Mentionsy

naTemat.pl
naTemat.pl
14.04.2026 16:00

Wyżej odlecieć się nie da. Trump na wojnie z papieżem Leonem

"Pocałunek śmierci". Porażka Orbána to zimny prysznic dla Trumpa i ruchu MAGA

Rozdziały (9)

1. Analiza sytuacji w Węgrzech

Analiza sytuacji w Węgrzech po wyborach prezydenckich, gdzie Viktor Orbán przegrał. Wyjaśnienie, dlaczego Donald Trump nie mógł pomóc w zwycięstwie Orbana i konsekwencje dla jego polityki w Europie.

2. Zmiana w relacjach transatlantyckich

Zmiana w relacjach transatlantyckich, zgodnie z strategią bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, i jej wpływ na zaufanie europejskich wyborców do Amerykanów.

3. Konsekwencje dla ruchu MAGA

Konsekwencje dla ruchu MAGA, w tym strata sojuszników i krytyka jego polityki gospodarczej i politycznej.

4. Atak na papieża Leona i jego konsekwencje

Analiza ataku na papieża Leona przez Donald Trumpa i jego wpływ na cierpliwość amerykańskich wyborców wobec jego polityki.

5. Analiza sytuacji w Węgrzech
6. Zmiana w relacjach transatlantyckich
7. Konsekwencje dla ruchu MAGA
8. Atak na papieża Leona i jego konsekwencje
9. Konflikt między Trumpem a papieżem

Podkreśla się konflikt między Donaldem Trumpem a papieżem Leonem, związany z ich różnymi ocenami moralnymi i politycznymi.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 117 wyników dla "Donald Trump"

Natomiast wydaje mi się, że to tłumaczenie i potem to skasowanie tej grafiki to jest ten moment, kiedy Donald Trump przestraszył się.

Przestraszył się, że poszedł krok za daleko, bo atakowanie papieża i przez to części swoich wyborców katolików, być może jedno, ale przedstawienie się jako Jezus to już jest krok za daleko także dla ewangelikalnych wyborców Donalda Trumpa.

Bo Donald Trump uważa, że on jest takim kingmakerem europejskim.

Jest osobistym sukcesem Donalda Trumpa.

I Donald Trump myślał, że będzie tak dokładnie z Viktorem Orbánem.

Steve Bannon, którego był bliski doradca prezydenta, nazywał Trumpem przed Trumpem, czyli to on wymyślił sposób sprawowania władzy, który później zaczął wdrażać Donald Trump, kiedy został prezydentem po raz pierwszy.

Natomiast atak na Iran to była taka bardzo mocno bezpośrednia decyzja Donalda Trumpa, która przełożyła się na koszty życia Amerykanów negatywnie, która jest oceniana negatywnie.

I to jest coś, co może Donalda Trumpa kosztować utratę zaufania nie tylko tych najwierniejszych, bo ci najwierniejsi to prawdopodobnie zostaną przy Donaldzie Trumpie niezależni od wszystkiego, ale utratę zaufania tych wyborców, którzy zagłosowali na niego z rozsądku.

Donald Trump jednak nie jest wszechmocny.

Jak bardzo Donald Trump pomógł przegrać te wybory Viktorowi Orbanowi?

Myślę, że Viktor Orbán przegrał te wybory trochę z własnego powodu, z tego, że Wegrzy mieli dość z tych kolejnych lat jego rządów, ale też Donald Trump mu nie pomógł.

Natomiast Donald Trump miał być takim czynnikiem, który Orbanowi da zwycięstwo, przedłuży jego panowanie, bo Donald Trump uważa, że on jest takim kingmakerem europejskim.

Jest osobistym sukcesem Donalda Trumpa.

Donald Trump myślał, że będzie tak dokładnie z Viktor Orbánem, którego Steve Bannon, były bliski doradca prezydenta, nazywał Trumpem przed Trumpem, czyli to on wymyślił sposób sprawowania władzy, który później zaczął wdrażać Donald Trump, kiedy został prezydentem po raz pierwszy.

Spotkaniami Donalda Trumpa z europejskimi liderami, że te relacje transatlantyckie już nie są takie, jakie były i że sojusz z Waszyngtonem nie jest już taką ziemią obiecaną dla europejskich przywódców, że to nie jest coś, co może skłonić wyborców do poparcia konkretnego lidera, pomimo wielu zastrzeżeń do niego.

