazwijmy to ocenie, chociaż to jest słowo, którego ja nie jestem wielkim fanem, podlega koncept wystawy, który jest oparty o te cztery filary, o realizację, o wynagrodzenia, o promocję i o działania edukacyjne. I tutaj właśnie nie bez powodu w tych czterech filarach nie ma słowa o renomie artysty. albo o wieku artysty, albo o renomie instytucji, albo nawet o wielkości miasta, z którego ona musi pochodzić. W pierwszej wystawie mieliśmy zarówno wystawy bardzo uznanych artystów, jak i artystów, którzy są może trochę mniej znani, może dopiero na początku swojej drogi artystycznej.

Tak samo mieliśmy wystawy, które wspieraliśmy w największych miastach w Polsce, jak i tych 30-35 tysięcznych w Polsce. w których bardzo często te instytucje kultury spełniają dużo większe znaczenie dla lokalnej społeczności niż mogłoby nam się wszystkim wydawać. Ja przeczytałam wasz regulamin dosyć uważnie i tam zauważyłam, że pada kwota 500 tysięcy złotych i moje pytanie jest, czy to jest dużo, czy mało? To zależy, jak na to się spojrzy, bo wydaje mi się, że wszyscy mamy świadomość, że różne obszary naszego życia są niestety niedofinansowane, więc... Myślę, że jeżeli chodzi o ilość osób artystycznych, ilość instytucji kultury, o tych największych poprzez mniejsze, poprzez chociażby domy kultury czy prężnie działające biblioteki, myślę, że każda ilość pieniędzy jest na wagę złota i to środowisko twór jest w stanie twórczo wykorzystać te budżety, mając odpowiednią ilość czasu.

I te projekty, i to jest również ważna zmiana w programie dotacyjnym. Mogą być realizowane aż do stycznia 2027 roku. Jest to zmiana, która została wprowadzona po ewaluacji projektów, które zostały do nas zgłoszone po rozmowach z przedstawicielami, przedstawicielkami instytucji oraz osobami artystycznymi. które jednym głosem wskazywały, że ze względu na sposób prowadzenia instytucji, ze względu na kalendarze wystaw, które zwykle są projektowane na rok, dwa, trzy do przodu, no taka zmiana będzie jak najbardziej zasadna. Dlatego też wysokość dotacji została zwiększona, niejako w odpowiedzi na sygnały, które otrzymaliśmy od środowiska bardzo jasne.

Bo jeśli tak, to dla mnie to są najlepiej możliwie wydane pieniądze. To w takim razie zostańmy przy pieniądzach i przy biznesie. Dlaczego firmy bądź konkretne marki tak chętnie angażują się w świat kultury i sztuki? I czy występuje jakieś takie zjawisko zakładania pewnych korzyści? Myślę, że pewnie jakiś rodzaj tej kalkulacji musi występować. Natomiast... Samo zjawisko mecenatu kulturalnego nie jest może jakoś bardzo powszechne wśród firm biznesu. Co Państwo możecie powiedzieć o korzyściach, które biznes, twardy biznes wyciąga z takiej działalności, która wspiera działalność artystyczną, kulturalną? Jeśli pojrzymy na biznes jako na...

Czyli może skomunikować się z odbiorcą w taki sposób, że wzbudzi w nim emocje. A myślę, że nawet patrząc z punktu widzenia twardego, nazwijmy to, marketingu, nie ma nic lepszego niż to, kiedy marka zaczyna wzbudzać emocje. Tymczasem Fundacja Artystyczna Podróż Hestii przyjmuje zgłoszenia do programu dotacyjnego do końca listopada. Państwu dziękuję serdecznie za opowiedzenie o tym projekcie. Państwa i moimi gośćmi byli pani Karolina Greś i Michał Janowski z Fundacji Artystyczna Podróż Hestii. Dziękuję. Dziękujemy. Bardzo dziękujemy za zaproszenie.

Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.