90: Gdzie są Mariany Północne?
Linki:Microsoft przekazuje FBI klucze BitLockerPoprawka Windows 11 psująca wyłączanie i logowanieXiaomi i Transsion tną plany przez kryzys pamięciUK rozważa zakaz social mediów dla dzieciSony – strategiczne partnerstwo z TCL (BRAVIA)Prowadzący:Tomasz Iwański (@tomasznikow)Karol Morawski (@karolmorawski)4impodcast.com@[email protected]@4imsolutionsUsłysz nas:Subskrybuj nas przez - RSSSłuchaj nas w - Apple PodcastsSłuchaj nas w - Google PodcastsSłuchaj nas w - SpotifySłuchaj nas w - Overcast FMSłuchaj nas w - Pocket CastsSłuchaj nas w - BreakerSłuchaj nas w - Anchor
Witam Was w dziewięćdziesiątym odcinku. Tym razem jest to taki szybki flash, gdzie mamy pięć tematów i mam nadzieję, że będą dla Was ciekawe. Ponadto dajcie znać w komentarzu na Spotify, czy Wam taki format się podoba, czy Wam odpowiada, czy ewentualnie chcielibyście w nim coś zmienić. No i dobrze, zaczynamy. Słuchajcie, pierwszy temat, nawet pierwsze dwa będą odnosić się do Microsoftu. Microsoft przekazał FBI klucze odzyskiwania BitLockera do trzech laptopów podejrzanych w śledztwie dotyczącym wyłudzeń z programu Pandemic Unemployment Assistance na Guam. I teraz dwa krótkie wyjaśnienia czym jest BitLocker.
BitLocker jest to takie narzędzie Microsoftowe do szyfrowania dysków, w bardzo dużym uproszczeniu, który możemy przechować, klucz do którego możemy przechować na dwa sposoby. Albo zaplaudować sobie do chmury Microsoftu, o czym jest ten artykuł, lub trzymać w pliku u siebie na dysku, co ja bardziej polecam. A czym zdgłam? Jak podają mapy Google, są to takie małe wyspy, jest to wyspa mała w sumie, tuż obok Marianów Północnych. Zapytajcie, gdzie są Mariany Północne? To powiem Wam, że obok Mikronesji, więc jest to taki styk Morza Filipińskiego i Oceanu Spokojnego. Taka wysepka pośrodku niczego. Ale otóż, co tam się stało? Tak jak mówiłem, BitLocker ma z założenia chronić dane przed nieautoryzowanym dostępem, ale domyślnie wysyłane są klucze do chmury Microsoftu, co sprawia, że pełne szyfrowanie jest trochę jak drzwi pancerne z zapasowym kluczem u sąsiada.
W tym wypadku lokalne media nagłam ujawniły, że LBI uzyskało nakaz na dane z dysków, a Microsoft pomógł dostarczając im klucze odzyskiwania. Z jednej strony, w momencie kiedy trzyliterowe służby ze smutnymi panami lub paniami mają taki nakaz, no to niestety spółka musi takie dane dostarczyć. Firma przyznała w komentarzu dla Forbes, że średnio około 20 razy do roku przekazuje takie klucze organom ścigania, więc to raczej procedura niż wyjątek. W praktyce oznacza to, że jeśli kluczy służą Microsoftu, to szyfrowanie zależy nie tylko od Twojego hasła, ale też od tego, kto potrafi przekonać sąd w USA. Jeden z kryptografów Uniwersytetu Johna Hopkinsa, Matthew Green, zwraca uwagę, że oprócz policji są jeszcze hakerzy, a infrastruktura Microsoftu miała już w ostatnich latach kilka spektakularnych incydentów bezpieczeństwa.
And here we have to distinguish two things. Normal people and people like me. Normal people should save this data in their Apple account. All the time Apple ID is somewhere in the back. A ludzie tacy jak ja, czyli ludzie dbający bardziej o swoje bezpieczeństwo jednak powinni mieć ten klucz deszyfulacji zawsze w swoim gdzieś bezpiecznym miejscu przechowanym. I drugi temat związany z Microsoftem. Słuchajcie, ja mam jeden komentarz, który zrobię już chyba na samym początku tego wywodu. Mianowicie dla Microsoftu należy się taki poważny Za to, co zrobili. Otóż już pierwsza aktualizacja w tym roku wprowadziła dwa poważne błędy.
Część komputerów przestała się poprawnie wyłączać, a logowanie przez Remote Desktop przestało działać. Problem był na tyle poważny, że Microsoft wypuścił od razu dwie łatki. Takie out of the band, czyli awaryjne ładki, które są poza zwykłym cyklem Patch Tuesday. Błąd z włączeniem dotyczył urządzeń z włączonym Secure Launch na Windowsie 1123H2 w edycjach Enterprise i IoT. Co jest takie bardzo enterprise, bo w praktyce oznacza, że serwery i stacje robocze stwierdziły, że nie ma czegoś takiego jak wyłączenie systemu. Jednocześnie problemy z uwierzytelnianiem zdalnych połączeń dotknęły więcej w wersji Windows, w tym Windowsa 11.25 H2 i Windows Server 20.25. Przypomnijmy też, że to nie jest jednorazowa wpadka.
I teraz brytyjski rząd uruchomił formalne konsultacje dotyczące korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci, biorąc pod uwagę nawet pełen zakaz dla osób poniżej 16 roku życia. Inspiracją też jest model australijski, gdzie coraz mocniej dąży się do ograniczenia dostępu nastolatków do platform społecznościowych w imię zdrowia psychicznego. Konsultacje mają sprawdzić, czy społeczeństwo jest gotowe na tak radykalny krok oraz jakie mechanizmy weryfikacji wieku byłyby w ogóle realne do wdrożenia. Tylko, że ja mam taki problem z brytyjskim rządem, bo brytyjski rząd tak bardzo lubi dbać o swoich obywateli, że chce ich też inwigilować bardzo mocno. W zeszłym roku była sytuacja, że brytyjski rząd wystosował pismo do Apple, Microsoftu i kilku innych big techów, żeby mogli wprowadzić swoje backdoory, z których będą korzystali w sytuacjach kryzysowych.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Linki:
Microsoft przekazuje FBI klucze BitLockerPoprawka Windows 11 psująca wyłączanie i logowanieXiaomi i Transsion tną plany przez kryzys pamięciUK rozważa zakaz social mediów dla dzieciSony – strategiczne partnerstwo z TCL (BRAVIA)Prowadzący:
Tomasz Iwański (@tomasznikow)
Karol Morawski (@karolmorawski)
4impodcast.com
@impodcast
@Mastodon
4imsolutions.com
@4imsolutions
Usłysz nas:
Subskrybuj nas przez - RSS
Słuchaj nas w - Apple Podcasts
Słuchaj nas w - Google Podcasts
Słuchaj nas w - Spotify
Słuchaj nas w - Overcast FM
Słuchaj nas w - Pocket Casts
Słuchaj nas w - Breaker
Słuchaj nas w - Anchor