Mentionsy Mentionsy
4iM Podcast
4iM Podcast

27: Fake or Black Friday?

26.11.2021 ·29 min 44 s · 7 rozdziałów

Wracamy po tygodniowej przerwie! Tym razem opowiemy o tym jak nie dać się złapać w wir zakupów podczas black friday! Dowiecie się jak sprawdzić czy promocje są prawdziwe, czy tylko sztucznie nadmuchane przez wszelki commerce. Opowiemy również o nowej inicjatywie Inpostu i Ikei. Zapraszamy do słuchania!!! Linki: fakefriday.org pepper.pl re-paczka.pl Oddaj i zyskaj Prowadzący: Tomasz Iwański (@tomasznikow) Karol Morawski (@karol_morawski) 4impodcast.com 4imsolutions.com Usłysz nas: Subskrybuj nas przez - RSS Słuchaj nas w - Apple Podcasts Słuchaj nas w - Google Podcasts Słuchaj nas w - Spotify Słuchaj nas w - Overcast FM Słuchaj nas w - Pocket Casts Słuchaj nas w - Breaker Słuchaj nas w - Anchor

13:04 · re-paczka.pl 1

Zgadza się, chociaż ciekawi mnie, mam nadzieję, że to trochę się rozwinie jednak i będzie można, ale no zobaczymy. Co do zasady, krok w dobrą stronę świetny, tak jak mówisz, pan Brzuska rzeczywiście robi to dobrze i robi to po cichu. Ja zakładam, że on kieruje się oczywiście przekonaniem, żeby to sukces był jego hałasem, a nie hałasować wokół czegoś, co nie wiadomo, czy będzie sukcesem, parafrazując Słynne coachingowe powiedzenia, ale no generalnie dla mnie szacun i żeby nie było pójdę dalej, zmieniając temat, ale zostając jakby w tej samej materii i znowu trochę jakby stryczkiem w nos do Black Friday, no to od 22 listopada IKEA z kolei pozwoliła na zwrot swoich używanych mebli.

18:03 · Oddaj i Zyskaj 8

Zupełnie bezkosztowo w swoich sklepach w celu recyklingu. No i oczywiście otrzymujemy za to kartę podarunkową. No i oczywiście hejt olbrzymi się wylał od razu na przedstawicieli Ikei, że to jest oczywiście wszystko, żeby biznes i żeby zarobić i macie takie gówniane meble, przepraszam, które w ogóle nawet nie dam rady donieść, żeby je odłożyć u was w sklepie i w ogóle, w ogóle. Suma summarum, więc typowe niestety polskie podejście. Ja nad tym wszystkim przechodzę obojętnie i mówię dziękuję, pozdrawiam, świetne rozwiązanie dla mnie. Cokolwiek z tym nie zrobicie, czy będziecie to sprzedawać, a plan jest taki, że część z tych mebli, które będą się nadawać, można będzie Odkupić w jakiejś specjalnej strefie recyklingowej, która ma w większości, o ile nie we wszystkich sklepów IKEA powstać.

A jeżeli to będą, no wiadomo, że nie przyniesiemy zupełnie połamanych rzeczy. No ale nie wiem, ja widzę to coraz częściej i chociażby prowadzę baczną dyskusję z moją najmłodszą latoroślą, która już po dwóch latach stwierdziła, że chciałaby wymianę pewnych mebli, więc jakby to rozwiązanie, prawdę mówiąc spada mi z nieba i I dla mnie szacun, cokolwiek nie powie społeczność, osób, które hejtują. Ja mimo wszystko dziękuję za taki ukłon, bo uważam, że to jest kolejny dobry krok w dobrą stronę. Także tyle ode mnie. Super sprawa, ale rozumiem, że tylko meble wcześniej kupione w Ikei. Tak, nie trzeba mieć żadnego paragonu ani niczego. Ma być to jakoś weryfikowane i nie wiem, bo nie próbowałem.

No ale zakładam, że pracownicy są na tyle wykwalifikowani, że wiedzą co było w asortymencie, bo oczywiście padały takie pytania i tak z tego co wyczytałem odpowiadam na to pytanie. To nie jest tak, że możemy oddać meble, które są jakby jeszcze w stałej produkcji czy dostępne, no bo siłą rzeczy ta linia produktowa Ikei się zmienia co katalog w zasadzie, może nie co do wszystkich produktów, Ale one mają jakiś swój cykl życia, więc po prostu to przyjmują. I to też jest fajne, bo niejednokrotnie zdarza się tak, że osoby wręcz szukają na Allegro bardzo nagminnie elementów, których im brakuje do jakichś tam swoich mebli, które kochają, mają, czy nie tylko mebli, ale innych po prostu akcesoriów. Więc będą mogli mieć okazję, żeby coś sobie kupić jakby z drugiego obiegu.

