Mentionsy Mentionsy
2 GŁUPIE PSY - Miłosz Borycki, Piotr Rzepka
2 GŁUPIE PSY - Miłosz Borycki, Piotr Rzepka

S01_E06_NAJBLIŻSZE TOWARZYSTWO

25.03.2026 ·1 godz 4 min · 1 rozdział · 1 sponsor

W świecie pełnym ekspertów i jednoznacznych opinii „2GŁUPIEPSY” proponują coś innego — niezrozumienie, zagubienie, chaos oraz masę niepoprawnych politycznie pytań i opinii. Chcą się tym z Wami podzielić.To podcast prowadzony przez Miłosza Boryckiego i Piotra Rzepkę.Miłosz Borycki na co dzień działa pod pseudonimem Miuosh i przez lata częściej był gościem podcastów niż ich prowadzącym. Piotr Rzepka zawodowo funkcjonuje w zupełnie innej branży. Poznali się jako ojcowie w przedszkolu swoich córek — a rozmowy przeniosły się przed mikrofony.Nowe odcinki publikowane są regularnie w wersji wideo oraz audio.Podcast dostępny jest również na Spotify i Apple Podcasts.Współpraca / kontakt:[email protected] wesprzeć nasz cel?https://pomagam.pl/rdb6ep

Nie, tak źle nie będzie. No to kończymy. Dobra, sobie tak zrobiłem, żeby... Jezus Maria, skrzypi to krzesło. Zgrzypi. Zgrzypi, tak. Musimy kupić nowe krzesła. Jeśli chodzi o nasz podcast. Wspaniale rozwijający się program. Tak. Wyświetlenia w górę, odsłuchania w górę. Nie wiem, gdzie to promować, pomyślę jeszcze, żeby się bardziej tym pochwalić, ale co więcej, bardzo miłe komentarze. Tak też. Nie wiem, czy czytałeś ten taki długi. Tak, tak, tam była pani, bardzo sympatyczna, miła. Wspaniałe to było. To miło się po prostu czyta. Dokładnie, w punkt ten. I to po takich odcinkach, gdzie nie jest lekko. A poprzedni był... Jestem ciekaw komentarzy pod tym, który wychodzi jutro.

10% minus 2% niecałe. Co? 10% minus 2%? Szymon, ty masz kawę z czym? A umiesz liczyć? A 10% minus 2%? 10% z celu. A ja nie wiem, jaki był cel, człowieku. To jest lekcja ważąca, podchodzę do tego projektu. 820. Co? 820 złotych. Papu! Przepraszam, to jest astronomiczna kwota. Dziękujemy serdecznie. I dwa udostępnienia. Fantastyczne. O, dwa udostępnienia. Jezus, ciekawe kto, ciekawe kto. Robert Lewandowski, nie. Czemu? Bo by tam, no nie wiem, no chyba, że jego fani nie lubią piesków. Lubią przecież. Lubią, z tym, że lubią. Ja jestem fanem Roberta i lubię pieski. Ze statystyk 11 osób wpłaciło. A kto najwięcej?

On kocha mi podsyłać ich nowe produkcje i w ogóle pomysły, bo po prostu szydzimy. Jesteśmy po prostu lożą szyderców. Widzimy te rzeczy, łapiemy się za głowę i mówimy, jajebie, o co chodzi. Czemu nas tam nie ma? Czemu my nie możemy być tak szczęśliwi, będąc w dupie? No i tak sobie śmialiśmy się, śmialiśmy się, śmialiśmy się. To niespecjalnie. Trzeba czasem pewne rzeczy obejrzeć i wtedy Sandra krzyczy, Jezus Maria, weź to wyłącz. I jakoś tak nagle przez to, jak te chłopaki wyglądają, to zaczęliśmy wchodzić jakby na ich prywatne konta na Facebooku, które tam przecież ich znamy, i oglądać inne rzeczy, które robią. No i u jednego z nich pojawiło się właśnie oblicze mojej byłej.

21:35 · Wolf 4

Dziwną historię. Nie mówię, że zawsze, bo ja też nie mam jakoś na szczęście wśród znajomych jakichś rozwodników specjalnie. Dużo mam nadzieję. Ale potem to się przeradza w bardzo dziwne relacje. Albo w ogóle sposób bycia. Tak, tak. O Jezus Maria. To nie chcę nawet mówić. Jak bliskie środowisko mi to jest, ale spotkałem paru ludzi w życiu, którzy absolutnie źle Znoszą według mnie, według nich fantastycznie sytuację rozwodu. Kurwa, jak słyszę, jak ktoś mówi, ja wam muszę powiedzieć, kurwa, że najlepsze w życiu to jest rozwód.

Po to masz rodzinę, żeby odpocząć od wszystkiego innego. Nie jest smutno, jak ich nie ma. Ja nawet jak czasem... Od psów, kurwa, można odpocząć. O Jezus, to mnie wkurwiają ostatnio, ale od rodziny? Znaczy ja nie wiem, ja może jestem jakiś w tym dziwny, kurwa. Ale jak masz rodzinę, to nawet jak się wkurwiasz na coś w danym momencie w tej rodzinie, to i tak nie tak, że myślisz, kurwa, muszę od tego odpocząć. Muszę wyjść się najebać na przykład. No. Na imprezę, kurwa. Nie, muszę tu być. Ja mam was, kurwa, dość, idę z funfelami, kurwa, się najebać. Rozumiecie? A to ja mam w drugą stronę w ogóle. Nie, i wtedy Sandra mówi nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie. Że jak mam jakiś taki okres bardziej intensywny, że tam, nie wiem, więcej pracuję, więcej wyjeżdżam, to ja tak już po kilku dniach mam takie w sobie poczucie winy, że mnie nie ma w domu.

Odechciewa się tego wszystkiego. Na zasadzie takie fajnie by było zniknąć w Bieszczadach i przestać to śledzić, bo paru ludzi się bawi kosztem całego świata. I to jest tak, że ja złapałem na tym, że zacząłem się tym przejmować. A wcześniej miałem to trochę w dupie. Nie powinieneś. No na pewno nie, ale... Wiesz, że ja nie jestem odklejony, że jestem człowiekiem w grze, że w politologię chętnie wjeżdżałem zawsze i studiowałem ten szajs nawet. I że lubię się rozeznawać. Ja bardzo jestem wczytany w te wszystkie rzeczy. Wczytany, bo tej telewizji kurwa nie umiem oglądać. Ani jednej, ani drugiej. Już po prostu... Kiedyś było tak, że mnie napierdalały te 24, nie? Te wszystkie programy. Jezus Maria.

Co ty gadasz? Dwóch jest odznaczanych pośmiertnie, nie? Tam są ich rodzice. Aha, no to nie, to faktycznie. What a beautiful curtains. Stary, jest brzydko. Ja go po prostu śledzę jako postać. Rzeczy idiotyczne robi, no ale ktoś go kurwa tam wybrał. Ma palec na guziku. Cieszę się, że nie napierdala w nas. Szczerze powiedziawszy... Nawet ten lęk przed sytuacją niedaleką też jakoś po prostu w dobry sposób sobie ułożyłem i zamieniłem bardziej w obserwacje niż lęki w kurwy. No to chyba dobrze, bo ja mam tak, że faktycznie... Tak się da i to kurwa bez żadnych afirmacji zjebanych i pomysłów, wiadomo, jestem normalnym chłopem, kurwa. Ale da się tak, tak po prostu, Jezus Maria, nie?

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.