Mentionsy Mentionsy
2 GŁUPIE PSY - Miłosz Borycki, Piotr Rzepka
2 GŁUPIE PSY - Miłosz Borycki, Piotr Rzepka

S01_E02_KLATKA SCHODOWA

16.02.2026 ·59 min 1 s

W świecie pełnym ekspertów i jednoznacznych opinii „2GŁUPIEPSY” proponują coś innego — niezrozumienie, zagubienie, chaos oraz masę niepoprawnych politycznie pytań i opinii. Chcą się tym z Wami podzielić.To podcast prowadzony przez Miłosza Boryckiego i Piotra Rzepkę.Miłosz Borycki na co dzień działa pod pseudonimem Miuosh i przez lata częściej był gościem podcastów niż ich prowadzącym. Piotr Rzepka zawodowo funkcjonuje w zupełnie innej branży. Poznali się jako ojcowie w przedszkolu swoich córek — a rozmowy przeniosły się przed mikrofony.Nowe odcinki publikowane są regularnie w wersji wideo oraz audio.Podcast dostępny jest również na Spotify i Apple Podcasts.Współpraca / kontakt:[email protected] wesprzeć nasz cel?https://pomagam.pl/rdb6ep

Kiedyś dzieci czuły respekt do rodziców, a teraz to w zasadzie nie są ich rodzice, tylko hodowcy. No tak, tak powiedziałem i dalej to podtrzymuję, ale to nie uważam, żeby było to coś złego, no bo nie chciałbym też żyć w świecie, w którym dziecko... Boi się ciebie. Boi się mnie, czuję respekt, co rozumiemy przez respekt. No takie na przykład, że wystarczy powiedzieć raz, nie? Albo chodź tu, a nie krzyczeć to przez 45 minut. Jezus, najgorzej. Ja bym porażkę odczytał, odczytał to jako porażkę, jakby dziecko przyszło za pierwszym razem do mnie. Czemu? Raz dziennie. Ale raz dziennie, żeby przyszło po jednym. Ale nie, to inaczej. Ale zależy w jaki sposób to się będzie działo, bo jeżeli ono zareaguje panicznie i dlatego, że... Jezus, bo ty myślisz, że od razu skaczesz z posłuszeństwa do biegunki.

Ze względów jakichś tam psychicznych nie chcę już po prostu wracać do niektórych rzeczy poruszonych w tematach. Chuj z tym. Ale ja po prostu też nie mam wyporności. Ok, ale to nie jest chyba tak, że nie umiesz, bo ostatnio byliśmy na tym koncercie z Joką. Znaczy, no, dla Joki. Bez Joki właśnie. Ale ja odczytałem parę przychylnych komentarzy ze strony ludzi, których znam, a byli na tym koncercie, że... Dosłownie, że ładnie zajebałeś. Czytam coś w ten deseń. Więc pewnie umiesz, ale ta argumentacja, która padła wcześniej... Ja powiem skromnie, topka, no. No tak, tak. Emisja głosu, dykcja, dobrze pracująca przepona, jeszcze jest ten... Mija pół roku, kiedy rzuciłem papierochy i w ogóle to już potrafię wypluwać, nie? Stare numery, których nigdy... Ja nigdy w życiu tych kawałków tak dobrze nie zarapowałem.

I to jeszcze samemu, bo grałem je zawsze w otoczeniu hypemanów, wsparcia mikrofonowego, chociażby Joki. Gdzieś to się działo tak kolektywnie, tak jak inni grali tego wieczoru. Jesteś jakimś kolektywem, który reprezentuje jeden pseudonim i jeden człowiek, a ja jestem taki do rapowania samemu. No ja wiem, że się może podobać. Dlatego nie ma co mówić, że nie potrafię tego, ale ta argumentacja, która wcześniej padła jakiś czas temu, wydaje mi się chyba bardzo sensowna, gdzie powiedziałeś, że już te problemy, o których mówiłeś, cię nie dotyczą. No tak. I to już by było w sumie nieautentyczne i to jest super, że potrafisz powiedzieć coś takiego, a nie szyć na potrzeby tego, żeby coś tam gdzieś ulepić. Było tam paru takich kodeków, co nam opowiadali i widać, że oni szyli za długo te hip-hopowe historie i tam potem już ty się stajesz hip-hopową historią, a nie je szyjesz.

No nie wiem, zresztą z druga strana, że urok może faktycznie. Jaki urok nerki? Nie sądzę, żeby to był taki argument. Na zasadzie nie, że urok. Przypuszczam, że tam się coś da zrobić, tylko że nie ma sensu robić, bo można coś zepsuć. Myślisz, że co? Znaczy w sensie, że urok. Urok nerki jest taki, że nie boli. Kupi ktoś? Czy ja wiem? Teraz pewnie gdzieś tam towar chodliwy taka nereczka od artysty. Takiego ładnego. Ja pierdolę. Choćby żeby ją mieć po prostu. Ale ja bym chętnie sprzedał. Nerkę? Skoro jest od nowości zjebana. Ja znam człowieka, który mógłby chciał mieć nerkę. Jeszcze jedną, ale nie będę mówił kto. Ale trzecią? No właśnie, nie. W tym rzecz, że drugą. Drugą i potrzebuje. Znaczy nie, oby nie potrzebował ten człowiek nigdy tej nerki, bo zrobił coś ładnego, że jej nie ma, ale...

Ja też. W zasadzie wkurza wszystko. Jezus Maria. Ja i tak nie byłem łatwy nigdy, bo ja bardzo szybko się dopieprzałem do sąsiadów, do czegoś. Ja uważam, że w ogóle jestem takim strażnikiem porządku według mnie, co nie jest często dobre. Raz, że dla mnie, a dwa, że dla świata, bo ten porządek według mnie niekoniecznie jest git. Rozumiem. Ale ja mam pomysł, co mogę powiedzieć. Jaki? Bo to jest w zasadzie coś, co się dzieje ostatnio na bieżąco. Dajesz. U mnie w bloku jest remontowana klatka. I co ciekawe, do szału doprowadza mnie to, że ktoś tą klatkę, mimo to, że tam panowie pracują, robią jakieś gładzie, malowania, cudawianki, ktoś notorycznie ją rysuje.

I ja, nie. No to nie wiem, co to. Co to zgrzypi. Zgrzypi? Skrzyta i zgrzypi jednocześnie, zgrzypi. No zgrzypi. I jak nie pani Janeczka, to nie wiem, chyba duchy. I to nie pani Janeczka? No podobno nie. Kurwa, ja myślałem, że się okazało, że nie ma puenty ta historia. No nie ma puenty, że to zjawiska paranormalne, na pewno. Chuje, muje, dzikie węże. Tyś mi ostatnio wysłał, jakie macie w Dąbrowie zjawiska paranormalne. Jezus, ale to też musimy podlinkować. No ale co, źle się ogląda? Świetnie się to ogląda. No przy człowieku. Majgnął, majgnął. Opierdoliłeś kiedyś ducha? To jest jakiś po prostu najgorszy zapis, jakiś paranoi, jaki powstał na wideo. Nie chcę takich rzeczy słyszeć w ogóle.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.