I to pokazuje, że Donald Trump może bardzo dużo obiecać.

Bo trudno o lepszego sojusznika Donalda Trumpa niż Viktor Orbán.

Syn Donalda Trumpa, Don Junior, napisał nawet na True Social, że Viktor Orbán...

Nie udało się i myślę, że to jest porażka, którą Donald Trump może wziąć osobiście, bo pamiętajmy, że on bardzo mocno przenosi taką dyplomację czy relacje między państwami na poziom relacji osobistych i on uważał, że miał świetne relacje z Węgrami właśnie między innymi

Donald Trump nie cierpi polityków, którzy przegrywają, więc on będzie musiał znaleźć nowy sposób budowania relacji z Węgrami, natomiast będzie to sposób trudniejszy, bardziej wymagający dla Waszyngtonu.

Bo Donald Trump oczywiście woli rozmawiać z poszczególnymi państwami, klientami, niż z całą Unią, z którą musi wtedy rozmawiać trochę bardziej po partnersku.

I Donald Trump traci tę przewagę negocjacyjną ogromną, którą ma w relacjach z poszczególnymi państwami, z Polską, z Węgrami itd.

Donald Trump lubi obiecywać złote góry.

Trump może powiedzieć wszystko i on nie zawaha się, żeby powiedzieć wszystko po to, żeby osiągnąć swój cel, więc Donald Trump nie sprawi, że Stany Zjednoczone zaczęły być postrzegane jakoś pozytywnie w Europie.

Duża w tym rola Donalda Trumpa i jego nieprzewidywalności, że trudno opierać się na partnerze, na gwarancji bezpieczeństwa, które jest nieprzewidywalne, które nie wiadomo jak postąpi kolejnego dnia.

Donald Trump w ogóle z tego zrezygnował.

Więc to pokazuje, że ta nieufność między Europejczykami a Stanami Zjednoczonymi rośnie i trudno zasypać tę przepaść nawet obietnicami złotych gór, bo Europejczycy są sceptyczni, czy Donald Trump z tego nie zrezygnuje wtedy, kiedy przestanie mu się to opłacać, czy to nie jest po prostu obietnica krótkoterminowa, a kiedy spojrzy w Excel zobaczysz, że nie do końca mu to odpowiada i te amerykańskie inwestycje będą przekierowane w inne miejsca.

Trochę nie wierzą już Donaldowi Trumpowi, czy nawet bardzo nie wierzą Donaldowi Trumpowi w to, co mówi, w to, co obiecuje.

I to jest taka cenna waluta, o której Donald Trump w ogóle nie myśli, wybudując swoje relacje w stosunkach międzynarodowych.

I kiedy pojawiają się takie właśnie przykłady jak zdecydowali wyborcy na Węgrzech, to Donald Trump zapomina, że zadecydowała właśnie o tym ta waluta, której on nie chciał stosować, bo uważa, że zaufanie, moralność to są takie kategorie w stosunkach międzynarodowych, które no jemu nie odpowiadają.

Więc za Donalda Trumpa te kalkulacje takie niemierzalne mogą się przełożyć na to, że te kalkulacje już bardzo mierzalne, wyrażane właśnie w dolarach, nie będą opłacalne.

No właśnie, ruch maga, bo wspomnieliśmy, że ta porażka Wiktora Orbana to jest zimny prysznic dla Donalda Trumpa, ale jakie będą konsekwencje dla tych najbardziej zagorzałych sympatyków Trumpa?

Donald Trump będzie musiał szukać innych liderów, którzy będą mogli mu to umożliwić.

Oczywiście takim najbardziej przychodzącym do głowy nazwiskiem jest Karol Nawrocki, którego Donald Trump cały czas traktuje jako swój osobisty sukces.

Młodzi mężczyźni dali Amerykanom, Donaldowi Trumpowi zwycięstwo w wyborach prezydenckich 2024.

Donald Trump stracił wielu młodych wyborców, nie realizując swoich obietnic gospodarczych, sprawiając, że nie jest wcale łatwiej kupić sobie domu, założyć rodzinę, sfinansować życie tej rodziny.

