Mentionsy

dziewczyńskie wakajki
dziewczyńskie wakajki
11.12.2025 09:53

09. Nasze umilacze na jesień i zimę 

Grudniowy odcinek specjalny!


Napełnijcie swój kubeczek razem z nami - ulubionym ciepłym napojem, a potem wewnętrzny kubeczek umilaczami, które osładzały nam ostatnie tygodnie - te trochę bardziej szare i szalone. Dzielimy się z Wami naszymi przemyśleniami i po prostu miłymi rzeczami - na luzie, masełkowo. Jak przyjaciółki z przyjaciółkami ✨


Znajdź nas na instagramie

@dziewczynskiewakajki

@omg.joga

@kasiazjc


Buziaki

Ola i Kasia

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Grudzień"

I w sumie i listopad i grudzień takie są, że

Ale no bardzo się z Tobą utożsamiam, bo grudzień to jest mój ukochany miesiąc chyba w roku, mimo że wiadomo, że uwielbiam lato i tą taką energię życiową, którą się ma.

Stało się coś naprawdę wielkiego i spełniłyśmy to marzenie, strasznie mnie to ekscytuje i nie spodziewałam się, jednocześnie chciałam, a z drugiej strony nie spodziewałam się, że będę ten grudzień podsumowywać z tym, że jesteśmy po prostu podcasterkami Kasia.

Tworzymy podcast, który same chciałybyśmy, żeby ktoś nas zaprosił, więc dzisiaj o umilaczach, bo tak jak w sumie mówiłyśmy, grudzień i listopad są takimi miesiącami, które mogą sprawić, że gdzieś tam... Często się mówi, że to jest po prostu czas takiej pluchy, takiego ciemno cały czas, jakby nie chce się w ogóle nic robić i tak dalej.

I super, i właśnie wydaje mi się, że to jest to, żeby, bo to też jest tak trochę po świętach, tutaj jest takie, Grudzień jest taki często w jakiś sposób magiczny, tu prezenty, tutaj światełka i tutaj nagle w styczniu, dobra, ściągamy wszystko.

No i super, ja myślę, że ogólnie jeżeli chodzi o takie miłe rzeczy, to też grudzień to jest pieczenie, tylko pieczenie bez presji, nie takie, że dobra czas odwalić 15 serników przed świętami, bo musimy dać babci, musimy dać cioci, musimy coś tam, musimy to utrzymać na stole, musimy...

Więc myślę, że grudzień to jest też taki fajny czas, że jeżeli gdzieś był na przykład u mnie, myślę, że mogę to nazwać trochę strachem przed wypiekami, przed jakimiś takimi słodkościami i tak dalej.

Ale myślę, że właśnie to takie oswajanie się z wypiekami też jest fajne dlatego, że grudzień jest właśnie to po pierwsze taki cosy, a po drugie to jest jednak miesiąc... W którym kalorie się nie liczą.

Myślę, że knedlami możemy zakończyć ten odcinek, bo to piękne, miłe i ciepłe zakończenie, bo nie oszukujmy się, tak jak mówiłyśmy, grudzień i listopad to też są miesiące jadzonka, więc ważne, żeby były dobre dla brzuszka i dobre dla duszy, więc będziemy czekać na przyszły rok na knedle.