Mentionsy

myERP - Porozmawiajmy o cyfryzacji
myERP - Porozmawiajmy o cyfryzacji
19.03.2026 12:31

170- CYFRYZACJA w BIZNESIE - Polski ERP kontra zachodni giganci: Kto wygrywa? | Artur Kryzan

Czy polski system ERP może skutecznie konkurować z rozwiązaniami globalnych korporacji? W tym odcinku podcastu CYFRYZACJA w BIZNESIE gościmy Artura Kryzana, Szefa marketingu i rozwoju produktu w Graffiti.ERP. Rozmawiamy o tym, jak rodzime oprogramowanie wygrywa elastycznością i dlaczego "lojalność" klientów w tej branży to rzadkość, którą warto pielęgnować.Artur, łącząc perspektywę marketera ze światem IT, opowiada o kulisach powstawania nowych produktów: narzędzia ETL - Gravity Integration oraz nowoczesnego systemu WMS - Wektor. Poruszamy temat wiecznego konfliktu między marketingiem a inżynierią w kontekście wdrażania AI, a także wyzwań związanych z projektowaniem User Experience (UX) w aplikacjach przemysłowych. Dowiesz się również, dlaczego czasem lepiej zrezygnować z trójwymiarowych interfejsów na rzecz czytelności w przeglądarce i jak wygląda przyszłość polskiego rynku ERP.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Graffiti"

Szef marketingu i rozwoju produktu w firmie Graffiti, Artur Kryzan.

Mamy fajny temat, bo ja osobiście zaczynałem w Graffiti i to było, Jezus, 12 lat temu.

Szukałem dla siebie miejsca i w związku z tym, że mieszkałem w Poznaniu, różne opcje otwierały się dla mnie, ale w Warszawie, a tutaj pojawiła się taka propozycja właśnie ze strony Graffiti, ze strony poznańskiego producenta ERP.

I postawiłem sobie te opcje, które miałem na stole, spotkałem się z zarządem Graffiti, porozmawialiśmy o tym, jak oni to widzą.

I to warto podkreślić, to graffiti jest polskim produktem.

Graffiti jest ponad 20 lat, tak.

Przez mój okres bytności w graffiti, czyli tak jak już wspomniałeś, niecałe 4 lata, mogę ich policzyć na palcach jednej ręki, natomiast fajnych, skutecznych, nowych wdrożeń jest wiele, wiele więcej.

Mamy coraz więcej dużych systemów, te wdrożenia są też coraz droższe, ale zastanawiam się, jak faktycznie graffiti jest odbierane, bo tu będę cały czas podkreślał, jest to polski produkt.

Ja uważam, że firma i system taki, jaki jest graffiti, jest mocno elastyczny.

To i opracowując nową strategię dla marki Graffiti właśnie na elastyczności, zgodnie też z tym co opowiadali mi moi koledzy z wdrożeń, na to postanowiliśmy postawić najmocniej.

My też możemy to zrobić, ale dla wielu firm, które wdrażają pierwszy system ERP albo wychodzą z bardzo prostego systemu Legacy, bo to są głównie klienci Graffiti, chociaż są to już duże przedsiębiorstwa,

No graffiti ma coś, co będę całe życie po prostu pamiętał.

Czy jesteś w stanie nam trochę opowiedzieć, w którą stronę dzisiaj idzie graffiti?

I tak samo jak wspomniałeś o builderze, tak do mnie już spływają użycia Graffiti od naszych klientów.

I produkt ten jest o tyle wdzięczny, że my oczywiście zebraliśmy case study, wykorzystując to, co mamy, jest to nasza wielka przewaga, że byliśmy najpierw w stanie stworzyć case study z naszymi klientami, którzy od lat korzystają z graffiti.

Ale Graffiti nie jest związane z jednym systemem ERP.

Graffiti Integration działa tak naprawdę z każdym systemem ERP na rynku, jeśli jesteś w stanie sobie to odpowiednio oprogramować.

Dlatego, że my Graffiti Integration udostępniamy tak naprawdę za darmo.

Natomiast myślę, że w momencie, w którym zaczniesz budować taką architekturę oprogramowania IT w swojej firmie bazując na Graffiti,

To nie będziesz chciał wyjść, bo ja widzę po naszych klientach graffiti, że to po prostu działa i mogę tylko zachęcić do przetestowania.

Ja się z tym zetknąłem chociażby przy Graffiti, o czym rozmawialiśmy.

No to to powie nam rynek, ale na pewno jest to też pierwsza zajawka takiego naszego nowego języka projektowego, nowego UI, który będziemy chcieli też włożyć do Graffiti.

Po pierwsze widzę bardzo duży entuzjazm po stronie ekipy programistycznej Graffiti.

Moje ostatnie pytanie, to gdzie Ty widzisz graffitis właśnie za kolejne 20 lat?

Mam nadzieję i wierzę w to bardzo mocno, opierając tę wiarę na ludziach, którzy u nas pracują, że przede wszystkim graffiti ciągle będzie, że my nie jesteśmy w stanie na poziomie zasobów ludzkich ani finansów konkurować z wielkimi zachodnimi koncernami.

Graffiti ze stanem rodzimego biznesu, bo my z nowymi produktami możemy próbować wyjść na zachód, możemy próbować wyjść na wschód.