Donald Trump ma najbogatszy gabinet w historii, zatrudnia jako swoich najbliższych współpracowników, czy to rodziny jak Jared Kushner, czy osoby, które zna z biznesu jak Steve Whitcomb, którzy prowadzą działalność biznesową w tych regionach, w których na przykład negocjują porozumienia pokojowe.

Więc to pokazuje, że Amerykanie mogą dostrzec, że Donald Trump jest częścią tych elit, które obiecał rozliczyć.

I to może okazać się też gwóźdź do politycznej trumny ruchu MAGA w wydaniu Donalda Trumpa, ponieważ Donald Trump obiecał złoty wiek Ameryki.

Natomiast atak na Iran to była taka bardzo mocno bezpośrednia decyzja Donalda Trumpa, która przełożyła się na koszty życia Amerykanów negatywnie, która jest oceniana negatywnie.

I to jest coś, co może Donalda Trumpa kosztować utraty zaufania nie tylko tych najwierniejszych, bo ci najwierniejsi to prawdopodobnie zostaną przy Donaldzie Trumpie niezależni od wszystkiego, ale utraty zaufania tych wyborców, którzy zagłosowali na niego z rozsądku, którzy zagłosowali na niego po to, żeby żyło im się lepiej, żeby żyło im się taniej, żeby mieć udział w tym cudzie gospodarczym, które Donald Trump zapowiedział.

Donald Trump w ostatniej wypowiedzi dla Fox News powiedział, że przed wyborami połówkowymi ceny benzyny może nieznacznie spadną, a może jeszcze nawet trochę wzrosną.

Oni zagłosowali na Donalda Trumpa po to, żeby złapać oddech, żeby móc sobie pozwolić na dom, żeby móc sobie pozwolić na założenie rodziny, żeby żyło im się lepiej, żeby te pieniądze nie odpływały w jakimś niesamowicie szybkim tempie z portfela.

Te jego kolejne decyzje gospodarcze, czy to najpierw cła, czy teraz właśnie wojna w Iranie, to jest coś, co Amerykanie rozumieją, że zostało spowodowane przez samego Donalda Trumpa, że to nie jest jakieś czynniki zewnętrzne, które magicznie zadziałały, jak na przykład pandemia COVID.

Tylko to jest już gospodarka Donalda Trumpa.

To nie jest gospodarka Bidena odziedziczona przez aktualnego lokatora Białego Domu, tylko to jest gospodarka Donalda Trumpa i ona nie jest taka, jaką zapowiada.

Do papieża zaraz przejdziemy, ale wspomniała Pani jeszcze o cierpliwości amerykańskich wyborców, bo ja się zastanawiam, gdzie jest ten punkt krytyczny, skoro my od miesięcy mówimy o tym, że Donaldowi Trumpowi spada poparcie.

Też sytuacja na Bliskim Wschodzie to jest coś, za co Donald Trump był krytykowany, więc gdzie jest granica po prostu cierpliwości Amerykanów?

Oni będą wierzyć Donaldowi Trumpowi niezależnie od wszystkiego i to są ci najbardziej wierni wyborcy.

Natomiast duża część tej koalicji, która za nim stanęła w 2024 roku, to nie są ludzie, którzy wierzą Donaldowi Trumpowi, nie wierzą w niego jak w Bożego Pomazańca, nie są jego wielkimi fanami, tylko stanęli za nim dlatego, że obiecał im lepsze życie, obiecał im bezpieczniejszy kraj,

No i Donald Trump niekoniecznie spełnił te obietnice.

Bardzo mało tych, którzy faktycznie wierzą mu we wszystkim, bo ci głosujący z rozsądku, z kalkulacji, patrząc najpierw do portfela, a potem na jakieś kwestie ideologiczne, to oni mają do Donalda Trumpa bardzo dużo wątpliwości.

Myślę, że taki żelazny elektorat to jest około 30% tych, którzy uwierzą we wszystko, co Donald Trump powie, zrobi i nie będą wierzyć własnym oczom i uszom, tylko temu, co Donald Trump powie, że tak jest, mimo że np.