Nie rozumiem hejtu, znaczy nie rozumiem, zdaję sobie sprawę, że on znowu jest podyktowany tym, że ktoś dopatruje się w tym zysków, no bo ok, ktoś przyjdzie, odda artykuł, który za 50 zł dostanie przykładowo kartę podarunkową, a pójdzie i wyda 65 i znowu Ikea zarobi. Ok, ale no popatrzmy na to trochę z innej strony. I tak by przyszedł i wydał te 65 złotych, to po pierwsze, a po drugie to coś co by zamiast przynieść to by wy... nie powiem co i gdzie. Pod śmietnikową altanką już są takie kubki u mnie na ościedlu, gdzie są cały czas remonty. Widać rzeczywiście, że ludzie nawet nowe meble wystawiają, może sobie ktoś weźmie. A potem to stoi miesiąc, dwa. Tak, oczywiście gabarytowe odpady pod wiotami śmietnikowymi to też jest po prostu historia już pewnie na niejedną książkę.

Ja się nie zgodzę właśnie z jednym z zarzutów, które przytoczyłeś, że meble Ikei są słabej jakości. Miałem rozmowę z firmą, która montowała meble u nas w biurze i pytam się właśnie pana, no widzę, że to takie lepiej wykonane niż ta Ikeon. Proszę pana, meble Ikei, prefabrykanty, wszystkie są robione w Polsce. Nie ma sensu tego robić w Chinach, czy w Skandynawii, gdziekolwiek. Robią to polskie firmy, dostają takie zamówienie, no i szczerze mówiąc niczym to się nie różni od mebli robionych przez BRW, czy Bodzio Meble, czy cokolwiek innego. Jasne, ja jakby też nie zgadzam się z tym argumentem, bo oczywiście zdaję sobie z tego sprawę, że są jakieś słynne takie stoliki, lak bodajże, czy nie wiem jak one się nazywają, które ważą tyle, że jak się dmuchnie, to się potrafi przesunąć, no ale to jest właśnie taki mebel, który z założenia miał taki być, więc jakby

Ja mam wrażenie, że osoby, które tak mówią, to są osoby, które chcą za 199 złotych kupić czterometrową szafę. I wtedy się zastanawiają, dlaczego to nie działa. I tutaj jest rzeczywiście ten pies pogrzebany, że przy decyzji zakupowej z założenia po prostu podchodzimy źle do tego, że dobrze by było już w dzisiejszych czasach zainwestować te parę stówek więcej i mieć coś bardziej trwałego, bo meble z Ikei też potrafią być Ja mam biurko u siebie w domu na początku pandemii kupione, kiedy w Ikei były wielkie braki. Oczywiście jest to biurko praktycznie z papieru, w środku jest struktura klastra miodu. Wygina się czasami, gdy się oprę łokciem. Musiałem dokupić piątą nogę, żeby się nie rozeszło w środku, ale to było biurko kupione na czasy pandemii.

Dokładnie. Chcecie dobre biurko? Idźcie do Ikei, zobaczcie ile kosztuje blat roboczy czy też blat kuchenny, albo idźcie do innego jakiegokolwiek sklepu z wyposażeniem domowym i zobaczcie ile kosztuje prawdziwy blat i zróbcie sobie z niego biurko. I przestaniecie narzekać, że w Ikei są jakieś drogie rzeczy. No tak, no i dochodzimy do punktu wyjścia, co to znaczy prawdziwy blat i tak dalej, bo to znowu jest podejście, że po prostu o pewnych rzeczach trzeba poczytać, żeby wiedzieć, a nie jakby no myśleć, że się wie, no i to jest jakby ten problem. Dokładnie, no ja mam dziurko, znaczy w sumie moja siostra już ma dziurko. Nie pamiętam, ile lat ono było kupione, może 10, 12 lat, czyli z 16 lat temu.

Porządne biurko u mnie w domu rodzinnym, przy którym ja siedziałem, lekcje odrabiałem, uczyłem się. Ono ma właśnie 15, 16 lat i moja siostra dalej przy tym biurku siedzi. Ono jest w ogóle nie zniszczone. Trzeba było szufladę wymienić na klawiaturę, bo to wiadomo, zawsze człowiek łokciem się obetnie, oprze czy cokolwiek innego. No i to jest biurko. A szczerze mówiąc, swoje kosztowało, ale nie wiem czy... No nie, byłoby taniej kupować co roku biurko Ikei, więc jeżeli chcecie coś trwałego, no to kupujecie coś od razu za konkretne pieniądze, a nie kupujecie coś za śmieszne pieniądze w porównaniu do wartości podobnych rzeczy.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.