Chcemy być jak szlachta. I nie pracować. O skróconym tygodniu pracy
Jesteśmy jednym z najbardziej zapracowanych narodów w Unii Europejskiej. Zachodnie firmy, również te z siedzibami w Polsce, coraz częściej kuszą krótszym tygodniem pracy. Co musiałoby się stać, żeby był możliwy w skali kraju? Eksperci pytają: jak mogą nam w tym pomóc migranci? A my pytamy: jak my możemy pomóc migrantom? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
To jest właśnie agresja Rosji na Polskę, wygrana Trumpa i to, że nie będę wiedziała, co ze sobą zrobić w czasie wolnego piątku. Więc dzięki za to pytanie. Czyli ekonomiści M-Banku wiedzą, co mówią, bo to właśnie oni wysunęli ostatnio taką tezę, że Gdybyśmy mieli w Polsce czterodniowy tydzień pracy, tam wymienili kilka swoich obaw, ale jedną z nich byłoby to, że nie wiedzielibyśmy, co z tym czasem zrobić. Tak i bylibyśmy też biedniejsi, bo miałabyś wolny piątek i musiałabyś wyobrazić sobie iść na przykład do restauracji albo do kina. No tak, i dawać pieniądze. Więc to w ogóle absolutnie mija się z celem. Jeśli państwo nie słyszeli, polecamy tekst na Wyborczej Biz o dziwnej interpretacji ekonomistów, no bardzo dużego przecież banku, M-Banku, którzy wysnuli takie tezy, a propos dyskusji o krótszym tygodniu pracy.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.