Ale myślę, że to jest jeszcze jedna bardzo ważna kwestia wśród samych amerykańskich wyborców, na którą musimy zwrócić uwagę, a która jeszcze nie jest tak widoczna, to to jest to, co się dzieje na amerykańskiej prawicy, że ruch MAGA, jakkolwiek cały czas stojący za Donaldem Trumpem, przestał być jednorodny.

Donald Trump, a little bit about the attack on Iran.

Więc widać, że ta izolacjonistyczna prawica może stać się bardzo ważnym ruchem politycznym i ona niekoniecznie jest zadowolona z tego, co robi Donald Trump w kontekście ranu.

Więc może dojść do tego, że MAGA przestanie być, nie wiem czy przed wyborami połówkowymi, ale na pewno przed prezydenckimi 2028 roku, przestanie być jednolitym ruchem, przestanie być ruchem należącym osobiście do Donalda Trumpa, tylko pojawia się krytyka wewnątrz niego, krytyka prezydenta i jego działalności przede wszystkim zagranicznej, zajmowania się tak zwanymi zagranicznymi wojnami, które obiecał zakończyć.

I to jest coś, co należy obserwować, bo to trochę wywraca stolik także dla europejskiej prawicy, bo europejska prawica bardzo mocno układała się z tym ruchem MAGA, tym Viktor Orbán, skupionym blisko prezydenta, w najbliższym otoczeniu samego Donalda Trumpa, natomiast może się okazać, że są siły na prawicy, o których nie śniło się tej europejskiej prawicy, z którymi należy się liczyć, że to mogą być osoby, które zdobią nam wkrótce rząd dusz po tej prawej stronie

Pamiętajmy, że to są izolacjaniści, więc oni będą chcieli naprawdę, żeby skupić się na Stanach Zjednoczonych i żeby zrealizować to hasło America First, które Donald Trump obiecywał, a to do jego realizacji jest już różnie oceniane.

Może się okazać, że za jakiś czas bycie MAGA wcale nie będzie byciem jednoznacznie stojącym za Donaldem Trumpem.

I Donald Trump trochę sobie sam na to zasłużył takimi działaniami właśnie jak na przykład wojna z Iranem.

No i Donald Trump uwielbia chwalić się, że wygrywa wszystko, ale też można powiedzieć, że tak naprawdę nie wygrywa nic.

Wydaje mi się, że tak, bo to jest sprawa, którą obiecał mu Benjamin Netanyahu, jak donosił New York Times, Benjamin Netanyahu przyjechał z wielką prezentacją do Białego Domu i obiecał Donaldowi Trumpowi, że zadzieje się dziejowa sprawiedliwość.

Pamiętajmy, że Donald Trump chciał przejść do historii jako prezydent pokoju i chciał zakończyć, wykończyć właściwie

Pamiętajmy o kryzysie zakładników, który kosztował, podtrzymywanych przez irajskich rewolucjonistów, który kosztował Jimmy'ego Cartera prezydenturę, to Donald Trump chciał, żeby tej sprawiedliwości stało się zadość.

I Donald Trump chciał, żeby Stany Zjednoczone nie były przegrywem.

Pamiętajmy, że Donald Trump jest człowiekiem, który czerpie wizje z świata czy wiedzę o świecie właśnie z tego, co obejrzy w telewizji.

Donald Trump przeszedłby do historii jako ten prezydent, który nie bał się skonfrontować z Iranem i koniec końców ten Iran pokonał.

Tak mu prawdopodobnie obiecał Benjamin Netanyahu, który nawiasem mówiąc nawiązał chyba wszystkich amerykańskich prezydentów od George'a Busha juniora, żeby zaatakować Iran i dopiero Donald Trump się na to zdecydował.

Natomiast w tej chwili sprawa jest zawieszona, nierozwiązana i bardzo dużo wskazuje na to, że nie wywalczy wcale więcej niż uzyskał Barack Obama w swoim porozumieniu jądrowym z Iranem, który Donald Trump wypowiedział i rozpoczął kafanie maksymalnej presji na Teheran.

To jest też sprawa, która podzieliła to najbliższe otoczenie Donalda Trumpa, bo tam nie ma przecież zgody w tej kwestii.

To się wydaje taka decyzja, którą Donald Trump podjął, żeby, jak to napisał wcześniej, nie zadawać śmierci cywilizacji.

Ta aktualna jego działanie ma być przedłużeniem możliwości negocjacji, przedłużeniem tego, że wszystkie opcje są na stole i że być może uda się osiągnąć takie porozumienie, które Donald Trump będzie mógł przedstawić jako swoje zwycięstwo.

I tak naprawdę nie chodzi o to, co właściwie Stany Zjednoczone uzyskają, ale czy uzyskają coś, czy Amerykanie będą w stanie uwierzyć, że Donald Trump to wygrał i że to jest lepszy rezultat niż ten, z którym zaczynał wojnę w Iranie.

Pamiętajmy, że to Donaldowi Trumpowi się spieszy.

Donald Trump ma kilka takich czerwonych linii, które trudno przekroczyć, jak planowana na maj wizyta w Chinach, czy letnia kampania do kongresu.

Uwierz Donaldowi Trumpowi, że wie co robi.

Według senderzy CNN 68% Amerykanów uważało, że Donald Trump nie ma planu jeśli chodzi o Iran i faktycznie przez długi czas Donald Trump w ogóle nie wyjaśnił swoim wyborcom dlaczego zaatakował Iran.

Natomiast w tych tygodniach poprzedniających tam pojawiało się bardzo wiele różnych innych uzasadnień, co do których Donald Trump już nie wracał.

Pod tym względem Donald Trump nie potrafił zbudować tzw.

Amerykanie średnio wierzyli w to, że faktycznie to zagrożenie jądrowe jest tak szybkie i tak nieuchronne, że Donald Trump nie mógł czekać dłużej.

I pod tym względem Donald Trump właśnie nie jest oceniany jako osoba, która wie co robi, wie jak stamtąd wyjść i że potrafi z tego się wycofać bez dalszych strat dla Stanów Zjednoczonych.

No tak, Donald Trump lubi działać pod wpływem chwili chyba w każdej sytuacji, nawet najprostszej.

Zastanawiam się, co pani zobaczyła na tej grafice, którą Donald Trump udostępnił.

Donald Trump już kiedyś publikował siebie przerobionego na papierze przy okazji konklawę.

Co więcej, byli też amerykańscy żołnierze unoszący się na chmurze, była osoba, która składała ręce do modlitwy, więc trudno to było interpretować jako ukazanie lekarza, jak powiedział później Donald Trump.

Natomiast wydaje mi się, że to tłumaczenie i potem to skasowanie tej grafiki to jest ten moment, kiedy Donald Trump przestraszył się.

Przedstawienie się jako Jezus to już jest krok za daleko także dla ewangelikalnych wyborców Donalda Trumpa.

Donald Trump myślę, że tego nie przewidział, bo myślał, że wybiorą jego.

Donald Trump bardzo mocno angażował się w to, żeby dotrzeć do wyborców, do chrześcijan, do chrześcijańskich nacjonalistów również.

No i teraz jedna grafika mogła to przekreślić, więc on nie mógł sobie na to pozwolić, stąd decydowało się na szybkie działanie, szybkie usunięcie tej grafiki i pokazanie, że właściwie nie wiadomo o co chodzi, bo to tylko fake news media mówiły, że to chodziło o to, że to był ich resurs, a tak naprawdę to był Donald Trump jako lekarz.

No tak, grafikę usunął, teraz i tak wszyscy o niej mówią, no bo przecież w internecie nic nie ginie, ale może to jest dobry moment, żeby w ogóle zapytać o podejście Donalda Trumpa do religii, no bo oprócz tego, że on jest ignorantem w tej kwestii, bo przecież kiedyś próbował nieporadnie cytować fragmenty Biblii, to my chyba niewiele do tej pory mówiliśmy o tym, co Donald Trump sądzi o Kościele i o samym papieżu już trochę wiemy, no bo ostatnio się odpalił w tym temacie.

Mam wrażenie, że Donald Trump cały czas mówi, że jest chrześcijańskim prezydentem, a nie pokazuje się w kościele.

Nie mamy za wiele zdjęć Donalda Trumpa w kościele, więc to też nie ma takiego jasnej jego przynależności do konkretnego nurku protestanckiego, jeśli chodzi o samego prezydenta.

W co wierzy Donald Trump?

Donaldowi Trumpowi bardzo bliska jest taka teologia sukcesu, teologia dobrobytu, gdzie widocznymi znakami Bożego błogosławieństwa ma być dobrobyt materialny, czyli im ktoś jest bogatszy, tym jest bardziej zasłużony u Boga, tym bardziej Bóg mu błogosławi, no bo oczywiście wpisuje się to w jego styl życia i w to, że on może czuć się właśnie błogosławiony przez Boga.

Pamiętajmy, że za Donaldem Trumpem stoi bardzo silny ruch taki mesjański od momentu ataku na jego życie w Butler w Pensylwanii podczas kampanii prezydenckiej 2024 roku.

Ten moment, kiedy Donald Trump trudem uniknął śmierci, to był też moment, kiedy Amerykanie zaczęli wierzyć, przynajmniej duża część wyborców chrześcijańskich zaczęło wierzyć, że Donald Trump został uratowany przez Boga, dlatego że ma jakąś misję do dopełnienia.

Dlatego Donald Trump jest prezentowany właśnie jako taki boży pomazaniec, co było wielokrotnie przywoływane.

Więc tutaj za Donaldem Trumpem w oczach bardzo wielu wyborców stoją siły nadprzyrodzone.

No i Donald Trump to wykorzystuje w swojej polityce, w swojej walce politycznej, w uzasadnianiu swoich decyzji, że wszystko co robi, to robi motywowany tym nadnaturalnym działaniem.

Zagłosowało na Donalda Trumpa 60% katolików, na Kamalę Harris niespełna 40%, więc to też pokazuje, że ta narracja

Trafia do nich też to, co Donald Trump mówi o aborcie, o takich tematach światopoglądowych, które są bliskie wielu chrześcijanom.

Donald Trump jako Mesjasz ostatnio pozwolił sobie na taką bardzo otwartą krytykę w stronę papieża.

Natomiast czy Donald Trump poszedł na wojnę z papieżem Leonem?

I tym liderem oczywiście w optyce samego prezydenta może być wyłącznie Donald Trump.

I wydaje się, że Donald Trump chce powiedzieć, że to zdecydowanie on i traktuje papieża Leona jako swojego politycznego przeciwnika, co jest ciekawe, bo przecież sam papież Leon wyraźnie powiedział, że on nie jest politykiem, on się nie będzie wypowiadał jako polityk, tylko będzie wypowiadał się w kontekście Ewangelii, w kontekście tego,

Więc pod tym względem ze strony papieża Leona nie ma takiego zagrożenia płynącego pod adresem Donalda Trumpa, chociaż powiedział, że nie boi się jego administracji.

Więc Donald Trump widzi w nim swojego rywala, ale głównie dlatego, że ocena moralna papieża może różnić się, polityki Donalda Trumpa, może różnić się wobec tej oceny moralnej, którą proponuje amerykański prezydent.

Donald Trump mówi, że Bóg stoi po stronie silniejszych, że za tymi wszystkimi jego działaniami stoi Bóg, siła nadprzyrodzona, a papież Leon mówi, że niekoniecznie, że są inne zasady moralne wynikające z Biblii, którymi należy się kierować.

No i to dla Donalda Trumpa nie działa dobrze, to rodzi w nim frustrację, no i postanowił zaatakować papieża między innymi właśnie przez stanowisko Leona wobec Wojdy w Iranie.

Którą Donald Trump przedstawia jako niemal świętą wojnę.

No i to nie spodobało się Donaldowi Trumpowi, stąd ten taki bezpardonowy atak, odparty bardzo mocno przeciwko papieżowi.

No i Donald Trump mówi, że nie przeprosi papieża, chociaż znając Donalda Trumpa i jego zmienność decyzji, może za miesiąc lub dwa powiedzieć, że papież Leon jest jego najlepszym przyjacielem.

Pennsylvania, Michigan, Wisconsin, Nevada, tam są znaczące ośrodki katolików, więc nie można z tymi katolickimi wyborcami zadzierać i liczyć na to, że pominą to, co Donald Trump mówił na temat papieża.

No tak, zobaczymy co Donald Trump jeszcze powie o papieżu, zobaczymy jakie podejmie decyzje w sprawie Bliskiego Wschodu.

Być może również o Donaldzie Trumpie, bo dzieje się, jak widzicie, bardzo dużo.